Witam
Mam ostatnio wiele przemyśleń odnośnie związku na odległość. Nie można powiedzieć abym była w związku, jednak jest ktoś kogo poznałam na pewnym forum internetowym. Piszemy ze sobą od początku grudnia. Spotkaliśmy się na początku lutego i naprawdę było cudownie ( Nie było seksu, oboje uważamy, że pierwsza "randka" to za wcześnie) Był u mnie w mieście dwa dni, spędziliśmy cały ten czas razem. Teraz ja mam do niego pojechać i tu zaczyna się problem, ponieważ dużo myślę czy to ma sens. Dzieli nas, bagatela cała Polska, to 13 godzin pociągiem. Zastanawiam się czy warto się angażować w coś co jest bez przyszłości, ponieważ jak się poznać widząc się raz na miesiąc? Ja mam tez swoje zobowiązania ( mam dziecko, jestem po rozwodzie) i nie chcę podejmować żadnych decyzji pochopnie, a jak nie podejmować pochopnie gdy człowiek nie ma szans poznać drugiego? Nie chcę się zaangażować bez potrzeby w coś i potem cierpieć. Już na dzień dzisiejszy czekam na wiadomość od niego, sprawdzam telefon co chwilę i maila. Nie wiem co robić, ta odległość jest przerażająca, zwłaszcza, że to początki poznawania się, bo co innego jak wyjeżdża ktoś kogo znamy i kochamy.....
Znajduję się w impasie ![]()