netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Złamane serce

7 odpowiedzi3 179 wyświetleńzałożony przez Misugi, 10.12.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Złamane serce

Cześć. Nazywam się Jarek i to mój pierwszy post na tym forum. Zarejestrowałem się ponieważ mam bardzo nietypowy problem i zwyczajnie w świecie potrzebuję kobiecej opinii.

Pół roku temu poznałem niesamowitą dziewczynę. Od razu zauważyłem jak wspaniale nadajemy na jednych falach. Świetnie się nam rozmawiało. Wszystko przebiegało naturalnie, spontanicznie. Gadaliśmy na wiele różnych tematów. Miałem się z nią spotkać, jednak odwołała spotkanie. Wtedy na chwilę zapomniałem o niej... Dwa miesiące później odezwała się i z przyjemnością rozmawiała ze mną przez telefon. Gadaliśmy ponad 20 minut. Spotkaliśmy się. Znowu poczułem to nadawanie na jednej fali, zrozumiałem, że mam do czynienia z naprawdę niezwykłą dziewczyną.
Dodam, że ona ma 18 lat, ja jestem od niej trochę starszy.

Na spotkaniu poczułem się z nią tak swobodnie, poczułem się w pełni akceptowany i rozumiany. Zdałem sobie sprawę, że mogę z nią pogadać o wszystkim, świetnie mi się z nią przytulało.

Miałem się z nią spotkać ponownie, ale nie odpisała na sms i nie odebrała telefonu.

2 miesiące później odezwała się, gadaliśmy przez telefon godzinami, pisaliśmy wiele smsów.

Podczas, których przyznała mi, że jej były jest jedynym facetem, który do dziś mogę ją oglądać nago.

Za jakiś czas spytałem, czy z nim sypia, odparła, że nie, że ona chce tylko kontaktu psychicznego, a nie fizycznego, chce pogadać, przytulić się itd.

Zaczęliśmy się spotykać. Spotkania trwały po 5-8 godzin. Wspaniale się z nią czułem, czułem, że mam do czynienia z bratnią duszą. Ma podobne poczucie humoru jak ja, podobne poglądy, można o wszystkim pogadać, jest flirt, droczenie, żarty, kontakt fizyczny.

Potem na, którymś ze spotkań przyznała, że widuje się z byłym. A ich kontakty nie ograniczają się wyłącznie do rozmów. Zbulwersowany powiedziałem - ale jak to mówiłaś, że z nim nie uprawiasz seksu.

Odpowiedziała, pisałam Ci sms o tym, że on może mnie oglądać nagą do dziś... Odrzekłem - ale powiedziałaś, że kontakty psychiczne, nie fizyczne. Ona powiedziała - seks to kontakt psychiczny.

Wtedy wstałem i zostawiłem ją w kawiarni. Wyszedłem...

Potem sms - dziękuję, że mnie zostawiłeś...

Potem na gg powiedziała, że źle ją zrozumiałem, bo ona kiedyś sypiała teraz już nie.

Spotkaliśmy się i na spotkaniu w oczy mi to też powiedziała.
Zapytałem, co ją z nim łączy. Ona na to - jest to mój 1 facet i jedyny, z którym byłam w związku, spałam i się całowałam. Teraz jesteśmy przyjaciółmi. Zerwałam z nim, mimo, że go kochałam, bo była monotonia w związku. Ale mogę na niego liczyć, znamy się tyle i to mój przyjaciel, nie zerwę z nim znajomości, ale nie sypiam już z nim.

To było sprzeczne, z tym co niegdyś mówiła. Jednak magia spotkania sprawiła, że szybko zapomniałem o tym, a kolejne 8 godzin błyskawicznie minęły w jej towarzystwie.

Przyznała potem, że często spotyka się z byłym po 4-5 razy w tygodniu.
Gdy ją odprowadzałem, bo była już 21 i mówiła, że musi iść do domu, spotkaliśmy jej byłego, który powiedział, że jak coś to niech potem przyjdzie do niego.

A potem przyznała mi się, między wierszami, że u niego była.
Zapytałem, czy po każdym spotkaniu ze mną, szła do niego. Powiedziała, że nie po każdym - ale jednak to robiła...

Teraz dostałem sms o treści:

wlasnie gadalam z Asia, powiedziala mi o Twojej wypowiedzi - ze jestem niesamowita, swietnie sie ze mna czujesz i jestes mna zafascynowany i zaczelam myslec, czy nie uciec od Ciebie, bys mial swiety spokoj, bym nie zabierala Ci czasu. Bo ja na ta chwile nie potrafie czuc tego samemgo co Ty, meczy mnie to bo jestes dla mnie na prawde wazny a nie chce byc w jakikolwiek sposob cierpial. Chce dla Ciebie jak najlepiej, a nie wiem jak to zrobic

nie wiem jak to rozumiec. Wszyscy moi koledzy, kolezanki, mowia, ze laska robi mnie w ch, bo sypia z bylym.

Ja tego nie rozumiem, bo mnie zapewnia, ze tego nie robi, a poza tym, przyznala mi sie, z szuka milosci, nie zas jakiegos seksu. Ona doskonale wie, jak bardzo mi na niej zalezy, co do niej czuje... Mimo wszystko ja sie w tym gubie.

Drogie dziewczyny, napiszcie proszę co o tym myślicie.

Ostatnio mój znajomy pytał się eksperta w sprawach męsko damskich, a on stwierdził, iż ta dziewczyna jest szurnięta, ze na samym poczatku, jak mowila, ze jej byly moze ja do dzis dnia widziec nago, nalezalo odpuscic, ze ona dalej z nim sypia i gubi sie w klamstwach.

Ja nie wiem juz co myslec.

2

Odp: Złamane serce

Co myśleć??
Sądzę ,że to co napisał ekspert i to co powiedzieli ci koledzy smile
A dziewczyna jasno w sms dała ci do zrozumienia ,że nie chce Cię skrzywdzić...czyli JASNE jak słońce nie czuje tego co Ty do niej.

3

Odp: Złamane serce

Kobietą nie jestem ale ze swojego doświadczenia Ci powiem, że nic dobrego z tego nie będzie i najlepiej zrobisz jak sobie poszukasz kogoś bardziej zdecydowanego. Ona za bardzo jest do swojego byłego przywiązana i nawet jeśli bylibyście kiedyś w związku, to wystarczyło by aby kiwnął palcem i ona już do niego poleci. Zrobisz jak uważasz ale moim zdaniem to tracisz czas i nerwy, zwłaszcza że jesteś na pozycji przyjaciela-zabijacza czasu, któremu może się zwierzyć, wypłakać. Skoro nie jesteście w związku a już teraz przyłapałeś ją na tym że robi Cię w konia w sprawie byłego, to potem może być tylko gorzej, tacy jak ona rzadko się zmieniają. Spotyka się z nim nawet 4-5 razy w tygodniu? Pomyśl logicznie, większość ludzi z kolegami/przyjaciółmi nie spotyka się tak często (chyba że w pracy), a ona to robi i to z byłym.

4

Odp: Złamane serce

No właśnie ostatnio stanowczo mówiła, że nie sypia, choć wcześniej co innego pisała i mówiła... W każdym razie nie rozumiem kilku rzeczy - tu pisze, że jestem dla niej ważny, tu zaś woli uciec, bo niby nic nie czuje, tu niby na spotkaniu jest kontakt fizyczny i świetne porozumienie, lecz nic więcej wyjść nie może. 

Inna niespójność, były ponoć powiedział, że chce do niej wrócić, a ona nie chce. W takim razie dlaczego, mu nie chce uciec...

Powiedziała, że szuka miłości, chciałem jej to dać, lecz ta ucieka.

Zresztą często związki wyglądają w następujący sposób - jest fajny/fajna - chce być z kimś, bo fajnie jest mieć kogoś - będziemy razem. Nie ma jakiś większych uczuć.

Z nami jednak były większe.

Odnoszę też wrażenie, że ona ocenia mnie przez pryzmat byłego. Z tego co mówiła, to zanim weszła w nim, w ten 3 letni związek, starał się o nią rok czasu. Wydaje mi się, że ma w pamięci miłość do niego, gdy ich relacja osiągnęła swe apogeum. Nie patrzy na to, że coś jednak do mnie czuje, a że mniej, niż jak po 2 latach bycia razem z byłym, to naturalne. Wg mnie ona nie porównuje uczucia do niego na początku i do mnie teraz.

Zresztą nie dostałem nawet szansy, skąd może wiedzieć, czy coś będzie czy nie. Tu nie chodzi o seks, ale o po prostu taki mini związek, żeby przekonać się, czy jednak do siebie pasujemy, czy nie. A niby jej zależy. Gdy byłem chory to pisała sms co mi jest itd. Jak dowiedziała się, że jest źle to nawet płakała.

Nie rozumiem tej sytuacji, naprawdę. Zapewniała mnie, że do byłego nic nie czuje, poza sentymentem i tego, że jest jej bliski jako przyjaciel.

5

Odp: Złamane serce

Haha smile
Typowa sytuacja, laska robi Cie  w.. szkoda że to forum bo przydało się napisać drukowanymi literami męskiego członka smile
Jeśli życie Ci miłe uciekaj jak najdalej od niej..
Będziesz się z nią spotykać, rozmawiać, przytulać, czuć wspaniale, może nawet z czasem ja pocałujesz..
A po spotkaniu, tym niessamowitym połączeniu dusz ona poleci się pieprzyć z byłym..
I taka jest prawda, NIC tu nie poradzisz.
I jeszcze jedno, nawet jesli napiszesz ze nie chcesz miec kontaktu, itd to ona i tak sie odezwie, za kilka tygodni, moze miesiecy tak jak wczesniej.
I po jednej rozmowie polecisz szczesliwy i historia zacznie sie od nowa smile
Wybór należy do Ciebie smile

6

Odp: Złamane serce

Ja wiem, że Tobie nie jest do śmiechu, ale ja się uśmiałam niemiłosiernie czytając ten wątek...

Dlaczego Ty analizujesz jej słowa i wierzysz w te, które Ci pasują? Jak można wierzyć panience, która nie nazywa seksu z byłym kontaktem fizycznym?
Może po prostu źle jej pytania zadajesz? Może ona uważa, że z nim nie sypia tylko "łączy psychicznie"?

Jesteś jej marionetką, która robi dokładnie to, czego chce osoba pociągająca za sznurki...

7

Odp: Złamane serce

były potrzebuje ją tylko do jednego i ona to wie... brakuje jej czegoś, jakiegoś zainteresowania ze strony faceta... i znalazła sobie Ciebie...

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026