Cześć dziewczyny.
Postanowiłam napisać do Was bo już brakuje mi sił i słów. Postaram się jak najkrócej ![]()
Mój brat (20lat) jest dość nieodpowiedzialnym chłopakiem. Zrezygnował ze szkoły, nie ma pracy. Nawet jej nie szuka bo z góry założył, że jej nie znajdzie.
Ma dziewczynę (18lat). Fajna, ładna. Są ze sobą już długo bo już jakieś 3 lata... Mój problem polega na tym, że oni ciągle się kłócą. Niby nie moja sprawa ale Magda po kłótni przybiegała do mnie by się wyżalać.
Np była taka sytuacja, że płacze mi w ramię, że Łukasz ją wyzwał (:o). Nie mogłam uwierzyć, że mój brat zrobił coś takiego ale tłumaczyłam jej, że nie powinna mu wybaczać bo to brak szacunku itd. Ona płakała, kiwała głową ze zrozumieniem, a potem... dowiedziałam się, że ciągle do niego wydzwaniała żeby się pogodzić...
Takich historii jest mnóstwo i nie będę ich tu opisywać ale wszystkie opierają się właśnie na braku szacunku ze strony mojego brata, a ona ciągle do niego wraca i się mu narzuca. On się chyba już przyzwyczaił, że ona jest i nie musi się martwić, że odejdzie. Ja już nie wiem jak z nią rozmawiać żeby przetłumaczyć, że powinna się szanować! Skoro żali mi się i oczekuje rady to dlaczego i tak robi po swojemu? Tracę dla niej czas, a ona ignoruje moje tłumaczenia...
Druga sprawa polega na tym, że od jakiegoś czasu Magda zaczęła przychodzić do Łukasza na noc, czyli do domu mojej mamy, która nie jest tym faktem zachwycona. Na początku było to sporadycznie, gdy wracali z imprezy itp. Dziewczyna nie jest zła i mama bardzo ją lubi ale Magda to po prostu wykorzystała i przestała mieć jakiekolwiek opory. Nawet gdy Łukasza nie ma w domu, ona przychodzi siedzi przy kompie, ogląda film itd. Zachowuje się jak domownik
To wszystko również wiąże się z kosztami bo trzeba podać kolację, zrobić kanapki do szkoły itd. Mama tłumaczyła Łukaszowi, że sobie nie życzy ale on chyba nie wie jak powiedzieć to dosadnie swojej dziewczynie i od tygodnia ona już się tak rozbestwiła, że przychodzi codziennie!...
Zastanawiam się co na to jej rodzice
Moja mama nie wie jak jej o tym powiedzieć bo nie chce jej urazić. Właśnie do mnie dzwoniła dziś i żaliła się, że czuje się we własnym domu skrępowana bo Magda paradowała dziś na samych majtkach po domu, a poza tym zajęła łazienkę i mama spóźniła się do pracy... To już przechodzi wszelkie granice. Sprawa majtek najbardziej mnie oburzyła bo mam jeszcze 12-letniego brata, który przecież na to wszystko patrzy...
Nie sądzę by Magda robiła to wszystko z premedytacją. Wydaje mi się, że jest po prostu głupiutka i nie wyniosła z domu pewnych pozytywnych zachowań.
Powiem Wam, że ja jestem przekonana, że oni nie są dla siebie. Mają całkiem inne charaktery. Ona chce nim dyrygować, a on nie chce się jeszcze żenić. Woli kolegów i nie kryje się z tym ale co ma zrobić jeśli ona dzwoni, że właśnie czeka w jego domu i ma przyjść? Tłumaczyłam jej wielokrotnie, że faceci chcą zdobywać kobiety, a ona przecież podaje mu siebie na tacy i wręcz zmusza by ją zjadł
Boję się, że za jakiś czas okaże się, że Magda jest w ciąży. I co wtedy? Zniszczą sobie życie!
Może macie jakieś rady? spostrzeżenia? Jak z nią rozmawiać, żeby zaczęła się szanować? Jak rozmawiać z bratem, który nie lubi gdy ktoś się wtrąca w jego sprawy? Może powinnam się nie wchrzaniać i poczekać na rozwój wydarzeń?
Nie chciałabym aby mój brat musiał płacić alimenty (a skoro nie pracuje to płaciłaby je moja mama
) ani by Magda straciła młodość i szansę na edukację. Tego chyba boję się najbardziej.
Podobne tematy
Caameron wiadomo, że brat nie lubi, jak się ktoś wtrąca, bo kto lubi. Ale to sie odbija na całej Waszje rodzinie, więc myslę, że trzeba zareagować. Przede wszystkim porozmawiaj z bratem i powiedz, że Magda się żali i co sądzisz wogóle o tym związku. Niech się brat określi czy chce z nią być i wogóle. Poza tym porozmawiaj z Magdą i daj jej do zrozumienia, ze jej zachowanie nie jest dobre. Chociaż z tego, co piszesz to rozmawiałaś z nią i nie przyniosło to rezultatów. Więc chyba trzeba jakoś dosadniej jej powiedzieć, zeby się tak nie zachowywała. Ale najważniejsze, zeby Twój brat jakoś zareagował to to nocowanie i panoszenie się w Waszym domu a zpoza tym zmienił zachowanie w stosunku do niej. A może on ma jej dość po prostu i nie wie, jak jej powiedzieć, żeby dali sobie spokój. Myślę, ze tylko i wyłącznie rozmowa z bratem coś ruszy w sprawie.
Mi się wydaję, że mojemu bratu jest tak wygodnie być sobie z laską, która daje mu d** kiedy on chce i w dodatku wszystko mu wybacza. Nie mówię, że on jest super chyba potrzebna mu dziewczyna, która nim pokieruje, zarządzi ale nie w taki sposób jak Magda, że mu się narzuca. on się nawet nie musi martwić, że ją straci. Podejrzewam, że nawet zdradę by mu wybaczyła ![]()
Porozmawiaj z nimi. Osobno z nim i osobno z nią.
Bratu uświadom, jak mężczyzna powinien traktować kobiety. A przede wszystkim swoją dziewczynę. Powiedz mu, że musi mieć szacunek do płci pięknej. Nie wyobrażam sobie związku,w którym facet wyzywa swoją dziewczynę. Dla mnie to świadczy o braku miłości.
Natomiast jego dziewczynie powiedz,że musi zmienić zachowanie jeśli nie chce być dalej tak traktowana przez niego.
Powyżej pisałaś, że ona przychodzi do Ciebie po porady,a i tak się do nich nie dostosowuje.
Zakochane dziewczyny już tak mają. ![]()
Tkwią w związkach, w których partner nie szanuje ich, krzywdzi, a one i tak nie chcą tego skończyć.Dlaczego?
Dlatego, że darzą go wielką miłością. Nie wyobrażają sobie życia bez niego. Nie są w stanie zakończyć tego związku.
I często właśnie poniżają się tak jak Magda. Wydzwaniają do partnera, przepraszają, nawet jeśli to nie one zawiniły.
Co do sprawy domu.
Zachowuje się bardzo.. hmm.. nie w porządku. Przychodzi kiedy chce. Rządzi się. Sprawia, że domownicy nie czują się komfortowo, swobodnie.
Trzeba z nią o tym porozmawiać.
Tylko zastanawiam się, jak byłoby lepiej. - czy jeśli porozmawiałby z nią Twój brat, Ty, czy Wasza mama.
Może najlepiej będzie jeśli najpierw rozmowy podejmie się Twój brat. W końcu to jego dziewczyna.
Jeśli to nie pomoże, to spróbuj Ty z nią porozmawiać, kobieta z kobietą szybciej się dogada ![]()
Natomiast jeśli to nic nie da, to niech Wasza mama wkroczy do akcji . To powinno już zadziałać ![]()
Nie może być tak, że wszyscy domownicy czują się skrępowani we własnym domu.
A na koniec kilka pytań, które mnie ciekawią. ![]()
1. Czy Twój brat darzy ją jakimkolwiek uczuciem?
2. Jeśli tak to dlaczego tak ją traktuje?
Jeśli nie to dlaczego dalej tkwi w tym związku?
3. Czy ktokolwiek próbował ją wykurzyć z Waszego domu?
4. Czy ona ma klucze do Waszego domu?
Trudna sprawa.
Powielam pytanie poprzedniczki: Czy ktokolwiek próbował ją wykurzyć z Waszego domu? Chociaż wytłumaczyć, że nie jest u siebie. Że jest gościem i powinna zachowywać się jak gość.
A tak w ogóle wydaje mi się, że mu jest tak wygodnie. Ma mięsko gdy tego chce, kiedy nie ma humory powyzywa, ona pójdzie a potem to ona musi się męczyć by się pogodzić. I możliwe, że to Twój brat jej coś obiecał. Może, że zamieszkają razem i ona powoli jakby się sprowadza.
Na prawdę trudna sprawa ale tak być nie może.
1. Czy Twój brat darzy ją jakimkolwiek uczuciem?
Mówi, że ją kocha. Ale ja uważam, że to przyzwyczajenie patrząc na to jak ciągle się kłócą
2. Jeśli tak to dlaczego tak ją traktuje?
Nie napisałam wcześniej tego: Łukasz nie jest ideałem faceta i często widziałam, że nie odnosi się w stosunku do kobiet z należytym szacunkiem. Ma to po naszym ojcu niestety. Ale kiedyś z nim rozmawiałam na ten temat. Okazało się, że wcale nie jest dokładnie tak jak mówi Magda. Ona w złości lubi koloryzować fakty. Powiedziała, że Łukasz ją wyzwał ale nie powiedziała, że najpierw to ona oskarżyła go o zdradę, uderzyła w twarz i wyzwała. Powiedział mi, że ona często tak właśnie robi, że w nerwach wyzywa go od najgorszych nawet jeśli pokłócą się o bzdurę. Oczywiście wcale nie uważam, że cokolwiek go usprawiedliwia!!
Jeśli nie to dlaczego dalej tkwi w tym związku?
wydaje mi się, że z przyzwyczajenia właśnie.
3. Czy ktokolwiek próbował ją wykurzyć z Waszego domu?
Mama rozmawiała z Łukaszem, że sobie nie życzy. Raz Magda napisała do mojej mamy czy może przyjść ale mama się nie zgodziła wymyślając jakąś wymówkę. Następnym razem napisała, że chciałaby przyjść na noc i w zamian za to... posprząta w domu... szok
4. Czy ona ma klucze do Waszego domu?
Nie.
7 2010-12-03 14:09:43 Ostatnio edytowany przez caameron (2010-12-03 14:13:34)
I możliwe, że to Twój brat jej coś obiecał. Może, że zamieszkają razem i ona powoli jakby się sprowadza.
Nie, na pewno nie. To nie w jego stylu. Ostatnio nawet żalił się mamie, że ona go osacza i traktuje jak męża, a on się żenić nie ma zamiaru.
Nie sądzę by w ogóle był na tyle dojrzały by myśleć o ślubie z kimkolwiek.
Poza tym tak jak już pisałam wcześniej - nie sądzę by ona robiła to wszystko z premedytacją. Ona chyba po prostu jest głupiutka i nieświadomie zachowuje się w ten sposób. Nie można do niej mówić z ironią bo ona nie zakuma. Moja mama ją polubiła i dlatego nie chce jej zranić wywalając z domu. Ale ostatnio zrobiło się to już żenujące.
Powiem tak.. w razie czego przepraszam jeśli urażę Twoje uczucia względem niej.. Moim zdaniem ta dziewczyna jest po prostu głupia. I być może to nie jest jej wina bo tak ją wychowano lub jej mama ją nagabuje ( moja koleżanka cięgle gada "ten jest fajny, tamten też a ten ma niezłą pupcię" i to wina jej mamy bo codziennie pyta czy poznała jakieś ciacho i A. nie jest sklonna myśleć o niczym innym ), może mówi że ma się trzymać Twojego brata czy coś. Po prostu nie nauczno jej, że są pewne granice. Z nią chyba trzeba pogadać jak z dzieckiem i to wytłumaczyć albo nawet powiedzieć dosadnie, że w Twoim domu jest gościem, może ją to urazi ale może też zadziała.
Ona w złości lubi koloryzować fakty. Powiedziała, że Łukasz ją wyzwał ale nie powiedziała, że najpierw to ona oskarżyła go o zdradę, uderzyła w twarz i wyzwała. Powiedział mi, że ona często tak właśnie robi, że w nerwach wyzywa go od najgorszych nawet jeśli pokłócą się o bzdurę. Oczywiście wcale nie uważam, że cokolwiek go usprawiedliwia!!
Ten fakt całkiem zmienia postać rzeczy. Skoro sama prowokuje kłótnie, oskarża o zdradę, bije, to się nie dziwię, że Twój brat w końcu nie wytrzymał i ją wyzwał. Dziewczyna też nie może sobie na wiele pozwalać.
Mama rozmawiała z Łukaszem, że sobie nie życzy. Raz Magda napisała do mojej mamy czy może przyjść ale mama się nie zgodziła wymyślając jakąś wymówkę. Następnym razem napisała, że chciałaby przyjść na noc i w zamian za to... posprząta w domu... szok
Czyli rozumiem, że nikt jej wprost nie powiedział tego, że nie życzy sobie, aby Magda tak się zachowywała. I tu jest błąd. Bo może jest głupiutka, ale gdyby ktoś jej wprost powiedział, że nie zachowuje się dobrze, to myślę,że by zrozumiała i zmieniła swoje zachowanie.
I bez żadnych wymówek, bo skoro ona jest taka głupiutka, to może nie zrozumieć, że nie chcecie jej w domu. Gdy zapyta czy może do Was przyjść powiedzcie "Nie wiem, czy to jest dobry pomysł" / "Łukasza nie ma w domu" etc.
A skoro nie ma kluczy,to zamykajcie drzwi, a napewno się nie dostanie do środka. I o, po problemie. ![]()
Powiem tak.. w razie czego przepraszam jeśli urażę Twoje uczucia względem niej.. Moim zdaniem ta dziewczyna jest po prostu głupia. I być może to nie jest jej wina bo tak ją wychowano lub jej mama ją nagabuje ( moja koleżanka cięgle gada "ten jest fajny, tamten też a ten ma niezłą pupcię" i to wina jej mamy bo codziennie pyta czy poznała jakieś ciacho i A. nie jest sklonna myśleć o niczym innym ), może mówi że ma się trzymać Twojego brata czy coś. Po prostu nie nauczno jej, że są pewne granice. Z nią chyba trzeba pogadać jak z dzieckiem i to wytłumaczyć albo nawet powiedzieć dosadnie, że w Twoim domu jest gościem, może ją to urazi ale może też zadziała.
Coś w tym właśnie jest choć nie znam jej rodziców ale widać, że bardzo lubią mojego brata i traktują go jak członka swojej rodziny.
Poza tym jej rodzice chyba nie dają jej dobrego przykładu skoro pozwalają 18-latce tak po prostu spać u chłopaka... Ja nie mogłam o tym nawet marzyć.
Czyli rozumiem, że nikt jej wprost nie powiedział tego, że nie życzy sobie, aby Magda tak się zachowywała. I tu jest błąd. Bo może jest głupiutka, ale gdyby ktoś jej wprost powiedział, że nie zachowuje się dobrze, to myślę,że by zrozumiała i zmieniła swoje zachowanie.
I bez żadnych wymówek, bo skoro ona jest taka głupiutka, to może nie zrozumieć, że nie chcecie jej w domu. Gdy zapyta czy może do Was przyjść powiedzcie "Nie wiem, czy to jest dobry pomysł" / "Łukasza nie ma w domu" etc.
No tak. nikt jej nie powiedział wprost bo nie wiemy jak. Byłoby łatwiej gdybym mieszkała z moją mamą, wtedy problem dotyczyłby mnie tak dokładnie. Ale teraz nie wiem jak z nią gadać bo wyjdzie, że mama mi się żali
To jest wrażliwa dziewczyna, a my boimy się jej zranić i tak w tym tkwimy. Dziś jest pierwsza noc od tygodnia jak nie przyszła. pewnie dlatego, że jutro sobota i nie idzie do szkoły
cwaniara. muszę poważnie pogadać z mamą żeby się raz na zawsze temu sprzeciwiła. Moja mama jest bardzo tolerancyjna i stara się być dla nas też koleżanką ale czas chyba zarządzić w swoim domu
Dzięki dziewczyny za rady ![]()
Dziewczyna kompletnie nie ma wyczucia,kultury i wstydu.Ja szczerze mówiąc wstydziłabym się tak narzucać chłopakowi i ciągle przychodzić do niego,przecież logiczne,że jego rodzice i on sam też potrzebują jakiejś prywatności i po prostu mogą sobie takiego zachowania nie życzyć.Ale właśnie,co dla jednych jest logiczne,dla drugich już niestety nie i trzeba tłumaczyć jak dziecku.
Myślę,że to Twój brat powinien odbyć poważną rozmowę na ten temat, w końcu to jego dziewczyna , więc niech bierze za nią jakąś odpowiedzialność.Niech powie jej dosadnie,że nie życzy sobie czegoś takiego i tyle i tu zastanawia mnie jedna rzecz.
Ciekawe,że chłopak ma odwagę nawyzywać swoją dziewczynę , a porozmawiać z nią na temat jej nocowania już nie
.
Być może dziewczyna jest impulsywna i prowokuje do kłótni,ale tak jak napisałaś to Twojego brata nie usprawiedliwia. Nie wiem jakie musiałabym znaleźć usprawiedliwienie na wyzywanie kobiety.
Swoją drogą to ewidentnie widać,że dziewczyna się nie szanuje i co innego (tu odniosę się do słów Martyny)być zakochaną i pozwalać na nie co więcej niż powinno się, a co innego nie mieć do siebie szacunku i nadstawiać drugi policzek
.
Czasem to idzie w parze,nie przeczę! , ale kobieta,która jest w 100% pewna swojej wartości nie pozwoli sobie na takie traktowanie.
Nie wiem czy w tym przypadku to kwestia niskiego poczucia wartości,czy młodego wieku :-),ale mniejsza o to,nie pytasz o jej psychikę :-)
Co Ci mogę doradzić tak bardziej od siebie?;) Po pierwsze to,jeśli ona ciągle pyta o rady,a się do nich nie stosuje,to może już nie mieszaj się w ich sprawy? Twój brat jest dorosły,więc powinien wiedzieć,co robi,natomiast dziewczyny i tak nie zmienisz,niech daje się tak traktować dalej,skoro nic do niej nie dociera,może kiedyś spadną jej klapki z oczu.
Rozumiem natomiast,że denerwuje Cię to ze względu na mamę i tym samym życzę jak najszybszego rozwiązania męczącej sytuacji.
Moim zdaniem akurat Ty niewiele możesz w tej sprawie zrobić. Powinien w pierwszej kolejności aktywizować się brat ale z Twojej relacji wynika, że jego taki bieg spraw nie razi. W tej sytuacji powinni zareagować rodzice. Po pierwsze dlatego, że to jest ich dom a po wtóre mają większy autorytet u Twojego brata i jego dziewczyny chociażby z racji tego,że są starsi i łożą na utrzymanie delikwenta. Twoja mam obawia się, że dziewczyna przestanie ja lubić. Być może przestanie ale są ważniejsze rzeczy niż lubienie i z drugiej strony jeśli zajęta łazienka na 5 minut przed wyjściem do pracy, ani paradowanie półnagiej dziewczyny jej nadal nie skłoniły do poważnej rozmowy z częstym gościem to nie masz się co denerwować, olej to. Nie można zjeść ciastka i mieć ciastko. Trzeba coś wybrać i moim zdaniem powinni to zrobić wasi rodzice lub wywrzeć taki wpływ na syna, żeby sam załatwił sprawę po ich myśli, bo jeśli oni nie mają na niego wpływu to kto ma? Lepiej wyjdziesz na zajmowaniu się sobą niż rozwiązywaniu problemów całej rodziny bo jeszcze może dojść do tego, że będą mieli do ciebie pretensje, że coś ułożyło się tak a nie inaczej.
Macie rację dziewczyny. Dzięki.
Ta dziewczyna na prawdę nie jest dla niego. Zobaczcie jaki ma na niego wpływ. Tylko tyle że jest. Wiele razy rozmawiałam z nią żeby wpłynęła na Łukasza ambicje i truła mu głowę żeby pracę znalazł. Wiem, że to jest jego broszka ale skoro są ze sobą to przecież powinna pchać go w dobrym życiowym kierunku jak każda kochająca kobieta swojego partnera. Ale ona mówi że ... boi się z nim o tym pogadać i truć bo przecież wtedy mógłby ... z nią zerwać... Dla mnie to jest całkiem niepojęte i brakuje mi już słów by jej wmówić, że przez takie rzeczy ludzie ze sobą nie zrywają, a nawet gdyby to zrobił to aby znak ze dzieciak z niego itd. Ale jak grochem o ścianę bo ona nie wie jak on zareaguje! no jak ma zareagować? pobije ją?? To też mnie wnerwia, że ona robi z mojego brata jakiegoś tyrana. A on jest normalnym człowiekiem i wiadomo, że by się wkurzył, że mu truje bo nikt nie lubi wtrącania się do jego spraw. Ale przecież by z nią nie zerwał ![]()
Ja Wam powiem - niech oni sobie będą ze sobą ile chcą, niech się kłócą, zrywają i wracają co chwilę. Nie będę się wtrącać! Muszę tylko mamę wspierać. Musi pogadać z nimi, że nie chce żeby Magda przychodziła na noce. Tak wprost jak radzicie.
Ja tylko się boję, że ona w końcu przyjdzie i powie że jest w ciąży. Wtedy to już będzie masakra! Bo co z tego, że moja mama zabroni im spać u niej w domu jak przecież rodzice Magdy nie mają nic przeciwko aby spali u nich... A potem będzie pretensja, że mój brat zrobił dziecko...
Dzięki dziewczyny jeszcze raz
Nie martw się na zapas o dziecko,może do tego już nie dojdzie
i powiedz za jakiś czas czy wszystko już gra:)
miałam napisać jak sprawa się rozwinęła. Mój brat nie jest już z tą dziewczyną
teraz ma inną. nie wiem czy lepszą ale na pewno bardziej wychowaną. laska wie czego chce i ma raczej pozytywny wpływ na brata
pozdrawiam
Hej, jak tak czytam o tej dziewczynie to mam wrazenie, jakbym czytala o dziewczynie mojego brata:) Taka sama historia, tylko trochę bardziej skomplikowana (mozesz zajrzec do mojego wątku"dlaczego..."):)
Tez nie mam na to sil.. Czasami on ja traktuje jak szmate, wyzywa a ona po chwili go przeprosi..
Wydaje mi sie, ze te dziewczyny maja jakies kompleksy albo wpatrzone sa w tych chlopakow jak w obrazki, ze inny ich nie bedzie chcial, ze lepszy juz sie nie znajdzie.. I daja sie tak traktowac. Jednak ja z nia rozmawialam na ten temat i powiem Ci jedno, rozmowa nic nie pomozesz, ona jest zakochana i nie potrafi zobaczyc swojego zachowania i jego.
Siedzi przy nim non stop, jakby bala sie go na chwile stracic z occzu, co oczywiscie jest u nas w domu i tez czesto paraduje w majtkach i staniku ;/ Nawe jak on jest w pracy siedzi u nas non stop, tv komputer, obiadek itp.
Wiem, ze to wkurzajace ![]()
Ale nic na to nie poradzisz. Bo ona nie widzi swojego zachowania i brat tak samo. A im wiecej sie bedziesz wtracac, tym gorzej, wiem z autopsji, oni i tak sie pogodza, a Ty bedziesz najgorsza.
Ja juz jej przestalam dawac jakiekolwiek rady, jak kiedys przyszla mi sie wyzalic, to powiedzialam jej, ze przykro mi ale ja nic na to nie poradze, ja moge mowic swoje a Ty i tak robisz swoje.
Takze nie martw sie:) To ich zycie i ich przyszlosc i nic na sile ![]()
Pozdro!