Witam,
zauważyłam że od dość sporego czasu, nawet najmniejsza rzecz mnie wkurza.
Najczęściej jest to związane z relacjami z facetem, w domu i o pierdoły, np. jak coś mi wypadnie z rąk itp.
Największym problem jest to że potrafię się zezłościć na mojego faceta o głupią pierdołę, po czym wychodzi jak wychodzi czyli napięta atmosfera.Wcześniej nie miałam tak, potrafiłam jakoś przymknąć oko itp. Teraz jest to coraz gorszę. Boje się że w pewnym momencie mój TŻ nie wytrzyma.
Nie wiem czego to jest efektem więc wymienię aspekty które ja brałam pod uwagę.
-Tabletki antykoncepcyjne ( jutro mam wizytę u ginekologa, by właśnie się poradzić, czy nie wpływają na moje samopoczucie ),
- ostatnio delikatnie schudłam,
Wiem że najlepiej było by poradzić się lekarza, i za pewne tak zrobię, ale może ktoś z was miał coś podobnego.
Na prawde przeszkadza mi to. Po każdej kłótni mam wyrzuty sumienia, nie wiem już co z sobą zrobić.