Moje relacje z siostrą bardzo sie zmieniły,odkąd pamiętam ona zawsze była faworyzowana przez mamę ..tato traktował nas równo..teraz mam 26lat i wspaniałego męża.Oboje pracujemy.ja jako sprzedawca a mąż jako pracownik budowlany,nie zarabiamy zbyt wiele-starcza nam od miesiąca do miesiąca i jest nam z tym dobrze- bardzo sie kochamy, dużo ze sobą rozmawiamy.Mieszkamy jeszcze u moich rodziców,niedługo bedziemy starac sie o kredyt na mieszkanie .. no i już myslimy o powiekszeniu rodziny..chcemy miec dziecko.
Moja siostra 32l.ma męża i dwójke dzieci Frania 3 lata i Ole 6mcy..dobrze jej sie powodzi,jej mąż ma firme a ona siedzi w domu i dzieci wychowuje..zaczynają budować dom.Bardzo ciesze sie że jej sie tak w życiu udało,że jest szczęśliwa.
Ale niestety nasze relacje są złe,tzn.moja siostra zawsze musiała mieć to co chciała, wszystko drogie i najlepsze,kiedy zrobiła coś złego lub mnie obraziła zawsze uchodziło jej to płazem,,mama zawsze ją broni''czuje sie odrzucona przez mame..wkurza mnie to ze ciągle broni mojej siostry,że pozwala na to żeby mnie siostra obrażała,wykorzystywał..moja mama codziennie jest u siosrtry pomoaga jej przy dzieciach,kiedy wraca po pracy i od siostry do domu to nie rozmawia wogóle ze mną,ma swoje humorki,a z siostrą potrafi całe dnie siedzieć.moja mama ma z tego korzyść bo siostra zabiera ja na wczasy za granice, na weekendy do SPA jej mąż stawia.
dlaczego moje relacje z mamą i siostra są tak złe ? moja wina?
Podobne tematy
to sie skonczy, jak siostrze sie skonczy kasa i potknie sie, wtedy zobaczysz kogo docenia. skąd to znam? moja po rozwodzie zostala sama jak palec z dzieckiem na stancji, owacje rodziny sie zmniejszyly.dokuczaja jej.