Hej! Mam 21 lat i poznałam fajnego chłopaka tylko że on jest nieśmiały, ja zresztą też jestem nieśmiała. Spotykamy się tylko w weekendy bo on pracuję. Niby chce się ze mną spotykać ale ja mam wrażenie że on do mnie tylko przyjeżdża bo nie ma co robić, tak z nudów nie dlatego że chce mnie zobaczyć. Gdy się spotykamy to nawet nie próbuję mnie przytulić, nie mówi nic czy mu się podobam, ani nic z tych rzeczy. Ostatnio byłam z nim na weselu u jego kuzynki, wiadomo alkohol był i trochę śmielszy się zrobił do mnie. Ale najgorsze było to że zaczął się kleić do innych lasek na tym weselu, a szczególnie do takiej jednej a ja wkurzyłam się trochę na niego. Później nawet nie chciałam z nim tańczyć bo byłam wściekła ale nie dałam tego po sobie poznać. Co wy o tym myślicie, czy ja on coś do mnie czuję, czy to raczej traktuję mnie jako koleżankę, bo ja już sama nie wiem. A zaznaczam że nie miałam jeszcze chłopaka i nie wiem jak z nimi postępować. Pomóżcie! Pozdrawiam!
Podobne tematy
Ciężko powiedzieć bo każdy facet jest inny... Z Twojego opisu wynika że albo traktuje Cię jako koleżankę , albo chce pokazać obojętność bo jak to mówią obojętność drugiej osoby przyciąga. Sama widzisz po sobie że jak on nic nie mówi że mu się podobasz to Ty chcesz żeby coś z tego wyszło. Miałam taki przypadek z oim obecnym chłopakiem. Szalał za mną rok czasu, ciągle piisał i ciągle mówił że coś do mnie czuje, chciał się spotykać a mnie to przerazało, taka natrętność.. Później zrozumiał że nic z tego i zaczął mnie olewać, znalazł inną ale potam zaprosił mnie na wesele i z chęcią się zgodziłam bo widzialam że on już do mnie nic nie czuje... zaczęło mnie to do niego przyciągać, tak samo jak w Twoim wypadku przy mnie zaczął do innych .. tak się wkurzyłam i właśnie wtedy poczułam że mi na nim zależy i przez jego obojętność jesteśmyy teraz razem 5 miesięcy
i myślimy o sobie bardzo poważnie i kochamy się bardzo.
tAK WIĘC MOOŻE ON STOSUJE TAKĄ METODĘ JAK MÓJ CHŁOPAK ZROBIŁ ZE MNĄ... tERAZ JAK JESTEM Z NIM TO MI MÓWIŁ ŻE TE KLEJENIE SIĘ DO INNYCH BYŁO CELOWE, ŻEBYM ZROBIŁA SIĘ ZAZDROSNA I JAK WIDAĆ ZADZIAŁAŁO
tAK SAMO MOŻE BYĆ U cIEBIE
nAJLEPSZA RADA- NIE MÓW MU ŻE ON cI SIĘ PODOBA! bĄDZ TAK SAMO NIEDOSTĘPNA, PIERWSZA GO NIE PRZYTULAJ I NIE CALUJ, TO MUSI WYJŚĆ Z JEGO INICJATYWY. pOWODZENIA
Limonka21 jak bym czytała o sobie !
też poznałam fajnego faceta ale jest taki nieśmiały ,że już chciałam sobie dać z nim spokój mimo,że mi się spodobał i zaimponował sobą,swoim charakterem,stylem bycia,tokiem myślenia...nawet poprosiłam koleżankę naszą wspólną żeby go delikatnie wypytała
i się okazało ,że podobam mu strasznie ''że jestem tak śliczna,że moja uroda go onieśmiela'' byłam w szoku
bo owszem nie raz specjalnie znajomi zostawiali nas sam na sam ,żebyśmy pogadali albo chociaż pocałowali się w policzek a on nic:P jakby był z innej planety:D aż do momentu gdy ja wzięłam sprawy w swoje ręce
poprosiłam znajomych żeby zostawili nas samych i go pocałowałam a co to
raz kozie śmierć
odpowiedział tym samym a pózniej napisał mi,że bardzo tego chciał tylko za bardzo wstydził się to zrobić i wtedy poszła taka lawina:) powiedział mi już ,że bardzo mu się podobał i zapytał czy chciałabym się z nim spotykać
więc są dwie opcje:) weż sprawy w swoje ręce albo pogadaj z nim szczerze albo pocałuj i pogadaj
czasem to my kobiety musimy przejąć inicjatywę
a tą sytuacją tak do końca bym się nie przejmowała po pierwsze tak jak piszesz był pijany a po drugie faceci mają różne pomysły aby wzbudzić zazdrość czasami głupie
na przykład wczoraj na moich oczach ''mój'' w żartach przytulał moją koleżankę i zaczepiał
hehe nie powiem zazdrość była ale to była moja przyjaciółka a po drugie czasem takie ukłucie zazdrości jest dobre żeby uświadomić sobie pewne rzeczy ![]()
Ostatnio byłam z nim na weselu u jego kuzynki, wiadomo alkohol był i trochę śmielszy się zrobił do mnie. Ale najgorsze było to że zaczął się kleić do innych lasek na tym weselu, a szczególnie do takiej jednej a ja wkurzyłam się trochę na niego.
Zatrzymałam się w czytaniu na tym. Żadne światełko czerwone Ci się w głowie na takie zachowanie nie włączyło?
Dziękuję za radę. Bo już 2 raz zakładałam ten temat.
Limonka21 napisał/a:Ostatnio byłam z nim na weselu u jego kuzynki, wiadomo alkohol był i trochę śmielszy się zrobił do mnie. Ale najgorsze było to że zaczął się kleić do innych lasek na tym weselu, a szczególnie do takiej jednej a ja wkurzyłam się trochę na niego.
Zatrzymałam się w czytaniu na tym. Żadne światełko czerwone Ci się w głowie na takie zachowanie nie włączyło?
Mogłabyś rozwinąć swoją myśl! Z twojej wypowiedzi wnioskuję że chciałaś napisać że on traktuję mnie jako koleżankę i chce się do wszystkich lasek kleić!
sierpniowa napisał/a:Limonka21 napisał/a:Ostatnio byłam z nim na weselu u jego kuzynki, wiadomo alkohol był i trochę śmielszy się zrobił do mnie. Ale najgorsze było to że zaczął się kleić do innych lasek na tym weselu, a szczególnie do takiej jednej a ja wkurzyłam się trochę na niego.
Zatrzymałam się w czytaniu na tym. Żadne światełko czerwone Ci się w głowie na takie zachowanie nie włączyło?
Mogłabyś rozwinąć swoją myśl! Z twojej wypowiedzi wnioskuję że chciałaś napisać że on traktuję mnie jako koleżankę i chce się do wszystkich lasek kleić!
Chciałam napisać, że po pierwsze ma słabą kontrolę nad sobą, a po drugie okazuje w ten sposób swój brak szacunku do Ciebie. Proste.
Limonka21 napisał/a:sierpniowa napisał/a:Zatrzymałam się w czytaniu na tym. Żadne światełko czerwone Ci się w głowie na takie zachowanie nie włączyło?
Mogłabyś rozwinąć swoją myśl! Z twojej wypowiedzi wnioskuję że chciałaś napisać że on traktuję mnie jako koleżankę i chce się do wszystkich lasek kleić!
Chciałam napisać, że po pierwsze ma słabą kontrolę nad sobą, a po drugie okazuje w ten sposób swój brak szacunku do Ciebie. Proste.
Zobaczę co się będzie dalej działo, jak dalej tak będzie robił to przestanę się z nim spotykać. Nie mam zamiaru być z takim co mnie nie szanuję. Pozdrawiam!
a rozmawiałaś z nim o tym zachowaniu ?
a rozmawiałaś z nim o tym zachowaniu ?
Niestety nie rozmawiałam z nim, bo jestem za dobra chyba dla niego ale to się zmieni. Miałam z nim wczoraj porozmawiać ale nie przyjechał bo był zajęty. Nie będę do niego przecież smsa pisać, bo to za bardzo delikatna sprawa i muszę mu to prosto w oczy powiedzieć.
11 2012-02-26 18:22:42 Ostatnio edytowany przez Austerlitz (2012-02-26 18:27:14)
Nie, nie jesteś za dobra tylko boisz się konfrontacji i przedstawienia swojego zdania oraz wyjawienia swoich uczuć. Boisz się wymagać szacunku od początku znajomości, boisz się stracić więź już teraz.
Przez takie "nie będę o tym rozmawiała, nie poruszę tego tematu, może samo się wyjaśni, a może to raz mu się zdarzyło" kobiety później cierpią. Gromadzicie w sobie te wszystkie niewyjaśnione sytuacje, budujecie z nich wielką wieżę, aż w pewnym momencie ostatni klocek jest taki ciężki, że nie wytrzymujecie, wyrzucacie facetowi wszystko na raz co Was wcześniej przez niego zabolało, i dziwicie się, że i tak nie jesteście rozumiane, on się wścieka, związek się rozpada i pozostaje płakać w poduszkę.
Przecież jest prawdą, że kobiety zauważają więcej niż my. I zawsze jest tak, że facet może posunąć się za daleko, kobieta czuje, że coś jest nie tak, że coś się dzieje złego, ale woli nie reagować i nie kierować się swoją intuicją. Ona nie protestuje, to facet myśli, że jej to odpowiada.
Jest problem - rozwiązuj jak najszybciej. Dobrze jest o takich sprawach rozmawiać, kiedy emocje opadną. Zdarzy się raz - może przypadek, zdarzy się drugi raz - poważne ostrzeżenie. Za trzecim razem nie ma co usprawiedliwiać, tylko pozostaje podziękować za współpracę.
Austerlitz może jest tak jak ty mówisz, no niestety nie przyjechał i nie miałam jak z nim pogadać.
Przez takie "nie będę o tym rozmawiała, nie poruszę tego tematu, może samo się wyjaśni, a może to raz mu się zdarzyło" kobiety później cierpią.
klasyczne myślenie w pierwszym związku...
mam wrażenie że on do mnie tylko przyjeżdża bo nie ma co robić, tak z nudów nie dlatego że chce mnie zobaczyć.
ja na Twoim miejscu zaufałabym własnej intuicji...facet nieśmiały to jedno, wcale nie musi wychwalać Cię pod niebiosa, czasem spojrzenie mówi więcej...ale facet, z którym nie widujesz się za często, który zaprasza Cię na pierwszą wspólną imprezę, ośmiela się za pomocą alkoholu, po czym wykorzystuje to po to, żeby podrywać nie Ciebie, to już inna bajka...i ja tej bajeczki nie kupuje...
Jest problem - rozwiązuj jak najszybciej. Dobrze jest o takich sprawach rozmawiać, kiedy emocje opadną. Zdarzy się raz - może przypadek, zdarzy się drugi raz - poważne ostrzeżenie. Za trzecim razem nie ma co usprawiedliwiać, tylko pozostaje podziękować za współpracę.
oj w takich sprawach nie radzę stosować metody "do trzech razy sztuka"
zwłaszcza wrażliwym...bo najczęściej bywa tak, że do trzeciego razu kobieta zdąży się tak zaangażować, że długo potem leczy jeszcze złamane serducho..