Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem

Żyjemy w takich czasach, gdzie liczba singli jest wysoka. Jedni są singlami z wyboru, a inni z powodów takich jak na przykład nieskuteczne poszukiwanie. Chciałabym się zatrzymać na tej drugiej grupie. Chętnie poczytam co macie na ten temat do powiedzenia, a mianowicie: jakie jest Wasze zdanie na potrzebę bliskości drugiej osoby dla takiego singla? Czy nawiązywanie kontaktu/relacji zaczynając od bliskości (nie mam na myśli seksu, tylko przytulanie, obejmowanie się, całowanie) jest czymś złym? Czy rozpoczynając kontakt w ten sposób (nie będąc jeszcze w związku z tą osobą, ale spotykając się, poznając, rozmawiając) istnieje szansa, że przerodzi się on w coś wartościowego, poważniejszego? Czy fundamentem przy pierwszym etapie znajomości powinna być tylko i wyłącznie rozmowa?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem

Osobiscie nie wyobrazam sobie, zebym mogla przytulic sie do osoby, ktorej nie lubie. A wiec najpierw muszęją polubić.

Czulabym się baaaardzo niezrecznie gdyby facet chcial mnie przytulac na zbyt wczeanym etapie znajomosci.

To juz seks byłby mniej stresujacy big_smile

3

Odp: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem

Mnie tego przytulania, całowania i obejmowania w młodości bardzo brakowało, więc byłbym jak najbardziej za... Gdyby się dało czas cofnąć. Chociaż... Eeee tam... Znowu się do matury uczyć ? Nie ! Przeboleję to ! Nie chcę się cofać big_smile

4

Odp: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem

Myślę, że się da. Zależy jakie dwie osoby na siebie trafią, co im akurat w tym momencie jest potrzebne, jak do tego podchodzą. Jedyny problem jaki w tym widzę to to, że taka bliskość przywiązuje i uzależnia i potem jeżeli nie ma w tym uczuć, bo one się nie pojawiają, to ciężko się z takiego układu wyplątać.

5

Odp: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem

Nie myślę o osobie, której się nie lubi. Jak rozpoczynamy się z kimś spotykać, to nie robimy raczej tego w przypadku, gdy kogoś nie darzymy sympatią. Uważasz, że bardziej intymne jest przytulanie się niż seks?


Iceni napisał/a:

Osobiscie nie wyobrazam sobie, zebym mogla przytulic sie do osoby, ktorej nie lubie. A wiec najpierw muszęją polubić.

Czulabym się baaaardzo niezrecznie gdyby facet chcial mnie przytulac na zbyt wczeanym etapie znajomosci.

To juz seks byłby mniej stresujacy big_smile

6

Odp: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem

Tak, to prawda taka, bliskość w jakimś stopniu przywiązuje. Choć jestem zdania, że to zależy od wielu czynników. Między innymi od tego jakie każdy z nas ma zapotrzebowanie na te zbliżenia. Bo zastanawiające jest to, że wówczas takie dwie osoby zachowują się jak para, a parą tak na prawdę oficjalnie nie są.


Lady Loka napisał/a:

Myślę, że się da. Zależy jakie dwie osoby na siebie trafią, co im akurat w tym momencie jest potrzebne, jak do tego podchodzą. Jedyny problem jaki w tym widzę to to, że taka bliskość przywiązuje i uzależnia i potem jeżeli nie ma w tym uczuć, bo one się nie pojawiają, to ciężko się z takiego układu wyplątać.

7

Odp: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem
1988ona napisał/a:

Czy nawiązywanie kontaktu/relacji zaczynając od bliskości (nie mam na myśli seksu, tylko przytulanie, obejmowanie się, całowanie) jest czymś złym?

Nie jest złym, absolutnie. Nawet podawanie dłoni jest takim szczątkowym kontaktem fizycznym.
Jeśli dwoje ludzi się akceptuje fizycznie, dotyk jednego i drugiego nie spina, nie mierzi, nie odrzuca, to mogą to eskalować.
Serce prawdę powie -- czy czuć dobrze, czy źle.
Rozum niekoniecznie prawdę mówi.


Czy rozpoczynając kontakt w ten sposób (nie będąc jeszcze w związku z tą osobą, ale spotykając się, poznając, rozmawiając) istnieje szansa, że przerodzi się on w coś wartościowego, poważniejszego? Czy fundamentem przy pierwszym etapie znajomości powinna być tylko i wyłącznie rozmowa?

Można też zacząć od seksu... To nie ironia tylko prawda.
Liczy się to jak bardzo tę osobę poznasz z biegiem lat.

8 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-06-20 16:36:43)

Odp: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem
1988ona napisał/a:

Uważasz, że bardziej intymne jest przytulanie się niż seks?

Dla mnie tak. Tzn na poczatkowym etapie znajomości.
Przytulanie się to jak pokazanie brzucha - swojej "miękkosci". Seks jest bardziej instynktowny, hormony, podniecenie robia swoje tongue

No ale moje podejscie do bliskosci nie jest calkiem zdrowe ;P

9

Odp: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem
1988ona napisał/a:

Nie myślę o osobie, której się nie lubi. Jak rozpoczynamy się z kimś spotykać, to nie robimy raczej tego w przypadku, gdy kogoś nie darzymy sympatią. Uważasz, że bardziej intymne jest przytulanie się niż seks?

Przytulanie zahacza o wyrażanie swoich uczuć, seks paradoksalnie niekoniecznie smile

Obejmowanie, przytulanie, całowanie itp. przychodzi samo, naturalnie, z czasem.

10 Ostatnio edytowany przez MrSpock (2017-06-20 17:35:06)

Odp: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem

Seks od razu odpada, bo to nie jest miłość, tylko to samo co robią zwierzęta. Żeby się trochę polubić, trzeba znać dobrze drugą osobą przynajmniej dwa miesiące. Wtedy można się przytulić, pocałować, chodzić trzymając się za ręce i w ten sposób przez kilka miesięcy bez seksu! Bo to jest próba i może się okazać po kilku miesiącach że się nie uda.

Seks tantryczny może być wyrażaniem uczuć, ale mało kto to potrafi.

Po numerze jaki mi wykręciła ostatnia dziewczyna, której pomagałem całym sercem a potraktowała mnie jak świnię, już bym nie mógł dotykać żadnej dziewczyny. Brzydzą mnie. Nawet ręki nie podaję koleżance na uczelni.

11 Ostatnio edytowany przez bezkres (2017-06-21 18:00:42)

Odp: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem
Iceni napisał/a:
1988ona napisał/a:

Uważasz, że bardziej intymne jest przytulanie się niż seks?

Dla mnie tak. Tzn na poczatkowym etapie znajomości.
Przytulanie się to jak pokazanie brzucha - swojej "miękkosci". Seks jest bardziej instynktowny, hormony, podniecenie robia swoje tongue

No ale moje podejscie do bliskosci nie jest calkiem zdrowe ;P

Zgadzam się z Iceni w 100%. Dobrze wiedzieć, że nie tylko ja tak mam tongue

12

Odp: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem

Są osoby, które są bardzo otwarte i taki kontakt inicjują od samego początku. Jak trafią na kogoś równie otwartego to ok. Ja jednak nie lubię na początku znajomości zbytniej bliskości, jest to dla mnie zbyt krępujące.

13

Odp: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem

Nie ma jednej właściwej metody. Można zacząć od długich, pasjonujących rozmów, a potem wyjdzie z tego "białe małżeństwo". Można zacząć od seksu i okaże się, że poza seksem nic dwójki ludzi nie łączy. Albo od jednego można płynnie przejść do drugiego i nagle pasuje wszystko. Można zacząć od wszystkiego na raz i to też niczego nie gwarantuje ani w niczym nie przeszkadza. Myślę, że jeśli dwoje ludzi się rozumie, dąży w tym samym kierunku, jest chemia i więź, to nie ma większego znaczenia, od czego zaczęli - skończą w związku. A jak ludzie są niedopasowani, to choćby podążali krok w krok za idealnym wzorcem związku, to co najwyżej będą się bawić w teatr a nie budować relację.

Z tego wynika, że można zacząć i od przytulanek. Choć faktycznie, o ile niektórzy potrafią uprawiać przygodny seks, to nie znam nikogo, kto by uprawiał przygodne przytulanki wink Do tego chyba jednak trzeba się trochę wcześniej poznać i polubić.

14

Odp: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem

Dziękuję za odpowiedź.

Dla mnie z kolei bardziej intymnym przeżyciem jest seks. Nagość i intymność totalna.
Przytulanie i całowanie na początku znajomości może wynikać z potrzeb bliskości obojga lub jednej z osób. I jest ona spowodowana różnymi czynnikami: np. brakiem uczuć i bliskości w dzieciństwie, odrzucenie w dorosłym życiu. Powodów może być wiele.


ruda102 napisał/a:

Nie ma jednej właściwej metody. Można zacząć od długich, pasjonujących rozmów, a potem wyjdzie z tego "białe małżeństwo". Można zacząć od seksu i okaże się, że poza seksem nic dwójki ludzi nie łączy. Albo od jednego można płynnie przejść do drugiego i nagle pasuje wszystko. Można zacząć od wszystkiego na raz i to też niczego nie gwarantuje ani w niczym nie przeszkadza. Myślę, że jeśli dwoje ludzi się rozumie, dąży w tym samym kierunku, jest chemia i więź, to nie ma większego znaczenia, od czego zaczęli - skończą w związku. A jak ludzie są niedopasowani, to choćby podążali krok w krok za idealnym wzorcem związku, to co najwyżej będą się bawić w teatr a nie budować relację.

Z tego wynika, że można zacząć i od przytulanek. Choć faktycznie, o ile niektórzy potrafią uprawiać przygodny seks, to nie znam nikogo, kto by uprawiał przygodne przytulanki wink Do tego chyba jednak trzeba się trochę wcześniej poznać i polubić.

15 Ostatnio edytowany przez Iceni (2017-06-22 12:22:27)

Odp: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem

Dla mnie seks a bliskosc z innym czlowiekiem to zupelnie dwie rozne sprawy.

Seks to seks. To erotyka, pozadanie,  intymnosc, milosc zmyslowa.

Bliskosc zas to empatia i poczucie wiezi duchowej. 

I ten rodzaj bliskosci moge odczuwac do roznych osob, w zupelnym oderwaniu od seksualnosci. Przytulam moje dziecko, przytulalam kiedys moje przyjaciolki, czasem kiedy spalysmy razem, (czasem zdarzalo sie ze we cztery w jednym lozku) to przeciez obejmowalysmy sie, przytulaly dla wlasnie samego poczucia bycia razem.
Moge kogos przytulic kiedy jest smutny - glaskac po plecach czy wlosach, ale nie ze wzgledow erotycznych, tylko dlatego, ze taki dotyk zwykle ludzi uspokaja, pociesza, relaksuje.

Albo  przytulanie moze byc wstepem do tworzenia wiezi erotycznej wobec osoby niesmialej lub ostroznej i polaczenia warstwy duchowej z cielesna. To raczej wynika z intencji osoby przytulajacej big_smile

16 Ostatnio edytowany przez Deadpool (2017-06-23 13:13:19)

Odp: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem
1988ona napisał/a:

Żyjemy w takich czasach, gdzie liczba singli jest wysoka. Jedni są singlami z wyboru, a inni z powodów takich jak na przykład nieskuteczne poszukiwanie. Chciałabym się zatrzymać na tej drugiej grupie. Chętnie poczytam co macie na ten temat do powiedzenia, a mianowicie: jakie jest Wasze zdanie na potrzebę bliskości drugiej osoby dla takiego singla? Czy nawiązywanie kontaktu/relacji zaczynając od bliskości (nie mam na myśli seksu, tylko przytulanie, obejmowanie się, całowanie) jest czymś złym? Czy rozpoczynając kontakt w ten sposób (nie będąc jeszcze w związku z tą osobą, ale spotykając się, poznając, rozmawiając) istnieje szansa, że przerodzi się on w coś wartościowego, poważniejszego? Czy fundamentem przy pierwszym etapie znajomości powinna być tylko i wyłącznie rozmowa?

Przytulanie i obejmowanie się to jedne z najlepszych odstresowywaczy, wręcz odlot, osobiście bardzo to lubię. Całowanie i seks to ta sama bajka jak dla mnie. Ale to są 2 różne płaszczyzny mogące występować niezależnie od siebie. Można mieć seks tak po prostu bez uczucia jak jest się odpowiednio nagrzanym, jak rozmawiasz na ten temat z tą osobą i jesteście dla siebie seksualnie atrakcyjni po prostu. Chociaż nie ma nic lepszego jak się w siebie wtulić po ostrej łóżkowej akcyjce.

Ale obie te opcje stają się po jakimś czasie niewydajne jeżeli okaże się że nie macie ze sobą po czym pogadać, jeżeli relacja z czasem się rozpadnie, albo jak nie trzymacie odpowiedniego dystansu żeby się ona utrzymała jeżeli nie gracie na wspólnych falach za bardzo.

1988ona napisał/a:

Dla mnie z kolei bardziej intymnym przeżyciem jest seks. Nagość i intymność totalna.
Przytulanie i całowanie na początku znajomości może wynikać z potrzeb bliskości obojga lub jednej z osób. I jest ona spowodowana różnymi czynnikami: np. brakiem uczuć i bliskości w dzieciństwie, odrzucenie w dorosłym życiu. Powodów może być wiele.

Jednak bardziej intymne jest przytulanie się, fizyczna bliskość głaskanie itp... Ale to chyba kwestia preferencji, komu odpowiada zwierzęcy narwany seks nie traktuje go w kategoriach bliskości. Komu pasuje zmysłowy i delikatny, jest dla niego synonimem największej bliskości.


Są ludzie mający blokady na przytulanie się. Gadałem z wieloma osobami na ten temat i regułą którą zauważyłem są DDA i ludzie urodzeni jako wcześniaki

17 Ostatnio edytowany przez rafal.gomik (2017-06-24 08:54:54)

Odp: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem

Generalnie wazne jest, aby rozumiec swoja role jako kobieta. Jesli dana kobieta bedzie feministyczna, 'wyzwolona', bedzie chciala w zwiazku partnerstwa calkowitego, to niech sie potem nie dziwi ze ma 29-30 lat i dalej jest sama, lub ze ma chwilowe zwiazki, nie ma meza.
Kobiety w dzisiejszych lewackich, wyzwolonych feministycznych czasach musza zrozumiec, ze mezczyzni nie chca takich kobiet jak napisalem powyzej za zone. Malzenstwo czy tez zwiazek maja szanse przerwac na dlugo tylko wtedy, jesli mezczyzna jest glowa zwiazku, a kobieta jest mu ulegla (co nie znaczy, ze jest jego poddaną czy niewolnicą).
Tak chocby mowi Biblia. Mozna nie byc wierzacym, ale mozna spojrzec na cytaty Biblii na temat idealnego zwiazku:

"Żony, bądźcie uległe mężom swoim jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak Chrystus Głową Kościoła, ciała, którego jest Zbawicielem. Ale jak Kościół podlega Chrystusowi, tak i żony mężom swoim we wszystkim". (Ef 5, 22-24)
"Żeby były (młodsze kobiety — D.S.) wstrzemięźliwe, czyste, gospodarne, dobre, mężom swoim uległe, aby Słowu Bożemu ujmy nie przynoszono". (Tt 2,5)
"Podobnie wy, żony, bądźcie uległe mężom swoim, aby, jeśli nawet niektórzy nie są posłuszni Słowu, dzięki postępowaniu kobiet, bez słowa zostali pozyskani … Tak Sara posłuszna była Abrahamowi, nazywając go Panem". (I P 3,1-6)

Nikt nie każe kobietom się sluchac tych cytatow, ale niech potem sie nie dziwia, ze meza nie maja, lub zwiazku z dlugim stazem.
Wg statystyk mezczyzni szukaja wsrod kobiet przede wszystkich troskliwych, opiekunczych, roztaczajacych kobiece cieplo.
Jesli kobieta taka nie jest to po prostu mezczyzna z nia nie wytrzyma na dluzej.

Lewackie ideologie ktorym dzisiaj ogromna czesc kobiet uwierzyla mowia cos zgola innego niz powyzsze cytaty, czy tez niż oczekiwania mezczyzn ktore tez wyzej opisalem.

I jak mowilem: nikt Wam niczego nie zakazuje drogie Panie, ale nie przychodzcie potem z placzem na forum, ze dalej nie macie meza czy dlugoletniego zwiazku.
Mezczyzna z kobietą 'wyzwoloną' nie będzie i tyle

18

Odp: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem
rafal.gomik napisał/a:

Generalnie wazne jest, aby rozumiec swoja role jako kobieta. Jesli dana kobieta bedzie feministyczna, 'wyzwolona', bedzie chciala w zwiazku partnerstwa calkowitego, to niech sie potem nie dziwi ze ma 29-30 lat i dalej jest sama, lub ze ma chwilowe zwiazki, nie ma meza.
Kobiety w dzisiejszych lewackich, wyzwolonych feministycznych czasach musza zrozumiec, ze mezczyzni nie chca takich kobiet jak napisalem powyzej za zone. Malzenstwo czy tez zwiazek maja szanse przerwac na dlugo tylko wtedy, jesli mezczyzna jest glowa zwiazku, a kobieta jest mu ulegla (co nie znaczy, ze jest jego poddaną czy niewolnicą).
Tak chocby mowi Biblia. Mozna nie byc wierzacym, ale mozna spojrzec na cytaty Biblii na temat idealnego zwiazku:

"Żony, bądźcie uległe mężom swoim jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak Chrystus Głową Kościoła, ciała, którego jest Zbawicielem. Ale jak Kościół podlega Chrystusowi, tak i żony mężom swoim we wszystkim". (Ef 5, 22-24)
"Żeby były (młodsze kobiety — D.S.) wstrzemięźliwe, czyste, gospodarne, dobre, mężom swoim uległe, aby Słowu Bożemu ujmy nie przynoszono". (Tt 2,5)
"Podobnie wy, żony, bądźcie uległe mężom swoim, aby, jeśli nawet niektórzy nie są posłuszni Słowu, dzięki postępowaniu kobiet, bez słowa zostali pozyskani … Tak Sara posłuszna była Abrahamowi, nazywając go Panem". (I P 3,1-6)

Nikt nie każe kobietom się sluchac tych cytatow, ale niech potem sie nie dziwia, ze meza nie maja, lub zwiazku z dlugim stazem.
Wg statystyk mezczyzni szukaja wsrod kobiet przede wszystkich troskliwych, opiekunczych, roztaczajacych kobiece cieplo.
Jesli kobieta taka nie jest to po prostu mezczyzna z nia nie wytrzyma na dluzej.

Lewackie ideologie ktorym dzisiaj ogromna czesc kobiet uwierzyla mowia cos zgola innego niz powyzsze cytaty, czy tez niż oczekiwania mezczyzn ktore tez wyzej opisalem.

I jak mowilem: nikt Wam niczego nie zakazuje drogie Panie, ale nie przychodzcie potem z placzem na forum, ze dalej nie macie meza czy dlugoletniego zwiazku.
Mezczyzna z kobietą 'wyzwoloną' nie będzie i tyle

ahahahaa
dzięki za poprawienie humoru z rana big_smile

19

Odp: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem
rafal.gomik napisał/a:

Generalnie wazne jest, aby rozumiec swoja role jako kobieta. Jesli dana kobieta bedzie feministyczna, 'wyzwolona', bedzie chciala w zwiazku partnerstwa calkowitego, to niech sie potem nie dziwi ze ma 29-30 lat i dalej jest sama, lub ze ma chwilowe zwiazki, nie ma meza.
Kobiety w dzisiejszych lewackich, wyzwolonych feministycznych czasach musza zrozumiec, ze mezczyzni nie chca takich kobiet jak napisalem powyzej za zone. Malzenstwo czy tez zwiazek maja szanse przerwac na dlugo tylko wtedy, jesli mezczyzna jest glowa zwiazku, a kobieta jest mu ulegla (co nie znaczy, ze jest jego poddaną czy niewolnicą).
Tak chocby mowi Biblia. Mozna nie byc wierzacym, ale mozna spojrzec na cytaty Biblii na temat idealnego zwiazku:

"Żony, bądźcie uległe mężom swoim jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak Chrystus Głową Kościoła, ciała, którego jest Zbawicielem. Ale jak Kościół podlega Chrystusowi, tak i żony mężom swoim we wszystkim". (Ef 5, 22-24)
"Żeby były (młodsze kobiety — D.S.) wstrzemięźliwe, czyste, gospodarne, dobre, mężom swoim uległe, aby Słowu Bożemu ujmy nie przynoszono". (Tt 2,5)
"Podobnie wy, żony, bądźcie uległe mężom swoim, aby, jeśli nawet niektórzy nie są posłuszni Słowu, dzięki postępowaniu kobiet, bez słowa zostali pozyskani … Tak Sara posłuszna była Abrahamowi, nazywając go Panem". (I P 3,1-6)

Nikt nie każe kobietom się sluchac tych cytatow, ale niech potem sie nie dziwia, ze meza nie maja, lub zwiazku z dlugim stazem.
Wg statystyk mezczyzni szukaja wsrod kobiet przede wszystkich troskliwych, opiekunczych, roztaczajacych kobiece cieplo.
Jesli kobieta taka nie jest to po prostu mezczyzna z nia nie wytrzyma na dluzej.

Lewackie ideologie ktorym dzisiaj ogromna czesc kobiet uwierzyla mowia cos zgola innego niz powyzsze cytaty, czy tez niż oczekiwania mezczyzn ktore tez wyzej opisalem.

I jak mowilem: nikt Wam niczego nie zakazuje drogie Panie, ale nie przychodzcie potem z placzem na forum, ze dalej nie macie meza czy dlugoletniego zwiazku.
Mezczyzna z kobietą 'wyzwoloną' nie będzie i tyle


Wiesz co chłopie, mów za siebie big_smile

20

Odp: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem

Wg mnie - bliskość może być fizyczna - wlasnie to przytulanie, obejmowanie itd., albo emocjonalna - czyli blisko mi do drugiej osoby duchowo - mysle tak jak ona, czuje tak jak ona, jest jakas więz miedzy nami. To drugie jest dużo ważniejsze, uważam, i na tym można budowac. A już wogole tak rozumiana bliskość niewiele ma wspólnego z seksem, to zupełnie inna, ze tak powiem, para kaloszy ..:)

21

Odp: Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem

Dziękuję za wypowiedź.
Nie, nie chcę, dlatego ta sytuacja należy już do przeszłości smile


Benita72 napisał/a:

Wg mnie - bliskość może być fizyczna - wlasnie to przytulanie, obejmowanie itd., albo emocjonalna - czyli blisko mi do drugiej osoby duchowo - mysle tak jak ona, czuje tak jak ona, jest jakas więz miedzy nami. To drugie jest dużo ważniejsze, uważam, i na tym można budowac. A już wogole tak rozumiana bliskość niewiele ma wspólnego z seksem, to zupełnie inna, ze tak powiem, para kaloszy ..:)

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Dzisiejsze czasy, a bliskość z drugim człowiekiem

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024