Monka jeżeli rodzice nie rozumieją Twojej sytuacji,lub też nie masz w nich oparcia to wcale nie musisz z nimi o tym rozmawiac.
Moja matka np nie była zadowolona gdy zaczęłam chodzic do psychologa,wyklinała i jego i mnie,że mi robi wodę z mózgu.
W końcu zrezygnowałam,miałam wtedy 18 lat i wszystko stało się jeszcze bardziej cięższe.
To nie jest Twoja wina ,że ktoś Cię napastował.
Byłaś tylko bezbronnym dzieckiem,ofiarą ,winien jest sprawca,w żadnym wypadku nie Ty.
Rozmowa z psychologiem na prawdę bardzo pomaga,uwierz mi ,wiem coś o tym.
Dla mnie lepiej np jest pogadac z kimś obcym niż z bliskim,bo tym bliskim nie potrafię zaufac do końca.
Uwierz ,że psycholog to osoba,która już nasłuchała się wiele takich historii,nie jesteś odosobnionym przypadkiem.
A wstydzic się powinien ten kto Cię napastował,nigdy nie Ty.