Samotność, zdawało mi się, że Jej nie ma, a jednak ![]()
wszyscy znajomi powyjeżdżali (przede wszystkim za praca), część założyła rodziny i jakby odcięła się od spotkań, znajomi z pracy też jakby niedostępni
w tym środowisku to raczej walka o przetrwanie, myślenie typu -aby tylko mnie ktoś nie wygryzł ze stanowiska albo premii nie dostał lepszej;
a wieczorami, kiedy męża nie ma - spędza często czas u przyjaciółki (mój czuły punkt, ale staram się to znajomość uszanować, aczkolwiek nie jest to łatwe
), obowiązki domowe zrobione
chętnie pogadałabym z kimś o wszystkim i o niczym,
brakuje mi czegoś takiego, takich luźnych rozmów na różne tematy ![]()
Podobne tematy
Czyżbyś miała taką przyjaciółkę jak ja, przed którą nie możesz się wygadać, która zamiast pomóc skrytykuje Cię, a za plecami wbije nóż? ![]()
Też mi brakuje takiej osoby ![]()
Niby mam wszystko- rodzinę, dzieci, pracę. Niby czasu i tak mało, ale jednak czuje się w sercu taką pustkę... Brak tego "ucha"...
hiena_ i tak spokojnie piszesz, że Twój mąż spędza wieczory z przyjaciółką (?!!!) a nie z Tobą? Bez urazy ale dla mnie to nie jest normalne, żeby zamiast spędzać czas z kimś kogo się kocha spędzać z przyjaciółką i z nią rozmawiać zamiast z Tobą.
Wiele rzeczy jestem w stanie zaakceptować, ale jakby moja dziewczyna/żona etc. wolała spędzać często wieczory ze swoim przyjacielem (cokolwiek to znaczy) niż ze mną i to nie ze mną dzieliła swoje uczucia, przeżycia, rozmawiała o wszystkim i o niczym itp to zapaliłaby mi się zdecydowanie czerwona lampka, że chyba jednak jest coś nie tak i zapewne przestałaby już być moją dziewczyną skoro nie ma do mnie zaufania albo zakończyło bardzo poważną rozmową.
samotność - dobrze to znam:( wy macie chociaż męża i dzieci ja niestety nawet faceta nie mam. Od jakiegoś czasu czuję się bardzo samotna pomimo tego ze mam przyjaciół, rodzinkę ale gdzieś tam w środku czuję pustkę...
Doskwiera ci typowa samotność w związku. Dobrze, że się obudziłaś, nim nie jest za późno. Jeśli mąż nie ma czasu dla ciebie, to nie siedź sama w domu. Na pewno jeszcze ktoś inny znajdzie dla ciebie chwilę, nawet jeśli twoje koleżanki są zajęte swoimi nowymi rodzinami.
hiena_ i tak spokojnie piszesz, że Twój mąż spędza wieczory z przyjaciółką (?!!!) a nie z Tobą? Bez urazy ale dla mnie to nie jest normalne, żeby zamiast spędzać czas z kimś kogo się kocha spędzać z przyjaciółką i z nią rozmawiać zamiast z Tobą.
tak spokojnie to nie ;] w innych postach pisałam, ze nie jest to łatwe, staram się zrozumieć jego przyjaźń albo kumplostwo, jestem straszny zazdrośnik, aż za bardzo .... ale jest czas dla mnie, dla Nas i jest czas dla innych