Witam, mój problem polega na tym iż nie umiem poradzić sobie z mężczyzną. Wiem, to co piszę może wydać się idiotyczne lecz na prawdę nie wiem co mam robić. Mianowicie poznałam pewien czas temu mężczyznę na imprezie u znajomych, przez wiekszość imprezy nie rozmawialiśmy aczkolwiek nasza znajomość rozpoczęła się pogłębiać, rozmawialiśmy na facebooku, potrafiliśmy pisać o wszystkim i niczym po tygodniu spotkaliśmy się było ok, następnie spotkaliśmy się kolejny raz i w miedzy czasie przytulaliśmy się ( pragnę zaznaczyć , iż ja to rozpoczęłam to czynić ale jemu to nie przeszkadzało) dziś spotkaliśmy się kolejny raz lecz odnoszę wrażenie, że jeżeli go przytulę to jest ok ale on sam nie umie wyjśc z inicjatywom -.-' . Pragne zaznaczyc, iż po drugim spotkaniu rozmawiał z nim nasz wspólny znajomy i tenże mężczyzna był zadowolony ze spotkania ze mną, zreszta sam zaproponował kawe w dniu dzisiejszym .Teraz nie wiem jak mam go przekonać do siebie, aby sam pragnął się przytulać, w końcu pocałowac... Jego doświadczenie z dziewczynami jest znikome , szczegolnie pragne zaznaczyć iz jest osoba ktora niełatwo się zakochuje przynajmniej on tak twierdzi, (jego ostatni zwiazek był 4 lata temu i został zraniony). lecz gdy to już nastapi nie jest mu łatwo przestac myśleć o danej osobie. Dzisiaj wysłałam mu sms o treści " :* " twierdził, ze ucieszył się gdy to zobaczył ... zalezy mi na nim bardzo i nie wiem co mam robić uważam go za cudowną osobę. proszę o pomoc! co powinnam zrobić? jak postępować z taką osobą ?
Podobne tematy
A może nie powinnaś od niego tak szybko żądać objawów uczuć? Nie musi chcieć cię przytulać. A sama jeśli to robisz to wiesz...To kobieta powinna być przytulana a nie rzucać się z wywieszonym jęzorem na faceta. Kleić się do niego. Po prostu spasuj i tego nie rób. Traktuj go normalnie, dajcie sobie czas na wszystko. A Ty już przytulanie, zaraz całuski, a miesiąc później seks? Macie czas. Korzystajcie z niego umiejetnie i rozsadnie, a nie zachowujcie sie tak, jakbyscie mieli tylko ta chwile.
boję się, że on może zacząć mnie traktować jako zwykłą koleżankę... chce mu pokazać , iż jest dla mnie kimś ważnym , nie jest jak reszta moich kolegów
Widzisz wyznajesz zasade: jesli nie rzuce sie mu w ramiona on nie zauwazy ze go lubie bardziej niż...
Spojrz na to co napisalas i zastanow sie nad jednym: co ty u licha masz w glowie?^^
Kobieto, faceci to zdobywcy. Im wieksze maja pole do popisu tym lepiej. Poza tym myslisz ze oni nie widza? Matko boska, przeciez widac to w sposobie w jaki sie zachowujesz, jak odgarniasz wlosy, jak sie usmiechasz, jak patrzysz...oni sa wzrokowcami i naprawde na to patrza bardzo mocno. Jak na razie dazysz do typu natretnej przylepy. A nie do szanujacej sie dziewczyny, ktora z godnoscia umie przyjac kazda sytuacje. Wyjdziesz z tego zalosnie i z reka w nocniku jak nie wytonujesz ![]()
Mowie z wlasnego doswiadczenia!
Pozwol temu sie rozwijac samemu, jesli miedzy wami jest chemia to to sie pokaze. To w koncu wyjdzie, ale pozwol mu dzialac, a nie narzucaj mu swojego rytmu, bo moze ci uciec i nawet z kumplostwa beda nici.
Pozwol temu sie rozwijac samemu, jesli miedzy wami jest chemia to to sie pokaze. To w koncu wyjdzie, ale pozwol mu dzialac, a nie narzucaj mu swojego rytmu, bo moze ci uciec i nawet z kumplostwa beda nici.
Potwierdzam!! Jak facet zauważy, że za bardzo Ci zależy to ucieknie.
Jak miałem 20 lat poznałem ładną blondynkę, całowaliśmy sie nawet na tej imprezie... potem przyszło 1 i jak sie okazało ostatnie spotkanie. Ona miała wtedy bodajże 21 lat i zaczęła mi mówić, że już by chciała wyjść za mąż, mieć dzieci, najlepiej trójkę od razu... ![]()
Jak to usłyszałem to się zmyłem ![]()
ok, to może bez tematu dzieci i ślubu..da się?![]()
boję się, że on może zacząć mnie traktować jako zwykłą koleżankę... chce mu pokazać , iż jest dla mnie kimś ważnym , nie jest jak reszta moich kolegów
Jeśli mu się podobasz to on zrobi wszystko, żeby dla Ciebie być wyjątkowym wśród tych kolegów. Ale jeśli będziesz się na niego rzucać to szybciutko przestaniesz mu się podobać...
Już zrobiłaś za dużo. Teraz możesz jedynie zaprzestać swoich dziwnych sposobów wychodzenia z inicjatywą i liczyć na to, że jeszcze się nie przestraszył...
Po co ma wykazywać skoro nie musi?
Ciągle ma ciebie jak na tacy..
Nie wykazuj to może zacznie..