Oprócz tego, że właśnie z siostrą "szukamy" kandydatów to istnieją dwa dodatkowa minusy. Klasa nas/ mnie nie lubi, ile razy ze mnie się wyśmiewali to nie zliczę, bardzo ich nie lubię, oni z resztą też. Po drugie przyjaciółka z która jestem w tej klasie nie idzie, bo stwierdziła, że nie wyda 300 zł po to by ktoś się z niej naśmiewał.Dodała, że gdy pójdziemy na pewno będą się z nas naśmiewać. Ja sama bardzo chciałabym iść, mam straszny dylemat.Dzisiaj właśnie zadeklarowałam się, że idziemy z siostrą. Do 10 trzeba wpłacić całą sumę, a ja nie jestem nadal pewna. Może poszłybyśmy z kuzynami albo z jakimś kolegą... Z jednej strony przykro mi, że tak się dzieje, bo kto nie chciał by iść na własną studniówkę? Co proponujecie? Do końca tygodnia muszę być pewna ![]()
Podobne tematy
2 2011-11-30 01:28:49 Ostatnio edytowany przez Kiedyś_Misiak (2011-11-30 01:33:58)
IŚĆ!! Znaleźć sobie towarzysza który super tańczy i przetańczyć tą jedną z lepszych nocy ![]()
Na innych się nie oglądać, wyśmiewają się bo :
a.) zazdroszczą
b.) chcieliby być na Twoim miejscu
c.) boją się Ciebie
d.) patrz punkt a,b,c ![]()
Ja wiem, że ludzie są okropni, inną sprawą, że sami z siebie rzadko bez powodu (chociaż ostatnimi czasy coraz więcej takich alf i omeg
) nikogo nie wyśmiewają, no i musisz podkładać sama na siebie jakieś haki? A jak nic nie robisz tzn, że obawiają się Ciebie, jesteś mądrzejsza (?), ładniejsza (?), masz lepszy kontakt z nauczycielami (?), jesteś z lepszego domu (?). Nie wiem, zgadywać mogę tak bez końca, powód znasz tylko Ty
.
Grunt nie dać im się stłamsić, bo oni tylko na to liczą. Cóż ludzie słabi psychicznie (coś ostatnio lubię to powiedzonko
) uważają siebie za idealnych, chociaż takimi nie są i raczej nigdy nie będą.
Owszem znanie własnej wartości jest jak najbardziej w cenie, ale bez przesadyzmu i pier<cenzura> narcyzmu.
Moja rada to idź, nie patrz na innych i baw się wspaniale!!
3 2011-11-30 01:33:48 Ostatnio edytowany przez Olgucha (2011-11-30 01:35:25)
Ja bym poszła, odwaliłabym się tak, że by im szczęki poopadały, bawiła się cudownie przez całą noc z godnym pozazdroszczenia partnerem, który ostatecznie mógłby być nikomu nieznanym kuzynem, który zostałby wtajemniczony w całą historię i na złośliwe uwagi czy uśmieszki reagowałabym tylko serdecznym uśmiechem ![]()
ja na swoją nie chciałam iść.
nie miałam partnera.
szłam sama. sam szedł też kolega z klasy, z którym właściwie nie utrzymywalam kontaktu, ale tańczyć z kim miałam dzięki temu.
jako jedyna miałam krótką sukienkę.
i bawiłam się bosko.
do rana.
idź! i nie daj się!
i pamiętaj o zdjęciach... bo ja nie mam ani jednego
to duża strata!
baw się dobrze!
ja na swoją studniówkę nie chciałem iść, bo nie miałem z kim, ale w końcu poszedłem bo namawiali mnie rodzice, klasa, mówili "będzie fajnie". i poszedłem. bardzo żałuję. przez to że nie miałem z kim tam być to prawie całą studniówkę przesiedziałem przy stole gadając z kolegą, który miał podobną do mojej sytuację. szkoda mi było wydanych pieniędzy, nieprzespanej nocy, podczas której w dodatku naprawdę nic fajnego się nie działo, a klasa, która tak namawiała mnie bym poszedł, podzieliła się (jak zwykle) na grupki i z nami nikt praktycznie nawet nie raczył pogadać. jednym słowem - ja strasznie żałuję. nie chcę nikogo zniechęcać, tylko mówię jak to było u mnie. a szukać kogoś na ostatnią chwilę desperacko wśród koleżanek, czy nie wiadomo gdzie było (i w sumie nadal jest) dla mnie głupim posunięciem. niemiło wspominam swoją studniówkę, oj niemiło...
Trochę późno, ale spytam, zdeklarowałaś się? Mam nadzieję, że jednak pójdziesz na studniówkę. Jakkolwiek by nie było - to impreza kończąca lata liceum/technikum!
Ja na swoją studniówkę chciałam iść, chociaż były momenty zawahania. Nie miałam partnera, a gdy już popytałam wśród znajomych, czy zechciałby ktoś ze mną pójść, zgłosiło się czterech kandydatów i później większym problemem było 'którego zabrać'
Jestem pewna, że u Ciebie byłoby podobnie, jeśli wzięłabyś się w garść i popytała wśród znajomych, bo zapewne masz takich poza klasą.
I jeśli weźmiesz kuzyna... przecież nie musisz mówić, kim dla Ciebie jest. Może po prostu jakiś adorator?
))
Ja na swojej studniówce bawiłam się doskonale, chociaż mój partner się trochę upił i koło pierwszej w nocy już miał dość tańców. Ale nie dałam mu spać nad stołem, przetańczyłam całą studniówkę do 5 nad ranem i niesamowicie się cieszę, że zaliczyłam tą ostatnią szkolną imprezę.
A wiele było osób bez partnerów, sama też trochę żałuję, że... partnera miałam! Było mnóstwo osób bez osoby towarzyszącej, zawsze znalazło się parę do tańca...wystarczyło tylko wyjść na parkiet.
Mnie ominął komers i studniówka. Nie było kasy na wejście, nie było pieniędzy, żeby się w coś ubrać i nie było z kim pójść ani po co...
Było mi smutno.
Oprócz tego, że właśnie z siostrą "szukamy" kandydatów to istnieją dwa dodatkowa minusy. Klasa nas/ mnie nie lubi, ile razy ze mnie się wyśmiewali to nie zliczę, bardzo ich nie lubię, oni z resztą też. Po drugie przyjaciółka z która jestem w tej klasie nie idzie, bo stwierdziła, że nie wyda 300 zł po to by ktoś się z niej naśmiewał.Dodała, że gdy pójdziemy na pewno będą się z nas naśmiewać. Ja sama bardzo chciałabym iść, mam straszny dylemat.Dzisiaj właśnie zadeklarowałam się, że idziemy z siostrą. Do 10 trzeba wpłacić całą sumę, a ja nie jestem nadal pewna. Może poszłybyśmy z kuzynami albo z jakimś kolegą... Z jednej strony przykro mi, że tak się dzieje, bo kto nie chciał by iść na własną studniówkę? Co proponujecie? Do końca tygodnia muszę być pewna
Hej. Mam podobny problem. Też mam studniowke. ;( nie mam z kim iść. Co prawda byłam już z kolega na jego 1oo dniowce. I z kilkoma innymi jako osoba towarzysząca. Oni mają dziewczyny. Ją jestem sama. Już trzech facetów mnie rzuciło.. Kompletnie nie wiem co zrobić.. Koleżanki chcą żebym szła. Przekonują mnie :-/
Identycznie mam. Idę sama, no może jeszcze jedna dziewczyna. Mam babską klasę i wszystkie mają chłopaków. Cieszę się mimo wszystko, bo zawsze chciałam iść na studniówkę, ubrać się fajnie i w ogóle. Ale przeraża mnie myśl całonocnego siedzenia jak drewno przy stole i gapienia się jak inni sobie śmigają po parkiecie... Eh.
Ją chyba pójdę z kuzynem trudno. Ale dogaduje się z nim jest towarzyski. Może Ty jakiegoś masz. Nikt nie musi wiedzieć że to kuzyn.. Lepiej się wybawisz:) ją na razie to nie mam ani sukienki ani partnera kompletnie nic.. :-/ powoli się za to zabiore i chyba pójdę. No w sumie raz w życiu.. Co sądzićie?
Szczerze?? Nie poszłabym sama na studniówkę. Pewnie cała klasa będzie z parami a TY sama Trochę głupio iść i patrzeć się jak inny sie przytulają czy całują. Z drugiej strony to w końcu studniówka. Z kuzynem to juz nie to samo. weź tą kasę i twoją przyjaciółkę i idzcie na prawdziwe balety poderwijcie fajnych facetów i bawcie się do rana:):)
Szczerze?? Nie poszłabym sama na studniówkę. Pewnie cała klasa będzie z parami a TY sama Trochę głupio iść i patrzeć się jak inny sie przytulają czy całują. Z drugiej strony to w końcu studniówka. Z kuzynem to juz nie to samo. weź tą kasę i twoją przyjaciółkę i idzcie na prawdziwe balety poderwijcie fajnych facetów i bawcie się do rana:):)
Dlaczego z góry zakładasz, że cała jej klasa będzie z parami?? Poza tym z tego co ja pamiętam, to studniówka jest dla całego rocznika, nie dla jednej klasy. Później tak się wszystko wymiesza i ludzie tańczą w kółku, a nie w parach. Pościskać można się w domu, a nie na studniówce. Ja swoją miałam 8 lat temu i gdyby ktoś z kimś się całował, miałby problemy u grona pedagogicznego. Dlaczego z kuzynem ma się źle bawić?? Lepiej kuzyn, niż niepewny kumpel, który za dużo wypije i zaśnie za stołem. Po co jej problemy??
Studniówka to pierwszy poważny bal, następny nieprędko się trafi. Zawsze jakieś wspomnienia
Bierzcie kuzyna, sąsiada, kogoś z kim macie o czym pogadać i wio
Zawsze możecie podkraść kolegę z innej klasy
Ja tak zrobiłam
I to podkradłam tuż przed Polonezem, w ostatniej chwili ![]()
Ja byłam sama na swojej studniówce i żyję nie było tragicznie, nawet nie było źle ![]()
Przetańczyłam całą noc z koleżankami i kolegami z klasy i partnerami koleżanek.
Blondi_21 napisał/a:Szczerze?? Nie poszłabym sama na studniówkę. Pewnie cała klasa będzie z parami a TY sama Trochę głupio iść i patrzeć się jak inny sie przytulają czy całują. Z drugiej strony to w końcu studniówka. Z kuzynem to juz nie to samo. weź tą kasę i twoją przyjaciółkę i idzcie na prawdziwe balety poderwijcie fajnych facetów i bawcie się do rana:):)
Dlaczego z góry zakładasz, że cała jej klasa będzie z parami?? Poza tym z tego co ja pamiętam, to studniówka jest dla całego rocznika, nie dla jednej klasy. Później tak się wszystko wymiesza i ludzie tańczą w kółku, a nie w parach. Pościskać można się w domu, a nie na studniówce. Ja swoją miałam 8 lat temu i gdyby ktoś z kimś się całował, miałby problemy u grona pedagogicznego. Dlaczego z kuzynem ma się źle bawić?? Lepiej kuzyn, niż niepewny kumpel, który za dużo wypije i zaśnie za stołem. Po co jej problemy??
Studniówka to pierwszy poważny bal, następny nieprędko się trafi. Zawsze jakieś wspomnienia
Bierzcie kuzyna, sąsiada, kogoś z kim macie o czym pogadać i wio
Zawsze możecie podkraść kolegę z innej klasy
Ja tak zrobiłam
I to podkradłam tuż przed Polonezem, w ostatniej chwili
Zakładam bo tak zazwyczaj jest. 8 lat temu to bardzo dawno miałaś studniówkę , czasy się zmieniły, młodzież jest inna. Moja studniówka była 3 lata temu i wszyscy zachowywali się jak małżeństwo. tak dla całego rocznika ale jeżeli klasy się skłóciły i nie są w dobrych kontaktach to co tak w jednj chwili wszyscy będą się kochać? No proszę cię. no jeżeli stosunki z kuzynem masz super to idz z nim ale tak to nie polecam.
Witam studio fryzjersko kosmetyczne w skawinie serdecznie zaprasza cie na fryzure oraz makijaz studniowkowy za 110zl przygotowalismy jeszcze specjalna promocje,jesli przyprowadzisz do nas na ta usluge kolezaki twoja cena za fryzure i makijaz moze byc juz za 80 zl taniej nie ma nigdzie
23:33:25
skawina ul krakowska 2c tel 12 2767679 od maja 2011 roku nowy wlasciciel i pracownicy zapraszamy