netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Internet, sex, poczucie winy... :(

27 odpowiedzi5 979 wyświetleńzałożony przez Bartek82, 19.12.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Internet, sex, poczucie winy... :(

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 28 ]

1

Temat: Internet, sex, poczucie winy... :(

Witam Wszystkich odwiedzajacych Ten Portal.
Przyznam, ze zalezy mi glownie na opiniach kobiet odwiedzajacych ta strone i o szczere opinie.

Histora niby prosta, mozna powiedziec, banalna. Niedawno zakonczylem kilkuletni zwiazek i po kilku miesiacach samotnosci zalozylem sobie konto na jednym ze znanych portali randkowych. Tam odezwala sie do mnie sliczna dziewczyna, ktora szybko wpadla mi w oko i mozna powiedziec, ze wszystko potoczylo sie bardzo szybko do naszego spotkania. Dziewczyna rowniez po przejsciach, z innego miasta i z dzieckiem. Wiele ze soba rozmawialismy przed spotkaniem, a ze nie mielismy obciazen psychicznych przed soba, bo generalnie sie nie znalismy i w kazdej chwili mialem poczucie ze moge to przerwac, mowilem o wszystkim.
Chcialbym nadmienic, ze cale moje zycie po rozstaniu poprzewracalo sie do gory nogami (praca, dom itp.)
Ona stanowila odskocznie od tego piekielka. Czulismy do siebie pociag. Rozmawialismy ze soba jak nastolatki, duuuzo sprosnosci. Pozwalalismy sobie na wiele i poczulem gotowosc do tego zeby spedzic z Nia intymne chwile.
Przyjechalem, nie bylo rozczarowan. Wygladala tak jak na fotografiach. Rozmowa sie ukladala idealnie, zupelnie tak jak przez internet i w koncu zaczelismy sie kochac. Cala noc. Oddalem sie temu bez zahamowan. Chcialem, zeby Tu I Teraz byla najbardziej spelniona kobieta na planecie. To bylo szalone, z wazywszy, ze tego dnia to byl pierwszy kontakt fizyczny z Nia w ogole!!! To jednak nieistotne.
Moj problem polega na tym, ze ona zaczela myslec o mnie jako o partnerze, a nie jako  obiekcie sexualnym.
Przestraszylem sie, bo w ogole nie myslalem w tych kategoriach. Wrocilem do domu z ogromnym poczuciem winy, bo bede musial Ja rozczarowac, moze zlamac serce?... Generalnie latwo moge zerwac kontakt, przestac sie odzywac, skasowac konto na stronie randkowej. Dziewczyna nie zna mojego adresu i w ogole moge Ja wykasowac na amen z mojego zycia, ale nie o to mi chodzi.

Chce zebyscie Wiedzialy drogie forumowiczki, ze nie mam zamiaru sie w zaden sposob "wybielac", zalezy mi szczerze na tym byscie pomogly mi sprawic jej, jak najmniej Bolu. Zrozumiec.

2

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(

Ja nie jestem kobieta(jak byś nie zauważył) , ale to co przeczytałem mnie tak rozsmieszyło że muszę sie odezwać. twoje myslenie bardzo mi przypomina tok myslenia mojego kolegi(on też zawsze ma problem , bo kobieta z którą jest , jak zaczyna traktować go jak przyszłego męża to zapala sie mu czerwona lampka. I jego problem to zawsze taka super dziewczyna, śliczna, rozumie go, itd. jaki wspaniały sex, tylko niby pretensje do niej że się za bardzo w czuwa. tylko jak zaczyna znajomośc to jest jak Romeo i oczywiscie nie zaznaczy tej biednej dziewczynie że chodzi mu tylko o postrzeganie sie jako partnerów sexualnych. On po po prostu ma taki tok myslenia i myśli że ta druga strona tez chce sie tylko zabawic ale nic poważniejszego) Mam wrażenie że myslicie podobnie. I twoje stwierdzenie" ale nie o to chodzi by wykasować ją na amen z mojego życia, bo nie o to chodzi" to ty oczekujesz ze dostaniesz tu rade jak jej to przetłumaczyć żeby nie odeszła , tylko zaczeła myśleć tak jak ty!!!!! Zabawa i noc więcej. Powiem Ci tak jezeli ona , myśli o tobie jak o partnerze to na pewno musiałeś dać jej jakiś powód do tego. Wiem jedno jeżeli tak mysli powaznie i Ci się oddała to na pewno dołożysz jej swoją cegiełkę do Tego co w życiu przeszła. Obojętnie co zrobisz, czy jej powiesz czy po prostu znikniesz Ona swoje pewnie wycierpi. Ale lepiej bedzie  jak znajdziesz choć trochę odwagi i jej powiesz osobiscie, niz po prostu znikniesz. A jeszcze jedno napisałeś że ma dziecko wiec pewnie odrazu wiedziałeś że znią na poważnie nie będziesz(tak przypuszczam,bo dla wiekszości to jest za duży ciężar), Nie wiem co zrobisz ale przemyśl to jeszcze raz bo wina jest pewnie po twojej stronie. pewnie cie uraziłem, ale to mało istotne, bo jak dla mnie sytucja wygląda tak jak opisałem(oczywiscie mogę się mylic, bo czegoś nie wiem)

3 Ostatnio edytowany przez november (2011-12-19 15:23:24)

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(

Kiedyś miałam historię z kolesiem z internetu, choć co prawda on na zawsze pozostał właśnie tylko kolesiem z internetu. Mówi się, że zadurzyć czy zakochać się w kimś przez internet mogą tylko osoby emocjonalnie rozchwiane. Zdarzyło się to także i mi, i dlatego nadal zgadzam się z tezą o emocjonalnym rozchwianiu (przydarzyło mi się to po rozpadzie związku). Ale do rzeczy: zadurzyłam się w kolesiu po 4 miesiącach i on właśnie ot tak przestał się odzywać (pomijam, że tak samo miałam z facetem, z którym byłam pół roku w realu ;D ). Więc uważam, że jeśli nagle znikniesz, to zrobisz jej i sobie ogromną krzywdę. Jej z oczywistych względów, a sobie, bo będziesz miał jeszcze większe poczucie winy. Jeśli było z nią ok, ale myślałeś o czymś innym, to po prostu to wyjaśnij. Przenigdy nie uciekaj, bo ona zasługuje na to, by znać prawdę, a nie potem będzie pytać się siebie "dlaczego tak się stało?".

4

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(

pisaliscie o wielu rzeczach, a pisałeś jej o tym, że nie szukasz zwiazku, ze chcesz tylko luznej znajomosci?? moze dawales jej sygnaly, ktore ona odebrala jako znak ze moze z tego cos byc.. kobieta po przejsciach jest czesto łatwym łupem.. moze szukala czegos innego niz Ty.. czego sie spodziewales.. ze kobieta z dzieckiem bedzie szukala tylko seksu.. ona potrzebuje wsparcia, milosci.. a nie zabaw.. co teraz.. jesli znikniesz to zachowasz sie jak ostatni tchórz... i skrzywdzisz ja... porozmawiaj z nia szczerze.. nie klam, nie owijaj w bawełne..  badz szczery...  skoro jest po przejsciach to juz pewnie zna klamstwa i oszustwo.. sam sobie odp kim Ty jestes...

5

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(
huzil napisał/a:

jezeli ona , myśli o tobie jak o partnerze to na pewno musiałeś dać jej jakiś powód do tego.

o tym samym pomyślałam..ale z drugiej strony, po przeczytaniu kilku historii, zdarza się tez tak, że kobieta (zwłaszcza po przejściach z dzieckiem) "na siłę" pragnie ulokować gdzieś uczucia i wmawia sobie, że facet chce czegoś więcej, pomimo że on nie daje jej ku temu powodów...to tylko Ty Bartku wiesz, ile jest Twojej winy w tej całej sytuacji...

zgadzam się z november, nie możesz od tak zniknąć..jeśli rzeczywiście myśli o Tobie poważnie, to i tak ja to zaboli..

6

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(

Ok. Jest duzo w tym mojej winy, bo ignorowalem mysl, ze jesli jest samotna kobieta z dzieckiem, to pewnie nie mysli jedynie o przygodach. Rozmawialismy wiele razy i mowilem, ze na zwiazki nie mam ochoty, szczegolnie po ostatnim. Nie chodzi mi, zeby punktowac mnie za moje bledy. Swoje wiem i nie czuje sie "kolorowo" i dlatego zalezy mi bardziej na tym, jak delikatnie z tego rozumowania o partnerstwie sie wydostac.
Chce zebyscie wiedzieli, ze sie z Nia spotkam osobiscie. Nie chce jak szczur z okretu uciakac. Gdybym mial taki zamiar, nie musialbym tego postu nawet zakladac.

7

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(

nie szukaj skomplikowanych wyjasnien.. porozmawiaj z nia otwarcie i szczerze, ale spokojnie... powedz czego sie obawiasz i zapytaj jak ona podchodzi.. daj jej do zrozumienia ze nie chcez jej skrzywdzic ale badz SZCZERY....

8

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(

ja mam jedyna rade, powiedz w prost co potrzebujesz i ze nie mozesz sprostac jej oczekiwaniom.
przeszlam to, bylam w identycznej sytulacji i wiem jedno, zniknij, niech dziewczyna nei wkreca sie bardziej.
bedzie ja bolec ale chwile, przezyje.
nie oczekuj ze ona zmieni podejscie bo jestem pewna ze nie zmieni, nawet jesli ci powie ze moze "grac" tak jak ty to mysle ze bedzie uwazac ze z czasem ja pokochasz i sam sie zaangazujesz.
daruj sobie i daj dziewczynie luz, niech sie nie angazuje.
jestem pewna ze szbkie ciecie i zerwanie zupelne kontaktu jest najlepsze.

9

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(

Uważam, że dobrze by było, jakbyś wstrzymał się chwilkę ze swoimi deklaracjami. Myślę, że jak teraz z tym wyskoczysz, to ona poczuje się jak jakaś delikatnie mówiąc zabaweczka. W końcu poszliście ze sobą do łóżka... zaczęło jej zależeć na Tobie, więc jeśli nie jest Ci obojętne jej "dobre samopoczucie", to niech to "rozstanie"rozejdzie się w czasie.

10

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(

A ja czegoś nie rozumiem bo skoro przez ten czas pisaliście, gadaliście ze sobą odpowiadacie sobie mentalnie i wreszcie doszło do zbliżenia i z tego co piszesz bylo wszystko super to w czym problem. Czy ty tylko po to poznałeś ją żeby ją zaliczyć (czytaj 1 numerek i następna) czy po to żeby na razie spotykać się ale bez deklaracji na przyszlośc. Bo jeśli to pierwsze to jesteś ........ nie dopisze bo to wulgaryzm ale jeśli to drugie to daj wam czas, przecież niekt nie powiedział (i ona pewnie też nie) że teraz to już tylko ślub, dzieci i dom z ogródkiem. Może jej emocje , zaangażowanie źle odczytałeś, może ona po prostu potrzebowała biskości mężczyzny, polubiła cię i uważa że fajnie by było to kontynuować.
I jeszcze to jeśli ona od początku wiedziała że nie planujesz tworzyć teraz związku a mimo to zdecydowała się na sex to może jej też chodzi tylko o luźne spotkania z mężczyzną bez większych zobowiązań - kobiety czasem też tego chcą. Wystarczy porozmawiać.

11

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(

Po co to zaczynać cokolwiek z laską tylko po to żeby potem Jej oznajmić,że chodziło tylko o seks? Równie dobrze mogłeś odwiedzić agencję towarzyską,tylko,ze tam laski wiedzą o co kaman i nie robią sobie nadziei...

12

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(
apoteoza napisał/a:

Uważam, że dobrze by było, jakbyś wstrzymał się chwilkę ze swoimi deklaracjami. Myślę, że jak teraz z tym wyskoczysz, to ona poczuje się jak jakaś delikatnie mówiąc zabaweczka.

A jak NA PIERWSZYM SPOTKANIU wskakiwała do łóżka obcemu mężczyźnie poznanemu niedawno przez internet, to myślała, że do ołtarza idzie? big_smile

Żeby było jasne: nie potępiam seksu dla seksu, ale dziwią mnie wypowiedzi, jakoby autor wątku bardzo skrzywdził i wykorzystał bezbronną, zakochaną dziewczynę. No ludzie. Ta kobieta jest albo tak spragniona uczucia, że oddaje się każdemu, byle tylko przez chwilę poczuć bliskość i ciepło, albo, tak jak autor wątku, potrzebowała odskoczni i przyjemności, momentu zapomnienia.

13

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(

Podczas waszych rozmów powiedziałeś jej że, cytuję......."mówiłem, ze na związki nie mam ochoty, szczególnie po ostatnim."......każda dziewczyna choćby minimalnie inteligentna zrozumie że na razie może zapomnieć o marszu Mandelsona, przypuszczam, że twoja partnerka to wie. Czy ona sama powiedziała ci że chce widzieć w tobie także tatusia dla swojego dziecka? raczej, że nie. Skoro po waszych rozmowach, zdecydowała się na seks na pierwszej randce, to dla mnie oczywiste, kobieta też człowiek i tego potrzebuje tongue.  Odniosłam wrażenie, że to ty trochę "dośpiewałeś" sobie jej oczekiwania, "kto się gorącym sparzył, na zimne dmucha" i możliwe, że ty widzisz problem który być może nie istnieje. Proponuję, nie rób pochopnych kroków, możecie się nadal spotykać,rozmawiać. Na pewno w trakcie jednej z  waszych rozmów,obojętne "nocnych" czy internetowych wypłynie sprawa "i co dalej". wtedy spokojnie uściślicie jak i co. Możliwe że wtedy ty będziesz chciał by było o coś więcej. Daj wam obojgu czas.
W którymś ze swoich postów wspomniałam, że jestem kobieta po przejściach,a mój obecny maż, nie jest ojcem dwójki moich starszych chłopców,ale nie wspomniałam tam o tym, że kiedy nosiłam pod sercem nasze dziecko, on nas zostawił, powiedział, że nie podoła, pomimo wszystkich deklaracji, i planów,. Ja w odpowiedzi na to w metryce córki wpisałam fikcyjne imię ojca i swoje panieńskie nazwisko (nie byliśmy jeszcze po ślubie,chociaż suknia ślubna i garnitur już wisiały w szafie). Tak że z doświadczenia wiem, że dzień dniu nie podobny, dlatego radzę, nie panikuj, i poczekaj na rozwój wypadków.

14

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(

Zastanawia mnie, skąd wiesz, że ona myśli o Tobie w kategoriach partnerskich? Być może ona jest w pełni świadoma tego, co jest między Wami? Protestuję przeciwko wkładaniu wszystkich samotnych matek do worka z napisem "zdesperowane". Bycie "dziewczyną z dzieckiem" zawierającą niezliczone znajomości internetowe uważam za najlepszy okres w moim życiu. Dobrze się bawiłam i nie miałam żadnej potrzeby poszukiwania partnera ani ojca dla mojego dziecka. A każdego faceta, który próbował mi proponować związek spławiałam szybciej niż biedak zdążył się zorientować w popełnionej gafie.
Może ona też tak ma a przez Ciebie przemawiają stereotypy? Ale jeśli należy do desperatek to faktycznie bądź łaskaw z nią porozmawiać. W sumie nie masz sobie nic do zarzucenia, skoro wcześniej rozmawialiście o swoim podejściu do znajomości. Powinna wiedzieć, na co się zdecydowała.

15

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(

Też uważam, że jak się chce tylko pobzykać bez angażowania się to agencja towarzyska ! Wina leży po obu stronach.Tylko, że kobiety raczej seks wiążą z zaangażowaniem (choć pewnie nie wszystkie...), a faceci potrafią czerpać tylko przyjemność i potem pójść w długą. Niemniej jednak współczuje jej....i lepiej ją zostaw w spokoju...!

16

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(
vinnga napisał/a:

Zastanawia mnie, skąd wiesz, że ona myśli o Tobie w kategoriach partnerskich?

Pytanie zasadne, tylko sama na nie odpowiadasz nie czekając aż to zrobi autor smile

K_r_o napisał/a:

Też uważam, że jak się chce tylko pobzykać bez angażowania się to agencja towarzyska !

Dlaczego? Kobieta była uprzedzona, że on nie chcę wchodzić w związki, więc jeśli ktoś, to ona sama zrobiła sobie krzywdę.

K_r_o napisał/a:

a faceci potrafią czerpać tylko przyjemność i potem pójść w długą.

Zaręczam Ci, że w tym punkcie nie ma różnicy między płciami smile.

17

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(

Vuk, nie odpowiedziałam, tylko uzasadniłam swoje pytanie smile Bo większość odpowiedzi poszła tropem "dziewczyna z dzieckiem-szuka natychmiastowego związku", więc dałam własny przykład, że nie każda. Nadal czekam na odpowiedź autora smile

Jeśli chodzi o wypowiedź K_r_o to właśnie mamy przykład stereotypowego kobiecego myślenia: facet od bzykania, kobieta od kochania. Tymczasem ludzie są dużo bardziej skomplikowani. Wcale bym się nie zdziwiła, że autorowi zacząłby chodzić po głowie związek, gdyby się okazało, że owa piękna nieznajoma wcale związku nie chce...

18

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(

Przede wszystkim Chcialbym podziekowac za mnogosc opinii z Waszej strony.
Mialem mozliwosc porozmawiac z Nia calkiem dlugo. Bez niepotrzenych opoznien przeszedlem do tego, co mnie boli. Wiedzila, ze nie bede sie angazowal w nic powazniejszego, ale probowala czegos w rodzaju badania terenu. Powiedziala, zebym sie nie przejmowal, bo ona dostala dokladnie to czego chciala od samego poczatku, ale przy okazji zagrala Va banque, czy moze jednak uda sie mnie do czegos wiecej namowic. Ja zamiast wyjasnic wszystko od razu, ze strachu sie zamknalem i wpadlem w panike. Stereotypy o kobietach i mezczyznach zakodowane w mojej glowie szybko zaczely urastac do ogromnych rozmiarow. Szczegolnie ten, ze ona niewinna ksiezniczak z dzieckiem, a ja oprawca, s...... .
Po tej dlugiej rozmowie dowiedzialem sie, ze doprowadzilem ja do sporej ekstazy i chcialaby wiecej, ale powiem szczerze, ze za duzo cisnienia sie juz w to wkradlo.

19

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(
BabaOsiadła napisał/a:
apoteoza napisał/a:

Uważam, że dobrze by było, jakbyś wstrzymał się chwilkę ze swoimi deklaracjami. Myślę, że jak teraz z tym wyskoczysz, to ona poczuje się jak jakaś delikatnie mówiąc zabaweczka.

A jak NA PIERWSZYM SPOTKANIU wskakiwała do łóżka obcemu mężczyźnie poznanemu niedawno przez internet, to myślała, że do ołtarza idzie? big_smile

A ja nie oceniam jej i nie oceniam jego. smile Nie wnikam w to, czy Bartek dawał jej sprzeczne sygnały, czy nie. Nie wnikam w to, dlaczego ona zdecydowała się z nim pójść na pierwszym spotkaniu do łóżka.

Bazuję tylko, na tym, że on nie chce angażować w tą znajomość więc po co mam się wysilać w analizę ich relacji czy decyzji? smile
Uważam tylko, że skoro jej zaczęło zależeć, to można spróbować "delikatniej" się rozstać.
Ale to i tak była tylko moja propozycja, bo jeśli Bartek miałby ochotę, to po prostu znikłby bez zbędnych wyjaśnień. smile

20

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(

Ja również nie oceniam i nie wnikam, tylko tłumaczę, że ona raczej nie poczuje się jak zabaweczka, bo od początku miała świadomość, że będzie to układ oparty głównie na seksie smile O to mi chodziło.

A Ty, Bartku, masz rację, daj już sobie spokój, za dużo niepotrzebnych emocji.

21

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(

Vuk smile oczywiście to, co napisałeś może być prawdą.... tylko że ja napisałam to subiektywnie, z mojego punktu widzenia smile np. nie mogłabym "poczerpać przyjemności" i pójść w długą.....po prostu.Być może tamta dziewczyna tylko tego chciała, być może liczyła na coś więcej - to wie ona sama.
Co do Vinngi - wcale nie generalizuje i nie wrzucam wszystkich do jednego worka.Na pewno są super faceci, którzy super kochają i dziewczyny, które tylko bzykają.... to był przykład, ale przecież autor postu chyba właśnie chciał troche poużywać ?????

22

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(
BabaOsiadła napisał/a:

Ja również nie oceniam i nie wnikam, tylko tłumaczę, że ona raczej nie poczuje się jak zabaweczka, bo od początku miała świadomość, że będzie to układ oparty głównie na seksie smile O to mi chodziło.

Również uważam, że raczej nie poczuła się jak zabaweczka, bo wiedziała na co się decyduje smile
ale uznałam, że skoro Bartek chce zakończyć tą znajomość,to lepiej ją zakończyć delikatnie-tak na wszelki- ale jeśliby chciał, to zniknąłby z jej życia bez żadnego słowa i nikt by nic mu nie zrobił. smile

23

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(

A ja nie zgodzę się z Apoteoza. Nie ma na co czekać ze szczerą rozmową. Bo jeśli będziesz dalej w to brnął i udawał, że wszystko jest ok, nie mówiąc jej o Twoich rozterkach i później ją zostawisz, jak ona będzie się coraz bardziej angażować, to jeszcze bardziej ją skrzywdzisz. Moim zdaniem nie ma sensu szukać na siłę wymówek, po prostu porozmawiaj z nią szczerze, tak jak już większość osób Ci tu radziło. OK, pewnie z początku będzie cierpieć (bo też nie wydaje mi się, żeby zaakceptowała Twoje podejście i się do niego dostosowała), ale przynajmniej będzie wiedziała na czym stoi. Ja na pewno chciałabym wiedzieć co i jak, zwłaszcza, jak bym się coraz bardziej angażowała. Nie chcę Cię obrażać ani wyciągać pochopnych wniosków, ale zastanawia mnie o czym myślałeś, jak zaczynałeś tą znajomość? Liczyłeś, że będzie tylko Twoją "friend with benefits"? Czy może spodobała Ci się, chciałeś się z nią spotkać, może stworzyć wspólnie związek, ale jak się okazało, że ona też tego chce, to się przestraszyłeś? Ja też korzystałam z różnych portali i zauważyłam, że faceci boją się kobiet, które są gotowe zaangażować się. Nie wiem czy to kwestia facetów ogólnie czy facetów z internetu... Sprawdzam teraz mydwoje, portal niby dla osób szukających poważnego związku, ale zobaczymy co z tego wyjdzie, czy faktycznie będą tam "odważniejsi" faceci czy tak jak wszędzie. Także powiem Ci, że najlepiej od początku stawiać sprawę jasno, jeśli nie szukasz stałego, dojrzałego związku, to powiedz o tym (albo daj do zrozumienia) na początku. I w takim wypadku kobiety z dziećmy raczej nie powinny być Twoim kierunkiem...

24

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(
tamola28 napisał/a:

Także powiem Ci, że najlepiej od początku stawiać sprawę jasno, jeśli nie szukasz stałego, dojrzałego związku, to powiedz o tym (albo daj do zrozumienia) na początku. I w takim wypadku kobiety z dziećmy raczej nie powinny być Twoim kierunkiem...

A dlaczego? Bardzo często to właśnie samotne matki mają ochotę na chwilę zapomnienia bez zobowiązań, czy też na luźny układ. Z różnych powodów: zostały tak zranione przez ojca dziecka, że nie chcą kolejnej miłości, dziecko zajmuje im tyle czasu, że nie mają możliwości budowania poważnej relacji z mężczyzną, nadal kochają ojca dziecka, mimo, iż je zostawił, ale mają potrzeby związane z popędem seksualnym...

Nie generalizujmy!

25

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(

Ja osobiście uważam, że nie ma nic gorszego jak po prostu zniknąć, bez słowa, bez wyjaśnienia. Tym bardziej, że jeśłi się wchodzi w relacje z drugą osobą, choćby tylko w układ na seks to jednak ma się do czynienia z żywą istotą, a nie przedmiotem. To nie rzecz, że jak coś poszło nie po naszej myśłi to można zwyczajnie uciec, zniknąć. Uważam, iż tej drugiej stronie nalezy się choćby wyjaśnienie, szczerość.

Tym bardziej, że wyjasnienia nie muszą oznaczać odwlekania czegoś, czy być formą przeczekania w celu zwiadowczym.

Można szczerze powiedzieć czego się oczekuje, czego się na pewno nie chce. I w zalezności od tego jak sytuacja się rozwija albo pozostać w danym układzie wiedząć, że druga strona się na to godzi. Dwie strony akceptują sytację. Albo całkowicie zakończyć znajomość z obawy, że druga strona może jednak do całej  sytuacji podchodzić nieco inaczej. Jeśłi się ma wątpliwości można o tym powiedzieć i zakończyć znajomość.

26

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(

Jeśli po prostu znikniesz i zostawisz ją z masą wątpliwości to będzie chyba największa krzywda ... Myślę,że jeśli chcesz zakończyć znajomość to szczerość jest najważniejsza. Ona pewnie doceni to po jakimś czasie ale doceni a Tobie będzie może chociaż troszkę lepiej. Zadzwoń i wyjaśnij wszystko. a jeśli czujesz się aż tak źle w tej całej sytuacji to zrób to jak najszybciej smile Powodzenia:)

27

Odp: Internet, sex, poczucie winy... :(

Wskakując komuś do łozka przy pierwszym spotkaniu kreujemy swój wizerunek jako osoby która nie myśli o poważnym zwiazku tylko zabawie i tak jej to przedstaw.

Posty [ 28 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Internet, sex, poczucie winy... :(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026