Zakochanie, jak to odczuwacie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zakochanie, jak to odczuwacie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Zakochanie, jak to odczuwacie?

Co czujecie, kiedy jesteście zakochani?

Jestem teraz w specyficznej sytuacji. Trudna relacja, o której nie chcę dużo pisać; czuję do niego coś więcej, jakby przywiązanie.
Jestem młoda i niedoświadczona, nie miałam wielu udanych relacji z kolegami, być może dlatego nie potrafię określić, co dokładnie odczuwam? Dawniej czuło się te specyficzne, tańczące w brzuchu motylki na samą myśl o obiekcie westchnień.
Teraz? Teraz owszem, jestem rozradowana podczas spotkań. Każda wiadomość od niego (dostaję ich dużo, naprawdę się stara ^^') szczerze mnie cieszy, uśmiecham się do telefonu. Ale jego wyznania nie działają na mnie jakoś szczególnie, zaś sama nie jestem w stanie jasno określić, co czuję. Na jego pytania o moje uczucia odpowiadam: zauroczenie, być może zakochanie. Nie jestem jednak pewna, czy to nie wymuszone słowa, na wyrost opisujące zalążki uczuć.

Mamy wiele wspólnego, również wizje przyszłości, mówiliśmy o tym i śmialiśmy się z naszego wariactwa. Dogadujemy się wręcz bez słów, jednocześnie dużo rozmawiamy o wszystkim. Naprawdę do siebie pasujemy, ale ja... jest we mnie jakaś bariera, nie chcę pogłębiać tej relacji, jednocześnie chciałabym czegoś więcej. Powoli się poznajemy, poprosiłam go o cierpliwość, więc nie spieszy nam się, on mówi, że naprawdę mu zależy, więc będzie czekał nawet i latami.
Mówię mu, że widzę go na mojej drodze, czuję, że mogłabym z nim podróżować, dzielić życie. Co do tego jestem pewna, ale to samo mogę powiedzieć o najlepszych przyjaciołach.
Uwielbiam każdą jego niedoskonałość, dotyk, lubię na niego patrzeć - choć nie jest w stu procentach w moim typie i jest mnóstwo facetów przystojniejszych od niego. Kocham słuchać jego opowieści, jest niegłupim mężczyzną, odważnym. Charakter: dla mnie ideał.

Jak mogę zrozumieć, czy jestem zakochana? Po czym to rozpoznajecie?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Zakochanie, jak to odczuwacie?

myślę, że jesteś zakochana wink zakochanie to połączenie koleżeństwa (czy przyjaźni) i pociągu seksualnego. jeśli czujesz radość na myśl o nim, cieszą cię jego sms, to co mówi, imponuje ci inteligencją, a do tego czujesz potrzebę dotykania go, całowania i oczywiście seksu to myślę, że to jest zakochanie.

3

Odp: Zakochanie, jak to odczuwacie?

Też sądzę, że jesteś zakochana smile cudowny stan smile

Reklama

4

Odp: Zakochanie, jak to odczuwacie?

Myślę, że brakujący kawałek tej ukladanki to pożądanie.

Odp: Zakochanie, jak to odczuwacie?
Iceni napisał/a:

Myślę, że brakujący kawałek tej ukladanki to pożądanie.

Mam podobne wrażenie...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.
Reklama

6

Odp: Zakochanie, jak to odczuwacie?

lubi na niego patrzeć i go dotykać to chyba jest jakas chemia?:D

7

Odp: Zakochanie, jak to odczuwacie?

zuzeh, czy on nie jest czasem od ciebie dużo starszy?

Odp: Zakochanie, jak to odczuwacie?
sosenek napisał/a:

lubi na niego patrzeć i go dotykać to chyba jest jakas chemia?:D

Ale:

zuzeh napisał/a:

jest we mnie jakaś bariera, nie chcę pogłębiać tej relacji

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

9 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-06-13 19:59:38)

Odp: Zakochanie, jak to odczuwacie?

Ta bariera to niechęć czy obawa? to zasadnicza różnica. jeśli niechęć- to ostrzeżenie- jeśli obawa to brak zaufania do siebie lub do niego.

"Jesteś przyjacielem, ponieważ jesteś węzłem, który łączy, lecz nie zniewala. Przyjacielem, ponieważ jesteś podmuchem, który uspokaja, lecz nie usypia. Przyjacielem, ponieważ jesteś bratem, który poprawia, lecz nie upokarza. Przyjacielem, ponieważ jesteś wzrokiem, który śledzi, lecz nie osądza. Przyjacielem, ponieważ jesteś ręką, która prowadzi, lecz nie ciągnie na siłę. "

10

Odp: Zakochanie, jak to odczuwacie?

..."jednocześnie chciałabym czegoś więcej".
big_smile
cóż, na dwoje babka wróżyła haha
chcę ale nie chcę wink

11

Odp: Zakochanie, jak to odczuwacie?
zuzeh napisał/a:

Co czujecie, kiedy jesteście zakochani?

Jestem teraz w specyficznej sytuacji. Trudna relacja, o której nie chcę dużo pisać; czuję do niego coś więcej, jakby przywiązanie.
Jestem młoda i niedoświadczona, nie miałam wielu udanych relacji z kolegami, być może dlatego nie potrafię określić, co dokładnie odczuwam? Dawniej czuło się te specyficzne, tańczące w brzuchu motylki na samą myśl o obiekcie westchnień.
Teraz? Teraz owszem, jestem rozradowana podczas spotkań. Każda wiadomość od niego (dostaję ich dużo, naprawdę się stara ^^') szczerze mnie cieszy, uśmiecham się do telefonu. Ale jego wyznania nie działają na mnie jakoś szczególnie, zaś sama nie jestem w stanie jasno określić, co czuję. Na jego pytania o moje uczucia odpowiadam: zauroczenie, być może zakochanie. Nie jestem jednak pewna, czy to nie wymuszone słowa, na wyrost opisujące zalążki uczuć.

Mamy wiele wspólnego, również wizje przyszłości, mówiliśmy o tym i śmialiśmy się z naszego wariactwa. Dogadujemy się wręcz bez słów, jednocześnie dużo rozmawiamy o wszystkim. Naprawdę do siebie pasujemy, ale ja... jest we mnie jakaś bariera, nie chcę pogłębiać tej relacji, jednocześnie chciałabym czegoś więcej. Powoli się poznajemy, poprosiłam go o cierpliwość, więc nie spieszy nam się, on mówi, że naprawdę mu zależy, więc będzie czekał nawet i latami.
Mówię mu, że widzę go na mojej drodze, czuję, że mogłabym z nim podróżować, dzielić życie. Co do tego jestem pewna, ale to samo mogę powiedzieć o najlepszych przyjaciołach.
Uwielbiam każdą jego niedoskonałość, dotyk, lubię na niego patrzeć - choć nie jest w stu procentach w moim typie i jest mnóstwo facetów przystojniejszych od niego. Kocham słuchać jego opowieści, jest niegłupim mężczyzną, odważnym. Charakter: dla mnie ideał.

Jak mogę zrozumieć, czy jestem zakochana? Po czym to rozpoznajecie?

Każdy inaczej reaguje ,odczuwa to uczucie o którym piszesz,ale wydaje mi się,że skoro jest Ci z nim dobrze,dogadujesz się z nim,cieszysz się z każdej wiadomości od niego,a nawet uśmiechasz do telefonu,oznacza jedno -  rodzi się w Tobie,a może już zrodziło coś więcej niż tylko samo przywiązanie,przyzwyczajenie.Wg Ciebie to ideał i mimo,że nie miałaś wielu udanych relacji z "kolegami" to może być miłość. Życzę powodzenia .  smile

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

12

Odp: Zakochanie, jak to odczuwacie?

Myślę, że zakochałaś się!

Zemra shqiptare dhe shpirti polak.

13 Ostatnio edytowany przez zuzeh (2018-06-15 16:34:03)

Odp: Zakochanie, jak to odczuwacie?
marakujka napisał/a:

zuzeh, czy on nie jest czasem od ciebie dużo starszy?

Nie, jest starszy, ale niewiele. Niecałe dwa lata.

Ela210 napisał/a:

Ta bariera to niechęć czy obawa? to zasadnicza różnica. jeśli niechęć- to ostrzeżenie- jeśli obawa to brak zaufania do siebie lub do niego.

Według mnie bariera wynika z trudności tej relacji, nie jest to prosta sprawa. Przez pewien czas bałam się swoich reakcji na niego, chciałam się odsunąć, ale za każdym razem takie odsuwanie się sprawiało, że zbliżaliśmy się do siebie.

sosenek napisał/a:

..."jednocześnie chciałabym czegoś więcej".
big_smile
cóż, na dwoje babka wróżyła haha
chcę ale nie chcę wink

I dokładnie to czuję. Chcę się przybliżyć, ale nie chcę. Chęć i niechęć. Dlatego mam problem z nazwaniem swoich odczuć wobec niego.

edit:

Myślę o tym pożądaniu, nie potrafię nic wymyślić. Naprawdę nie wiem, czy jest pomiędzy nami pożądanie, to znaczy: z jego strony tak, daje mi to do zrozumienia dosyć jasno. Z mojej strony?
Ciężko stwierdzić. Nie jestem pewna – i właśnie to jest problemem, na który chciałabym coś zaradzić.
Kiedy mnie dotyka, choćby trzyma za kolano, jest to dla mnie przyjemne. Pocałunki są okej, nie czuję tego szału , po prostu je akceptuję.
Wydaje mi się, że jeśli czuję jakiekolwiek pożądanie, jest ono niewielkie.

No ale co z tym fantem zrobić? Odpuścić sobie, przemielić to nieszczęście i iść dalej?
Jestem młoda i pozytywnie nastawiona, przez cały czas wierzę, że znajdę kogoś, kto będzie miał tak samo wspaniały charakter, jak i będzie mnie fizycznie mocno pociągał. Bo co jak co, ale te dwa aspekty są niezwykle ważne w miłości i wydaje mi się, że późniejszy związek z kimś, kto mnie pociąga tylko częściowo, nie mógłby być udany.

14

Odp: Zakochanie, jak to odczuwacie?
_ossi_ napisał/a:

Też sądzę, że jesteś zakochana smile cudowny stan smile

Cudowny?
Haj emocjonalny a to o tyle złe że człowiek wówczas jest podatny na zranienie od tej drugiej osoby.

15 Ostatnio edytowany przez zuzeh (2018-06-17 11:51:15)

Odp: Zakochanie, jak to odczuwacie?

Dobrze więc, aktualizuję temat dla Waszej oceny, może znów swoimi słowami sprawicie, że nawiedzą mnie nowe przemyślenia.
Wczoraj się spotkaliśmy, a ja chciałam mu zakomunikować, że prawdopodobnie nie czuję do niego pociągu. Z tym, że nie zdołałam, a na dodatek mam nowy problem.
Zastanawiałam się nad wszystkim na nowo, kiedy byliśmy razem. Oto, jakie są moje wnioski i spostrzeżenia:
1. Uwielbiam spędzać z nim czas. Jak tylko go widzę, naprawdę cieszę się z tego, że możemy pobyć blisko siebie, porozmawiać, przytulać się. Czuję, że on mnie wspiera, ja daję wsparcie jemu. Sprawiedliwie.
2. Kiedy się przytulamy naprawdę mam wrażenie, że idealnie wpasowuję się w jego objęcia – on (rrrromantyk) wyznał, że odczuwa to samo.
3. Mamy zbieżne wizje przyszłości. To samo miasto, podróże, domek na działce. Te same wymagania względem drugiej osoby, zrozumienie udanej relacji, nawet ilość dzieci się zgadza.
4. Choć fizycznie odbiega od mojego ideału, potrafię powiedzieć, że jest w nim coś, co mi się podoba. Lubię jego niedoskonałości (chyba najbardziej ze wszystkiego szczerze mówiąc), uśmiech, spojrzenie.

No i na tym kończą się pozytywne myśli. To, co mi przeszkadza, być może jest powierzchowne, dla mnie na pewno istotne:
1. Nie pociąga mnie fizycznie tak mocno, jakbym tego pragnęła. Lubię jego dotyk i to jedyne, co mogłoby rozpalić moje pożądanie – jednak ciągle niewystarczająco.
2. Podczas pocałunków nie czuję zupełnie nic. To tak, jakbyśmy po prostu dotykali się ustami (na dodatek ciągle nie pozwalam mu na pogłębienie pocałunku, on to rozumie, ale wiecznie próbuje big_smile). Nie ma efektu wow, on coś tam czuje, bo nawet się rumieni, ja całkowicie nic, zero, null.

No i cóż, problem jest we mnie, ewidentnie. I zupełnie nie wiem, co z tym fantem zrobić, jak zrozumieć siebie i swoje uczucia.
Nie mogę kazać mu wiecznie czekać na swoją decyzję, choć on by tam chciał.
Mnie nawiedzają myśli, że być może znajdę kogoś, kto będzie mnie pociągał bardziej, że na tym świecie jest więcej wariatów i ktoś na pewno będzie mi pasował. Że znajdę kogoś bez problemu, bo sądzę, że ta nasza przeszkoda też ma na mnie wpływ, jeśli nie największy.
Proszę, kopnijcie mnie w zadek i podpowiedzcie, co mogę ze sobą zrobić, żeby się ogarnąć.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zakochanie, jak to odczuwacie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018