Mam przyjaciela którego znam ok. 6 lat, ufam mu bardzo, rozumie mnie czasem lepiej niż kobieta, zawsze wysłucha, doradzi, nigdy nie ocenia. Jest jednym z najważniejszych ludzi w moim życiu. Ok. miesiąc temu poznał dziewczynę, cieszę się bardzo, że jest szczęśliwy, bo w sumie od kiedy się znamy nigdy nie był w poważnym związku. Odsunęłam się trochę na bok, bo rozumiem, że będzie teraz miał o wiele mniej czasu dla mnie, choć stara się, żebym tak bardzo tego nie odczuła. Nie poznałam jej jeszcze, ale ona wie o mnie i wydaje mi się, ze jest zazdrosna. Kiedy np. On jest u mnie, a ona dzwoni to nie przyznaje się, że jest ze mna, kiedy zmarła moja babcia i nie chciałam być sama poszłam do niego i zostałam na noc..o tym też nie kazał mi mówić. Dlatego chciałam zapytać czy powinnam się odsunąć, bo nie chce w żaden sposób niczego popsuć między nimi.. Z drugiej strony boje się, że go stracę, a jest dla mnie naprawdę dobrym przyjacielem.
Podobne tematy
Może spotkajcie się wszyscy razem,wybierzcie się na pizze czy coś w tym stylu.Daj się poznać i pokaż Jej,że nie jesteś rywalką tylko przyjaciółką Jej chłopaka.
Jeśli dziewczyna jest mądra to powinna zrozumieć,że nie ma co się martwić i być zazdrosną.
A z drugiej strony,na Twoim miejscu odpuściłam bym nocowania u przyjaciela bo jak sie wyda to będzie On miał nieprzyjemności...a jak Ona z Nim zerwie to wina mogłaby spaść na Ciebie,a tego chyba byś nie chciała:)
Mój chłopak ma przyjaciółkę. Z początku obie czułyśmy dystans, dyskomfort. Wydawało mi sie, że jest ładniejsza i takie tam, a ona była zazdrosna, że ktoś w końcu usidlił jej "Braciszka"
Na chwilę obecną bardzo ją polubiłam, ale ta sympatia jest efektem częstych spotkań (nieraz się zmuszałam by się z nią widzieć, ale było warto ; )). Dopiero po 3 miesiącach zaczęłyśmy ze sobą rozmawiać jak koleżanki i z dnia na dzień jest coraz lepiej. Myślę, że warto aby Twój przyjaciel zadbał o milą atmosferę przy Waszym poznawaniu się ![]()
Dokładnie powinnaś pokazać jej, że nie jesteś wrogiem tylko kimś kto dobrze jej życzy. Z drugiej jednak strony doskonale rozumie to dziewczynę i to, że w takiej sytuacji czuje się niepewnie tym bardziej, że są parą z twoim przyjacielem, od niedawna. Nie powinnaś się dziwić, że twój przyjaciel nie chciał jej powiedzieć, o tym, że u niego nocowałaś bo to jest naprawdę trudna sytuacja i myślę, że tamta dziewczyna mogłaby się z tym nie pogodzić, a ciebie już zawsze traktowałaby jako wroga. Powinnaś zdecydowanie trochę się usunąć przynajmniej na razie i nie dopuszczać do sytuacji, które mogły by wzbudzać jej zazdrości, jeśli oczywiście naprawdę zależy ci na tym aby tej parze się udało.
Łatwo powiedzieć "powinnaś sie odsunąć". Bardzo absorbuję P., ale czasami nalegam, aby wyjść z jego przyjaciółką lub aby sam nie sprawiał jej zawodu, bo jest u mnie. Najgorsze stanowisko ma właśnie chłopak, tym bardziej w Twoim przypadku, kaaamilas, ponieważ musi nieco zatajać fakty przed dziewczyną. Myślę, że wychodzenie z inicjatywą spotkań byłoby b. dobrym sposobem na zyskanie przychylności. Warto komuś pokazać, że nie jest się czyimś wrogiem, bo tak to sobie ubzdurał.
Pozdrawiam ![]()
6 2011-11-05 10:06:10 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-12-15 15:57:40)
A seks kiedykolwiek z przyjacielem uprawiałaś? Bo to jednak trochę zmienia relacje.
Osobiście nie wierzę w przyjaźń damsko-męską.
Łatwo powiedzieć "powinnaś sie odsunąć". Bardzo absorbuję P., ale czasami nalegam, aby wyjść z jego przyjaciółką lub aby sam nie sprawiał jej zawodu, bo jest u mnie. Najgorsze stanowisko ma właśnie chłopak, tym bardziej w Twoim przypadku, kaaamilas, ponieważ musi nieco zatajać fakty przed dziewczyną. Myślę, że wychodzenie z inicjatywą spotkań byłoby b. dobrym sposobem na zyskanie przychylności. Warto komuś pokazać, że nie jest się czyimś wrogiem, bo tak to sobie ubzdurał.
Pozdrawiam
Żartujesz prawda? Jak to musi zatajać fakty? Przede wszytskim nie powinien okłamywać nikogo, a tym bardziej bliskich.
7 2011-11-07 12:18:44 Ostatnio edytowany przez elfiona (2011-11-07 12:26:27)
Obowiązuje tutaj zasada "Nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe". No sorry, ale ja bym się wściekła, gdyby jakaś "przyjaciółka" nocowała u mojego faceta. Czy Ty masz chłopaka? Czy masz innych znajomych? Po prostu poluzuj trochę relację ze swoim przyjacielem, tak, aby jego dziewczyna nie miała powodów do zazdrości. Postaraj się wczuć w jej położenie. I pamiętaj, że teraz już nie jesteś najważniejszą kobietą w jego życiu.
Ty boisz się, że go stracisz, być może jesteś troszkę zazdrosna; ona boi się, że go straci z powodu zażyłości Waszej relacji. To, że znacie się 6 lat, nie jest gwarantem bliskości. Można znać kogoś krótko i świetnie się rozumieć, a można znać kogoś dłużej i z czasem ta relacja przypomina odgrzewane po wielekroć kotlety... Wiesz o tym. Wiesz również, że istnieje zdrada psychiczna, emocjonalna. Nie musicie się całować, nie musicie uprawiać seksu, by dziewczyna Twojego kumpla czuła się zdradzona i wykorzystana...
Generalnie (pomimo delikatności całej tej sprawy) - tak, uważam, że powinnaś się odsunąć. I to znacznie. Pamiętaj, to nie jest Twój brat. A najlepiej znajdź sobie faceta. ![]()
Obowiązuje tutaj zasada "Nie rób drugiemu, co Tobie niemiłe". No sorry, ale ja bym się wściekła, gdyby jakaś "przyjaciółka" nocowała u mojego faceta. Czy Ty masz chłopaka? Czy masz innych znajomych? Po prostu poluzuj trochę relację ze swoim przyjacielem, tak, aby jego dziewczyna nie miała powodów do zazdrości. Postaraj się wczuć w jej położenie. I pamiętaj, że teraz już nie jesteś najważniejszą kobietą w jego życiu.
Ty boisz się, że go stracisz, być może jesteś troszkę zazdrosna; ona boi się, że go straci z powodu zażyłości Waszej relacji. To, że znacie się 6 lat, nie jest gwarantem bliskości. Można znać kogoś krótko i świetnie się rozumieć, a można znać kogoś dłużej i z czasem ta relacja przypomina odgrzewane po wielekroć kotlety... Wiesz o tym. Wiesz również, że istnieje zdrada psychiczna, emocjonalna. Nie musicie się całować, nie musicie uprawiać seksu, by dziewczyna Twojego kumpla czuła się zdradzona i wykorzystana...
Generalnie (pomimo delikatności całej tej sprawy) - tak, uważam, że powinnaś się odsunąć. I to znacznie. Pamiętaj, to nie jest Twój brat. A najlepiej znajdź sobie faceta.
Mam faceta:)
Hejka,
Moje zdanie jest podobne do poprzedniczek:) Spotkajcie sie wszyscy i poznajcie sie
Jezeli nie w trojke, wez ze soba swojego faceta i spotkajcie sie wszyscy:)
Ale co prawda to prawda, jezeli u mojego faceta spala by przyjaciolka, nie zawracalabym sobe nim glowy ! Moj facet jest moj, owszem moze spotykac sie z przyjaciolmi, ale bez przesady... Mozesz ja ranic tym, a to troche nie fair, zwlaszcza jezeli nie chcesz popsuc nic miedzy nimi ...
Wcale nie musisz sie od niego odsuwac, pokaz jedynie tej dziewczynie w jaki sposob myslisz o jej facecie. Moze to zaakceptuje, ale niestety nie koniecznie...
Powodzenia;)
Claire napisał/a:Łatwo powiedzieć "powinnaś sie odsunąć". Bardzo absorbuję P., ale czasami nalegam, aby wyjść z jego przyjaciółką lub aby sam nie sprawiał jej zawodu, bo jest u mnie. Najgorsze stanowisko ma właśnie chłopak, tym bardziej w Twoim przypadku, kaaamilas, ponieważ musi nieco zatajać fakty przed dziewczyną. Myślę, że wychodzenie z inicjatywą spotkań byłoby b. dobrym sposobem na zyskanie przychylności. Warto komuś pokazać, że nie jest się czyimś wrogiem, bo tak to sobie ubzdurał.
Pozdrawiam
Żartujesz prawda? Jak to musi zatajać fakty? Przede wszytskim nie powinien okłamywać nikogo, a tym bardziej bliskich.
To nie była rada, to był fakt przytoczony przez założycielkę wątku -.- Nie jestem za zatajaniem faktu, dlatego proponuję wspólne spotkania.
Mam przyjaciela którego znam ok. 6 lat, ufam mu bardzo, rozumie mnie czasem lepiej niż kobieta, zawsze wysłucha, doradzi, nigdy nie ocenia. Jest jednym z najważniejszych ludzi w moim życiu. Ok. miesiąc temu poznał dziewczynę, cieszę się bardzo, że jest szczęśliwy, bo w sumie od kiedy się znamy nigdy nie był w poważnym związku. Odsunęłam się trochę na bok, bo rozumiem, że będzie teraz miał o wiele mniej czasu dla mnie, choć stara się, żebym tak bardzo tego nie odczuła. Nie poznałam jej jeszcze, ale ona wie o mnie i wydaje mi się, ze jest zazdrosna. Kiedy np. On jest u mnie, a ona dzwoni to nie przyznaje się, że jest ze mna, kiedy zmarła moja babcia i nie chciałam być sama poszłam do niego i zostałam na noc..o tym też nie kazał mi mówić. Dlatego chciałam zapytać czy powinnam się odsunąć, bo nie chce w żaden sposób niczego popsuć między nimi.. Z drugiej strony boje się, że go stracę, a jest dla mnie naprawdę dobrym przyjacielem.
Dziwna sytuacja.. rozmawiałam wczoraj z kumpelą i powiedziała mi, że poznała tą dziewczynę. Jakoś tak przykro mi się zrobiło, bo to juz prawie 2 miesiące, a mnie jej nie przedstawił. Po za tym przestał się do mnie odzywać..rozumiem, ze jest teraz kobieta ważniejsza ode mnie, nie oczekuje codziennych spotkan itp. no ale kurcze, mógłby wykazać choć cień zainteresowania.. Czy to normalne, ze jestem zła??
Jak dla mnie to Ty chyba jednak czujesz do niego odrobinę więcej niż przyjaźń. Skoro on poświęca Ci teraz mnie czasu, bo stara się spędzać go jak najwięcej ze swoją partnerką, to ty powinnaś skupić się na swoim chłopaku, a nie siedzieć i rozmyślać, dlaczego on się do Ciebie nie odzywa. W pewnym sensie rozumie, że brak Ci spotkań z przyjacielem do którego jesteś tak bardzo przywiązana, co nie zmienia faktu, że powinnaś go tym samym zrozumieć. Chłopak się zakochał i niestety jak każdy zakochany chce poświęcać czas obiektowi swoich uczuć.
Koniecznie odpowiedz sobie na pytanie: czy spędzając czas ze swoim chłopakiem, myślisz o Tym, że wolałabyś być teraz ze swoim przyjacielem?? Jeśli jakaś (choćby malutka) część ciebie krzyczy TAK, to jest to jednoznaczne z tym, że twoich uczuć przyjaźnią już nazwać nie można.
Skoro masz chłopaka to umówcie się gdzieś we czwórkę i problem się rozwiąże. Ty poznasz ją, ona zobaczy, że ty też masz kogoś i nie polujesz na swojego przyjaciela. Przyjaźń przyjaźnią, ale chyba za bardzo rozmyślasz nad nim i jego nieodzywaniem się.
Nie chodzi o to, że chce się spotykać i wyłącznie z nim, zależy mi na tym, żeby ją także poznać. Napisałam mu w sobotę smsa, czy mają jakieś plany, bo jeśli nie to zapraszamy na kawę i zero odzewu.
Czytam to forum i nie mam pojęcia dlaczego, gdy zmarła Ci babcia poszłaś do przyjaciela, skoro mówisz, że masz chłopaka, dlaczego nie szukałaś kontaktu z chłopakiem? Coś mi tutaj nie pasuje. Chociaż nie potrafię zrozumieć dlaczego ta dziewczyna nie chce Cię poznać to rozumiem to jak się czuje, doskonale rozumiem
W wakacje poznałam wiele nowych ludzi, gdyż kuzyn zaproponował mi granie z nimi w siatkę. Dopiero nie dawno utrzymuję z jednym z nich taki bliższy kontakt. Dużo że sobą piszemy i rozmawiamy. Nie powinno boleć mnie to, że chce wrócić do swojej byłej a jednak mnie to bardzo rani. Najgorsze jest, że jego była dziewczyna (niby nie są razem) jest o mnie zazdrosna i nie chce żebyśmy utrzymywali kontakt. Możliwe jest, że on zaczyna mi się podobać ale za wszelką cenę chce to ukryć w głębi siebie. Jest dla mnie bardzo dużym wsparciem i wiem że mogę się do niego zwrócić z każdym problemem bo mnie jedyny rozumie. Kiedy mnie przytulał kiedy płakałam to po raz pierwszy w życiu poczułam się bezpiecznie i ważna w czyiś ramionach. Przeszkodą jednak jest to że jest dziewięć lat starszy i jego była. Zdaję sobie sprawę że między mną a nim nic nie będzie, chociaż mam nadzieję że jednak tak. W moich marzeniach jesteśmy parą i ostatnio mi się też śni. Kiedy z nim pisze to się uśmiecham co dla mnie jest nie podobne bo mam depresję. Nie wiem co mam robić. Boję się odrzucenia i tego że się w nim zakocham a on będzie że swoją byłą. Już się zgubiłam i nie mam pojęcia co robić. Chciałabym mu się wygadać ale nie mogę bo zniszczy to nasza przyjaźń i jestem w totalnej rozsypce.. Nikt nie może mi w tym pomóc. Proszę o jakieś wskazówki co mam zrobić!
Ja tu widzę 2 opcje:
1. Szczera rozmowa z tym chłopakiem.
2. Uciąć kontakt z dnia na dzień.
Jak tego nie zrobisz wykończysz sama siebie.