netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

doświadczony facet

48 odpowiedzi10 662 wyświetleniazałożony przez jola12345, 10.12.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 49 ]

1 Ostatnio edytowany przez jola12345 (2011-12-10 10:36:22)

Temat: doświadczony facet

hej!
umawiam się z kimś od pewnego czasu. nie ma co ukrywac, facet troche starszy ode mnie... ja mam 24 lata on 30.
problem w tym ze to moj pierwszy zwiazek, ktory zaczyna robic sie co raz bardziej poważniejszy!

Jestesmy ze soba jakies 4 miesiace. zaangazowalam sie! zaczynam sie w nim zakochiwac...
On mial sporo partnerek. ja jestem niedoswiadczona w zwiazkach... ale wydaje mi sie ze facet powinien jakos bardziej zabiegac o dziewczyne!! a on nie potrafi mnie nawet odprowadzic do domu... czy jemu w ogole zalezy na mnie?
mam wrazenie ze jestem mu tylko potrzebna do sexu, i papa...
Jak rozmawiamy, to ma zdrowe podejscie do zwiazkow! dziewczyn! a jak przyjdzie co do czego, to d*pa!
Mówi ze zostal tak kiedys zraniony ze teraz nie musi sie o nikogo starac... (?!) ze teraz to dziewczyna musi o niego...
To brak kultury, czy mu nie zalezy?

2

Odp: doświadczony facet

jola12345

Są faceci,którzy zostali z krzywdzeni przez kobiety o które się starali,zależało im na nich,a one dały im kopa w cztery litery. Mój Ł,gdy poznał mnie też robił różne sztuczki,abym to ja się o niego starała. Był wcześniej z dziewczyną, za którą latał, wybaczał, a ona za każdym razem go raniła jeszcze bardziej. Chciał się w końcu poczuć w centrum zainteresowania,kimś ważnym o którego też warto walczyć.

Wydaje mi się,że Twój partner chce poczuć się potrzebny,dowartościowany i też chce,abyś Ty o niego zabiegała.

U nas przyjęło się tak,że facet musi starać się o względy kobiety. Kobieta starająca się o faceta to kobieta,która się poniża. Guzik prawda. Zacznij o niego zabiegać,starać się,podrywać oczywiście z umiarem,a powinien odpłacić Ci się tym samym.

3

Odp: doświadczony facet

Autorko, jeśli masz ochotę i siłę w tak młodziutkim wieku być pocieszycielką i pielęgniarką emocjonalną dla kogoś, kto obecnie uważa, że wszystkie dziewczyny to nic nie warte g...., o które nie warto się starać, a przy najmniejszym Twoim błędzie rzuci Cię i powie "wiedziałem, wszystkie takie jesteście" - Twoja sprawa, powodzenia. Ale co innego pomóc chłopakowi poradzić sobie z zadanymi przez inną kobietę ranami, a co innego pozwalać sobie na brak szacunku. Czy ja dobrze rozumiem, że spotykacie się np. w pubie, wychodzicie, on całuje Cię na pożegnanie i idzie do domu, a Ty wracasz sama po ciemku? yikes Doprawdy nie rozumiem, dlaczego młode dziewczęta nie reagują od razu na takie sygnały, że facet ma gdzieś ich dobre samopoczucie, bezpieczeństwo, zdrowie, a nawet życie. Naprawdę myślisz, że taki burak, którego nie obchodzi, że możesz zostać napadnięta, sprawdzi się na późniejszym etapie związku w JAKIEJKOLWIEK trudniejszej sytuacji?

4

Odp: doświadczony facet

Ja mam zdanie dokładnie przeciwne niż Beata810. Jeśli będziesz się o niego starać (beznadziejne określenie, tak na marginesie) to w przyszłości już zawsze będziesz musiała skakać koło pana i władcy, bo on taki biedny i poraniony. Moim zdaniem w początkowym okresie związku nie ma czegoś takiego jak "starać się". To zespół różnorodnych zachowań, które powinny wskazywać, że OBOJE są zainteresowani rozwijaniem znajomości. Nie może tu być mowy o skrajnościach, typu "ty się staraj a ja łaskawie będę przyjmować starania".

5 Ostatnio edytowany przez jola12345 (2011-12-10 12:36:20)

Odp: doświadczony facet

mieszkamy w dużym mieście... jak wracam od niego np to odprowadzi mnie w najlepszym wypadku na przystanek... a jak ja wracam tym nocnym, to czuje sie wykorzystana, nic nie warta... doprowadza mnie to do łez! czuje że nic dla niego nie znaczę, a moje bezpieczenstwo sie nie liczy... jak spotykamy sie w barze to nie odprowadzi mnie nawet na przystanek, a wydaje mi sie nawet, że oczekuje że to ja go odprowadzę...
Jak tak to wszystko jest ok, dogadujemy się, jest fajnie... ale doprowadza mnie do szału że w żaden sposób nie chce się o mnie starać!!! nie chce byc w takim związku... mam z nim jakos pogadac? wydaje mi się ze mnie wysmieje...
Przyznawal sie do wielu związków bez zobowiązań... mam wrażenie że i mnie zaczyna tak traktowac

vinnga masz dużo racji...

6

Odp: doświadczony facet

Jolu, tu się nie da udzielić konkretnej rady. Każdy człowiek jest przecież inny. Jedyna rada jest taka - nie rezygnuj ze swoich oczekiwań. Jesteście w początkowej fazie związku - a Ty już musisz się całkowicie dostosować do jego wizji. Ten etap związku powinien być poznawaniem wizji drugiej osoby, szukaniem kompromisów, a nie bezwzględnym podporządkowaniem się jednej strony. On nawet nie jest zainteresowany poznaniem Twojego spojrzenia na Wasze role w tym związku.

Jeśli problemem jest tylko to nieszczęsne odprowadzania - porozmawiaj z nim, wytłumacz, że to dla Ciebie bardzo ważne. Jego zachowanie świadczy o braku elementarnej kultury i sprawia wrażenie bardzo "olewczego" w stosunku do Ciebie.

Bądź świadoma, że walcząc o swoje przekonania ryzykujesz rozstanie. Ale, moim zdaniem, w takiej sytuacji lepiej wcześniej się rozstać, niż potem latami zastanawiać się "jak go zmienić, odejść nie mogę bo go kocham".

7 Ostatnio edytowany przez jola12345 (2011-12-10 13:21:17)

Odp: doświadczony facet

odprowadzanie odprowadzaniem... jest też tak, że jak się go pytam jakie ma  oczekiwania wobec kobiet, to mi opowiada i opowiada (jest chyba strasznie zapatrzony w siebie)... ale mnie to już nie zapyta jakie ja mam oczekiwania...to już go nie interesuje chyba... uważa że jak miał tyle kobiet, i ma takie powodzenie to ja już na nic lepszego chyba nie trafie... (to są moje przypuszczenia, on mi tak nie powiedział)
jak gadamy o nim to jest git! ale jak mamy rozmawiac o mnie to jego zaczyna to nudzić, albo szybko zmienia temat na siebie.

czuje że zaczynają się we mnie rodzić jakieś głębsze uczucia do niego... nie jestem w tej chwili wpatrzona w niego jak w obrazek, ale chciałabym żeby nam się udało.. tylko jak to zrobić żeby zaczął trochę bardziej o mnie myśleć...?

Fajnie by było jakby się jakiś facet wypowiedział... interesuje mnie też spojrzenie z tej drugiej strony.
Czy ten związek ma sens?
Na początku zawsze jest miło i fantastycznie... czemu u mnie tak nie jest?
Może to trochę głupie czepianie się jego? głupie, nie głupie... ale zaczyna mnie to boleć! już na samym początku sprawia mi przykrość...

8 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2011-12-10 13:49:47)

Odp: doświadczony facet
BabaOsiadła napisał/a:

Autorko, jeśli masz ochotę i siłę w tak młodziutkim wieku być pocieszycielką i pielęgniarką emocjonalną dla kogoś, kto obecnie uważa, że wszystkie dziewczyny to nic nie warte g...., o które nie warto się starać, a przy najmniejszym Twoim błędzie rzuci Cię i powie "wiedziałem, wszystkie takie jesteście" - Twoja sprawa, powodzenia. ........... Naprawdę myślisz, że taki burak, którego nie obchodzi, że możesz zostać napadnięta, sprawdzi się na późniejszym etapie związku w JAKIEJKOLWIEK trudniejszej sytuacji?

Dokładnie! Moim zdaniem jego 30 lat to i tak dość mało by być "doświadczonym" smile Wielu facetów dorabia sobie ideologię, rozwija jakieś drobne niepowodzenia w życiu w prawdziwy obraz katastrofy i gra "złamanego przez życia" podczas, gdy tak naprawdę nic istotnego ich nie dotknęło... Twój obiekt zainteresowania - moim zdaniem - jest pustym gościem, wygodnym i egoistycznie nastawionym do życia. Może to zbyt mocne słowa, ale sam fakt, że nie dba o Twoje bezpieczeństwo, bo wygodniej od razu iść sobie do domu - jest tego dobitnym dowodem. Dodatkowo ta opinia, że teraz to kobieta ma o niego zabiegać... Książę normalnie smile
Dziewczyno, szanuj się, daj mu do zrozumienia, że błądzi i daj mu szansę, żeby popracował nad sobą i trochę zmienił spojrzenie na swoją pozycję w Waszym świecie - to Ty powinnaś być w centrum jego uwagi, nie on.
A tak na marginesie... Wyczuwam, że ten facet to typ "Piotrusia pana". Jeśli to początki znajomości - lepiej uciekaj, bo to duże  dziecko, przez które będziesz tylko cierpieć (już to ma przecież miejsce).
Powodzenia.

9

Odp: doświadczony facet

Myślisz o zmienianiu go. To nie jest dobre. Nie da się zmienić drugiego człowieka. Prędzej czy później on wróci do swojej natury a Ty wrócisz do roli cienia. Być w centrum zainteresowania, czuć się ważnym - każdy człowiek mniej lub bardziej tego chce. Jeśli jednak czujesz, że u niego zanikły zdrowe proporcje między dawaniem zainteresowania a braniem - zaufaj swoim odczuciom. Jeśli czujesz się jak niewiele znaczący dodatek do niego - pewnie faktycznie takim dodatkiem jesteś. I nie łudź się, że go zmienisz. Zmienić się może tylko on, jeśli zauważy problem. On problemu nie widzi, a godzinne wykłady z Twojej strony nie sprawią, że go zobaczy.

Czy Ty mu w ogóle powiedziałaś o swoich oczekiwaniach? Czy tylko zapytałaś o niego i gryziesz się ze świadomością, że on nie odpowiedział tym samym? Może warto zacząć od przedstawienia oczekiwań?

10

Odp: doświadczony facet
kosmiczny nick napisał/a:

Dziewczyno, szanuj się

No właśnie. Jak kolejny raz zaprosi Cię do domu na seks, to powiedz, że nie przyjedziesz, bo boisz się potem wracać po ciemku do domu. Jeśli nie jest kompletnym chamem, to załapie aluzję.

11

Odp: doświadczony facet

nie... nie powiedziałam o swoich oczekiwaniach... a dlaczego? nie wiem, może dlatego żeby się czasem sam czegos domyślił? skoro ja się jego pytam o oczekiwania, to wypadałoby żeby i on się zapytał o moje...

Nie chce go zmieniać! to nie ma być zmiana! z resztą, to nie miałoby sensu chodzenie z nim jakbym chciała go zmienić... przedstawiłam go z tej strony która mi przeszkadza... i może dlatego jest Wasze takie negatywne spojrzenie na niego... ma dobre cechy które cenie w mężczyznach,ale chciałam się skupić na tych wadach. chce z nim być i chciałabym żeby nam obojgu było dobrze, dlatego napisałam żebyście mi pomogły.

chciałabym tylko znaleźć taki nieinwazyjny sposób pokazania mu, że jestem kobietą, która potrzebuje zainteresowania... każda chyba ceni sobie bezpieczeństwo... i to że chce czuć się wyjątkowa w czyimś życiu

12 Ostatnio edytowany przez jola12345 (2011-12-10 14:02:12)

Odp: doświadczony facet
BabaOsiadła napisał/a:
kosmiczny nick napisał/a:

Dziewczyno, szanuj się

No właśnie. Jak kolejny raz zaprosi Cię do domu na seks, to powiedz, że nie przyjedziesz, bo boisz się potem wracać po ciemku do domu. Jeśli nie jest kompletnym chamem, to załapie aluzję.

juz kiedys mu tak powiedzialam... cos chyba nie zalapal...
Jak zapytałam się kolegi czy zawsze odprowadza swoją dziewczyne jak sie spotkają  to odpowiedział mi że to jest obowiązek każdego mężczyzny. a kolega jest sporo młodszy od niego a wie jak się obchodzić z kobietą...

13 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2011-12-10 14:06:31)

Odp: doświadczony facet

"....juz kiedys mu tak powiedzialam... cos chyba nie zalapal"
Jezu... Dziewczyno, zdradź może te "pozytywne" cechy tego mężczyzny, które powodują Twoje rozterki.
Osobiście nie mam pojęcia jakie walory (no, może jedynie cechy, które moja autocenzura nie pozwoli tu napisać smile) mogą równoważyć te wszystkie "drobne mankamenty" jego osobowości?

14

Odp: doświadczony facet

jak tak się głębiej zastanowić to te cechy które w nim cenię zbiegają się do zaradności życiowej... chyba jednak nie bede go idealizować...
Jestem przecież kobietą... powinien mnie w ten sposób traktować!
Może te jego liczne dziewczyny zdążyły się na nim poznać skoro miał ich tak dużo i w sumie tylko2-3 na poważnie...
ciekawe co on o mnie myśli...? zastanawiam się czy jest jakiś sposób żeby dać mu szansę...?

15

Odp: doświadczony facet

.....że nie musi się już starać, bo został kiedyś zraniony ???!!!!! co za mega egocentryzm.....każdy kiedyś tam został zraniony!
Nie wydaje mi się żeby był zakochany.....nie odprowadza Cię do domu....bo co??? Nie chce mu się ???? O kant dupy rozbić taki niby związek - nie gniewaj się, że tak to nazwałam, ale jak facet chce tylko pobzykać -  bzy bzy  ~~!!! to niech zmiata do agencji towarzyskiej.Nie widzę tutaj zaangażowania z jego strony, ani ciut ciut.....A po co robić sobie nadzieję.....zmienić to on się nie zmieni, chyba, że na gorsze....:/ szkoda Twojego czasu, zdrowia i sił.

16 Ostatnio edytowany przez modzia7 (2011-12-10 20:35:38)

Odp: doświadczony facet

... jakby mu zalezalo to by chcial sie pokazac z dobrej strony...

17

Odp: doświadczony facet
jola12345 napisał/a:

nie... nie powiedziałam o swoich oczekiwaniach... a dlaczego? nie wiem, może dlatego żeby się czasem sam czegos domyślił? skoro ja się jego pytam o oczekiwania, to wypadałoby żeby i on się zapytał o moje...

Faceci nie lapia aluzji i nie domyslaja sie niczego sami. Jak mu sie palcem nie pokaze czerwonego kola na bialym tle to sam nie zauwazy. smile

jola12345 napisał/a:

Nie chce go zmieniać! to nie ma być zmiana! z resztą, to nie miałoby sensu chodzenie z nim jakbym chciała go zmienić... przedstawiłam go z tej strony która mi przeszkadza... i może dlatego jest Wasze takie negatywne spojrzenie na niego... ma dobre cechy które cenie w mężczyznach,ale chciałam się skupić na tych wadach. chce z nim być i chciałabym żeby nam obojgu było dobrze, dlatego napisałam żebyście mi pomogły.

Ty chcesz zeby wam bylo dobrze...A on chce? Czy tylko na tobie spoczywa ten obowiazek?


jola12345 napisał/a:

chciałabym tylko znaleźć taki nieinwazyjny sposób pokazania mu, że jestem kobietą, która potrzebuje zainteresowania... każda chyba ceni sobie bezpieczeństwo... i to że chce czuć się wyjątkowa w czyimś życiu

Jesli on nie zostal nauczony ze kobieta tez jest ludzka istota i potrzebuje zainteresowania i bezpieczenstwa to nie wiem czy jest szansa. On juz ma swoje lata, umocnil w sobie jakies bzdurne przekonania i bedzie trzeba bomby atomowej zeby je skruszyc. Jak masz ochote sie pobawic to prosze. Ale ja takich prostakow zawsze odsylalam do piekla.

18

Odp: doświadczony facet

Faceci nie łapią aluzji.....? smile łapią łapią....:) czasem są niedomyślni, ale to kwestia poznania się wzajemnie.

19

Odp: doświadczony facet

Do kitu. Niekoniecznie fajnie jest wracam samotnie po nocy do domu. A czort tam, nawet w dzień. A gdzież poczucie bezpieczeństwa? Raju czy świat już tak całkiem stanął na głowie? Kobieta ma zabiegać o względy mężczyzny, bo bidulek się sparzył? Ojojoj...Do diabla z takim zniewieściałym facetem!

20

Odp: doświadczony facet
jola12345 napisał/a:

odprowadzanie odprowadzaniem... jest też tak, że jak się go pytam jakie ma  oczekiwania wobec kobiet, to mi opowiada i opowiada (jest chyba strasznie zapatrzony w siebie)... ale mnie to już nie zapyta jakie ja mam oczekiwania...to już go nie interesuje chyba... uważa że jak miał tyle kobiet, i ma takie powodzenie to ja już na nic lepszego chyba nie trafie... (to są moje przypuszczenia, on mi tak nie powiedział)
jak gadamy o nim to jest git! ale jak mamy rozmawiac o mnie to jego zaczyna to nudzić, albo szybko zmienia temat na siebie.

czuje że zaczynają się we mnie rodzić jakieś głębsze uczucia do niego... nie jestem w tej chwili wpatrzona w niego jak w obrazek, ale chciałabym żeby nam się udało.. tylko jak to zrobić żeby zaczął trochę bardziej o mnie myśleć...?

Fajnie by było jakby się jakiś facet wypowiedział... interesuje mnie też spojrzenie z tej drugiej strony.
Czy ten związek ma sens?
Na początku zawsze jest miło i fantastycznie... czemu u mnie tak nie jest?
Może to trochę głupie czepianie się jego? głupie, nie głupie... ale zaczyna mnie to boleć! już na samym początku sprawia mi przykrość...

To nie jest głupie czepianie się! On się Tobą NIE INTERESUJE! To Ty interesujesz się nim.
Przestań roić sobie, że ucywilizujesz tego egocentryka. W nim się żadne głębsze uczucie do Ciebie nie rodzi, korzysta z Twojej dostępności, bo mu na to pozwalasz i nic nie chcesz w zamian. Szanuj się!

21 Ostatnio edytowany przez jola12345 (2011-12-11 10:33:20)

Odp: doświadczony facet

to co w ogóle z nim nie rozmawiać na takie tematy tylko uciekac??? jak z nim rozmawiam, to marzy o miłości...
zresztą zaczynam byc zazdrosna o te jego byłe!...chociaż podchodził do nich bardzo przedmiotowo... wręcz chodzi dumny że miał ich tyle, a wczoraj to przegiął i zaczął mi pokazywać zdjęcia!! teraz mam je wszystkie przed oczami!! normalnie chwalił się nimi przede mną! że ta miała fajne to, a tamta tamto...
To już chyba taki charakter człowieka i chyba gada głupoty z tym ze zostal tak kiedys skrzywdzony... to pretekst dla tego leniwego kretyna!!
jesli dalej będzie takim wpatrzonym w siebie idiotą to do 40 nie ułoży sobie życia... jesli w ogole !!

22

Odp: doświadczony facet

Tak, uciekać, jeśli nie chcesz dołączyć do jego kolekcji!

23

Odp: doświadczony facet

Uciekać jak najdalej, a do kolekcji już dołączyłaś hmm
To jest zwykły pusty prostak, który za dużo się naczytał poradników "jak podrywać kobiety" i wprowadza je w życie. Sam pewnie jest zdziwiony, jak dobrze mu idzie, dla tego się tym chwali. On myśli tylko o sobie i tylko On sam jest dla siebie ważny, sama to powiedziałaś. To skrzywdzenie, zamiana ról w zabieganie o niego, to jest manipulacja, takie nowe techniki podrywania. On chce się tylko z Tobą dobrze bawić i zabawić i tyle. A to, że ładnie opowiada o swojej wizji miłości, to może i książę tego pragnie, ale nie z Tobą, tylko czeka na jakąś księżniczkę.

24

Odp: doświadczony facet
jola12345 napisał/a:

...chociaż podchodził do nich bardzo przedmiotowo... wręcz chodzi dumny że miał ich tyle; ...zaczął mi pokazywać zdjęcia!! ...chwalił się nimi przede mną! że ta miała fajne to, a tamta tamto...

Sama zaczynasz dostrzegać to, co wyczytaliśmy między wierszami Twojej pierwszej wypowiedzi. Potwierdzam to, co napisałem wcześniej. To już taki typ faceta. Chyba nie chcesz, być kolejnym jego trofeum do kolekcji kobiet, które go krzywdziły smile ?
Według mnie szkoda nawet Twoich słów i czasu na rozmowę.

25

Odp: doświadczony facet
OloFasolo napisał/a:

Uciekać jak najdalej, a do kolekcji już dołączyłaś hmm
To jest zwykły pusty prostak, który za dużo się naczytał poradników "jak podrywać kobiety" i wprowadza je w życie. Sam pewnie jest zdziwiony, jak dobrze mu idzie, dla tego się tym chwali. On myśli tylko o sobie i tylko On sam jest dla siebie ważny, sama to powiedziałaś. To skrzywdzenie, zamiana ról w zabieganie o niego, to jest manipulacja, takie nowe techniki podrywania. On chce się tylko z Tobą dobrze bawić i zabawić i tyle. A to, że ładnie opowiada o swojej wizji miłości, to może i książę tego pragnie, ale nie z Tobą, tylko czeka na jakąś księżniczkę.

...ałć, zabolało. ale masz chyba 100% racji.

26

Odp: doświadczony facet

Jola, od początku pozwoliłaś sobie na takie zachowanie wobec Ciebie. Trwało to przez cztery miesiące, a to kawał czasu aby dobrze się poznać. Po przeczytaniu kilku postów w których Go opisujesz wiadomo już, że to zapatrzony w siebie egoista, który nie szanuje kobiet. Z kimś takim nie uda Ci sie stworzyć zdrowego związku, tylko jakiś chory układ w którym On będzie najważniejszy. Mam siedemnastoletnich bliźniaków, jeden z Nich od jakiegoś roku ma dziewczynę. Gdy spotykają się u nas w domu, syn idzie po Nią a potem Ją odprowadza pod same drzwi. Nigdy z Nim nie rozmawiałam akurat na ten temat, widocznie sam wiedział, że tak nalezy postępować.

27

Odp: doświadczony facet
K_r_o napisał/a:

Faceci nie łapią aluzji.....? smile łapią łapią....:) czasem są niedomyślni, ale to kwestia poznania się wzajemnie.

To 'czasem sa niedomyslni' to jest wlasnie to big_smile To "czasem" dziala jako "od urodzenia do 99 lat" big_smile
Ale moze zle trafiam. Chociaz nie, nie zle. Po prostu wole by dokladnie zrozumiana i unikam mowienia ogrodkami. W kazdym razie do facetow big_smile

28

Odp: doświadczony facet

przyciągam chyba takich typów...

29

Odp: doświadczony facet

Sa generalnie dwie opcje:
1.To rzeczywiscie jest jak mówi, miałem tak samo jak zostawił mnie ktoś dla kogo zrobiłbym dosłownie wszystko..
I nastepna dziewczyna miała bardzo delikatnie mówiąc pod górkę, właśnie dlatego że skoro ja dawalem wszystko i nie wyszło to teraz ja byłem tym złym..
2.Po tym co napisałaś o tych dziewczynach itd. Wychodzi na to że kolega naczytal sie o NLS, ksiazek o uwodzeniu i teraz sobie odbija przeszlosc i to niestety jest prawdopodobniejsza wersja. Jesli jeszcze chcesz sie z nim spotykac, podczas ktorejs rozmow na zywo powiedz że rozmawiałaś ostatnio z przyjacielem który czytał "alchemie uwodzenia" i coś opowiadał na ten temat, ciekawa jestes jego zdania. Skoro tak się chełpi podbojami może się odkryje. A najprostszy test "zależenia" to unikać sexu.

30

Odp: doświadczony facet

Facet nie naczytał się o żadnym NLS, bo żadna szkoła uwodzenia nie opiera się na olewaniu kobiety. Żaden porządny uwodziciel nie będzie się szczycił poprzednimi podbojami! On nawet nie ma pojęcia co to jest sztuka uwodzenia...

Jemu po prostu na niej nie zależy i to wszystko. Jest kolejnym obiektem do zaliczenia i nic więcej. Komu by się chciało zaliczony obiekt odprowadzać do domu? Skoro już się uczepiła to niech sobie będzie - można się poseksić bez wysiłku zdobywania nowej ofiary, no i to tak miło łechce męskie ego, kiedy baba koło niego lata...

31

Odp: doświadczony facet

coś tu widzę że Marzyciel też się o jakimś uwodzeniu naczytał... co więcej w tym temacie masz do powiedzenia? np dot. szacunku do kobiet? też tą drugą tak traktowałeś? nie obchodziło Cię że wraca sama po nocy? nie bałeś się o jej bezpieczeństwo? była Ci całkowicie obojętna? jeśli tak to czemu z nią byłeś?

32

Odp: doświadczony facet

Ja nie mowie że z niego wyrośnie kolejny Mystery czy Style tylko ze mógł coś gdzieś wyczytać, zastosować i teraz ma się za niewiadomo kogo. Thats all.
No można powiedzieć że się naczytałem wink
Bo nie wyleczyłem się z poprzedniej, bp spędzając we dwoje sylwestra myślałem o ex, ona domyslała się co jest grane a jednak walczyła o mnie..
Bo była atrakcyjna, kochana, robiła dla mnie mnóstwo rzeczy, jak się pokłóciliśmy wiedziałem że sie odezwie pierwsza, albo jak nie odzywałem się przyjdzie do mnie sie pogodzić itd itd.
Nie bałem bo wtedy mieszkałem w nowej dzielnicy, gdzie było bezpiecznie, nie było takiej opcji żeby Ci się coś stało.
Nawet teraz już kilka lat po tym jak o tym pisze jest mi smutno i mam wyrzuty sumienia..:(
Zaczęło mi zależeć ponad pół roku po tym jak zaczęliśmy sie spotykać kiedy z jej strony to już była równia pochyła i nie dało się tego uratować..

33

Odp: doświadczony facet

wykorzystales ja zeby sie wyleczyc? jak mozna bylo tak traktowac kobietę... masz teraz kogos? sądząc po wieku to może już żonę? wykorzystujesz tą swoją książkową wiedzę o uwodzeniu? taki ciekawy temat...  dobrze wykorzystujesz tą wiedzę? dbasz o kobietę? czy w tym wszystkim chodzi o to żeby nie dbać a ona w tedy będzię lgnąć?

34

Odp: doświadczony facet

Naczytał, naczytał, naczytał...
Ludzie, rany boskie?!?! A gdzie Wasze WŁASNE przemyślenia i systemy wartości? Czy jakieś wątpliwej wartości "wypociny" teoretyka o zwichniętej psyche są w stanie na tyle zawładnąć Waszymi umysłami, że zatracacie swoją wolę, własne myśli i wyobrażenia? I zaczynacie wcielać we własne życie rady tam wyczytane? Nie rozumiem...
Wracając do "mężczyzny" smile autorki tego wątku - nawet jeśli się ...naczytał, to co z tego? Gdzie własna wola, gdzie umiejętność weryfikowania cudzych prawd, gdzie analiza obcych myśli i porad? Chyba tylko niedojrzałość emocjonalna i każda inna jest wytłumaczeniem takiego bezkrytycznego "łykania" bzdur i wcielanie ich we własne życie. Żałosne...
Jeśli taka lektura wpłynęła na lekceważenie kobiet przez tego "mężczyznę" smile - żałosne...
Jeśli tylko i aż próżność i egocentryzm - żałosne...
Ogólnie zatem - żałosne.
A - jak dla mnie, faceta - żałosnym jest nade wszystko fakt, że wystarczy, że takie "coś" nosi spodnie by być nazywanym ...mężczyzną.

35

Odp: doświadczony facet

Kosmiczny nie masz pojęcia o czym piszesz.

Nie mam żony, a obecna dziewczyna nie narzeka wręcz przeciwnie wink
Czy wykorzystuje to ciężko powiedzieć..
Nie wykorzystuję dosłownie bo nikogo nie podrywam nowego to oczywiste.
Natomiast dowiedziałem się mnóstwa rzeczy o których nie miałem wcześniej pojęcia.
Szkoda że w szkole nie ma lekcji pt jak sobie radzić w kobietą w codziennym życiu wink
Za długo by pisać, poczytaj sobie w sieci artykuły o uwodzeniu. Ja zawsze zaznaczam, nie chodzi o to by zaciagnąć jak najwięcej kobiet do łóżka aczkolwiek znajdą się i tacy..
Chodzi o rozwój osobisty,o to by być lepszym człowiekiem, facetem dla siebie i dla niej.
Tej której nigdy bym nie poznał gdybym kiedyś nie wszedł na pewne forum wink

36

Odp: doświadczony facet

a jak traktujecie swoje kobiety? jesteście szarmanccy ? czy takie okazy juz wygineły?

37

Odp: doświadczony facet

Marzycielu, widzę, że moje słowa wziąłeś do siebie smile
Nie były adresowane do Ciebie, Przyjacielu.
Było podejrzenie, iż nasz "bohater" swoją osobowość ukształtował dzięki takim lekturom. Osobiście daleki jestem od poddawania się takiej indoktrynacji. Fakt, jeśli można z tego zaczerpnąć coś pozytywnego (nie tylko dla siebie) - to jeśli komuś brakuje intuicji - może okazać się przydatne. Może i nie mam pojęcia, niech będzie smile
Wróćmy do wątku...
Jeśli znasz jakieś wartościowe pozycje w tej dziedzinie "poradników" - może zdradź tytuły autorce wątku? Może, skoro nadal jej zależy na tym związku, podsunie je swemu partnerowi i coś tym samym zmieni?

38

Odp: doświadczony facet
jola12345 napisał/a:

a jak traktujecie swoje kobiety? jesteście szarmanccy ? czy takie okazy juz wygineły?

Podejrzewam, że każdy facet o coś takiego zapytany - odpowie, że owszem i nawet bardzo smile To nie nam to oceniać...

39

Odp: doświadczony facet

myslalam ze moze cos konkretniejszego napiszesz... moze w jaki sposob to okazujesz? że Ci zależy?

40

Odp: doświadczony facet

My..
Nie ma nas, nie jestem w żadnym klubie, stowarzyszeniu umarłych uwodzicieli czy cuś wink
Wiem że są takie akcje ale nigdy mnie nie pociągało łażenie po dyskotekach w wiadomych celach.
Zdobyłem jakąś wiedzę, wybrałem z niej to co uważałem za sensowne i przydatne w życiu, reszte pominąłem.
O co pytasz konkretnie?
Poczytaj sobie tematy gdzie kobiety wypisują jakich lubią facetów, wypisz sobie powtarzające się cechy i będziesz miał obraz tego kim każdy facet chce być smile
Ostatnio rozmawialiśmy o tym co w sobie lubimy, cenimy. Byłem z siebie dumny, bo gdybym napisał to co powiedziała pewnie większość kobiet potwierdziła by że szuka u faceta takich cech.
I to jest mój mały osobisty sukces, bo udało mi się coś w sobie zmienić, co nie znaczy że jestem idealny oczywiście wink

41 Ostatnio edytowany przez jola12345 (2011-12-12 08:40:21)

Odp: doświadczony facet

ale dalej nie uzyskuje odpowiedzi... jak dbasz o kobiete? odprowadzasz ją zawsze? (chyba, że mieszkacie ze sobą) zastanawiam się czy tylko ja trafiam na takich...

bardzo mnie zaciekawiły te cechy... wink no powiedziała Ci co w Tobie lubi... a może to nie wszystko? dopytywałeś się jej czego oczukej od faceta? może to co w Tobie lubi nie oznacza tego czego potrzebuje?
Tylko mój facet uwielbia jak się go komplementuje i nic więcej nie robi, prócz łażenia jak paw? tongue

42

Odp: doświadczony facet

Wlasnie sobie dyskutujemy z autorką i wyszła pewna...hmm nieścisłość..
Koleżanka nie ma pretensji że facet jej nie odprowadza na przystanek z którego jedzie do domu 40 minut, tylko o to że facet jej nie odprowadzi DO DOMU..
Czyli miałby jechać 40 minut w jedną strone, odprowadzić ja do domu, potem wrocic, pewnie czekac na autobus bo to juz pozno/noc i wracac co razem pewnie by zajęło 2h jak nie więcej.
I to jest wg niej oznaka braku szacunku..
No sorry ale komus się w głowie poprzewracało..
Odprowadzić na przystanek owszem, ale jeszcze jechać autobusem w obie strony???
No to przyznaję się że nie szanowałem żadnej ze swoich dziewczyn bo nie odwoziłem ich...

43 Ostatnio edytowany przez semiramida (2011-12-15 01:15:39)

Odp: doświadczony facet
Marzyciel napisał/a:

Odprowadzić na przystanek owszem, ale jeszcze jechać autobusem w obie strony???

jak mu tak zależy na czasie, to niech zamówi taksówkę..

44

Odp: doświadczony facet

Haha
40 minut busem to raczej niezla odleglosc, jesli sie spotykaja raz na tydzien u niego i za kazdym razem taxi?
I co moze jeszcze z ksiezniczka tez pojechac bo moze taxowek bedzie chcial ja zgwalcic?

45

Odp: doświadczony facet

ja dzielę facetów na 3 typy: nie-dupki, dupki i skończone dupki...mężczyzna, o którym pisze Jola zdecydowanie pasuje do 3 kategorii...a Ty Marzycielu myślę, że źle zrozumiałeś Jolę...jej zapewne chodzi o to odprowadzanie na przystanek...

46

Odp: doświadczony facet

No wlasnie nie, bo rozmawialismy na gg.
Ona uwaza ze jej nie szanuje bo nie odwozi jej autobusem, dla mnie to jakis absurd i swiadczy o tym ze nigdy nie byla w powaznym zwiazku i nie wie czego oczekiwac po tym.

47

Odp: doświadczony facet

Jola jak bardzo konserwatywna jesteś oraz w jak dużym mieście mieszkasz??
A niby dlaczego Ty jako kobieta nie możesz zaszaleć?
Dlaczego tez go nie możesz potraktować tak jak on Ciebie?
Umów się z innym!
Po seksie wyjdź i nie czekaj aż Cię odprowadzi.
Pokaż mu, że on Ci nie jest potrzebny.

Kobiety, czemu wy jesteście tak konserwatywne?! Dlaczego facet może a kobieta nie?!
Może pokaż mu, że Ci na nim nie zależy?

48

Odp: doświadczony facet
Marzyciel napisał/a:

Ona uwaza ze jej nie szanuje bo nie odwozi jej autobusem, dla mnie to jakis absurd i swiadczy o tym ze nigdy nie byla w powaznym zwiazku i nie wie czego oczekiwac po tym.

masz rację...mnie też tylko odprowadzał na przystanek, a wcale nie uważałam to za brak szacunku..

cherry89, skoro Joli przeszkadza fakt, że facet jej nie odwozi autobusem do domu, to jak myślisz, będzie konserwatywna czy nie? bo mnie się wydaje, ze tak..

Posty [ 49 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026