od kilku lat jestem w niemczech, mieszkam blisko berlina i dosc czesto tez tam bywam. a jak wiadadomo berlin to miasto wielokulturowe i spotkac tam 'prawdziwego niemca graniczy z cudem'. ale do rzeczy. bedac na roznych imprezach, spotkaniach itd. interesuja sie mnie wylacznie obcokrajowcy, mieszkajacy w niemczech. mam tu na mysli ludzi ktorzy swoje korzenie maja w takich krajach jak turcja, irak czy liban. poznalam kiedys faceta, ktorego rodzice sa z turcji, ale on urodzil sie w niemczech i rowniez sie tu wychowal, ale jak sie domyslacie jest muzlumaninem. wydaje sie byc bardzo niesmialy, ale nie mam zielonego pojecia czy to tylko taka gra, czy taki jest na prawde, jak do tej pory nie zawiodlam sie na nim, ale nie jestem przekonana czy brnac w to dalej. zaczelam interesowac sie jak tak na prawde sa traktowane kobiety przez turkow itp. od kilku dni bije sie z myslami czy nie zapytac po prostu jego i jakie on ma na ten temat zdanie.
moze wy macie jakies doswiadczenia z mezczyznami, wychowanymi w europie ale z korzeniami tureckimi?
Podobne tematy
Zapewne jesteś blondynką o delikatnych rysach? W Niemczech jest więcej Turków niż samych Niemców
Zauważyłam też, ze cała "Arabska" rasa bardzo się interesuje kobietami jak są poza granicami swojego państwa. To są takie końskie zaloty, ale jak kto lubi ![]()
Widzisz to, że ktoś jest muzułmaninem nie oznacza, że jest ortodoksyjny. Ty zapewne jesteś chrześcijanką, ale nie czekasz z seksem do ślubu, nie chodzisz co niedziela do kościoła, nie obchodzisz ścisłego postu itp. Na pewno bardzo ważne jest to jak on odnosi się do swojej religii i jakie ma przekonania. Najlepiej to by było poznać jego rodziców i zobaczyć jak oni się zachowują, jak się odnoszą w stosunku do Ciebie. Jeżeli oni są bardzo wierzący i są tradycjonalistami to nie masz czego szukać.
3 2011-11-07 08:51:15 Ostatnio edytowany przez pomaranczowa 1 (2011-11-07 09:01:43)
moze wy macie jakies doswiadczenia z mezczyznami, wychowanymi w europie ale z korzeniami tureckimi?
w moim najblizszym otoczeniu widzialam kilka dziewczyn / kobiet , ktore byly w zwiazkach z tureckimi mezczyznami (dodam , ze tutaj urodzonymi , wyksztalconymi, studentami, jeden lekarz). Dwie po slubie .
W ani jednym przypadku nie skonczylo sie to szczesliwie ( nie chce przez to powiedziec , ze w Twoim tez tak byc musi).
Wszystko bylo dobrze - z malymi zgrzytami, ale one sa w kazdym zwiazku, wiec pomijamy-dopoki On nie pojechal do Turcji - w jednym wypadku do rodziny i tam juz mamusie, ciotki, wujkowie i stryjkowie zrobili mu pranie mozgu ( a on bezwolnie sie na to godzil) - i to niesamowite bylo w jaki natychmiastowy sposob sie " zmienil" -jak marionetka w rekach marionetkarza doslownie.
W innym przypadku roznice kulturowe , ktorych na poczatku nie bylo tak widac , nagle zaczely dochodzic do glosu, bo zaczelo mu przeszkadzac, ze kobieta widuje innych , spotyka mezczyzn , ma swoja autonomie i CHCE ja miec. Ze chce miec cos do powiedzenia w codziennym zyciu, ze wychodzi na miasto nie tylko w wianuszku JEGO SIOSTR i ciotek.
Przyklady moglabym mnozyc.
Jeden posunal sie do tego , ze zabral dziecko "na wakacje " do Turcji i juz nigdy nie wrocil. Ona szalala z rozpaczy, odwiedzila wszystkich mozliwych lekarzy, tabletki, depresja, niedowiara.
Ambasada, konslulat, adwokat -NIC NIE POMOGLO. Bylam tego swiadkiem , jej walki o dziecko, rozpaczy calej rodziny ( babcia , dziadek, ) i caly czas myslalam, ze jestem w jakims filmie, bo nie mozesz uwierzyc, ze to sie dzieje tu i teraz.
Z drugiej strony - nie mozna wrzucac wszystkich do jednego worka.
Miej oczy szeroko otwarte. Badz wyczulona na kazdy przejaw nielojalnosci , staraj sie "zobaczyc" jaki ma stosunek do swojej mamy . Matki sa tam bardzo wazne dla chlopcow. Czy slepo jej wierzy,czy nie jest takim Piotrusiem Panem, niedojrzylym emocjonalnie, nigdy nie dorastajacym dzieckiem.
a wlasnie ze nie mam delikatnych rysow, tylko ciemne oczy, ale karnacja jest srednia a wlosy to sama nie wiem jaki to kolor, niby ciemny blad, jasny braz....ah to jest teraz malo istotne. zastanawialam sie czasem czy ja nie wykladam jak turczynka, ale daleko mi do takich kobiet.
a mozecie mi powiedziec jakie zdanie, jakie uczucia maja teraz te kobiety(ktore znacie), ktory byly w zwiazkach z turkami/arabami. chetnie o tym mowia? tzn czy mowia ze byly naiwne wciagajac sie w taki zwiazek, wiedzac o konsekwencjach jakie moga ich spotkac? co na to ich rodziny, kiedy sie dowiedzialy ze bedzie slub z turkiem?
dzieki za wypowiedzi. bede trzymac reke na pulsie ![]()
Hejka!!
Ja osobiscie do Turkow wiekszego pociagu nie mam.. Niestety tyle sie o nich nasluchalam i napatrzylam na to jacy oni sa, ze ja bym nie ryzykowala... Moja przyjaciolka probowala byc z Turkiem, niestety strasznym kobieciarzem, jak i ich wiekszasc...
Powodzenia ![]()