Dziewczyny, na pewno nie jedna ma taki problem i proszę o pomoc.
Mój mąż niemiłosiernie chrapie, odgłosy wydaje tak głośne, że słychać go piętro niżej.
Od pół roku, nie śpimy razem, jak przychodził wieczór, kładliśmy się razem, ale gdy tylko on zaczynał "odlatywać" i chrapać przy tym to wyganiałam go do innego pokoju. Próbowaliśmy nawet robić w ten sposób, że ja najpierw zasypiałam, ale niestety jego chrapanie budziło mnie w nocy kilka razy. Teraz to nawet od razu idzie do innego pokoju, nawet się nie kładzie, bo wie że i tak po kilku minutach, zmuszony moim kopaniem i szarpaniem będzie musiał "wyemigrować", w konsekwencji ja śpię w łóżku z synkiem- ma 1,5 roku.
Ratunku.
Podobne tematy
Polecam stopery.
Może laryngolog by pomógł? Podobno wiele przypadków chrapania, to kwestia zatkanego nosa bądź innych podobnych zatorów w układzie nosowym ![]()
Lekarz w pierwszej kolejności, ale....... jak to facet pewnie łatwo wygnać nie będzie....
Kupiliśmy w ikei takie poduszki dospania wyprofilowane i o dziwo, jak mąż się położy ładnie na boczku z głową na tej poduszce to nie chrapie.
Stopery niestety nic nie dają, bo on jeszcze normalnie wydaje jakieś wibracje przy chrapaniu, on ostatnio trochę przytył, więc może od tego, nie wiem, mam już tego dość. Widzimy się rano i trochę wieczorem jak przyjdzie z pracy. Jedynie w weekendy trochę dłużej obcujemy bo możemy do późna leżeć, bo na drugi dzień mamy wolne, ale i tak śpimy osobno.
Lekarz w pierwszej kolejności, ale....... jak to facet pewnie łatwo wygnać nie będzie....
Kupiliśmy w ikei takie poduszki dospania wyprofilowane i o dziwo, jak mąż się położy ładnie na boczku z głową na tej poduszce to nie chrapie.
On nawet jakby spał do góry nogami to by chrapał, takie ma spanie.
No to innej rady nie widze jak tylko isc do lekarza. Bo takie chrapanie moze wynikac z roznych rzeczy.
Ja poki co jestem na tym etapie ze maz jak spi na boku to nie chrapie. Ale jak tylko polozy sie na plecach to juz masakra.
Jesli u was jest az tak zle to bez lekarza my nic nie poradzimy. Zwlaszcza ze stopery tez nie dzialaja.
8 2013-02-07 17:15:15 Ostatnio edytowany przez ewelina102 (2013-02-07 17:16:07)
Mnie siostra jakiś czas temu uświadomiła, że trochę w nocy zaczęłam chrapać, więc poszłam do laryngologa i okazało się, że mam polipa i stąd to się wzięło. Mąż mojej koleżanki latem zeszłego roku zrobił sobie prostowanie przegrody nosowej i właśnie przyczyną jego wizyty było chrapanie i tez koleżanka nie mogła wytrzymać, lekarz powiedział mu, że podobno większość z nas ma krzywą przegrodę nosową i jest to skutek różnych urazów w dzieciństwie i najczęstszym objawem jest właśnie chrapanie, czasem tak jak u mnie skrzywienie jest nie duże, ale rosną wspomniane polipy, które leczy się środkiem ze sterydami. Ja już skończyłam kurację, polip się wchłonął i chrapanie przeszło. Mąż koleżanki też przestał chrapać. Także polecam lekarza, bo on najszybciej pomoże Wam w tej sytuacji.
To się leczy -- możesz iść do lekarza i laserowo mogą utwardzić tkanki miękkie gardła.
Ja też chrapałem i poszedłem na masaż -- gość mi wbijał palce pod czaszkę z tyłu, bo tam miałem zastane mięśnie od pracy przy kompie -- były jak kamień. Teraz podobno nie chrapię, albo chrapię mniej. Do tego intensywnie codziennie ćwiczę mięśnie głowy i jest ok.
Jest specjalny spray, ktory mozna w aptece kupic bez recepty (Snoreeze). Jestem niesamowita chrapaczka i mnie on wlasnie pomogl ![]()
Zdecydowanie wybierzcie się do lekarza. Być może to krzywa przegroda nosowa, polipy. Tego się na forum nie dowiesz. Mój partner chrapał strasznie, poszedł do specjalisty, ten polecił mu usunięcie migdałków. Do tego utrzymywanie diety i zapobieganie tyciu. Ograniczenie spożywania alkoholu. W najgorszych przypadkach gdy operacja nie pomaga, można zacząć stosować maszynę wspomagającą oddychanie (maska i tlen) ale to już rozwiązanie sytuacji ekstremalnych i wręcz zagrażających życiu.
Stopery w uszach, zasypianie przed partnerem, poduszki, spray'e i plasterki na nos zwyczajnie na dłuższą metę nie są dobrym rozwiązaniem.
Życzę powodzenia i szybkiego rozwiązania problemu! ![]()
Sugestie Fumiko są doskonałe.
Ale oprócz migdałków może to języczek/zabieg w znieczuleniu miejscowym/, albo krzywa przegroda/zabieg raczej w znieczuleniu ogolnym/.
Znam problem, mój zięć z tym się meczył-a może bardziej córka.Ich małzeństwo przechodziło kryzys 2 lata.
Zięc był prywatnie, bo na NFZ były za długie kolejki, a córka miała dość i nie chciała dłużej czekać.
Po operacji chrapanie minęło- małzeństwo wróciło do normy, czyli małzeńska sypialnia znowu prosperuje.
Jesli chcesz ratować małzeństwo- musisz być radykalna- nie ma że nie chce iść do lekarza,To jego przypadłość i albo zrobi coś dla wzajemnych relacji-albo....
Ja bym nie popuściłą.jeszcze kawał zycia przed Wami, i co? tak spokojnie będziecie sobie oddzielnie zyli pod jednym dachem, beż ciepłych relacji na co dzień?
Bądź stanowcza, życzę powodzenia!!!
Bardzo dziękuję za porady.
Myślę że na wiosnę pójdzie do lekarza, bo teraz tak pracuje że nie da rady (zima- sezon narciarski), wczoraj z nim na ten temat rozmawiałam, oby lekarz temu sprostał, ale raczej pójdziemy prywatnie, bo na NFZ jest tylko jeden lekarz i do tego taki, że wręcz trzeba mu pokazać gdzie jest gardło
i
wynik: ![]()
Lekceważenie chrapania może prowadzić nawet do śmierci.
Mój mąż i ja tez chrapiemy strasznie, z tym że on dopiero od kilku lat tak mocno. Mąż nabiera powietrza zachrapie i liczę do kilku a on nie odchrapuje . Ma typowe objawy bezdechu sennego, jest ciągle zmęczony nie wyspany.
Zaciągnęłam go do laryngologa stwierdził krzywa przegroda, ale nie popuściłam i poszliśmy do poradni chorób płuc.
No wyniki dobre nic nie widać tylko to chrapanie i duszenie się. Jak go przekręcę na bok to mniej chrapie ale ile można go pilnować.
Dostał inhalator z sterydem ale działał może 3 miesiące potem stopniowo gorzej. Nie zamierzam czekać.
Karlyk wiesz że niedotlenienie w czasie snu może spowodować udar bądź zawał?
Najlepszym wyjściem było by położenie się na noc w klinice leczenia zaburzeń snu, tam podłączony do aparatu był by zdiagnozowany stu procentowo.
Ban możesz coś więcej napisać o tym utwardzaniu podniebienia? Czym to się robi i od jakiego lekarza dostała bym na to skierowanie?
Ban możesz coś więcej napisać o tym utwardzaniu podniebienia? Czym to się robi i od jakiego lekarza dostała bym na to skierowanie?
To są te zabiegi laserowe -- masują laserem tkankę i potem ona jakoś inaczej działa -- znajdziesz w internecie. Jak chcesz to mogę dla Ciebie poszukać -- wtedy napisz maila.