Witam. Jestem w związku z kobietą młodszą od siebie o 3 lata. Jesteśmy ze sobą od dwóch miesięcy. Nie kochaliśmy się jeszcze fizycznie, poznajemy się dopiero. Kilka razy bawiliśmy się w grę wstępną, było cudownie, wiem, że jej było dobrze, ja również nie narzekałem chociaż starałem się ją zaspokoić. Moja kobieta jest ciepła uczuciowo, wyraża mi te uczucia słowami, lecz bywa tak, że nie ma ochoty się całować i bawić erotycznie kilka dni pod rząd. Na dotyk też wtedy nie reaguje specjalnie, chociaż nie sprzeciwia się. Czuje się trochę zawiedziony, bo nie wiem czy ja robię coś źle czy po prostu ona taka jest. Z tego co mówiła były jej chłopak zarzucał jej "suchość" i na każdym kroku powtarzał jej że nie potrafi okazywać uczuć. Jakieś rady? Gdy próbuje się z nią całować mówi: nie mam ochoty dziś lub coś w ten deseń. Nie chce żeby było tak że ja będę tym jej "podwładnym" i będzie dyktowała kiedy będzie dla mnie czuła. Jeżeli chodzi o przytulanie to okazuje mi te ciepło i to nawet bardzo.
Myślę że zrozumieliście ten mój skomplikowany monolog. Pozdrawiam i dziękuje.
Krzysiek.