Moja przyjaciółka ostatnio zerwała z facetem.Miała powód,ponieważ dowiedziała się,że On ma inną.Generalnie wyszło na to,że jest z dwoma naraz.On natomiast wszystkiemu przeczy.Ja uważam,że zadał się z tamtą kobietą,ponieważ miał problemy finansowe i nie tylko ja tak myślę.Dodam,że moja był długo z moją przyjaciółką i nawet jak ostatnio chciała z Nim zerwać(przed tym jeszcze co się dowiedziała) to i tak On tak przekonywał Ją do siebie.Więc skoro by na poważnie kogos miał,to przecież by się cieszył jak z Nim zerwała...Co myślicie o tym?
Podobne tematy
Nic nie tłumaczy oszukiwania kobiety. I mężczyzny.
Wiem,że nic nie tłumaczy,ale ja wiem,że On był zakochany w mojej przyjaciółce.Teraz dziewczyna jest w szoku,nie wie co ma myśleć.Przecież skoro miał inną,to czemu nie szukał powodów żeby zerwać?Wręcz przeprzeciwnie-gdy Ona chciała zerwać to zawsze przepraszał....
Wygoda? Chęć zabawy na boku? Mało napisałaś o nim. Wydaje się, że jest bezmyślny.
Jakie rozkminy ![]()
Nawet jak był z tamtą dla kasy, to co to zmienia?
Ja tu nie widze uczciwego człowieka , tylko lawiranta bez honoru.
I tyle.
6 2011-10-24 20:55:57 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-24 20:56:14)
Zgadzam się z Truskaweczką19.
Chcał mieć obie - w sumie mało to który by nie chciał?
Niemniej uważam, że Harem to coś uczciwszego od tego co ten pan chciał wykonać, przynajmniej wszystko jest jasne.
Jakbym mogła to też bym chciała miec dwóch, ale życie to kwestia wyborów. Wybierasz jednego. I wiesz co Ci powiem? Kiedyś taką książkę czytałam, o Don Juanie. Taka tam opowieść, bajerka o nim, przeinaczona jego wersja. Jakoby napisano źle i on spisywał pamiętnik. I tam była scena, żeJuan jest w tawernie, gdzie burdel prowadzi jego...no osoba, którą uważał za przyszywaną matkę. I właścicielem tawerny był jej mąż. I Juan zapytał się jak to jest, że po tylu latach nadal ją kocha i jest pewien, że chce tylko ją. I on odpowiedział: bo właśnie kochając ją kocham wszystkie kobiety na świecie w jednej osobie. Inaczej mówiąc, ta jedna jedyna zawiera wszystkie, więc nie ma potrzeby zdrady.
bo właśnie kochając ją kocham wszystkie kobiety na świecie w jednej osobie. Inaczej mówiąc, ta jedna jedyna zawiera wszystkie, więc nie ma potrzeby zdrady.
AMEN.
Cała reszta, to bajdurzenie niedojrzałych dzieciaków.
Ok,ale skoro wszyscy wiedzieli,że jest z moją przyjaciółką,Jego rodzina,wszyscy i nagle jedna kobieta twierdzi i jakaś Jej koleżanką,że jest z tamtą?Już nie wiemy co myśleć.On chciał wielce wyjaśniać,widać,że mu zależało na przyjaciółce.Zresztą moja przyjaciółka jest dużo bardziej atrakcyjna od tamtej...Po prostu lepsza.
"nagle jedna kobieta twierdzi i jakaś Jej koleżanką,że jest z tamtą?" - no cóż znowu mamy do czynienia z życzliwymi którzy "wtryniają" swoje daw grosze w związek innych - autorko cały czas piszesz, że "ktoś tam" twierdzi że on ma inną poza twoją przyjaciółką czy są to tylko ich słowa?? gdzie dowody, gdzie obserwacje samej zainteresowanej - czyli twojej przyjaciółki??
Obserwacje są takie,że ta kobieta odbierała telefon Jej faceta i Ją wyzywała.On natomiast mówi,że nie ma się czym przejmować,że był u znajomych i Ona odbiera i nie trzeba traktować tego poważnie.Sądzę,że On musi tamtą kobietę naciągać,myślał,że to zatai a potem normalnie będzie z moją przyjaciółką.
Sprawa nabrała zupełnie innego obrotu.Rzeczywiście okazało się,że facet naciąga tamtą na pieniądze.Nawet spał z Nią do czego się przyznał w nadziei,że moja przyjaciółka Go kocha i zrozumie trudną i nietypową sytuację(jak wspomniałam-ma problemy finansowe).Dowiedział się natomiast,że moja przyjaciółka była w klubie gdzie całowała się z innym facetem.Myśli,że Go zdradziła i to nie z jednym(''życzliwe'' osoby zapewne nagadały głupot).Teraz żyją z poważnym konflikcie.On uważa,że jest w porządku,bo przyznał się do zdrady,przepraszał a Ona nie,ponieważ zataiła swoją rzekomą zdradę.Tłumaczyła wiele razy-nic to nie daje.Wyszło na to,że do Niego miała pretensje a sama zdradzała Go i to nie z jednym.Boję się co będzie w Nimi.Obraża Ją ,wyzywa od najgorszej,Ona natomiast już jakby się wyłączyła...Wiem,że się kochali i pewnie do tej pory tak jest.Jak to widzicie?
Strasznie pomieszana historia ! Mam watpliwości , czy jest całkiem prawdziwa.
"przyjaciółka", "on", "ta druga"... a jaka jest Twoja w tym rola ?
Moja taka,że mam konto na Netkobiety i staram się Jej pomóc jakoś poprzez Was:)