netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

142 odpowiedzi21 025 wyświetleńzałożony przez cherry89, 03.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 143 ]

1 Ostatnio edytowany przez cherry89 (2011-11-03 01:39:50)

Temat: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Potrzebuję pomocy.

Otóż mam prawie 23 lata, nigdy nie byłam w związku, zawsze poznawałam oszustów tj. panów którzy mieli kogoś i szukali kogoś na boku.
Jednego poznałam go 3 lata temu jak się okazało miał kogoś i nadal ma, mi mówił, że jest wolny oszukiwał mnie.
Później byli inni mówili, że są wolni w rzeczywistości mieli żony lub kobiety. Nigdy nie zasłużyłam na faceta który by mnie pokochał, szanował, nie oczekiwałam wiele, nie wymagałam dużo, chciałam tylko szczerości.

Jakiś czas temu poznałam mężczyznę, przystojny inteligentny wypytałam pół miasta czy jest wolny, tak nie miał nikogo. Myślałam codziennie, że teraz będę szczęśliwa.

A dziś dostałam wiadomość o treści "No nie jesteśmy parą skarbie, pamiętasz? Ja nie chce mieć laski, friends with benefits only..."

Nie wiem co bardziej boli, to że zrobił to przez smsa, czy sama treść tej wiadomości.

I co teraz zrobić. Definitywnie zakończyłam znajomość. Jak dalej żyć??

Możecie mi pisać, jesteś młoda, masz studia nawet 2 kierunki, ale po co mi to jak nigdy nie będę szczęśliwa? Nie mam znajomych, mam może 2 kolegów zawiodłam się na ludziach zwłaszcza na kobietach, kiedy go poznałam byłam bardzo szczęśliwa, a teraz nie wiem co robić.
Pierwszy raz w życiu poczułam, że może mi się udać, że nie będę już tylko czytać o miłości czy o niej słuchać, że to poczuję.
Jak dalej żyć?

2

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Uderzyły mnie dwie rzeczy. Pierwsza to wypowiedź 23-latki: "NIGDY nie będę szczęśliwa!" Skąd niby możesz to wiedzieć?

A druga: "NIE ZASŁUŻYŁAM na kogoś, kto by mnie kochał i szanował." Nie oczekiwałaś, nie wymagałaś, byle tylko był i nie kłamał. Nie napisałaś, że trafiłaś na drani, tak wyszło, tylko że TY NIE ZASŁUŻYŁAŚ.

Co z Tobą jest nie tak, że tak źle się traktujesz? Nie kochasz siebie - nikt inny Cię nie pokocha.

3 Ostatnio edytowany przez cherry89 (2011-11-03 02:24:47)

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Jestem za stara na pierwszą miłość. Nie mam już siły próbować.
A co ma mi dać szczęście? Całe życie widzę tylko książki, i szczęśliwie zakochane koleżanki. Poszła na 2 studia żeby uciec od samotności.
Tyle lat już uciekam. ;(

Poczułam że mogę być szczęśliwa. Teraz od 3h siedzę i płaczę.

BabaOsiadła napisał/a:

Uderzyły mnie dwie rzeczy. Pierwsza to wypowiedź 23-latki: "NIGDY nie będę szczęśliwa!" Skąd niby możesz to wiedzieć?

Jak mm być szczęśliwa? Mam się napawać samotnością? Czy cieszyć tym, że wszyscy wokół mnie są szczęśliwi, a ja nie?

BabaOsiadła napisał/a:

A druga: "NIE ZASŁUŻYŁAM na kogoś, kto by mnie kochał i szanował." Nie oczekiwałaś, nie wymagałaś, byle tylko był i nie kłamał. Nie napisałaś, że trafiłaś na drani, tak wyszło, tylko że TY NIE ZASŁUŻYŁAŚ.

Co z Tobą jest nie tak, że tak źle się traktujesz? Nie kochasz siebie - nikt inny Cię nie pokocha.

Widocznie nie byłam wystarczająco dobra żeby jakiś mnie chciał sad

4 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2011-11-03 02:28:59)

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits
cherry89 napisał/a:

Jestem za stara

Nie wiem, czy się zaśmiać, czy zapłakać.

cherry89 napisał/a:

Widocznie nie byłam wystarczająco dobra żeby jakiś mnie chciał

Popracuj nad samooceną. Z tak niską nie stworzysz ŻADNEGO szczęśliwego związku.

5 Ostatnio edytowany przez cherry89 (2011-11-03 02:34:17)

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits
BabaOsiadła napisał/a:
cherry89 napisał/a:

Jestem za stara

Nie wiem, czy się zaśmiać, czy zapłakać.

Jak na pierwszą miłość to jestem już za stara sad

Dziwi mnie to dlaczego nieustannie panowie widzą we mnie tą drugą, kochankę. Czy to że jestem ambitna powoduje, iż nie potrafię kochać?
Bardzo zaangażowałam się w relację z tym mężczyzną, i nie wiem co teraz robić po tym co napisał


BabaOsiadła napisał/a:
cherry89 napisał/a:

Widocznie nie byłam wystarczająco dobra żeby jakiś mnie chciał

Popracuj nad samooceną. Z tak niską nie stworzysz ŻADNEGO szczęśliwego związku.

A kto by chciał taką jak ja? 23 lata całe życie sama. Po co komuś taka kobieta? Skoro przez tyle lat jedyne co mi proponowano to właśnie to, dlatego też mam taką samoocenę. Niestety mam też inny problem, jestem tzw. kobietą niepłodną, mam świadomość, iż jestem gorsza niż moje zdrowe koleżanki, dlatego nigdy nie oczekuję za wiele smile

6

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits
cherry89 napisał/a:

Dziwi mnie to dlaczego nieustannie panowie widzą we mnie tą drugą, kochankę.

Na to pytanie odpowiedziałaś sobie sama. Nie oczekujesz wiele, nie wymagasz za dużo. Na kilometr pachniesz desperacją, mężczyźni to wyczuwają i liczą na łatwą rozrywkę. Nawet teraz się zastanawiasz, co zrobić! Mężczyzna otwarcie przyznaje, że potrzebuje Cię tylko w roli dmuchanej lali, a Ty nie potrafisz mu podziękować za dalszą znajomość.

Ty potrafisz kochać. Nie potrafisz natomiast kochać mądrze, dlatego że nie kochasz samej siebie. Zatracisz się w związku, byle tylko mieć jakikolwiek.

7 Ostatnio edytowany przez xxx999 (2011-11-03 07:22:03)

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits
cherry89 napisał/a:

Otóż mam prawie 23 lata, nigdy nie byłam w związku, zawsze poznawałam oszustów tj. panów którzy mieli kogoś i szukali kogoś na boku.

Jeśli cie olal a nie umie nawet przyjść do ciebie i ci to w prost powiedzieć to nie wracaj do niego.


cherry89 napisał/a:

poznałam go 3 lata temu jak się okazało miał kogoś i nadal ma, mi mówił, że jest wolny oszukiwał mnie.

To znaczy tylko jedno ze nie zasługiwał na ciebie



cherry89 napisał/a:

Nigdy nie zasłużyłam na faceta który by mnie pokochał, szanował, nie oczekiwałam wiele, nie wymagałam dużo, chciałam tylko szczerości.

Tu jest prawda każda kobieta chce szczerości , niestety to jest silniejsze od nas chociaż i kobiety zdradzają.Przedstaw siebie pozytywnie było minęło , pamiętaj ze to 3 lata a nie cale życie.

8

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits
xxx999 napisał/a:
cherry89 napisał/a:

Otóż mam prawie 23 lata, nigdy nie byłam w związku, zawsze poznawałam oszustów tj. panów którzy mieli kogoś i szukali kogoś na boku.

Jeśli cie olal a nie umie nawet przyjść do ciebie i ci to w prost powiedzieć to nie wracaj do niego.

Nie rozumiesz, oni szukali kochanki, widzieli we mnie kochankę

xxx999 napisał/a:
cherry89 napisał/a:

poznałam go 3 lata temu jak się okazało miał kogoś i nadal ma, mi mówił, że jest wolny oszukiwał mnie.

To znaczy tylko jedno ze nie zasługiwał na ciebie.

Tego pana o którym mowa znałam jakiś miesiąc.

Raczej boli mnie co zaproponował i jak. Wiedział, że miałam pecha, że byłam oszukiwana, że to mnie bolało, wiedział doskonale że panowie oferowali mi only sex wiedział że to bolało a przez smsa zaproponował to samo

9

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits
cherry89 napisał/a:
xxx999 napisał/a:
cherry89 napisał/a:

Otóż mam prawie 23 lata, nigdy nie byłam w związku, zawsze poznawałam oszustów tj. panów którzy mieli kogoś i szukali kogoś na boku.

Jeśli cie olal a nie umie nawet przyjść do ciebie i ci to w prost powiedzieć to nie wracaj do niego.

Nie rozumiesz, oni szukali kochanki, widzieli we mnie kochankę

xxx999 napisał/a:
cherry89 napisał/a:

poznałam go 3 lata temu jak się okazało miał kogoś i nadal ma, mi mówił, że jest wolny oszukiwał mnie.

To znaczy tylko jedno ze nie zasługiwał na ciebie.

Tego pana o którym mowa znałam jakiś miesiąc.

Raczej boli mnie co zaproponował i jak. Wiedział, że miałam pecha, że byłam oszukiwana, że to mnie bolało, wiedział doskonale że panowie oferowali mi only sex wiedział że to bolało a przez smsa zaproponował to samo

nie chcialabym Ciebie urazic ( i nie po to to pisze ), ale moze emanujesz to ?
pomyslalas o tym ?

widzialam to juz wiele razy , czasami ktos wysyla (bezwiednie sie to dzieje ) takie sygnaly.

Kobieta pewna swojej wartosci nie powie nigdy : " nie zasluzylam , zeby mnie kochal "

Kocha sie nie za zaslugi, na milosc sie nie zasluguje. Ona jest.

10

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Na takiego człowieka nie ma co tracić czasu po prostu.

Mówisz, że szukali w Tobie kochanki. A zgadzałaś się nią być? Przecież to taki wygodny układ dla faceta. Rzeczywiście musisz mieć bardzo niską samoocenę skoro każdy z nich potrafił wyczuć Twoją desperacje. Ale przecież tak nie musi być! Może szukasz miłości zbyt na siłę? Albo zwyczajnie w nieodpowiednim środowisku? Spójrz na siebie, na pewno masz wiele wspaniałych zalet, uwierz w nie a inny zaczną Cię inaczej postrzegać smile Pamiętaj tylko - nie daj sie wykorzystać, bo Twoja samoocena przez to leci jeszcze bardziej w dół.

11

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Nie powinnaś być dla siebie aż tak surowa. Wiekszość moich kumpli uwodzi dziewczyny tylko w jednym celu, taki wiek i moje natarczywe moralizatorstwo nie pomaga smile. Następnym razem skup się bardziej na odczytywaniu sygnałów, które wysyłają. W gruncie rzeczy jeżeli się lepiej przyjrzysz (z dystansem), to powinnaś wyczuć jakie mają zamiary... albo po prostu zanim się zaangażujesz w swobodnej rozmowie wypytaj jaki jest jego stosunek do związków.

12

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits
Evella napisał/a:

Nie powinnaś być dla siebie aż tak surowa. Wiekszość moich kumpli uwodzi dziewczyny tylko w jednym celu, taki wiek i moje natarczywe moralizatorstwo nie pomaga smile. Następnym razem skup się bardziej na odczytywaniu sygnałów, które wysyłają. W gruncie rzeczy jeżeli się lepiej przyjrzysz (z dystansem), to powinnaś wyczuć jakie mają zamiary... albo po prostu zanim się zaangażujesz w swobodnej rozmowie wypytaj jaki jest jego stosunek do związków.

Po pierwsze to facet ma zawsze uwodzić kobiety to raz. Jeśli chodzi o USS tak samo tyczy się to nas jak i kobiet. I myślisz ze jej odpowie skoro on tylko seks w niej widział.

13

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Byłam dokładnie w takiej samej sytuacji. W sumie tkwię w niej do dzisiaj. Facet zakomunikował mi, że MU jest dobrze tak jest teraz. Czyli seks, sypianie u siebie, ale żadnych deklaracji, broń Boże zobowiązań. Uwierz mi, on się nie zmieni. Nie myśl, że miłość odeszła, bo on odszedł - to nieprawda. W tym czasie kiedy Ty czekasz na wiadomość od niego, taki facet (który na pewno nie czuje do Ciebie nic oprócz hmm pożądania) robi pewnie tyle ciekawych rzeczy, ciekawszych od zamartwiania się o Ciebie. Uwierz mi, że musisz to skończyć. Ja nie skończyłam, ciągnęłam dalej. I wiesz co było? Płacz, wypalenie emocjonalne, ciągła furia, złość, apatia. I tradycyjne obwinianie siebie, lub szukanie w sobie winy. TY nie jesteś niczemu winna, znajdź sobie jakieś hobby, nie traktuj miłości jako czegoś co musi być i koniec. Wiadomo, że w dzisiejszym zabieganym świecie brakuje bliskości drugiego człowieka, ale TY najpierw zajmij się pokochaniem SIEBIE! Dopiero potem myśl o mężczyznach. I głowa do góry. smile

14 Ostatnio edytowany przez cherry89 (2011-11-03 20:06:10)

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Dziewczyny macie 19 lat, jak ja miałam tyle to siedziałam w książkach, teraz już ostatni dzwonek na poznanie kogoś.

To nie jest wątek o mojej samoocenie! Nie chce o tym pisać.

Problem tkwi w tym czemu każdy facet widzi we mnie tylko seks. Nie jestem jakaś super ładna, raczej średnio się podobam facetom, więc dlaczego?

Co do środowiska, to raczej moje środowisko, bo on był absolwentem tego samego wydziału na którym ja studiuję, wyprzedzam odpowiedzi, nie mam możliwości poznania kogoś w innego wydziału, gdyż inny jest 7 km od mojego i bibliotekę też mamy osobną, a imprez wspólnych nie ma!

Najgorsze w tym wszystkim jest to że ja już mam tyle lat, że już nie powinnam być głupia, ale ja nigdy nikogo nie miałam, nie stworzyłam żadnego związku, ciągle trafiam na żonatych którzy szukają skoku w bok, dlaczego ja? ;(

15

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits
cherry89 napisał/a:

Dziewczyny macie 19 lat, jak ja miałam tyle to siedziałam w książkach, teraz już ostatni dzwonek na poznanie kogoś.

To nie jest wątek o mojej samoocenie! Nie chce o tym pisać.

Problem tkwi w tym czemu każdy facet widzi we mnie tylko seks. Nie jestem jakaś super ładna, raczej średnio się podobam facetom, więc dlaczego?

Co do środowiska, to raczej moje środowisko, bo on był absolwentem tego samego wydziału na którym ja studiuję, wyprzedzam odpowiedzi, nie mam możliwości poznania kogoś w innego wydziału, gdyż inny jest 7 km od mojego i bibliotekę też mamy osobną, a imprez wspólnych nie ma!

Najgorsze w tym wszystkim jest to że ja już mam tyle lat, że już nie powinnam być głupia, ale ja nigdy nikogo nie miałam, nie stworzyłam żadnego związku, ciągle trafiam na żonatych którzy szukają skoku w bok, dlaczego ja? ;(

Tak Ci wyszło, każdy mógłby powiedzieć "czemu jestem sama", "czemu nie trafiłam na tego odpowiedniego". Zwykle na własne życzenie kobiety "dają się zdobywać" (taka już natura) i proszę potem są tego skutki, a czemu, bo brak logiki w waszym myśleniu poddajecie się temu co dostarcza emocji, pojary itp. A ci chcą się wam do majtek dobrać, a nie was kochać i tyle.

Nie lepiej byłby jak byście same wybrały właściwie takiego co ma jakieś elementarne zasady, podstawową moralność i chociaż trochę sumienia. Przecież te trzy rzeczy to widać gołym okiem nie da się tego ukryć oszukać ani udawać, a przecież to właśnie to definiuje nasze człowieczeństwo.

Ale gdzie tam tacy to 100% nudziarze, nic atrakcyjnego fajnie się wam też gra na uczuciach takich ludzi.

16

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits
cherry89 napisał/a:

Dziewczyny macie 19 lat, jak ja miałam tyle to siedziałam w książkach, teraz już ostatni dzwonek na poznanie kogoś.

To nie jest wątek o mojej samoocenie! Nie chce o tym pisać.

Problem tkwi w tym czemu każdy facet widzi we mnie tylko seks. Nie jestem jakaś super ładna, raczej średnio się podobam facetom, więc dlaczego?

Co do środowiska, to raczej moje środowisko, bo on był absolwentem tego samego wydziału na którym ja studiuję, wyprzedzam odpowiedzi, nie mam możliwości poznania kogoś w innego wydziału, gdyż inny jest 7 km od mojego i bibliotekę też mamy osobną, a imprez wspólnych nie ma!

Najgorsze w tym wszystkim jest to że ja już mam tyle lat, że już nie powinnam być głupia, ale ja nigdy nikogo nie miałam, nie stworzyłam żadnego związku, ciągle trafiam na żonatych którzy szukają skoku w bok, dlaczego ja? ;(

A kto powiedział, że trzeba być super ładną, żeby faceci widzieli "tylko seks"? Wystarczy, ze faceci postrzegają Cię jako łatwą zdobycz. A desperatka = łatwa zdobycz. Dziewczyna, która uważa, że za 5 minut zostanie starą panną ma neon na czole: desperatka. Wolny facet widzi ten neon i myśli "zaraz się owinie jak bluszcz i do ołtarza zaciągnie. Wiać!". A żonaty facet myśli "jej jest wszystko jedno, byle cycków nie miało, więc mam szanse - start!".

Mając tak niską samoocenę od razu jesteś na przegranej pozycji. Bo uważasz się za towar niższej kategorii, więc tak też widzi Cię otoczenie (zwłaszcza męska część, żeńskiej to zapewne obojętne). Nie możemy o tym nie pisać, bo to jest klucz do Twojego problemu. Cherry, gdybyś podniosła wysoko głowę, gdybyś kroczyła przez świat świadoma swoich zalet i w przekonaniu, że facet, któremu uda się Ciebie zdobyć będzie szczęściarzem - inni mężczyźni by na Ciebie zwracali uwagę. Ale Ty jesteś przekonana, że jeśli jakiś facet zwróci na Ciebie uwagę to wyświadcza Ci przysługę - no i masz skutki tego myślenia.

17 Ostatnio edytowany przez cherry89 (2011-11-03 22:37:36)

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Dzięki Vinnga, twoje słowa dały mi dużo do myślenia. smile Ja nie dałam mu do zrozumienia, że jestem desperatką.

Myślicie, że jak za jakieś 2 tygodnie do niego spokojnie napiszę to będzie oznaka desperacji? Mi na nim zależy, dziś napisał mi żebym nie pisała do niego, wczoraj wyszedł z tą propozycją i ja go zrugałam, może jak emocje opadną to chociaż spokojnie uda nam się porozmawiać?


Najgorsze w tym jest to, że to jedyny facet który mnie podniecał, przez 23 lata nie zauważyłam faceta który byłby w stanie mnie pociągać seksualnie. I jak ja mam z kimś ułożyć sobie życie sad

18 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2011-11-03 23:31:58)

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Cherry, nie pisz do niego - nie możesz! Moim zdaniem z tego już nic nie będzie, a już na pewno, jeśli napiszesz.

Vinnga dobrze pisze, samoocena to przyczyna wszystkiego.

Poza tym masz DOPIERO 23 lata!!! Masz jeszcze dużo czasu na zrozumienie błędów. I fajnie, że zaczynasz już teraz zastanawiać się gdzie jest sedno problemu, dzięki temu jak będziesz w moim wieku na 100% odnajdziesz harmonię smile

A koleś jest mega dupkiem, inteligentnym, ale dupkiem - ten sms to mistrzostwo świata dupków. I nie dziwię się w sumie, że Cię kręci, ale to strata czasu.

19 Ostatnio edytowany przez cherry89 (2011-11-03 23:33:59)

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

To naprawdę trudne, był jedynym facetem który mi się podobał fizycznie, raczej nie jestem wymagająca, ale też się odbija na tym, że później nie chcę, aby ten ktoś mnie dotykał bo dla mnie to nie jest przyjemne.
Z nim właśnie było inaczej. Nie mogę zrozumieć dlaczego to akurat zaproponował ;(

Ja nie mam gdzie kogoś poznam na moich cudownych uczelniach znam już wszystkich i nie potrafię się nimi zainteresować zresztą oni też nigdy nie zwrócili na mnie uwagi.

I co doradzicie, zamknij oczy i zaciśnij zęby ważne że jest? Czy może za kolejne 23 lata poznam następnego z tym że wtedy będę mieć 46 lat! Na co starej babie facet sad (bez urazy dla fajnych babek wink )

Aga30 napisał/a:

A koleś jest mega dupkiem, inteligentnym, ale dupkiem - ten sms to mistrzostwo świata dupków. I nie dziwię się w sumie, że Cię kręci, ale to strata czasu.

Aga czegóż lepszego można było spodziewać się po adwokacie?

20

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Prawnicy są mega dziwni - i to nie jest tylko moje zdanie.
Możemy się zastanowić dlaczego on to zaproponował, ale nie o niego tu chodzi, więc po co? Chodzi o Ciebie i Twoją samoocenę i to durne (wybacz) przekonanie, że Ty już nigdy z nikim. Automatyczne nawyki myślowe "mówią" Ci, że to koniec świata, że się nie nadajesz do związków itp. Musisz więc na początek je racjonalizować. Wręcz wmawiać sobie, że jest zupełnie odwrotnie, że jesteś wartościową osobą i nizależnie od tego jaka jesteś miłość do Ciebie przyjdzie zupełnie naturalnie. Na początku będziesz się buntować, wszędzie będziesz widzieć potwierdzenie swojej "beznadziejności", ale z czasem ugruntujesz w sobie nowe przekonanie na swój temat i zaczniesz widzieć potwierdzenie w wydarzeniach w życiu.

Myślenie życzeniowe, pozytywne, afirmacje - zwał jak zwał - to tylko początek. Zdiagnozuj problem. Podejrzewam, że ta desperacja wypisana na czole, o której wcześniej ktoś pisał, to właśnie to. Przestań być desperatką - wyluzuj! Nie narzucaj się, nie oczekuj deklaracji, nie traktuj faceta jak swojego faceta zanim on Ci tego nie okaże (adwokat napisał tego smsa, bo musiałaś dać mu do zrozumienia słowami, zachowaniem, że jesteście razem). Bądź miła, ale zdystansowana. przemyśl to wszystko zamiast zastanawiać się najpierw gdzie szukać. Pominięcie pierwszego kroku spowoduje, że skończy się tak samo.

21

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Aga, czyli jednoznacznie uważasz, że z nim już sprawa zamknięta sad. No to właśnie skończyli się fajni faceci w Krakowie big_smile

22

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Cherry, żaden desperat nie wie, że jest desperatem... Ja to znam z drugiej strony - to ja zawsze widziałam w facetach desperatów. Z niektórymi nadal utrzymuję koleżeński kontakt i oni nie mogą się nadziwić - skąd ja wiedziałam, że oni są desperatami, skoro oni tego nie okazywali? Uwierz - to po prostu widać. Choćbyś nie wiem jak to ukrywała i nie wspomniała nawet słowem o swojej samotności, staropanieństwie itp.

Cherry89 napisał/a:

I co doradzicie, zamknij oczy i zaciśnij zęby ważne że jest?

Czyś Ty na głowę upadła i o beton się stukła? Przecież my Ci dokładnie odwrotnie radzimy! Zacznij myśleć o sobie jak o wartościowej dziewczynie, która ma do zaoferowania bardzo dużo, ale... tylko wybrańcowi. Na to, żeby być wybrańcem trzeba zasłużyć. Nie każdy może Cię mieć. Wiesz, faceci też mają szósty zmysł. Zmysł myśliwego. Oni chcą polować. Ale tylko na zwierzynę, która jest trudna do złowienia. Zwierzyna, która sama lezie w pazury to żadna atrakcja. A Ty jesteś jak zdechła mysz, która mówi do kota "zjedz mnie, zjedz mnie, jestem zdechła, troszkę się już rozkładam, nie jestem pełnowartościową świeżą myszą, żaden mnie zjeść nie chciał, ale ty mnie zjedz. Proszę, błagam, zjedz mnie, bo jak tego nie zrobisz to całkiem zgniję..."

23

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits
vinnga napisał/a:

Wiesz, faceci też mają szósty zmysł. Zmysł myśliwego. Oni chcą polować. Ale tylko na zwierzynę, która jest trudna do złowienia. Zwierzyna, która sama lezie w pazury to żadna atrakcja. A Ty jesteś jak zdechła mysz, która mówi do kota "zjedz mnie, zjedz mnie, jestem zdechła, troszkę się już rozkładam, nie jestem pełnowartościową świeżą myszą, żaden mnie zjeść nie chciał, ale ty mnie zjedz. Proszę, błagam, zjedz mnie, bo jak tego nie zrobisz to całkiem zgniję..."

Masz rację dokładnie tak się zachowywałam. Pewnie gdyby mi na 2 rance powiedział jak się ze mną prześpisz to będziemy razem, to bym to zrobiła sad Przykre ale prawdziwe

24

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits
cherry89 napisał/a:

Aga, czyli jednoznacznie uważasz, że z nim już sprawa zamknięta sad. No to właśnie skończyli się fajni faceci w Krakowie big_smile

Ehh, i tylko to jedno wyłapałaś z mojego elaboratu? wink

25

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Nie tylko smile, to okropne uczucie kiedy facet jak ze snu staje przed Tobą a później odchodzi sad
Gdzie ja poznam drugiego takiego??

26

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Vinnga, metafora o myszy jest boska wink

27

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits
cherry89 napisał/a:

Nie tylko smile, to okropne uczucie kiedy facet jak ze snu staje przed Tobą a później odchodzi sad
Gdzie ja poznam drugiego takiego??

facet jak ze snu, który proponuje dziewczynie (wiedząc, że właśnie tego najbardziej się obawia) friendship with benefits? Hmm, to musisz koszmary mieć... Dziewczyno, no ogarnij się trochę, przecież on wcale nie jest Twoim ideałem.
Albo w ogóle nie czytaj tego co piszę - mam 31 lat i jestem sama, więc co ja tam wiem... Moje rady też są trochę jak te zdechłe myszy wink

28

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Tak, Aga mam tylko koszmary big_smile
Ja mam 23 lata nigdy nie byłam w żadnym związku, nieustannie byłam oszukiwana, i jak Vinnga napisała wielu facetów myśli o mnie że mi wszystko jedno, stąd trafiają mi się żonaci szukający skoku w bok sad

Ja mam podstawowy problem nie mam gdzie poznać kogoś sad

29

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Cherry, Ty musisz poukładać sobie pewne rzeczy w głowie, a nie szukać okazji do poznania kogoś, bo na tym etapie życia jest duże prawdopodobieństwo, że to się także zepsuje.

30

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

To zabrzmi dziwnie, ale ja nie chce przeżywać pierwszej miłości mając więcej niż 23 lata sad Nie chce być stara która udaje zakochaną młódkę. Boli mnie też to, że poznani przeze mnie faceci mieli kogoś hmm
To takie głupie, ale tak mam
Co więcej mam depresję stwierdzoną przez lekarza psychiatrę

31

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Bierz zatem leki, zapisz się na terapię, zrozum mechanizmy swojego zachowania i staraj się je zmienić. Ciągle piszesz, że masz 23 lata i nie chcesz dłużej czekać na miłość. Musisz zrozumiec, że samo "nie chcę" nie wystarczy. Jeśli nasze rady nie przemawiają do Ciebie, to ja nie wiem jak inaczej można Ci pomóc...

32

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Cherry, a właściwie co to za sformułowanie "pierwsza miłość"? Jeśli chcesz po prostu poczuć osławione motylki to już to przeżyłaś. Zamotylkowałaś do faceta, który chce od Ciebie tylko seksu. Więc "pierwszą miłość" możesz odhaczyć. A teraz pomyśl racjonalnie: czy zależy Ci na przeżyciu młodzieńczego zauroczenia do odhaczenia, czy zależy Ci na osobie, z którą będziesz chciała przeżyć coś wyjątkowego, planować wspólną przyszłość, być dla niego kimś wyjątkowym? Jeśli zależy Ci na tej drugiej opcji to co za znaczenie ma czy poznasz tego faceta w wieku 23 czy nawet 30 lat? Przy tej drugiej opcji wiek nie ma znaczenia. Czy mając do wyboru czekanie na właściwego faceta do 30-tki lub przyjęcie oferty zostania kochanką żonatego w wieku lat 23 nie wybierzesz czekania? Więc czekaj cierpliwie. Zapewniam Cię, że w wieku 30 lat nie ma się pomarszczonego ciała ani duszy starowinki. Za to ma się trochę więcej rozumku niż w wieku 23 lat. I inne spojrzenie na świat. Ja rozumiem, że czujesz się trochę zniechęcona, samotna, że chciałabyś przeżywać to, co większość osób w Twoim wieku już przeżyło lub właśnie przeżywa. Ale tego nie ma na zawołanie. Jesteś zapewne inteligentną dziewczyną (przynajmniej takie mam wyobrażenie o studentkach prawa smile ), ale w kwestii relacji damsko-męskich jesteś totalnie niedorobiona. Więc może warto się "dorobić" w tej dziedzinie? Jakaś literatura o związkach, o samoocenie, o emocjach i uczuciach? Na pewno nie będzie tak, że Ty sobie wymyśliłaś, że natychmiast masz znaleźć faceta i on natychmiast się zjawi, by ratować księżniczkę, której nikt nie chciał. Najpierw popracuj nad sobą. Wtedy tym sensownym facetom będzie łatwiej wyłapać Cię w tłumie.

33

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Droga cherry, pewnie tego nie zauważasz, ale Twoja historia nie jest taka zła jak Ci się wydaje. Myślę, że przede wszystkim brakuje Ci wiary w siebie, masz bardzo niską samoocenę, nic dziwnego, że masz depresję. Kochana, czytaj uważnie co piszę, bierz leki, a po drugie powoli próbuj zbudować swoją samoocenę, małymi kroczkami. No bo same leki nie zdziałają cudów, wiesz o tym, prawda? Leki to tylko dodatek, a główna część leczenia siebie musi być w głowie. Musisz mocno spiąć się do walki z chorobą, swoimi demonami. Na szczęście depresja to chora uleczalna, także pewnie pewnego dnia będziesz zdrowa-jeżeli tylko się postarasz smile.
Po drugie, Kraków to piękne, ach piękne i duże miasto. Wiele knajpek, wiele miejsc, gdzie można kogoś poznać. Chłopów w Krakowie chyba więc nie brakuje big_smile. Gorzej, gdybyś mieszkała na wsi, wtedy faktycznie wybór nie jest duży tongue. A więc poznawaj płeć męską, chyba nie znasz wszystkich z Krakowa?
Po trzecie, Twoje myślenie o sobie pewnie związane jest z jakąś traumą z dzieciństwa. Dlatego, jeżeli mieszkasz z rodzicami, to postaraj się wyprowadzić, nowe otoczenie może wiele pomóc.
I nie zamykaj się na innych. Nie wiem, ale coś chyba kojarzę, że kiedyś ktoś z forum, chyba jakaś dziewczyna proponowała Ci spotkanie, chyba odmówiłaś albo może się mylę. Ja na Twoim miejscu bym korzystała. A zresztą, też nie mam wiele koleżanek, bo tylko 3 koleżanki, nigdy nie miałam takiego szczęścia, by mieć jak niektórzy paczkę znajomych czy duże grono ludzi, którzy by mnie lubili. Dlatego, jakby mi ktoś nawet z forum, jakaś dziewczyna zaproponowała spotkanie, to od razu bym się zgodziła [zresztą takowe spotkanie już miało być].
Ty po prostu zamykasz się w sobie i wiele na tym tracisz.
Obserwujesz osoby, które są w Twoim wieku i mają partnerów i popadasz w obsesję, że już nikogo nie znajdziesz, a wcale tak nie jest. Jesteś młodą dziewczyną, to że nie przezyłaś nastoletniej miłości wcale Ciebie nie dyskwalifikuje.
A ten facet po prostu chciał seksu, tylko seksu. Ale nie jest jedyny na świecie, dlatego nie warto za Nim płakać. Chyba lepiej, że dowiedziałaś się teraz czego oczekuje niż np za parę lat : "Sory maleńka, idę do Ani, w końcu my jesteśmy tylko fucking friends".
Czy jesteś atrakcyjna czy nie, to nie wiem, ale myślę, że wiele możesz wyolbrzymiać, atrakcyjność to i tak kwestia względna i zależy od wielu czynników.

34

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Dziewczyny dzięki za każde słowo wsparcia smile
Sprawa jest trudna, ze względu na to że ja go wyidealizowałam, gdyż
-ma 180 cm 65 kg wprawia sport przystojny brunet, (bardzo przystojny, no ok szczerze jeden z najprzystojniejszych panów jakich widziała w życiu wliczyłam też tych z tv big_smile )
-wykształcony (bądź co bądź prawo to w dzisiejszych czasach nawet przygłup na jakimś kiepskim uniwerku za kasę skończy, no ale zostać adwokatem zdać te egzaminu, to jednak trzeba mieć coś w łepku )
-zna 2 języki biegle (no ok dziś angielski zna każdy, no ale francuski już nie )
-nie ma typowej polskiej mentalności nie uda mi się albo lepiej leżeć na kanapie, gdyż urodził się w Paryżu i tam spędził swoje dzieciństwo
- wysportowany (patrz myślnik pierwszy big_smile )
- i co najważniejsze delikatny, namiętny ... dalej pisać nie będę bo się rozpłaczę tongue

Nie trudno zauważyć z powyższego, że facet idealny, więc i mnie coś na niego wzięło. Dla mnie to był szok, że taki facet zwrócił na mnie uwagę, fakt nie jestem brzydka, wręcz często słyszę, że bardzo ładna, zgrabna o typowo kobiecej figurze, ale mam świadomość własnych wady, więc nigdy nie zwracałam uwagi, na takich facetów, a raczej na żadnych facetów.

PS. Muszę lecieć na praktyki smile napiszę coś jak wrócę do domku, lub z kancelarii jak znajdę chwilę wink

35

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Witaj Cherry, śledze Twój wątek i troszke mnie on zasmucił, smunty jest fakt, ze 23-latka pisze jak zrezygnowana czterdziestka z nadwagą.
W 100% zgadzam sie z tym co w swoich postach chca Ci przekazac Aga i Vinnga, podpisuje sie pod tym wszystkimi kończynami smile

Ja chciałabym Ci naświetlić jeszcze jeden problem.
Nie wiem dlaczego , ale zaczynasz trącić desperacja, lek przed samotnoscią, przed staropanieństwem, wydaje Cie sie , że to już THE  END i tak jak jest w obecnej chwili tak bedzie do końca- BŁĄD  KOCHANIE, MUSISZ, TAK JAK DORADZAJĄ DZIEWCZYNY TO ZMIENIĆ, poniewaz faceci doskonale wyczujwają desperacje kobiet- jakby mieli jakiś wykrywacz.
Jeśli despreatka natrafi na swojej drodze na "wykryczacza desperatek", to może być niezbyt ciekawa sytuacja.
Wykrywacz bedzie chciał byś widziała w nim swojego wybawicela- księcia na białym koniu, który uchronił Cie przed jakże haniebnym staropanieństwem i  mam motyw zbawiciela a jednocześnie może Cie zacząć "ustawiać".
Jeśli nie zrobisz tego, nie pójdziesz tam, nie zachowasz sie tak .. itp to odejde, bedziesz sama, stara i nieatrakcyjna i juz na stówke bedziesz sama, bo tylko ja jeden chciałem byc z Toba, tłumów adoratorów dopóki sie nie zjawiłem nie miałaś, w żadnym zwiazku nie byłaś, nikt Cie nie chciał- wtedy takie słowa od zbawicela moga poleciceć i jestes jego niewolnicą, bo starannie wypierze ci mózg.

Naewt jeśli wewnętrznie jesteś znużona samotnościa i nieco zdesperowana nie pozwól by mężczyźni to rozszyfrowali.
Oni jak widzą młodą dziewczyne, atrakcyjną i wolną, ale dosć leciwą (mam na myśli wiek ok 30-dziestki) ale taką, która nie ma parcia na związek, nie tyka jej zegar (to wielka sciema- nie jesteśmy bombami) i które nie traktują tych panów-zbawiceli jak ON (ostatnia nadzieja) to te chłopki nie wiedzą jak taką panne podejśc, jak to ugryźc, o co jej chodzi i mamy zagadke a oni jako zdobywcy (kolejna sciema) muszą sie dowiedziec dlaczego tak sie dzieje smile smile

Zetrzyj z czoła wyraz "desperatka" schłódź tego adwokatka i pokaż mu , gdzie raki zimuja smile

36

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits
cherry89 napisał/a:

Dziewczyny dzięki za każde słowo wsparcia smile
Sprawa jest trudna, ze względu na to że ja go wyidealizowałam, gdyż
-ma 180 cm 65 kg wprawia sport przystojny brunet, (bardzo przystojny, no ok szczerze jeden z najprzystojniejszych panów jakich widziała w życiu wliczyłam też tych z tv big_smile )
-wykształcony (bądź co bądź prawo to w dzisiejszych czasach nawet przygłup na jakimś kiepskim uniwerku za kasę skończy, no ale zostać adwokatem zdać te egzaminu, to jednak trzeba mieć coś w łepku )
-zna 2 języki biegle (no ok dziś angielski zna każdy, no ale francuski już nie )
-nie ma typowej polskiej mentalności nie uda mi się albo lepiej leżeć na kanapie, gdyż urodził się w Paryżu i tam spędził swoje dzieciństwo
- wysportowany (patrz myślnik pierwszy big_smile )
- i co najważniejsze delikatny, namiętny ... dalej pisać nie będę bo się rozpłaczę tongue

Nie trudno zauważyć z powyższego, że facet idealny, więc i mnie coś na niego wzięło. Dla mnie to był szok, że taki facet zwrócił na mnie uwagę, fakt nie jestem brzydka, wręcz często słyszę, że bardzo ładna, zgrabna o typowo kobiecej figurze, ale mam świadomość własnych wady, więc nigdy nie zwracałam uwagi, na takich facetów, a raczej na żadnych facetów.

PS. Muszę lecieć na praktyki smile napiszę coś jak wrócę do domku, lub z kancelarii jak znajdę chwilę wink

Nie ma ludzi idealnych. Mój chłopak też przez dłuższy czas wydawał mi się ''idealny'', lecz gdy stan wielkiego zauroczenia minął, i poznałam go ZNACZNIE bliżej okazało się, że jest całkiem inaczej! Nie znacie się długo, więc nie wiesz tak na prawde jaki on jest, a to, że wysportowany, przystojny, fajne ciało- nie oznacza, że z charakteru też jest ''idealny''. To, że zaproponował Ci jak to nazwałaś ''friends with benefits'' pokazuje jaki naprawde jest hmm Pamiętaj: z ładnej miski się nie najesz, ważne jest to, co ktoś ma w środku a nie na zewnątrz. Mam wrażenie, że troszkę żałujesz że z nim nie jesteś? Powiem Ci jedno: nie ma czego żałować! Wyobrażam sobie jak bardzo Ci brakuje ukochanej osoby, kogoś kto będzie o Ciebie zabiegał, z kim będziesz chodzić za ręke, planować przyszłość itd... ale zapamiętaj jedną rzecz: lepiej być samemu, niż być z byle kim, i cierpieć! Nie szukaj na siłe nikogo. Zacznij od ''naprawiania siebie'', swojej samooceny. Pamiętaj, że całe życie przed Tobą, i NIGDY nie wiesz, co miłego Cię jeszcze może spotkać smile Zajmij się innymi sprawami, a miłość sama przyjdzie smile) Wiem co mówię, więc więcej optymizmu!! smile

37

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Najgorsze w tym jest to, że ja nie mogę się na niczym skupić, powinnam się uczyć, myśleć o swojej przyszłości, ale myślę cały czas po co mi to? I tak będę sama, więc po co mi cokolwiek w życiu, za 30 lat spłacę jakąś kawalarkę i wystarczy. Po co mi w życiu jakikolwiek sukces w życiu skoro nie podzielę się z nikim swoim szczęściem .
Teraz czuję że moje życie nie ma najmniejszego sensu sad

Tak Saffari, bardzo bym chciała z nim być, nawet teraz bym mu wybaczyła gdyby tylko tego chciał. Masz 20 lat, nie wiesz co to widzieć same szczęśliwe kobiety wokół siebie i nie móc znaleźć sobie miejsca na ziemi sad Ja już mam tyle lat, że nie powinna ciągle być dziewczynką która nic w życiu nie przeżyła

38

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Taaaa... Cherry, myśl tak dalej, a kiedyś będziesz zakładać na jakimś forum wątki w stylu "co mam robić? On mnie zupełnie nie szanuje, pije, bije i się puszcza. A przecież przez pierwszy miesiąc związku było tak wspaniale..."

Nie możesz patrzeć na mężczyzn jak na wybawicieli, którzy uratują takie wybrakowane coś jak Ty od staropanieństwa. Dziewczyno, znaj swoją wartość! To nie facet powinien wyświadczać Ci przysługę zadając się z Tobą! To Ty masz mu wyświadczać przysługę, że obdarzysz go swoim zainteresowaniem.

A ten Twój ideałek - jak widać ma poważną skazę - nie interesuje go związek. A facetów o takich wymiarach jest na pęczki. Więc zapominasz o nieidealnym ideałku i rozglądasz się za bardziej idealnym facetem. Proste.

Dziewczynka, która nic w życiu nie przeżyła? Co Ty pleciesz. Jak każdy, masz na pewno na koncie sporo życiowych doświadczeń. Przecież nie musisz przeżywać wszystkiego, co przeżywają dziewczyny w Twoim wieku. Na seks w klubowej toalecie też masz ochotę? Na płacz w poduszkę po wyjściu żonatego kochanka masz ochotę? Na to, żeby Ci jakiś damski bokser nosek przestawił masz ochotę? Wiesz, dużo dziewczyn w Twoim wieku ma za sobą takie doświadczenia. Więc jak tak bardzo nie chcesz być dziewczynką bez doświadczeń to sie pobaw w którąś z ww gier...

39 Ostatnio edytowany przez cherry89 (2011-11-04 22:13:40)

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Vinnga dziękuję za twoje wypowiedzi masz rację, ale pomijajmy wygląd, ale zwróćmy też uwagę na osiągnięcia. Co mam podziwiać pana który ma 8 klas i całe życie będzie tylko się pytał gdzie jest piwo?!

Vinnga szczerze pierwszy raz poznałam za 23 lata swojego życia faceta który mi się fizycznie podobał hmm i tu jest problem sad

Czuję się fatalnie , głowa mnie 2 dzień boli cały czas płaczę

40

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits
cherry89 napisał/a:

...Co mam podziwiać pana który ma 8 klas i całe życie będzie tylko się pytał gdzie jest piwo?! ...

Tutaj to trochę po bandzie pojechałaś, bo wyobraź sobie, że nie ważne ile jakich klas, studiów etc ktoś pokończył, liczy się jakim kto jest człowiekiem dla innych.
Wyobraź sobie również że taki "pan" po tych 8 klasach może być bardziej obyty i mieć lepsze maniery niż ten który pokończył najznamienitsze studia etc.
Znam wiele osób po zawodówkach, 2 osoby tylko po 8 klasach i z nimi można rozmawiać godzinami na każdy temat, aż żal czasami wychodzić, przy tym są bardzo kulturalni i taktowani.
Kwestia finansowa? Powiedzmy, że mają na swoje zachcianki i nie żyją na kredytach a potrafią jeszcze odłożyć wink

41 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-11-04 22:38:36)

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Cherry, facet zawrócił Ci w głowie, więc ciężko Ci uwierzyć, ale są tacy faceci jak On. Albo nawet może nie prawnicy, ale też wartościowi ludzie. Też wykształcenie, przystojni na pewno, wielu takich. Choć wygląd wiadomo nie jest najważniejszy, lecz podaję przykłady. Wykształcenie wiadomo, że też nie jest kluczowe. No, ale rozumiem, że mógł Ci zaimponować, prawnik, wiele osiągnął i zainteresował się Tobą smile. No ale widocznie nie On dla Ciebie.
Jak już napisano nie możesz Go traktować  jak wybawiciela, z którym tylko możesz być. No bo przecież On nie chce nic poważnego z Tobą. Tylko zamęczyłabyś się jakbyś nadal w to brnęła. Wyobraź sobie, że mimo że w Twojej głowie ma wiele wad. Pomyśl sobie np, że może wszędzie rzuca śmierdzące skarpetki lub przeklina jak szwec, może wtedy Ci się odechce wink. A po drugie to czas, nie zamykaj się w sobie, nie zamykaj się na nowe znajomości.

42 Ostatnio edytowany przez cherry89 (2011-11-04 22:43:15)

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits
Kiedyś_Misiak napisał/a:
cherry89 napisał/a:

...Co mam podziwiać pana który ma 8 klas i całe życie będzie tylko się pytał gdzie jest piwo?! ...

Tutaj to trochę po bandzie pojechałaś, bo wyobraź sobie, że nie ważne ile jakich klas, studiów etc ktoś pokończył, liczy się jakim kto jest człowiekiem dla innych.
Wyobraź sobie również że taki "pan" po tych 8 klasach może być bardziej obyty i mieć lepsze maniery niż ten który pokończył najznamienitsze studia etc.
Znam wiele osób po zawodówkach, 2 osoby tylko po 8 klasach i z nimi można rozmawiać godzinami na każdy temat, aż żal czasami wychodzić, przy tym są bardzo kulturalni i taktowani.
Kwestia finansowa? Powiedzmy, że mają na swoje zachcianki i nie żyją na kredytach a potrafią jeszcze odłożyć wink

Wyjątek potwierdza regułę. Co więcej nie o tym tu piszemy. Ja chce faceta na moim poziomie ani niżej ani wyżej i to jest chyba naturalne


Dzięki Truskaweczko, ale całe życie marzyła o facecie przy którym mogłabym się rozwijać, który byłby dla mnie wzorem "do naśladowania", "przykładem", a nie kimś kto ciągnie mnie na dno sad
Co do wyglądu to wiem, że dla Was to dziwne, ale przez 23 lata on jest pierwszym który mnie pociągał, (wliczam nawet wyretuszowanych panów z tv wink )

43

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Rób co chcesz smile tylko nigdy niczego nie żałuj potem wink . Poziom jest jeden . . . WSZYSCY JESTEŚMY LUDŹMI ;] a takie segregowanie na dobre nie wychodzi . . .

44

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Cherry, przecież to nic śmiesznego. Nie musi Ciebie pociągać każdy mijany Pan. Czasem jest tak, że ktoś nas tak pociąga, że po prostu szok. Myślę, że masz jeszcze duże szanse, by poznać kogoś takiego, kto będzie Ci się podobał także i zainteresuje Ciebie Twoją osobą wink.

45

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Dziewczyny macie 19 lat, jak ja miałam tyle to siedziałam w książkach, teraz już ostatni dzwonek na poznanie kogoś.
Ostani dzwonek na co?
Na sile niczego nieznajdziesz tylko sie poglubisz i sama siebie skrzywdzisz...

46

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Gdyby nie to, że cherry89 ma prawie 300 postów, to bym pomyślała, że bawi się w prowokacje. Śmiać się chce, jak 23-latka pisze 20-latce "ale ty masz dopiero 20 lat, a ja jestem stara!" big_smile Na dodatek nie czyta, co jej piszemy, tylko powtarza "dziękuję za wypowiedź, ale (i tu swoje)".

Cherry, jest z Tobą bardzo, bardzo źle. I wcale nie dlatego, dlaczego sądzisz.

47 Ostatnio edytowany przez NiobeXXX (2011-11-05 10:35:01)

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Babo Osiadła strzał w dziesiatke smile

Cherry, każda z nas próbuje Ci powiedzieć, że sama stwarzasz sobie problem- a tu jak grochem o sciane.
Zakochałaś sie w tym chłopaku, on okazał sie gooownierzem a ty teraz cierpisz-ok, to rozumiem, ale ta presja wieku ??
Czy to Twoja rodzina tak Ci mówi?? Czy sama uważasz, ze jeśli do końca studiów nie znajdziesz faceta, to już koniec końców i nigdy nie znajdzisz nikogo?

Jesteś młoda, nie masz żadnych poważnych zoobowiazań, czy wolałabyś teraz np; siedziec w domu z małym dzieckiem, ogladac głupie seriale i gotować mężowi obiadek- czy takie dziewczyny mają życie ciekawsze, wiecej przeżyły, są mądrzejsze życiowo?

Czy chcesz być z tym studentem prawa, który gdy bedzie miał ochote wskoczy Ci do łóżeczka a następnej nocy pójdzie do innej (bo jasne jest dla wszystkich, że on nie chce stałej dziewczyny) a ty bedziesz płakała w poduszke, takich chcesz doświdczeń życiowych?

48

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Ale ten świat się zmienił od moich czasów mlodości:). Teraz to trza prawo studiować albo jakieś inne żeby mieć szansę spotkać jakąś niunię, co to zechce łaskawszym okiem spojrzeć na faceta pijącego piwo.
No i kasę trza mieć bo biedny student odpada w przedbiegach.
Za moich czasów pieniądze miały inną wartość(wiadomo- dolar drogi był;) ). Nie było problemów z poznaniem kogoś, bo się szło do ludzi:).Teraz w facebook'owym świecie ma się tylu znajomych ile dusza zapragnie, a problemy rodzą się same.
Żal, żal, żal:)

49 Ostatnio edytowany przez allegra90 (2011-11-05 11:56:32)

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Oj cherry, cherry... Chyba ty nie chcesz nikogo z nas posłuchać wink
Niewątpliwie jesteś zakochana i go idealizujesz, ale przecież masz dopiero 23 lata a wypowiadasz się jakbyś była przynajmniej na emeryturze tongue
Na pewno jeszcze jakiś mężczyzna będzie Cię pociągał a za jakiś czas pewnie założysz temat pt Poznałam fantastycznego faceta! smile

Myślę, że wszyscy tu nie chcą żebys cierpiała i próbują Ci otworzyć oczy na to, że nawet jakby on z Tobą był, to tylko cierpienie i zdrady by Cię czekały, bo widać on ma dość lekkie podejście do związku.

50 Ostatnio edytowany przez cherry89 (2011-11-05 18:38:59)

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Nawet nie wiem co Wam odpisać, kolejny dzień nie jem, kolejny dzień płaczę cały dzień i nie wiem co robić czuję się źle sama ze sobą czuję się źle i mam wszystkiego dość sad

Nawet nie wiem co napisać sad

51

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Wziąć się w garść i przestać narzekać! Brutalne, ale może pomoże. Cherry, jeśli uważasz, że jesteś za stara na uczucie, to w takim razie ja już niedługo powinnam zamówić sobie trumnę. A jestem młodsza o rok od Ciebie. Może ten facet po prostu nie jest dla Ciebie? Może jak przestaniesz o nim myśleć i wyjdziesz trochę do ludzi, to dasz się odnaleźć temu, co Ciebie szuka? Poza tym Ty też możesz szukać... Nikt nie mówi, że miłość w życiu jest tylko jedna i można ją przeżyć jedynie będąc młodym.

52

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Historia toczy się dalej hmm
Chociaż chciałabym, aby sie zakończyła.

Otóż on do mnie  napisał. Napisał do mnie w sobotę, nie wiedziałam co odpisać, "to było zwykłe pytanie a ty uniosłaś się pod niebiosa kropka" nie wiem co miał na myśli. Nie odpisałam w sobotę potem wyszłam z kolegą na drinka => akcja pocieszanie smile i zupełnie zapomniałam.
Odpisałam mu wczoraj że przykro mi było, że tak napisał, że już nie jest kwestia czego on chce a czego nie, tylko dobrego wychowania.

Zupełnie nie wiem co o tym myśleć hmm To chyba jakiś ciężki kliniczny przypadek, potrzebny mi dr House smile

53

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

To przypadek prosty jak metr sznurka w kieszeni smile
Bardzo dobrze, że uniosłaś się pod niebiosa
Bardzo dobrze, że zrobiłaś  "akcję pocieszanie"
Bardzo dobrze mu odpisałaś.

Możesz być z siebie dumna. I nieważne jak się będzie rozwijała akcja - trzymaj się tego. Żadnego biegania za panem lovelasem, żadnego wzdychania do niego i rozważeń o pięknym związku z "żyli długo i szczęśliwie". Możesz utrzymywać z nim kontakt, obserwować i badać jego intencje, ale zawsze musisz mieć kontrolę nad sytuacją. A on kontroli musi być pozbawiony smile

54

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Niestety mój problem się nie rozwiązał hmm
Napisałam do niego we wtorek, nie odpisał, napisał dziś z pytaniem jak po egzaminie.

Najgorsze są wolne dni. Cały czas o nim myślę, cały czas zastanawiam się co robić. To jest paraliżujące i niezwykle trudne. Mam kolegów, ale każdy z nich ma swoją kobietę i nie mogą spędzać całych dni ze mną sad

Nie chce poznać kogoś tylko po to, żeby o nim zapomnieć sad

55

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits
cherry89 napisał/a:

Jestem za stara na pierwszą miłość. Nie mam już siły próbować.
A co ma mi dać szczęście? Całe życie widzę tylko książki, i szczęśliwie zakochane koleżanki. Poszła na 2 studia żeby uciec od samotności.
Tyle lat już uciekam. ;(

Poczułam że mogę być szczęśliwa. Teraz od 3h siedzę i płaczę.

BabaOsiadła napisał/a:

Uderzyły mnie dwie rzeczy. Pierwsza to wypowiedź 23-latki: "NIGDY nie będę szczęśliwa!" Skąd niby możesz to wiedzieć?

Jak mm być szczęśliwa? Mam się napawać samotnością? Czy cieszyć tym, że wszyscy wokół mnie są szczęśliwi, a ja nie?

BabaOsiadła napisał/a:

A druga: "NIE ZASŁUŻYŁAM na kogoś, kto by mnie kochał i szanował." Nie oczekiwałaś, nie wymagałaś, byle tylko był i nie kłamał. Nie napisałaś, że trafiłaś na drani, tak wyszło, tylko że TY NIE ZASŁUŻYŁAŚ.

Co z Tobą jest nie tak, że tak źle się traktujesz? Nie kochasz siebie - nikt inny Cię nie pokocha.

Widocznie nie byłam wystarczająco dobra żeby jakiś mnie chciał :(

Nie gadaj bzdur dziewczyno JA byłam dobra uczciwa wszystko co dobre we mnie dałam jemu i co mam jestem sama i mam żal bo zostawiłam wszystko dla nie go a teraz nie mam nic , straciłam wszystko .

56

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Nie wytrzymałam. Nie miałam siły dłużej się katować, czy napisze czy zadzwoni sad

Definitywnie usunęłam jego nr tel. i wszelki kontakt. Może inna da mu szczęście a ja pewnie zostanę sama, widocznie tak miało być sad

57

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

I bardzo dobrze smile
W takich sytuacjach jesli nie umiesz nad soba panowac i zadręczasz sie to najlepsze wyjście.
Mówisz o wolnym czasie, a jakie masz hobby?
Zainteresowania?
Co lubisz robić?
Musisz sobie wypełnić czas na najbliższe tygodnie/miesiące tak żebyś wracała do domu najlepiej padnięta i od razu do łóżka wink
Im mniej wolnego czasu=tym mniej czasu na myślenie o przeszłości, a za jakiś czas to będzie tylko wspomnienie smile

58 Ostatnio edytowany przez Marzyciel (2011-11-14 14:36:39)

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Podwójny post.

59 Ostatnio edytowany przez cherry89 (2011-11-14 18:29:12)

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Łatwo jest powiedzieć, ale najgorsza jest ta pustka. Kiedy było mi smutno pisałam do niego smsa, teraz nie mam do kogo.

Nie umiem się nikim zainteresować, każdy mi sie wydaje gorszy. Pewnie już tak zawsze będzie sad

Przykre jest to poczucie przegrania, tego, że mi nie wyszło, że nie podołałam sad

60

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Ale chwila kto Ci mówi że masz się kimś interesować?
Masz się zająć sobą, swoim rozwojem, zainteresowaniami itd.
I ta osoba sama się znajdzie i Cię doceni za to jaka jesteś. smile

61

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Łatwo się mówi "zająć się sobą swoim rozwojem" sama sobie to powtarzam, ale co mam robić? Ja mam 22 lata raczej nie mam co liczyć na rozwój firmy bo nie pracuję, niby co konkretnie mam robic, a raczej jak mam się skupić żeby nie myśleć??

62

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Żartujesz prawda?
Ech..
Jak wracasz z pracy co robisz?
Co robisz jak masz wolny czas?
Weekend?
Wolne?

63 Ostatnio edytowany przez cherry89 (2011-11-14 19:59:36)

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Nie pracuję! Studiuję!
W wolnym czasie mam praktyki

64

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

To jest odpowiedz na moje pytania?

65

Odp: Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Cherry89 - sorry Dziewczyno ale chyba Cię naprawdę powaliło!!! Piszę z pełnym przekonaniem i pamięcią Twoich postów i tego że skomentowałaś mój wątek. Ja wiem co Ci jest. Tobie dolega to samo co części niecałych 30latek singielek, które "jeszcze" nie mają męża, trójki dzieci, sześciu kredytów i upierdliwej teściowej. To Ci dolega. Ja pierdziu.

Kobieto Młoda, Wyksztalcona, Inteligentna i przede wszystkim Piękna. Posłuchaj starej Kriss;

To się bardzo dobrze plecie, a Ty przebierasz nogani pod stołem jak Scarlett z Przeminęło z Wiatrem (scena jak w żałobie po pierwszym mężu nie może tańczyć i wybawia ją Clark Gable i porywa do tańca - nieważne). Na psi zbój Ci te wszystkie przypadkowe znajomości o których marzysz?! Do statystyk? Bo koleżanki? Koleżanki zaraz się wyautują - WAŻNA JESTEŚ TY.

I teraz. Po pierwsze primo - Ty jesteś fantastyczna, niepowtarzalna, najcudowniejsza na świecie, a każdy facet który próbuje Tobą manipulować to zgniła padlina. Zastanawiałaś się czemu niektóre dziewczyny mają niesamowite powodzenie mimo iż ani nie są najcudniejsze, ani najmądrzejsze, ani wogóle naj?

Bo im wisi. Bo nikt nie jest im do szczęścia potrzebny. Bo uśmiechają się same do siebie i drą nosem sufit.

I tę postawę wychwytują panowie w sekundę. To jest wyzwanie, to jest gra warta świeczki. Postawa olewająca i maksymalnie skupiona na sobie. A do tego - pewność siebie, która u Ciebie ma prawie zerowy wskaźnik. Jesteś taka młoda, piękna, kształcisz się na dwóch kierunkach w Krku! Dżizus co za potencjał! Miliony Ci zazdroszczą a Ty się upadlasz sama psychicznie. Nie idź tą drogą.

Pokochaj własne towarzystwo. Jesteś taka fajna. Interesująca. Żaden facet nie jest Ci POTRZEBNY. Na nic nie musisz zasługiwać. Niczego brać w zamian. Należy Ci się wszystko co najlepsze.

Żeby stworzyć zdrowy związek - jakikolwiek, czy z mężczyzną czy z kobietą - trzeba lubić i szanować siebie. Kochać siebie. Wtedy emanujesz taką aurą, ze każdy kto ma wobec Ciebie niecne zamiary - nawet ne będzie się za Ciebie zabierał. Nad sobą popracuj Dziewczyno. Nad poczuciem własnej wartości - która jest wielka.

Jesteś wspaniała. Tak po prostu.

Posty [ 1 do 65 z 143 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Ja chciałam uczucia a on friends with benefits

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026