Witam,jestem związana z moim facetem od niecale p1,5roku. w tym czasie tylko jeden raz spotkałam się z Jego dziecmi on jest z Krakowa ja z Bielska.co robic?
Podobne tematy
Co to za dzieci? Duże? Małe?
A facet? Rozwodnik czy co??
Napisałas tak, ze nic nie wiadomo - a pytasz, co robić...
sorki ,dzici maja 11l i10 .On bedzie mial sprawe rozwodowa ,ja jestem po rozwodzie ,mam dwoje dzieci w podobnym wiku do jego dzieci.Wiem ,ze bardzo mnie kocha ale nie rozumie czasem jego zachowania.On jest dobrym ojcem dzieci bardzo go kochaja ale ja mam wrazenie ze on nie chce zebym z nimi miala kontakt
Półtora roku, jakby nie patrzeć, to jednak jest sporo czasu... . Zastanawiam się (jeśli mogę spytać), jak często się spotykacie, w końcu dzieli Was odległość. Może On jeszcze nie jest gotowy na to spotkanie... . A to by znaczyło, że nie jest pewien swoich uczuć i, że wyrażę się staromodnie, zamiarów. Próbowałaś z Nim o tym rozmawiać, tak szczerze?
tak probowalam nie raz z nim o tym rozmawiac,twierdzi ,ze nie ma problemu,juz raz pojechalam z moim synkiem do niego jak byly jego dzieci,troszke bylam spieta,moje dzieci maja z nim swietny kontakt,jego sie wstydzily ,nie dziwie sie.ostatnio mi powiedzial ze oni sa zamknieci ,ze tylko razem sie bawia,ze trudno do nich dotrzec ,zemoze mi sie to uda ale jak jak ja nie mam okazji.widujemy sie raz w mies,ostatnio przez lato co dwa tyg.nie wiem co robic,kocham go i wiem ,ze on tez mnie ale on sie caly czas tak jakby boi,mial tez przeprawy z ta swoja byla ten syn nie chce z nia mieszkac ,chce byc z nim ,a ja tak bardzo chcialabym zlapac z nimi kontakt
Piszesz, że widujecie się raz w miesiącu... . To w sumie, te półtora roku, to wcale nie długo. Może rzeczywiście on jeszcze nie jest gotowy na jakieś deklaracje. Poza tym, moim zdaniem, powinnaś zrozumieć, że On ma trudną sytuację: jak piszesz, Syn nie chce mieszkać z matką, a z Nim. Czyli - on jest teraz Jego jedynym autorytetem. Wiesz, Facet po prostu boi się ten autorytet utracić. I ja Mu się nie dziwię... . Z drugiej strony, na pewno chce być z Tobą... . Może jeszcze jest za wcześnie na takie wspólne, rodzinne spotkania. On prawdopodobnie instynktownie wyczuwa, że Syn jeszcze nie jest na to gotowy. Myślę, że powinnaś uzbroić się w cierpliwość.
hm,no tak też może byc ,wydaje mi sie ,ze on chce dobrze i dla dzieci i dla nas ,tylko to takie trudne jest;-(
porozmawiaj z nim, powiedz o co Ci chodzi. raz na msc przez poltora roku hm wychodzi kolo 15 spotkan, malutko.
czeka mnie rozmowa w ten week;-) ,tak wiem niby mało spotkań ale to też wygląda tak ,ze podczas lata widzimy sie co dwa tyg. hm tak było zeszłego roku,było parę razy tak ,że zostawał u mnie na parę dni jak nie pracował wtedy ja szłam do pracy ,a On siedział z moimi dziećmi,nie wiem wczoraj mi napisał,ze nie chce teraz zaczynac bo boi się,że Ona to wykorzysta przeciw Niemu ,za mies. ma pierwszą sprawę rozwodową.Jest mi czasem tak bardzo przykro:-(((.Pozdrawiam
asaguarela
Na razie czysta sympatia
Wiek: 33
Zarejestrowany: 2011-08-13
Posty: 22
E-mail
koniec :-( mój związek właśnie się skończył ,sama sobie nie poradzę
Witam,właśnie wczoraj napisałam facetowi ,że nie chcę Go znać,że ostatni raz zrobił ze mnie idiotkę.(związek na odległość)Miały być piękne święta no i są takie ,że nie wiem co ze sobą zrobić.A dlatego napisałam ,bo On nie chciał odebrać telefonu,miał przyjechać na święta i od piątku przestał się odzywać,duzo by tu mówić bo za duzo pisania ale jak można tak się zachować,On tak się zachowuje za każdym razem jak jest jakiś problem,poprostu się przestaje odzywać ,ja wiem ,że mnie kocha ,chociaż teraz zastanawiam się czy aby napewno. Dodam ,że byliśmy razem 1,5r ja mam dwoje dzieci On też zawsze to ja walczyłam o Nas ale już nie mam siły ,wiem ,że przez to nawet chyba mam stany depresyjne ,jak mam sobie poradzić?wiem,że ból kiedyś minie ale kiedy?Wiem ,że telefon włonczył bo dostałam raport i wiem ,że się nie odezwie .Są dwa powody dla których mógłsię tak zachować albo przyszły dzieci na Swięta bo Jego była robi takie akcje i nie raz Nam pokrzyzowała planydodam ,że jest dobrym ojcem ,dzieci Go bardzo kochają albo miał problem z kasą bo pracuje tak ,że nie zawsze ma płacone na czas na dodatek alimenty no i w ogóle lekko nie jest ale On tak robi ,że boi się tak jakby mojej reakcji ,bo znowu nie wyszło.Rozmawialiśmy w czwartek i powiedział ,że przyjedzie a wczoraj poprostu zamilkł.Mam dość...
Online