Matka niszczy mi życie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1 Ostatnio edytowany przez emi-0123 (2020-04-03 10:12:18)

Temat: Matka niszczy mi życie

Mam poważny problem dotyczacy relacji z moją matką. Niszczy ona mi życie, jak odkryłam-za plecami.  Większości działań nie byłam świadoma. W wyniku jej manipulacji przez ostatnie 10 lat straciłam 2 związki, prawie utraciłam studia i karierę, relacje z sióstrą które kiedyś były bardzo bliskie, przestaje mi ufać mój brat którego praktycznie wychowałam odkąd się pojawił mimo dużej różnicy wieku.
Utraciłam również relacje z osobami które pomógły mi to uświadomić sobie i nawet nie wiem, jakimi przyjaciółmi byśmy byli.
Ponadto nie mam przez to relacji z moim tatą, a jeśli jest to mnie o wszystko podejrzewa, bo byłam zawsze separowana od niego przez matkę.
Mówi mi ona, żebym uważała bo staję się coraz gorsza i ludzie się ode mnie separują. W przeciwieństwie do niej jestem osobą wykształconą, zależy mi na szczerych kontaktach z ludźmi, więc robię co mogę żeby odkręcić te manipulacje i kontaktuję się ze wszystkimi osobiście. Niestety ona później robi to samo niszczac moje życie. Ostatnio rzuciła się na mnie z pięsciami a innym mówi, że to ja na nią napadłam.
Poświeciłam kiedyś 2 lata na wyjaśnianie z nią tego i nie byłam w stanie. Jedyne co usłyszałam to: nigdy się tego nie dowiesz.
Nie chcę wycofywać się, bo z relacji z nią mogę się wycofać ale nie z relacji z całą rodziną bo to nienormalne.
Jestem z nią teraz zamknięta w kwarantannie i to co ona robi oraz niemożność ucieczki wyniszcza mnie od środka.
Myślę że o to jej chodzi.
Jak rozwiązać tę sytuację? Proszę o poradę.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Matka niszczy mi życie

Hej, przede wszystkim bardzo Ci współczuję zamknięcia z toksyczną mamuśką, osobiście nie wyobrażam sobie nawet zamknięcia mnie z moją mamą, także okropna sprawa. Musisz jakoś to przetrwać, nie daj się sprowokować. Ja bym się przez ten czas nie wdawała w żadne utarczki słowne, wyjaśniania, tłumaczenia mamie swoich racji, bo jak mówisz- przez 2 lata próbowałaś i nie dociera. Pogódź się z tym, że prawdopodobnie z mamą się nie dogadasz.
Piszesz, że zerwanie kontaktów nie wchodzi w grę, ale nie musisz teatralnie zrywać i robić zamieszanie w rodzinie jeśli nie chcesz (choć ja bym i to rozważyła, w końcu to Twoje życie, nie daj się! ). MOże po prostu zdystansuj się. Po co chodzisz i wyjaśniasz, tłumaczysz się? Zależy Ci na nieskazitelnym wizerunku czy co? Jeśli Twoja rodzina wierzy w jakieś plotki i ploteczki Twojej mamy to niech wierzy, co ci zależy, na takich osobach? Gdybyś miałą fajne, szczere relacje z tymi osobami to by tak łatwo nie poddały się ploteczkom tylko wyjaśniały ewentualnie sprawy z Tobą. Mam wrażenie, że Twoja mama zrobiła sobie teatrzyk z sobą w roli głównej, Tobą jako pacynką i reszta rodziny to widownia. A Ty zamiast olać to marne przedstawienie próbujesz przeforsować inną pacynkę, lepszą, fajniejszą. Po co ci to? Olej to.

3

Odp: Matka niszczy mi życie

Skoro jesteś już świadomą, myślącą osobą to powinnaś to rozwiązać w jedną lub drugą stronę, po prostu.

4

Odp: Matka niszczy mi życie
elizka11 napisał/a:

Skoro jesteś już świadomą, myślącą osobą to powinnaś to rozwiązać w jedną lub drugą stronę, po prostu.

To się tak łątwo mówi;p Wiesz jak trudno jest tym, którzy wzrastali w toksycznej rodzinie?

5

Odp: Matka niszczy mi życie
ludzia napisał/a:
elizka11 napisał/a:

Skoro jesteś już świadomą, myślącą osobą to powinnaś to rozwiązać w jedną lub drugą stronę, po prostu.

To się tak łątwo mówi;p Wiesz jak trudno jest tym, którzy wzrastali w toksycznej rodzinie?

Jest trudno, ale trzeba wybrać: albo tkwisz dalej w toksycznej relacji, albo stawiasz wszystko na jedną kartę i zmieniasz swoje życie.

Ja wyszłam z domu mając 18 lat. Było bardzo ciężko, ale znalazłam pracę, mieszkanie, udało mi się zdać maturę i dostać na studia. Więc wiem, że można, jeśli człowiek chce.
————-
Autorko, przetrwaj kwarantannę, na każde zaczepki i agresję odpowiadaj spokojnie, że „nie będziesz rozmawiać w taki sposób, poczekasz, aż się uspokoi i wtedy”.

Po kwarantannie po prostu się usamodzielnij, dla własnego dobra. Idź na swoje.

6

Odp: Matka niszczy mi życie
Cyngli napisał/a:

Ja wyszłam z domu mając 18 lat. Było bardzo ciężko, ale znalazłam pracę, mieszkanie, udało mi się zdać maturę i dostać na studia. Więc wiem, że można, jeśli człowiek chce.
.

Bardzo Ci zazdroszczę i uważam, że tak się powinno właśnie robić. Ale nei zawsze sytuacja wygląda tak samo. U mnie było tak, że odkąd zaczęłam dorastać, miałam 16-17 lat mama tłukła mi do głowy, że na pewno ją zostawię, na pewno się odwrócę od rodziny jak skończę 18 lat. Ja, w swojej głupocie dałam się nabrać na tę marną podpuchę i postanowiłam udowodnić mamie, że nie jestem taka niedobra jak myśli. Skończyłam 18 lat i postanowiłam dzielnie trwać przy mamie żeby jej udowodnić, że nie jestem niedobrym człowiekiem, tak mi wmawiała przez lata. Nie było nikogo, kto by mi otworzył oczy, nie było takich for internetowych. Uzależnienie psychiczne jest straszną sprawą, łątwo się mówi: wstań i wyjdź, wyprowadź się. Czasami człowiek jest tak spętany wyrzutami sumienia, że do późnej dorosłości siedzi z tym rodzicem i daje mi się poniewierać, bo mama taka biedna, tyle poświęciła.

7

Odp: Matka niszczy mi życie

Uzależnienie psychiczne od drugiej osoby można leczyć u terapeuty.

8

Odp: Matka niszczy mi życie
Cyngli napisał/a:

Uzależnienie psychiczne od drugiej osoby można leczyć u terapeuty.

Słusznie. Gdyby wszystko było takie proste... Ja osobiście żałuję, że nie przeciwstawiłam się lata temu, nie pokonałam swoich wyrzutów sumienią, że "brudy przed obcym wywalam", nie poszłam zarobić na terapię, byłam słaba, sama jestem sobie winna. Ale też roumiem, że nie wszystko jest takie oczywiste i jednowymiarowe. W każdym razie- zazdroszczę wszystkim że wyprowadzili się zaraz po 18stcę i to nie sarkazm.

9

Odp: Matka niszczy mi życie

Są terapie na NFZ. Nic straconego.

10 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2020-04-06 08:59:46)

Odp: Matka niszczy mi życie
ludzia napisał/a:

Skończyłam 18 lat i postanowiłam dzielnie trwać przy mamie żeby jej udowodnić, że nie jestem niedobrym człowiekiem, tak mi wmawiała przez lata. Nie było nikogo, kto by mi otworzył oczy, nie było takich for internetowych. Uzależnienie psychiczne jest straszną sprawą, łątwo się mówi: wstań i wyjdź, wyprowadź się. Czasami człowiek jest tak spętany wyrzutami sumienia, że do późnej dorosłości siedzi z tym rodzicem i daje mi się poniewierać, bo mama taka biedna, tyle poświęciła.

Ja tak mam, trudno w to uwierzyć być może, ale nie umiem nawet zabronić łamania moich praw, np przestrzeni prywatnej, itd. Staram się za wszelką cenę nie dać sprowokować i nie odzywać ale jest trudno, np w sytuacji gdy ona mnie atakuje albo wyszarpuje telefon z ręki, czy rozkręca radio na cały regulator mówiąc, że to jej dom i jej zasady.
Aby załagodzić sytuację upiekłam kilka ciast, ale niestety podczas pracy np na mnie krzyczała, że coś robię nie tak i moje rządy się zakończyły. Trudno jest to wyrzymać, bo to są takie złośliwości, których nie jestem w stanie przewidzieć i się nie spodziewam, dlatego to mnie wykańcza powoli.
Jeszcze na przykład moj brat i inne osoby z rodziny występują w roli żywej tarczy.  sad tego już nie jestem w stanie opanować  sad sad
Gdyby była jakaś skuteczna metoda jak to wytrzymać.

Już nie mówiąc o tym, że dopiero na tym forum uświadomiliście mi, że jestem uzależniona psychicznie od mojej matki i całego układu, jaki wytworzyła. A był taki czas, że nie wiedziałam, kto jest odpowiedzialny za niszczenie mnie przez 10 lat. To wygląda jakby ktoś odebrał mi całkowicie świadomość tej sytuacji i niemalże ciągle podczas mojej przymusowej obecności dowiaduję się nowych rzeczy.

11

Odp: Matka niszczy mi życie

A kampanie społeczne dalej bedą propagować, że przemoc ma twarz faceta, ze przemoc to bicie. Tymczasem co pare dni na tutejszym forum pisza kobiety o przemocy psychicznej jakiej doświadczyły od matki - ale ta przemoc to dalej w Polsce jest tabu.

12

Odp: Matka niszczy mi życie

Autorko może wyjdę na osobę bez uczuć, ale pisząc swój post nie napisałaś w sumie dla mnie nic konkretnego. Jeśli temat jest dla ciebie dosć delikatny to przepraszam, ale ja czytam ten post i nie wiem w sumie co myśleć. W skrócie jesteś uzależniona od toksycznej matki... ale co ona takiego robiła, że nie masz kontaktu z własnym ojcem, siostrą, jak zniszczyła twoje związki...

?Wierzę w karmę. Dostajesz to, co dajesz, czy to złe, czy dobre. ?

13 Ostatnio edytowany przez emi-0123 (2020-04-06 13:33:11)

Odp: Matka niszczy mi życie
Izzie_Stevens napisał/a:

Autorko może wyjdę na osobę bez uczuć, ale pisząc swój post nie napisałaś w sumie dla mnie nic konkretnego. Jeśli temat jest dla ciebie dosć delikatny to przepraszam, ale ja czytam ten post i nie wiem w sumie co myśleć. W skrócie jesteś uzależniona od toksycznej matki... ale co ona takiego robiła, że nie masz kontaktu z własnym ojcem, siostrą, jak zniszczyła twoje związki...

Domyślam się, że to może wyglądać niezrozumiale, bo jak można tak postąpić i niszczyć kogoś, ale ja już przestałam się zastanawić dlaczego mnie to spotkało.
1. Zawsze dostawałam najmniej z całego rodzeństwa.
2. Odchowałam jej syna o czym już pisałam i tym teraz mnie szantażuje -wiadomo że go nie opuszczę.
3. Plotki
4. Nawiedzanie rodziny mojego byłego gdy jeszcze byliśmy razem, nastawianie przeciwko kolejnemu chłopakowi.
5. Chowanie ważnej korespondencji,  utrudnienia w ważnych kontaktach itd.
Poza tym nie wiem jak to opisać, ale odkąd widzę jej manipulację, to mam wrażenie, że żyję w jakimś zaklętym święcie, w którym gdy masz kontakt z nią to masz kontakt z innymi członkami rodziny, gdy ona przestaje Ciebie lubić to odcina od innych członków rodziny. Przy tobie wtedy zaczyna ćwierkać do innych, którzy się na tobie "zawiedli" przez to że jej nie popierasz.
Mam trudną sytuację finansową i matka powiedziała, że ma zamiar wtejemniczać w to mojego brata bo on jest dorosły i nie ma zamiaru niczego przed nim ukrywać.
Poza tym w sporze z moją mamą, po którym mnie zaatakowała fizycznie poparł ją mój brat (żebym ją bardziej szanowała i wtedy między mną a nim "będzie ok"). To martwi mnie najbardziej bo ona wie że mi najbardziej na nim zależy, wiele dla niego zrobiłam żeby ta sytuacja nie wpłynęła na niego tak jak na mnie, wielu awantur nie widział.
Jeśli chcesz jeszcze dopytać w razie wątpliwości,  to mogę podać więcej przykładów, ale celowo pominęłam te sposoby bo nie chciałam zeby to się zamieniło w wylewanie moich żalów tylko raczej w merytoryczną dyskusję.

14 Ostatnio edytowany przez emi-0123 (2020-04-06 14:12:21)

Odp: Matka niszczy mi życie

Poza tym nie mogę powiedzieć nic o swoich prawach. Zauważyłam to gdy jedna osoba z tego forum powiedziała aby np powiedzieć: "nie będę w ten sposób prowadzić dyskusji" - nie wiem co by było gdybym tak powiedziała. Rozmawiam albo w sposób uległy (za co już siebie nienawidzę i już mam nawet ochotę wszystko wykrzyczeć), albo milczę (za co też siebie nienawidzę bo taka nie jestem).
Zawsze gdy chciałam coś osiągnąć to słyszałam: nie wiadomo czy dasz radę, gdy mam dobry humor, to momentalnie już nie mam.
Mam trudny kierunek studiów i wymagającą pracę co wypomina mi matka mowiąc, że wynoszę się ponad nią, uważam się za wielką intelektualistkę (to zdanie mojej siostry). I że ona nie pozwoli się wbić w kompleksy z tego powodu, bo ona nie ma żadnych kompleksów, ale widocznie ja mam skoro muszę się tym wszystkim zajmować (studia, praca).
Na każdym kroku wypomina mi te studia i to że się chcę rozwijać-"czy to czasem nie wynika z kompleksów? Zastanów się nad tym, bo ja nie potrzebuje tanich rzeczy, żebym czuła się lepiej".
Gdy ktoś ze znajomych rodziny mnie chwali to zaraz zmienia temat, albo mówi o sobie.

15

Odp: Matka niszczy mi życie
foggy napisał/a:

A kampanie społeczne dalej bedą propagować, że przemoc ma twarz faceta, ze przemoc to bicie. Tymczasem co pare dni na tutejszym forum pisza kobiety o przemocy psychicznej jakiej doświadczyły od matki - ale ta przemoc to dalej w Polsce jest tabu.

Słusznie, panuje przeświadczenie o nadludzkiej świętości matek, mam wrażenie, że chyba niektóre z nich uzurpują sobie prawo do całej rodziny, a dzieci traktują jak własność tylko dlatego że je urodziły. W ekstremalnych przypadkach kierują ich życiem nawet w dorosłości.
Niestety przemoc psychiczną trudno udowodnić.

16

Odp: Matka niszczy mi życie

Emi, nie pisz, proszę, posta pod postem, zamiast tego używaj opcji „edytuj”, jeśli chcesz coś dopisać do swojej wypowiedzi.

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018