PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 41 ]

Temat: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Witam!
Moim problemem jest PMS. Początkowo nie zauważałam, a na pewno nie wiązałam swoich objawów z tym zespołem.... Ale od dłuższego czasu jest to nie do zniesienie i skutecznie rujnuje mi życie! Zauważyłam też, że objawy nasilają się w sytuacjach kiedy jestem narażona na duży stres np. egzaminy na studiach, problemy w pracy itp. Ciężko wtedy ze mną wytrzymać... Jestem bardzo drażliwa, błaha rzecz potrafi mnie wyprowadzić z równowagi i wtedy podnoszę ton. Najgorzej jest w domu, bo w nim już sie nie hamuję i z byle powodu zaczynam krzyczeć, złościć się, wszystko wokół mnie denerwuje. Potem przychodzi czas na depresję, uczucie osamotnienia. Mam wtedy wrażenie, że cały świat odwrócił się przeciwko mnie i nikt nie zwraca na mnie uwagi. Płaczę z byle powodu, czuję się niepotrzebna, niekochana i beznadziejna. Nie mogę patrzeć w lustro i przypominam sobie wszystkie porażki życiowe, nie chce mi się żyć....  Dodatkowo jestem wtedy jeszcze bardzo marudna i użalam się nad sobą. Czasem też wyostrza mi się wrażliwość, wszystko mnie wzrusza i znów zaczynam płakać....
Ogólnie jestem wrażliwą kobietą, chętnie pomagam innym, nie jestem jakąś straszną zołzą.... staję się nią na 2 tyg przed miesiączką! Zwykle trwa to tydzień, a później właśnie nadchodzi faza depresji bądź wielkich wzruszeń.
Proszę, doradźcie mi gdzie mam szukać pomocy... bo jeśli czegoś z tym nie zrobię to zrażę do siebie wszystkich ludzi. Sama jestem na siebie wściekła, że tak się zachowuję i czuję.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

maŁa_cZaRna
A dlaczego nie zasięgniesz porady swojego gina.W zespole ZNP(PMS)stosuje się leki uspokajające,przeciw depresyjne i rozkurczowe,leki hormonalne,ograniczenie płynów w organizmie(dieta lekkostrawna),wskazane również wzbogacenie witamin i minerałów w organizmie.(B6,wapno,magnez)Możesz stosować środki dostępne bez recepty(np.Mastodynon N,Neoglandyna ,jest ich więcej)Jest jeszcze kilka innych działań w tym kierunku łagodzących  takiego stanu.jednak jak w każdym przypadku wskazana jest konsultacja z ginem.

3

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Też mialam bardzo dokuczliwy PMS, zwlaszcza dla mojej rodziny wink Ale odkąd zaczęlam brać antykoncepcyjne alebo w ogóle tego nie odczuwam, albo naprawde w malym stopniu. Na pewno są inne sposoby, pisze onich Carboczar, ja wcześniej o nich nie slyszalam, więc jakoś się z tym męczylam. Teraz jest już inaczej.
Pozdrawiam smile

Nigdy Nie Mów Nigdy.Nigdy Nie Mów Zawsze.

4

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Carboczar, dzięki za poradę.... w sumie nigdy nie rozmawiałam o tym z moim ginem, bo zawsze było coś innego do omówienia... i może trochę bagatelizowałam te swoje dolegliwości. Ale teraz już sama z sobą nie wyrabiam i chyba pora coś z tym zrobić!! W najbliższym miesiącu umówię się do lekarza i zobaczymy co mi poradzi....

5

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Polecam zmianę diety - szczególnie ograniczenie kawy i slodyczy. Natomiast na nastrój dobry jest magnez z witaminą B6 i picie melisy oraz tabletki z passiflory

6

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Witajcie!
Mam dokładnie taki sam problem - 2 tyg. przed okresem totalna zmiana. Nie można ze mną wytrzymać.
W dodatku mam taką straszną ochotę na jedzenie, że czasami nie jestem w stanie nad tym zapanować!
Zawalam przez to swoją dietę.

Brałam tabletki antykoncepcyjne i było troszkę lepiej, ale nie chcę ich brać ciągle (teraz zrobiłam przerwę).

Mała_Czarna,
rozmawiałaś na ten temat ze swoim lekarzem?? Co Ci poradził??
Ja mam wizytę za 2 miesiące. Też muszę się wypytać co mogę zrobić w tej kwestii.
Póki co wypróbuję Wasze rady.
Heh... jakie ciężkie jest życie kobiety cierpiącej na PMS.
Pozdrawiam!

"Z Tobą chcę dzielić mój świat, zasypiać przy Tobie, dotykać Twych ust, unosić się nocą do gwiazd...z Tobą szczęście chcę dzielić na pół"... M... smile
Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Witajcie, mam identyczny problem. Kiedyś brałam leki przeciwdepresyjne, bo byłam płaczliwa, miałam huśtawki nastrojów, potem pani psychiatra mi je odstawiła, w sumie to myślałąm, że mam problemy z wahaniami serotoniny (na to tez między innymi działaja leki przeciwdepresyjne, wpływają na wydzielanie serotoniniy - ale przeczytajcie o tym więcej, bo nie jestem lekarzem i mogę coś pomylić), no ale właśnie dopiero ostatnio zauważyłam u siebie powtarzający się schemat, tzn. dwa tyg przed okresem nastroj poleciał w dół i zaczęły się huśtawki. W pierwszej połowie cyklu wszystko było ok, tryskałam energią i dobrym humorem. Teraz bardziej się skłaniam, żeby zacząć łączyć te stany depresyjne, huśtawki i płaczliwość bardziej z zaburzeniami hormonalnymi niż z serotoniną i chyba wybiorę sie do gina po jakis lek, który wyreguluje mi poziom estrogenów, bo to właśnie poziom estrogenów spada w drugiej połowie cyklu. Mam nadzieję, że odczuję różnicę, bo to, co przeżywałam np. teraz przez ostatnie dwa tyg to było nie do zniesienia. Sama siebie nienawidziałm, inni mnie wkurzali, nie radziałm sobie z emocjami itp itds. i tak mam często, ale dopiero teraz zaczęłam to łączyć z PMS. W ogóle ostatnimi czasy znalazłam sobie sposób na ten najgorszy kulminacyjny dzień, czyli pierwszy dzień cyklu - po prostu pozwalam sobie na to, by przespać cały taki dzień. Nie wiem, czy to jest konstruktywne rozwiązanie, bo w końcu ruch to zdrowie i takie leżenie też nie sprzyja nastrojowi bo może wpędzać w przygnebienie, no ale to chyba najlepsze ze zlych rozwiazan, bo jakbym np pojechala na rower, to jakby mi wiatr mocniej w oczy zawiał, to bym mogla sie poplakac itp itd - pisze powaznie, az tak jestem wtedy rozdrazniona. Ide spac tez dlatego, bo kiedyś zameczalam rodzine, izalajac sie nad soba w ten dzien i doprowadzajac do klotni i np. mame do placzu, wiec takie pojscie spac, to chyba najlepsze co moge zrobic, co Wy myslicie? sad

NotAgirlNotYetAwoman - obecnie już dawno 'Woman' smile

8

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

mi to rujnuje życie, nie potrafie sobie poradzic z emocjami, wszytsko mnie zalamuje, zawalam ważne sprawy, dzis lekarz przepisal mi hormon może cos pomoze...do polowy cyklu jestem normalna zrownoważoną kobietą, druga połowa to koszmar...co robić...??

9

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

NAPIĘCIE PRZEDMIESIĄCZKOWE Szacuje się, że 50 % kobiet cierpi na zespół napięcia przedmiesiączkowego (premenstrual syndrom). Spośród nich u 10 % objawy występują w takim nasileniu, że uniemożliwia im to normalne funkcjonowanie w rodzinie i w życiu zawodowym. Objawy zespołu napięcia przedmiesiączkowego nasilają się z wiekiem. Niekiedy pojawiają się już z pierwszą miesiączką.

Najczęściej jednak skarżą się na nie kobiety ok.35 roku życia. U podłoża zespołu przedmiesiączkowego leży brak równowagi hormonalnej.Dominujący estrogen powoduje objawy, z którymi kobiety nie mogą sobie poradzić (opisywałam je powyżej). Może mieć tu również znaczenie stres, powodujący wzrost kortyzolu blokującego receptory progesteronowe i hamującego jego wytwarzanie. Uzupełnienie progesteronu jest niezbędne aby odblokować receptory progesteronowe, nawet jeśli poziom progesteronu jest w normie. W stresie wzrasta także poziom prolaktyny, który hamuje produkcję progesteronu. Stosowanie naturalnego progesteronu zawartego w NPC Natures Precise Cream hamuje produkcję prolaktyny. Naturalny progesteron pobudza własną syntezę, co oznacza, że nie tylko nie hamuje jego produkcji w organizmie, ale może przywracać wcześniej ograniczoną zdolność jego wytwarzania. NPC Natures Precise Cream to produkt dla kobiet w każdym wieku !!! Ma działanie zarówno pielęgnacyjne-podtrzymujące młodość, jak również regenerujące-w późniejszym okresie. Naturalny progesteron nie powoduje żadnych działań ubocznych, nie powoduje negatywnych interakcji z żadnym innym lekiem.
http://eurovipnet.9com.pl/artykuly/lepsze_zdrowie

10

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

witam
czytam te wszystkie Wasze objawy związane z PMS i dzięki temu nie czuję się odlutkiem. Przechodzę takie same problemy. Długo mogłabym opisywać wszystkie objawy jakie mi towarzyszą przed miesiączką. Ogólnie staję się całkowicie inną osobą, którą nie chcę być!! Utrudnia mi to życie a najbardziej mojemu narzeczonemu. Dodatkowo mam podwyższony poziom prolaktyny, który leczyłam Bromergonem ale pomogło jak brałam tabletki a jak odstawiłam to nadal wyniki prolaktyny były podwyższone. Teraz już żadnych leków nie zażywam i się męczę przez PMS. Nigdy nie brałam tabletek antykoncepcyjnych. Napiszcie jak sobie radzicie z PMS żeby złagodzić objawy?

Mam pytanie do Kobietki48 odnośnie "naturalny progesteron zawarty w NPC Natures Precise Cream"
czy można ten środek kupić gdzieś w aptece bez recepty?  czy można na własną rękę stosować ten środek wg ulotki? Czy któraś z Was już go stosowała?
Dziękuję bardzo za wszelką informację.

11

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Odświeżam temat. Biorę Castagnus już od ponad pół roku, wcześniej miałam mega PMS - teraz wcale. No prawie - na dwa dni przed miesiączką jestem trochę bardziej zestresowana. Miałam bardzo wysoki poziom prolaktyny, teraz spadła i już jest w normie. Natomiast mam trochę swoich sposobów na pozbycie się tego dziadostwa - przede wszystkim dużo ruchu, odkąd zaczęłam intensywnie chodzić po górach w zimie, prawie w każdy weekend, do tego 3 razy w tygodniu orbitrek - jestem dotleniona, lepiej się czuję tak ogólnie, mam dużo więcej energii i nie łapię już doła. Poza tym mogę polecić:
1. zarzuciłam wszelkie diety, przed miesiączką tyję zazwyczaj 1,5 kg, więc to i tak nie ma sensu. Po prostu organizm nabiera wody, mam też większy apetyt na słodycze.
2. Jem mało i często - minimum 5 razy dziennie.
3. od drugiej połowy cyklu - po owulacji - codziennie wieczorem piję kieliszek czerwonego wina do kolacji - żebyśmy się dobrze zrozumiały - mam duże "profesjonalne" kieliszki i nalewam zawsze na samo dno, około 2-3 cm, nigdy więcej. Wina też wybieram dobre, jakieś fajne chianti, burgundy itp.
4. od drugiej połowy cyklu ograniczam spożycie soli
5. na kilka dni przed miesiączką staram się jeść bardzo dużo warzyw: selera, ziemniaków, pomidorów, cytrusów, bananów, choć za tymi ostatnimi średnio przepadam
6. w drugiej połowie cyklu staram się wysypiać, min. 8 godzin dziennie, odstresowywać się
7. wywaliłam z domu wszystkie tłuszcze, zostawiłam olej winogronowy do smażenia, oliwę z oliwek i olej lniany do sałatek
8. na śniadanie owsianka lub musli z jogurtem i dużą ilością różnych orzechów
9. chleb sporadycznie - najlepiej ciemny
10. nie jem fastfoodów - wcale, ograniczyłam eż ilość przypraw z glutaminianem sodu - i staram się też zwracać większą uwagę na to, co jem, na skład potraw - glutaminian odpada (a te przyprawy to jedyne rzeczy z glutaminianem jakie mam i muszę je skończyć, bo nie będę wywalać jedzenia)
11. ginekolożka zaleciła mi też spożywanie magnezu z wit. B6
12. podczas miesiączki nie piję alkoholu, wcale
13. podczas miesiączki nie uprawiam sportów, poza łagodnymi ćwiczeniami - takimi, jakie podpowiada mi mój organizm, ostatnio miałam ochotę non stop się kołysać, lekko tańczyć, obracać się itp. smile
14. prawie nie piję czarnej herbaty, za to dużo ziołowych i owocowych, np. herbatki mieszane z macierzanką albo owoce tarniny (duuuużo witamin)
15. w czasie miesiączki i tuż przed nią jem to na co mam ochotę, zazwyczaj są to delikatne mięsa, ryby, nic o ostrym wyrazistym smaku, same łagodne rzeczy

To co napisałam powyżej, zmiana diety, Castagnus, ćwiczenia - czyli zmiana stylu życia - to w głównej mierze przyczyniło się do poprawy nastroju u mnie, jestem spokojniejsza, jedyną rzeczą, z którą sobie nie radzę to straszny ból piersi podczas PMS, ale przynajmniej mimo tego jestem w pozytywnym nastroju smile.

12

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

też chyba to mam ... hehe .nie można ze mna wytrzymac czasem.

Moje serduszko Patryczek ur.02.11.11r.
:*

13

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Ja biorę Castagnus- tabletki bez recepty od połowy cyklu do 3. dnia miesiączki. Zmiana życia o 180 stopni. W końcu mogę normalnie żyć big_smile

Jeśli chodzi o kobiety, większość mężczyzn żałuje, że nie urodziło się kotami.

14

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Miło czytać, że nie jestem sama. Męczę się tak samo jak Wy około 12 dni przed miesiączką. Sama siebie w tym czasie nie cierpię. Wahania nastroju, wredność (zwłaszcza w domu) i użalanie się w końcu nad sobą są okropne!

"Na zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto, by będąc tu przez chwilę wszystko zapamiętać. Nasza droga nigdy się nie skończy....." Wilki

15

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Dobrze, że nie jestem sama...Zdziwiłam się że tak szybko mnie to złapało , ponieważ mam zaledwie 15 lat. Wczoraj czułam się okropnie. Nie czułam bólu fizycznego, tylko psychiczny. Czułam się osamotniona, jakby nic nie miało sensu. Coś w stylu depresji. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje, bo nawet się rozpłakałam. Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że to PMS. Czy Wy też macie podobne problemy? Też czujecie się osamotnione?

16

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

dołączam się do was dziewczyny...ja mam takie wahania nastroju że sama z sobą nie wytrzymuję.raz tryskam energią nic mnie nie martwi a za dwa dni znowu dołek i tak cały czas...więcej jednak mam tych momentów złych emocji,również czuje się opuszczona,samotna,bez sensu ,motywacji,widzę wszystko w czarnym kolorze,jestem płaczliwa ,nerwowa,ehh ...staram się tego nie fundować mojemu mężczyznie,męczę się z tym sama,zamykam w sobie i myślę...nie wiem jak sobie pomóc ,mam PCO ,ciężko znoszę okres,zle się czuję wtedy .hormony muszę powtórzyć ale były ok raczej .nie chcę anty tabletek ,mam sie umówić do pewnej pani doktor od tych spraw kobiecych i zobaczymy może coś poradzi ...

17

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

smile

Jestem kolejna "ofiara" PSM.
W ciagu minuty z milej Kobiety przeistaczam sie w Jedze, potem czas przychodzi na placzliwa, pokrzywdzona (wyolbrzymiam:) )osobke. Nie zapomnijmy tez o Pani, ktora wszystko musi zawsze robic sama (podczas PSM uwielbiam sprzatac), wydziera sie, syczy na innych. Zaraz potem owa Pani przypomina sobie, ze nikt jej nie kocha (a tak naprawde kocha:) ), ze nikt jej nie rozumie...
Ojjjjj...meczace, niesamowicie meczace.
Jestem tego swiadoma ale to jest silniejsze ode mnie.
W takie dni probuje nie prowokowac siebie samej bo wiem czym to grozi.
Staram sie wtedy duzo czytac, spacerowac, poswiecac czas samej sobie ale nie nakrecac sie:)co bywa trudne.
Chemia jakos sie nie faszerowalam.
Raz jest lepiej a raz gorzej.



Pozdrawiam

To my tworzymy nasze własne przeznaczenie...

18

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

mam to samo wink
jak czuję, że zaraz bd krzyczeć i tupać nogami (:D) to przed tym wszystkim ogłaszam, że to 'kochane' PMS... i żeby nikt nie brał tego do siebie a i jak trzeba żeby i przytulił, pogłaskał big_smile smile
pomaga big_smile

...dążąc do szczęścia....

19

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Witajcie w klubie! Ja też sama ze soba nie mogę wytrzymać, wszytsko mnie irytuje, płaczę, mam dolujące myśli....  Przyznam szczerze, że nie widzę jakieś złotego środka na to ustrojstwo. Od 2 miesięcy biorę Oeparol Femina ( takie kapsułki na bazie wiesiołka - wg wskazań są właśnie na PMS) nie wiem czy mogę już ocenić ale mój facet przyznał, że jestem trochę łagodniejsza. Ciekawe?!

20

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Emilio, ja właśnie nabyłam Castagnus. Tylko nie wiem jak go stosować, czy można od połowy cyklu czy raczej od początku? I czy złagodzi mi moje PMS:bolesność piersi nawet przez 2 tyg, drażliwość, kłótliwość i skłonność do wkurzania wszystkich z otoczenia, nerwowość, smutek, płaczliwość, bardzo negatywne myśli. I ta okropna zmienność nastrojów. Masakra jakaś u mnie jest. A ostatnio jak dostałam @ to byłam tak wymęczona potwornie i w zasadzie wychodzi na to że mam tylko 3 dni kiedy mnie w miesiącu nic nie boli. Dzięki za rady z góry.

21

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

nektarynka Castagnus można wziąć dowolnego dnia cyklu.
Ja zupełnie na co innego brałam Parlodel -ale działał tak, że o PMSie mogłam zapomnieć całkowicie:) Z tych wszystkich objawów, o których tu piszecie + niesamowity ból piersi przez 10 dni, przy Parlodel przeszło jak ręką odjał:)
Ale to nie jest lek ziołowy, trzeba konsultacji z lekarzem. Dla mnie był super!! Chociaż nie jest tani bo miesięczna terapia to ok. 40 zł.

22

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Moja siostra i mojego chłopaka dziewczyna mają straszny PMS. Nawet mnie przerażają. ja tak mnie mam, szybciej się irytuje, ale nie jestem agresywna. Dobrze, że dziewczyny chociaż uświadamiają sobie, jakie są. To już połowa sukcesu! Kontrolować się, jeśc witaminki, mieć jakieś pozytywne podejście. Hormonów bym chyba nie ryzykowała.

23

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Witam mam problem od pewnego czasu  jestem nie dozniesienia przed okresem wszystko mnie drażni denedwuje jestem agrsywna do swoic bliskich a póżniej jak już dostane okres jestem płaczliwa bez powodu płacze czuje sie samotna opuszczona nie akceptowana nie mam ochoty na nic ani nigdzie wychodzic prosze doradżcie mi co mam zrobić gdzie sie udac

24

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

kicia o4 a bierzesz tabletki anty?

25 Ostatnio edytowany przez kicia o4 (2012-07-09 15:53:24)

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Nie biore żadnych tabletek czasami pije melise na uspokojenie

26

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

kicia o4 tp myślę, że nie musisz się nigdzie udawać:) Po prostu tak bywa: hustawka hormonalna smile Warto sięgnąć po zioła, np. olej z wiesiołka [jest w kapsułkach], pomaga smile

27

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

dostane go bez recepty?

28

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

tak:) miesieczna kuracja to ok. 18 zł. ja kupiłam z firmy Oeparol i dopiero podczas drugiego miesiąca stosowania zauważyłam różnice:) Plus poprawia się wygląd cery, włosów...:)

29

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Nie ma przy ich stosowaniu żadnych skutków ubocznych?

30

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

nie ma bo to jest lek ziołowy jak nazwa wskazuje: olej z wiesiołka:)

31

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

ja mam identycznie niestety sad tak na 2 tyg przed okresem jestem nie do wytrzymania sad najgorsze jest to, że nie potrafię się kontrolować:( wszystko mnie denerwuje, potrafię się wnerwić o naprawdę banalną rzecz. Mąż już ledwo daje radę sad mi jest ciężko, a wydaje mi się że z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej sad

32

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju
Catwoman napisał/a:

nie ma bo to jest lek ziołowy jak nazwa wskazuje: olej z wiesiołka:)

Nooo ociupinkę to pomaga smile Ale nie za dużo.

33

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Też miałam ten problem. Wypróbowałam już chyba wszystkie możliwe zioła i leki od mojego gin. Nic nie pomagało. 4 miesiące temu znalazłam ogłoszenie w gazecie o badaniu prowadzonym w Warszawie. Warunki spełniałam. Ukończone 18 lat, bóle piersi przed miesiączka i PMS. Umówiłam się na rozmowę. Zakwalifikowali mnie i dostałam za darmo lek (tak sądzę, bo część osób dostaje lek, a część placebo). Dolegliwości znacznie się zmniejszyły a biorę go dopiero od 2 miesięcy. Badanie trwa dalej więc można dzwonić: 22 631 48 44

34

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Ja od pewnego czasu stosuję oeparol femina, pomaga mi na włosy, cerę, wzmocniła się odporność organizmu. Olej z wiesiołka sporo dobrego daje. Może Wam też pomoże na ogólne rozdrażnienie

35

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Też kiedyś miałam PMS ale przypadkowo złagodziłam go stosowaniem pigułek anty, brałam je 4 lata, regulowałam w ten sposób nieregularne miesiączki, po odstawieniu moje problemy poza bólem w podbrzuszu nie wróciły. big_smile

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Witajcie kobietki! Widze ze trafilam na odpowiedni watek..Widze, ze jest tutaj spory przedzial wiekowy co mnie cieszy, bo mozna poznac rozne objawy i punkty widzenia :-) Mnie niestety dotyczy ten najgorszy aspekt PMS (a moze nawet i PMDD), PLACZLIWOSC, ktora pojawia mi sie srednio co drugi cykl (bywa ze kilka cykli z rzedu, a potem np.jeden cykl spokoju).Dzisiaj zaskoczylam tym mojego chlopaka (naglym spadkiem nastroju, polaczonym z niepotrzebnie wypitym piwem na pelnym Sloncu)..Zmartwil sie bardzo, bo do tej pory znal to tylko z moich opowiesci...Zapytal czy czesto tak mam przed okresem i czy tez miewan w pracy...Nie przyznalam mu sie, ale bywalo ze i w pracy nie zapanowalam nad tym (zwlaszcza jak byl jakis "niewygodny" dla mnie temat..Po prostu czuje jak naplywaja mi lzy i....koniec , brak kontroli nad tym (a co dopiero gdy naprawde mam powod)...Mam odruch bezwarunkowy (jak z mruganiem czy oddychaniem)...Tez tak macie??? Nawet za specjalnie sie nie irytuje (choc sie czasami zdarzy), nie objadam obsesyjnie (choc apetyt mam) czy tez nie bola mnie piersi...Tylko ta placzliwosc i nadinterpretacje roznych rzeczy, utrata pewnosci siebie (gdzie na codzien raczej mam normalna samoocene), no i ze zawodze ludzi...To tyle ode mnie.Moze znacie jakies suplementy diety lub dary natury na te "wodospady" ?

37

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Okej, a ja mam ochotę wam powiedzieć - stop!

Nie dajmy się zwariować. Wszystkim tak łatwo zrzucić te problemy na PMS i na hormony, nie zastanawiając się nad innymi przyczynami. Mamy teraz taką piękną wymówkę, jak dajemy się ponieść emocjom, jak czujemy ich dużo i zbiera nam się na płacz czy jesteśmy zdenerwowane.

Czy to naprawdę tak jest?

Czy ta płaczliwość nie ma innego powodu? Zastanówcie się. Jeśli jestem przepracowana, w pracy zapieprzam jak głupia, nie mam czasu na odpoczynek, wieczorem w domu syf, nie mam chwili dla siebie, chciałabym gdzieś pojechać a nigdy nie mam na to czasu ani pieniędzy, od dwóch lat nie mam urlopu, to czy powodem mojego płaczu jest PMS? No litości.

Jeśli mam trudny okres, dużo stresujących sytuacji, wiele osób ode mnie wymaga maksymalnego skupienia, wytężonego wysiłku, a potem zamaist podziękowań dostaję kolejny stos niewdzięcznych zadań do wykonania - to co, wkurza nas PMS czy sytuacja?

Nie dajmy się zwariować. PMS to fajna wymówka. To nie ja, to pms więc mogę sobie powyżywać się na domownikach. W końcu to nie moja wina, nie wina stresującyh warunków, w jakich żyję, to nie wina tego, że nie mam sił i zasobów na hamowanie swoich reakcji albo na zdrowe i konstruktywne rozładowanie emocji. Powydzieram się, bo tak mi się chce, przecież PMS mnie do tego zmusza.

Ponawiam - zastanów się, czy to nie sytuacja życiowa cię przytłacza. PMS miałby sens wtedy, gdy ma fajną pracę, super warunki, właściwie wszystko jest cudownie a konkretnego dnia przed okresem zaczynam mieć reakcje nie związane z rzeczywistością. Z tego co opisujecie to można zastanowić się, czy lepiej nie jest po prostu wziąć wolne, odpocząć, zająć się własnymi potrzebami, dać sobie pooddychać. A nie brać tabletki.

Nie mówię, że nikt nie ma tego zespołu. Ale zanim sobie go zdiagnozujesz, to pomyśl, czy po prostu nie jest tak, że masz kiepską sytuację i czasem chce ci się płakać albo coś cię wkurza. To nie hormony. To twój umysł upomina się - "szanuj mnie!" "potrzebujesz odpocząć" "gdzie są twoje granice?" "czemu dajesz się tak wykorzystywać?" "masz prawo do żałoby".

people make mistakes
fathers mothers
people make mistakes
you are not alone

38 Ostatnio edytowany przez Averyl (2016-05-22 22:30:45)

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju
Emilia napisał/a:

13. podczas miesiączki nie uprawiam sportów, poza łagodnymi ćwiczeniami - takimi, jakie podpowiada mi mój organizm, ostatnio miałam ochotę non stop się kołysać, lekko tańczyć, obracać się itp. smile

ta lista ... robi wrażenie - wcale się nie dziwię, że większość woli tabletki.
Z własnego doświadczenia - staram się więcej uprawiać sport (ćwiczyć jogę) PRZED okresem; w trakcie - taką łagodną, nie napinającą brzucha. Sport działa naprawdę genialnie - usprawnia gospodarkę hormonami, która jest odpowiedzialna za cały ten chaos.

Monoceros napisał/a:

Nie dajmy się zwariować. Wszystkim tak łatwo zrzucić te problemy na PMS i na hormony, nie zastanawiając się nad innymi przyczynami. Mamy teraz taką piękną wymówkę, jak dajemy się ponieść emocjom, jak czujemy ich dużo i zbiera nam się na płacz czy jesteśmy zdenerwowane.
Czy to naprawdę tak jest?

To nie jest kwestia teorii, tylko hormonów, niektóre kobiety tak mają! W moim przypadku - nie chodzi tylko o nerwowość, czy humory, po prostu - źle się czuję, fizycznie odczuwam ból: nabrzmiałe piersi, bolące nerki, brzuch, no i te w sferze psychicznej - większa nerwowość. Widzę różnicę gdy ćwiczę, a gdy z jakiś powodów nie mogę iść na jogę, gdy nie ćwiczę.
Oczywiście - wtedy gdy mam więcej stresowych sytuacji, to mocniej odczuwam napięcie przed miesiączkowe, więcej muszę robić, by zredukować skutki cyklu.

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

39

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Jest zasadnicza różnica, kiedy naszą drażliwość i niepowodzenia zwalamy na PMS, a kiedy PMS objawia się m.in. bólem brzucha czy spuchniętymi przed okresem stopami/nogami. O ile płaczliwość może być wymówką, to jak wytłumaczyć na kilka dni przed okresem puchnięcie nóg do tego stopnia, że nie jestem w stanie założyć buta? Albo bólu brzucha, który muszę tłumić tabletkami? Nad swoimi emocjami umie panować, ale nie wszystko można kontrolować tongue
W jakimś wątku pisałam o kapsułkach Gal i oleju z wiesiołka tłoczonym na zimno. Mnie pomógł, wielu innym kobietom również. Tak więc może warto spróbować...

40 Ostatnio edytowany przez kasia5266 (2016-06-27 16:24:16)

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Ja jestem nerwowa i marudna kilka dni przed okresem, ale czasami też w trakcie. Jakiś miesiąc temu już od drugiego dnia okresu byłam rozdrażniona, a pewna informacja sprawiła, że przepłakałam pół wieczoru, aż następnego dnia miałam opuchnięte oczy. Zaskoczyło mnie to, bo normalnie ( poza okresem i tydzień przed) się tak nie zachowuje. Jak sytuacja się powtórzy to może kilka dni przed zacznę brać leki ziołowe typu melisa.

41

Odp: PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

mi ginekolog nigdy nie potrafiła pomóc, zawsze jadłam sporo tabletek od bólu i nic to nie dawało, teraz od kilku miesięcy zabezpieczam sie z moim facetem pigułkami vines i nareszcie normalnie się czuje przed okresem

Posty [ 41 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » PMS, rozdrażnienie, depresja, zmiany nastroju

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018