netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Kłamałem

59 odpowiedzi11 116 wyświetleńzałożony przez bylejaki, 25.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 60 ]

1

Temat: Kłamałem

witam ,
zacznę może tak :
Okłamywałem moją dziewczynę i nie chodzi o to jakie to były kłamstwa .
Bo nie zdradziłem , nie flirtowałem z żadną inną  dziewczyną  ale po prostu okłamywałem.
Moja dziewczyna straciła do mnie zaufanie , nie chce patrzeć mi w oczy a co dopiero mówić o pocałunku ... Wygląda to tak , nie raz w różnych  ale to różnych sprawach - czy pójściem do dentysty , czy rozmową z rodziną . Czy wyjściem na obiad po prostu okłamywałem swoją dziewczynę . Wszystkie kłamstwa wyglądały tak samo - nie chodziło o nic wielkiego bo kłamstwo to kłamstwo nie zaleznie czy jest małe czy duze - wszystkie są takie same .
Okłamałem ją raz , drugi , trzeci i za kazdym razem to wyszło na jaw ,  wiadomo kłamstwo ma krótkie nogi . Ostatnim razem chodziło o to że poszedlem sobie z kolegami na piwo gdzie nie miała nic przeciwko , ale miałem wypić tylko piwo , nic innego .
Gdzie na drugi dzien spotkalismy sie jak zawsze i ona mnie pyta co robilem , gdzie bylem i co piłem .
Powiedziała mi ze mam jej spojrzeć prosto w oczy i to powiedzieć , a ja głupi kłamałem jej prosto w oczy . Tego samego dnia pare godzin później spytała mnie co jest i czy mam jej coś do powiedzenia , powiedziała mi że mi wybaczyła wszystko i że mam jej powiedzieć bo mi też to wybaczy . Powiedziałem jej o tym kłamstwie bo było mi z tym ciężko że ją kolejny raz okłamałem . Chodzi o to że straciła do mnie kompletnie zaufanie i mówi że to dalej nie ma sensu bo ona mi już nie zaufa . Kłamałem tyle razy i za każdym razem mówiłem jej że to sie już nie powtórzy .
Przepraszałem ją i przepraszam ją dalej za to kłamstwo .
Jestem pewien że jej już nigdy nie oszukam , pomyślałem sobie że jeżeli okłamuje tak bliską osobę to muszę skonczyć z kazdym kłamstwem, no i zacząłem mówić i przepraszać za swoje kłamstwa . Zadzwoniłem na początku do siostry , powiedziałem jej o tym że ją oszukałem i że jest mi bardzo zle z tego powodu , ona odparła że się bardzo ucieszyła i ze mnie nie poznaje .
Zadzwoniłem do mamy , powiedziałem jej o wszystkich kłamstwach w jej strone . Powiedziała mi że lepsza jest najgorsza prawda niż najmniejsze kłamstwo i także się ucieszyła . I dziękowała mi za to .
Jestem pewien że już nigdy nie okłamię mojej dziewczyny, dam sobie rękę uciąć .
Jest mi z tym strasznie źle , że sprawiłem przykrość mojej dziewczynie i że ona cierpi z tego powodu . Robiłem to tyle razy i nie wiem jak dać jej tą pewność .

Proszę pomóżcie mi z tym bo bardzo mi na niej zależy , nie mogę żyć bez niej . Jest ona dla mnie wszystkim i bardzo ją kocham .

2 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-25 01:33:33)

Odp: Kłamałem

O masz. Jak mówiłeś, że nigdy tego już nie zrobisz to też się okzywało kłamstwem.
Zatem żadne zapewnienia i teraz nic nie dadzą, pomyśli - znowu ściemnia.
Nie chce cie też widzieć..
Jak można jednocześnie mocno kochać i okłamywać non stop?
Jedno z drugim się kłóci.
Wyślij najlepiej ze 12 bukietów kwiatów i liścikiem, że zdajesz sobie sprawę jakim jesteś perfidnym kłamcę i że zapewne na nią nie zasługujesz, mocno przepraszasz i idziesz na terapię(tylko na prawde pójdź, bo jak znów będziesz kłamać to już w ogóle.. a z tego nałogu, gdyż rozumiem to jako nałóg należy się leczyć, inaczej zostaniesz do końca życia sam), możesz załączyć ksero skierowania/zapisu(by uwierzyła) i napisz, że nie wyobrażasz sobie bez niej życia i choć wiesz, że pewnie znów pomysli, iż kłamiesz to jednak piszesz to by wiedziała - gdyż to dla odmiany jest prawda.
Lecz wpierw serio idź się leczyć z nałogu.
Inaczej zapomnij.

Aha i zaznacz, że to nałóg, nad którym nie potrafisz panować i by nie brała tych kłamstw do siebie. No i idziesz się z niego leczyć.

Jeśli nadal nie da ci szansy to marnie to widzę..

3 Ostatnio edytowany przez bylejaki (2011-10-25 01:45:02)

Odp: Kłamałem

Ja się aż lepiej poczułem , gdy powiedziałem o tym kłamstwie siostrze oraz mamie .
Podczas rozmowy przez telefon z dziewczyną to aż się popłakałem i jej dziękowałem bo czuję się odrazu lepiej ,odmieniony czysty bez kłamstw . Podziękowałem jej za to i to nie chodzi o to że ja już jej nie będę okłamywał , bo nie będę już nigdy .   Chodzi tu o mnie że ja na prawdę sam siebie tym wszystkim okłamywałem . Jest mi na prawdę lepiej

Ale jak mam jej to uświadomić ? Ja nie chcę jej stracić

4

Odp: Kłamałem

Nic nie obiecuj, już to robiłeś i to bez skutku.
Po prostu bądź szczery i w ten sposób z czasem powinna się przekonać.
Tylko najtrudniejszy moze być początek.
Może ją gdzieś zaproś? Aby nie było, że kłamiesz, że będziesz mozecie jechać/iść tam razem.
I moze na początku nic nie mów. Daj kwiaty, całusa(ale nie od razu..może za drugim albo trzecim podejściem). I dotrzymuj słowa jeśli już jakieś padnie.
Jeśli nie będzie chciała rozmawiać - trudno. Możecie razem pomilczeć.
Więcej niż słowa mogą dać łzy, byle szczere.
Na początku możesz ją chyba objać bez słowa, ot tak.

5

Odp: Kłamałem

ja jestem wiecej niż pewien ze jej juz nie oklamie , dotarło to do mnie
nie chce jej krzywdzic kolejny raz

6

Odp: Kłamałem

a jak było z matką - też ją tak robiłeś w bambuko?

7

Odp: Kłamałem

Wygląda na to, że wszystkich z tego co pisze, lecz wszystkim powiedział ostatnio, że ich okłamał i w czym.
Więc może chłopak już się opamiętał?
Wszyscy z tego co czytałem już mu wybaczyli, tylko właśnie ta dziewczyna..
Wygląda też na to, że zdaje sobie sprawę z powagi swego czynu i go żałuje(na spowiedzi dostałby wybaczenie zapewne).

8

Odp: Kłamałem

ale ona nie ma podstaw żeby tym razem Ci zaufać, pewnie sama się tego boi że znowu ją zawiedziesz... Tu pomorze tylko czas, musi minąć go sporo żeby zauważyła że naprawde się zmieniłeś...

9

Odp: Kłamałem

Też wiem, że czas.
Tylko jak rozpocząć akcję oczekiwania wspólnie..by nie było, że on czeka a ona w tym czasie kogoś innego znajdzie i zanim się doczeka będzie już za późno.
Najtrudniejszy tu jest właśnie pierwszy krok.

10

Odp: Kłamałem

stwierdziliśmy że zostaniemy przyjaciółmi , tzn ona rzuciła ten pomysł a ja mialem wybór
to albo bez niej całkiem

11 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-25 19:38:14)

Odp: Kłamałem

Dobre chociaż i to.
I z czasem odbudowuj zaufanie a będzie to nieco trwało, uzbrój się w cierpliwość.
Łatwiej będzie to zrobić móc się z nią spotykać.

12

Odp: Kłamałem

A czy kiedyś zastanowiłeś się DLACZEGO ja okłamywałeś? Tak porządnie się zastanowiłeś? Bo mi się coś wydaje, że ona bez winy też nie jest...

13

Odp: Kłamałem

A dlaczego tak ich okłamywałeś?
To są kłamstwa notoryczne, musi być jakiś powód.
Nie sądzę, by to była wina Twojej dziewczyny, bo przecież okłamujesz wszystkich!
Może jakieś złe wzorce w rodzinie?
Może w Twojej rodzinie często gościło kłamstwo?
Zastanów się nad tym poważnie, bo słowa "Już nie będę" to trochę za mało.
Dziewczyna ma prawo nie chcieć już nigdy z Tobą być, zapracowałeś na to, trudno tak odbudować zaufanie.

14

Odp: Kłamałem

I tak ma farta, że pozwoliła mu się spotykać.
Jak już ustali dlaczego tak kłamał, może postarać się jej podać przyczyny a jako "przyjaciel" ma okazję.

15

Odp: Kłamałem

bylejaki ja się zastanawiam ile Ty masz lat, bo takie zachowanie jak okłamywanie w każdej najdrobniejszej rzeczy to świadczy tylko o braku dojrzałości. Nie rozumiem Twoich motywów po co kłamać ile się piw wypiło, poza tym to twoja sprawa ile wypijaż piw. Dziewczyna robi Ci przesłuchanie każdego dnia? Wiadomo ze ludzie nigdy nie są do końca szczerzy bo chcą dobrze wypaść w opczach drugiej osoby ale lepiej rzeby dziewczyna wiedziała od początku z kim się wiąże i albo to akceptuje albo się dziękuje za znajomość

16

Odp: Kłamałem

jak znajdzie innego znaczy że i tak z tego nic by nie było bo do zwiazku trzeba dwóch osob którym zależy, a jak znajdzie to widocznie tak miało być

17 Ostatnio edytowany przez młody-stary (2011-10-25 21:39:57)

Odp: Kłamałem

a autorowi pozostanie leczenie swoich ran i może następnej dziewczyny nie będzie już okłamywał..albo zostanie sam

18

Odp: Kłamałem

lat mam 19 skonczone
okłamywałem by w oczach innych być kimś lepszym
okłamywałem bo chciałem żeby słyszeli ode mnie to co chcieli by usłyszeć - ale jednak tego nie chcieli
wczesniej w ogóle mnie o to nie pytała , zaczęła pytać po tym jak wiedziała ze ja okłamuje - straciła po prostu do mnie zaufanie po tym wszystkim

19 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-10-25 22:42:09)

Odp: Kłamałem

Zapytam z innej beczki.

Czemu tak źle myślisz o innych ludziach?
Czemu myślisz, że Twoi bliscy są na tyle kiepskimi ludźmi, że nie polubią Cię takim, jakim jesteś?
Czemu myślisz, że wiesz lepiej od nich, co im jest potrzebne?
Jakim prawem?

20

Odp: Kłamałem

to był mój błąd , nie wierzyłem w siebie
teraz sie to zmieniło , powiedziałem o kłamstwach dzisiaj wielu osobą - co się niektórym nie spodobało i nie byli tak wyrozumiali jak bliscy - że sie cieszą że im to powiedziałem
no ale cóż , ja się czuję z tym lepiej
zawiodłem ich ale chcę to teraz naprawić i już nie narażać ich na to z mojej strony

21

Odp: Kłamałem

Ale ja nie prosiłam o opowieść o kiepskiej samoocenie.

Ja zadałam pytanie o kiepskie traktowanie innych.
W Twoim rozumieniu, kiepsko traktowałeś innych, bo kiepsko myślałeś o sobie. Przecież to nie ma ładu i składu.

22

Odp: Kłamałem

Ja po prostu kłamałem  i nie patrzalem na to co mowie i komu , mowilem to co mi pasowało - jako ze sobie

23

Odp: Kłamałem

Nie można po prostu kłamać.
To robi się po coś.
Jeżeli nie znasz przyczyny (prawdziwej, nie dla mydlenia oczu innym), to wkrótce zaczniesz kłamać ponownie.
Twój wybór, Twoja decyzja.

24

Odp: Kłamałem

Wiesz, ja jestem osoba szczerą dla kontrastu.
Nie potrafię nawet oszukać rodziców.
Jeżeli np nie poszłabym na zajęcia do szkoły, to nie umiałabym ich okłamać, że jest inaczej.
A jestem tylko rok starsza.
Nie opłaca się kłamać. Zaczyna się zazwyczaj od jednego drobnego kłamstwa, a kończy na wielkiej lawinie.
Musisz popracować nad samooceną, jeżeli masz niską.
Musisz mocno się starać, nikt za Ciebie tego nie zrobi.
Jest dobrze, że jesteś młody, możesz jeszcze wiele wypracować.
Jednak zmiana na pewno będzie stopniowa.
Przede wszystkim zacznij o sobie myśleć lepiej, nie trzeba koloryzować, by w oczach innych być kimś wyjątkowym.
Przez kłamstwo można wiele stracić, naprawdę wiele.
Pozdrawiam.

25

Odp: Kłamałem

wczoraj byla sobota , jak już wiecie rozstałem sie z dziewczyną i przez jakis czas jestesmy "przyjaciółmi" spotykami sie , piszemy .

ale do rzeczy

Tydzien temu byly jej urodziny na ktore poszla z kolezankami , jakis typ sie kolo niej krecil i chcial numer telefonu , powiedziala mi to odrazu na drugi dzien jak sie zobaczylismy rano i twierdzila ze mu nie dala numeru .

wczoraj poszla na impreze do klubu z kolezankami twierdząc ze sa urodziny jej kolezanki z klasy i ucieszyla sie jak ja zaprosila , nie zabronilem jej bo nie moglem , powiedzialem ze moge isc z nia ale nie chciala . Uszanowalem to kolejny raz , byla taka mala sytuacja wczoraj
brat z kumplem sa starsi o pare lat ode mnie . Umowili sie z jakimis dwoma dziewczynami - zrozumialem ze to bedzie jakas mala orgia  i pojechali niby po nie , ja sie szybko ubralem i poszedlem do tego klubu bo nie chcialem siedziec z nimi a wiadomo co by sie dzialo . Poszedlem do tego klubu bo bylem pewny ze  dziewczyna o ktorej mowa sie ucieszy , pisala ze mna ciagle sms w tym czasie jak byla to pomyslalem ze pojde tam i sie pobawie z nią .
Gdy już dotarłem stałem na gorze i jej szukałem , o jest z kolezankami - jakis typ sie akurat za nia krecil . Tanczyla z nim , kolezanki poszly gdzies i zostawili ich samych . Byla ona ucieszona i tanczyli jakby byli parą - dla mnie to tak wygladalo , nie calowali sie ale tak to wygladalo . Napisalem jej z kim tanczysz  , a ona ze tanczyla przed chwila z kolezanka a teraz z nikim . A ja widzialem 3metry ode mnie pietro wyzej i mowie ze ja wszystko widze , zaczela pisac do mnie szybko sms i szukac po sali mnie wzrokiem - ten facet tez

gdy zszedlem na dol zrobilem jej awanture ze mnie oklamala i ze z nim tanczyla wiedzac ze to by mi sie nie spodobalo . Ja dalej mowilem swoje i z rozmowy wyszlo ze to ten typ ktory chcial numer telefonu , mowi mi ze przyjechala razem z kolezankami oraz  z nim bo po prostu transport byl - mogla zadzwonic do mnie o to

ja widzialem jak on sie do niej kleił a ona z nim sie bawila

wyszlismy , zaczela plakac i przepraszac ze mnie oklamala - nie ukrywam ze jestem bardzo zazdrosny o nią od zawsze ...

powiedziałem jej że ma wziac kurtke i ze wychodzimy stad a ona to chodzmy po kluczyk - zaraz przyszla jej przyjaciolka ktora go miala
i zaczyna mowic co jest , itp

dowiedzialem sie ze ona z nim pisala sms - o pracy ( wiadomo w co nie wierze )

przyjaciolka zaczela jej mowic o tym zeby nie psula wszystkim kolezanka imprezy
a mialo spac u mojej dwie kolezanki , wlasnie ona i druga - bo mieszkaja kilkanascie kilometrow od miasta .

i wyszlo tak ze ja poszedlem do domu - nie miala nic przeciwko
jak zaproponowalem ze zostane na imprezie do konca to nie chciala zebym byl

powiedzialem ze nie ma problemu z transportem do domu , mieszka ona pare km od miasta
a ona mi na to ze juz wracaja ztym typem i ze dziewczyny sa juz zle itp itd

gdy poszedlem do domu , pisalem , dzwonilem do niej - nie odpowiadala a jak juz ktos odebral to ten facet mowiac ze nie mam juz dzwonic i nie przeszkadzac im . pfff

nie moglem zasnac do 5-6 rano , wstalem o 7 cos ciagle o tym mysle .
co wy na to ?

rozmawialem z nia i chce sie spotkac , ciagle mi mowila ze ten facet to tylko kolega i nic wiecej

a wczoraj mi udowodnila ze mnie oklamala dla jakiegos typa ktory ( niby nic dla niej nie znaczy )

przeprasza mnie za to ze mnei oklamala

i tlumaczy sie tym ze to stalo sie tak bo przez te wszystkie klamstwa moje ona sie oddalała ode mnie

26

Odp: Kłamałem

Co ja na to?
Debil jestes i tyle. Co ty urząd śledczy?
Jakie masz prawo łazić za nią i od niej cokolwiek egzekwować? Nie jesteście razem, więc co ty sobie wyobrażasz? Ja na jej miejscu bym ci w pysk dała i kazała spier...do mamusi, a nie się za mną szlajać. Na szpiegi Ci się zabrało.
Niby w domku orgia to ja sobie tam pójdę? Jasno powiedziała, że nie ma cię tam być. Ma idąc na każdą imprezę zachowywać się jak cnotka bo pan z CBŚ będzie za nią chodził i się awanturował? Weź się stuknij w czerep i zacznij się leczyć.
Ona nie ma Cię za co przepraszać, nie jesteście razem. A ty się zachowujesz jak chory psychicznie zazdrośnik.

27 Ostatnio edytowany przez bylejaki (2011-10-30 12:23:41)

Odp: Kłamałem

ja tam poszedlem bo myslalem ze sie ucieszy rozumiesz?
poprzednia impreza tydzien temu mnie zapraszala  i wyraźnie mi powiedziała wtedy że ucieszylaby sie gdybym przyszedl, a teraz jak powiedzialem ze moge z nia pojsc to powiedziala ze nie -  to ja chcialem zrobic jej niespodzianke i widze dlaczego odmowila

nie jestem zadnym sledczym i nigdy tak nie robilem
z domu poszedlem z dwoch powodow - mialo mnie tam nie byc - powiedzial tak mi brat
po drugie chcialem sie z nia zobaczyc i jak mowilem zrobic jej niespodzianke ktora mialem zrobic tydzien temu

28

Odp: Kłamałem

Ona ci powiedziala ze cie tam nie chce a ty sobie pomyslales ze jak pojdziesz tam to sie ucieszy? Czy miala ci wywiesic transparent ze masz wypier... i nie pojawiac sie? Czy nie dotarlo? Czy twoje myslenie ogranicza sie tylko do twojej wlasnej osoby? Powiedziala ci ze masz nie przychodzic, zrobiles to, dlatego ze miesiac temu chciala bys byl na INNEJ imprezie. Czlowieku masz 12 lat?
Zrobiles jej urzad sledczy i jeszcze masz jakiekolwiek pretensje? Odwal sie od niej, daj jej zyc i oddychac a nie kuzwa sledzisz ja, naskakujesz, awanturujesz sie.
Mowie: ja bym ci w pysk dala za takie akcje.

29 Ostatnio edytowany przez bylejaki (2011-10-30 12:30:42)

Odp: Kłamałem

powiem nastepny raz , nie poszedlem tam z misją śledczą bo nawet nie mialem takich powodów ku temu , ufam jej .

Chcialem zrobic jej niespodzianke , jak juz mowilem pisala do mnie nonstop smsy pomyslalem ze sie nudzi - cos z tym zwiazanego to poszedlem

a ona dala mi wyrazny znak ze mozemy do siebie wrocic ale mam dac jej czas na to wszystko i mam sie starac odbudowac jej zaufanie i wiem o tym bo sama dzwoni , sama proponuje spotkanie interesuje sie mną

30

Odp: Kłamałem

Z twojego opisu, z tej calej awantury, z tego wszystkiego wynika co innego. Ale ty juz sam nie wiesz chyba co robisz a co myslisz, mylisz pojecia i chyba czas bys zamiast ze mna sie spieral to zauwazyl ze to nie forum glaskania po glowie a prawdziwych szczerych osadow.

31

Odp: Kłamałem
bylejaki napisał/a:
bylejaki napisał/a:

jestesmy "przyjaciółmi"

dlaczego w cudzysłowiu ?

bylejaki napisał/a:

Tydzien temu byly jej urodziny na ktore poszla z kolezankami , jakis typ sie kolo niej krecil i chcial numer telefonu , powiedziala mi to odrazu na drugi dzien jak sie zobaczylismy rano i twierdzila ze mu nie dala numeru .

A co Cię to obchodzi ?

bylejaki napisał/a:

nie zabronilem jej bo nie moglem ,

A jakbyś mógł ? to byś zabronił ? to Twoja własność ?

bylejaki napisał/a:

powiedzialem ze moge isc z nia ale nie chciala . Uszanowalem to kolejny raz

Czyżby ?

bylejaki napisał/a:

Poszedlem do tego klubu bo bylem pewny ze  dziewczyna o ktorej mowa sie ucieszy , pisala ze mna ciagle sms w tym czasie jak byla to pomyslalem ze pojde tam i sie pobawie z nią .

Nie chciała rozumiesz

bylejaki napisał/a:

Byla ona ucieszona i tanczyli jakby byli parą - dla mnie to tak wygladalo , nie calowali sie ale tak to wygladalo . Napisalem jej z kim tanczysz  , a ona ze tanczyla przed chwila z kolezanka a teraz z nikim . A ja widzialem 3metry ode mnie pietro wyzej i mowie ze ja wszystko widze , zaczela pisac do mnie szybko sms i szukac po sali mnie wzrokiem - ten facet tez

Może będą,zaakceptujesz ten fakt ?

bylejaki napisał/a:

gdy zszedlem na dol zrobilem jej awanture ze mnie oklamala i ze z nim tanczyla wiedzac ze to by mi sie nie spodobalo .

Awanturę ? Nie spodobało ? Nie okłamała ona się po prostu boi Twojej reakcji

bylejaki napisał/a:

ja widzialem jak on sie do niej kleił a ona z nim sie bawila

No tak

bylejaki napisał/a:

wyszlismy , zaczela plakac i przepraszac ze mnie oklamala - nie ukrywam ze jestem bardzo zazdrosny o nią od zawsze ...

Nie musisz tego pisać


bylejaki napisał/a:

powiedziałem jej że ma wziac kurtke i ze wychodzimy stad a ona to chodzmy po kluczyk - zaraz przyszla jej przyjaciolka ktora go miala
i zaczyna mowic co jest , itp

A dlaczego NIBY ?


bylejaki napisał/a:

gdy poszedlem do domu , pisalem , dzwonilem do niej - nie odpowiadala a jak juz ktos odebral to ten facet mowiac ze nie mam juz dzwonic i nie przeszkadzac im . pfff

to zaakceptuj fakty

bylejaki napisał/a:

rozmawialem z nia i chce sie spotkac

w celu ?

32 Ostatnio edytowany przez bylejaki (2011-10-30 13:33:14)

Odp: Kłamałem

pisalem wyzej ze ona nie chce zrywac ze mna kontaktu i ze wrocimy do siebie moze , ale ona po prostu potrzebuje czasu . Ludzie na gorze pisali ze jak znajdzie sobie innego to po ptokach itp
chodzi o to ze oklamala mnie dla swojego dobra o nim , gdybym wiedzial albo bym sie bardziej starał albo bym sobie odpuscil .

w cudzyslowiu przyjaciolmi poniewaz - oklamala mnie wczoraj a wyraznie pisalem wczesniej ze nimi jestesmy bo sama to zaproponowała

o tym numerze sama mi mowila i powiedziala ze bede wiedzial o wszystkich rzeczach

nie jest to moja wlasnosc , ale skoro mowi mi ze mam dac jej czas , ze ona nic nie zrobi , nie ma drugiej osoby - ona musi sobie wszystko w glowie poukladac z zwiazku z tym to do czegos zobowiazuje ?

o tym ze ona moze byc z nim para to zaakceptuje ale chyba bym sie załamał


oklamala , nawet najgorsza prawda jest lepsza od najmniejszego klamstwa - sama mi to wpajała i skutecznie


wciaz mowi ze mnie kocha z czego bardzo ale to  bardzo sie ciesze
ale skoro to mowi to tez do czegos zobowiazuje nie ?

mowi mi ze to tylko kolega nic wiecej

33

Odp: Kłamałem

jestescie totalnymi gowniarzami i psychicznie nie dorosliscie do zwiazku. moje zdanie.

34

Odp: Kłamałem

mamy 19 u 17 lat , a nasz zwiazek trwa pol roku
znamy sie rok ponad

35

Odp: Kłamałem

dodam takze ze wczoraj mi powiedziala ze dalej sie czuje jakby ze mna byla bo i tak sie spotykamy piszemy dzwonimy nic sie z tym nie zmienilo tyle ze rozmawiamy nonstop o tym co sie wydarzyło

36

Odp: Kłamałem

Dziwisz sie ze tak uwaza? To chore. Ty nie dajesz jej bycia przyjacielem. Dalej jestescie w zwiazku. Ale to taki typ.
Uwazasz ze 19 i 17 lat to idealny wiek i dorosliscie do POWAZNEGO zwiazku i mowienia "kocham"? Lol.
Ja mam 24 lata, moj ma 26 i uwazam ze to my wiemy co to powazny zwiazek, jakkolwiek by u nas nie bylo. Ale to zachowanie jakie ty pokazujesz...to przypomina mi sie moj 18letni eks, ktory mi, 21letniej mowil ze mam schudnac wazavc 55kg przy 171 cm wzrostu, bo nie jestem taka zgrabna jak 16latka. I mnie z takowa puscil w kant. Totalnie te same zachowania. Wezcie dorosnijcie. Jak ja sie ciesze ze juz nie mam nastu lat....

37 Ostatnio edytowany przez bylejaki (2011-10-31 13:45:37)

Odp: Kłamałem

rozstałem się z nią ,powiedzielismy sobie co i jak . Kupiłem bukiet róż i powiedziałem że nie chce aby miała o mnie złe zdanie , po czym łzy jej poleciały - mi także . I powiedziała żebysmy poczekali , po czym odszedłem

cały czas o niej myślę , ale postąpiłem moim zdaniem jak mężczyzna

38

Odp: Kłamałem

No, wlewaj sobie dalej. Lubicie tak robić. Szczególnie jak większość czasu zachowujesz się jak palant, oszukujesz, robisz sceny, lasce zatruwasz życie, tłumaczysz się i na koniec przy wielkim finalnym rozstaniu podsumowujesz siebie jako mężczyznę.
Nie jesteś mężczyzną.
Nie zachowywałeś się jak on nigdy.
I długo nie będziesz. The end of żenua story.

39

Odp: Kłamałem

umiesz podbudować no umiesz , ja znam swoje błędy do których się przyznałem. Ale to co piszesz wcale mi nie pomaga być lepszym , gorzej - to mnie demotywuje

40

Odp: Kłamałem

Uściśnij sam sobie rękę gratulując sobie męskości.
A co mi do tego czy jesteś zmotywowany do działania czy nie? Jeśli chcesz być palantem to nim bądź a jak nie to nie bądź.
To nie moja sprawa chyba prawda? Za co mam CIę głaskać po głowie? Pocieszać? Heh. Zlituj sie.

41

Odp: Kłamałem

Jeśli na prawdę chcesz być lepszym to nim będziesz niezależnie od przykrych słów, których ja na twoim miejscu bym sie nawet spodziewał.
Jeśli na prawdę będziesz dobrym czlowiekiem to nie przestaniesz nim być nawet w razie kłótni w związku. Bycie na prawdę dobrym człowiekiem nie polega na udawaniu bycia nim.
Dobry człowiek to dobry człowiek.

42

Odp: Kłamałem

No, wlewaj sobie dalej. Lubicie tak robić. Szczególnie jak większość czasu zachowujesz się jak palant, oszukujesz, robisz sceny, lasce zatruwasz życie, tłumaczysz się i na koniec przy wielkim finalnym rozstaniu podsumowujesz siebie jako mężczyznę.
Nie jesteś mężczyzną.
Nie zachowywałeś się jak on nigdy.
I długo nie będziesz. The end of żenua story.

haha to dobre.
Laska która stworzyła sobie obraz związku którego nie ma, od roku nie może się zdecydować między dwoma gościami z których jeden ma ja w dupie o czym przypomina co jakis czas daje rady na temat powagi związku.
LOL
Jeśli coś tu jest żenua to Twoje zachowanie!

Widać że gość i panna są młodzi więc zachowują się jak młodzi, chociaż z tego co pisze to bardziej Ona. Trudno oczekiwać po 17latce żeby zachowywała sie jak dorosła kobieta..
Nie potrzebnie za nią poszedłeś na ta imprezę, Ona stworzyła takie poczucie tylko po to żeby mieć furtkę powrotu do Ciebie a rozglądała się za kims nowym. Jak juz poszedłeś trzeba było po tym smsie podejść powiedzieć co myslisz i wrócić do domu, wyłączyć telefon. Nie potrzebnie potem dzwoniłeś to ona sie zachowywała niewporządku w danej sytuacji.
Jesli dziewczyna pisze zróbmy sobie przerwe, potrzebuje czasu, kiedys bedziemy razem, to na 99% NIE BĘDZIECIE.
Zapamiętaj na przyszłość.

43

Odp: Kłamałem
Marzyciel napisał/a:

haha to dobre.
Laska która stworzyła sobie obraz związku którego nie ma, od roku nie może się zdecydować między dwoma gościami z których jeden ma ja w dupie o czym przypomina co jakis czas daje rady na temat powagi związku.
LOL
Jeśli coś tu jest żenua to Twoje zachowanie!

Nie jestem "laska". I nie stworzyłam sobie obrazu związku którego nie ma, bo w związku jestem od praktycznie 9 miesięcy formalnie a półtora roku nieformalnie. Mój mężczyzna jest namacalny, całkowicie fizyczny i nie istnieje w mojej głowie. I jest świadomy tego, że ze mną jest. Zatem nie gadaj głupot. I tak, mój facet pokazuje, że ma mnie w dupie. I to jest moja wina? Znaczy, że mam nie udzielać innym rad, ze względu na to jak się zachowuje mój facet?
Czy może dlatego, że mam wybór wyjechać z tego kraju i zacząć coś nowego z człowiekiem, który mnie traktuje jak 7my cud?
To, że mam problem w związku nie oznacza, że nie mam głowy na karku. Najłatwiej jest podsumować kogoś kto ma faktyczny problem, zjechać go, bo co, bo mnie to nie dotyczy?
Chłopak zachował się jak szczeniak, cała historia jest pożal się Boże. I tak, nie podoba mi się, bo nadgroliwca już jednego miałam. I starczyło mi. Może nie jestem facetem i nie pogłaskam go po głowie, ale mówię co myślę.

I jeśli nie mam prawa mówić i dawać jakichkolwiek rad komukolwiek to zgłoś mnie do moderatora i niech mi konto zablokuje, bo mam problem w związku i śmiem się wypowiadać.!

44

Odp: Kłamałem

Taaa, każdy kto czytał Twój temat wie jaki to ten związek smile
Oni mają niecałe 18 lat, wy 25+, ja tu widzę różnice dosyć sporą.

45

Odp: Kłamałem

Wiem, ale mają chyba świadomość, że to forum gdzie są ludzie starsi, a nie poradnia dla nastolatków? Przyszłam tutaj z tą świadomością. Inni jak widać nie do końca. Nie ważne jaki jest ten związek w którym tkwię, ale on się niedługo zakończy...

46

Odp: Kłamałem

ja chcialem zebyscie tylko mi pomogli . Wczoraj sie dowiedziałem nastepnego klamstwa i zrozumcie mnie jest mi z tym ciezko .

Sama mi wczoraj powiedziala , nawet nie pytałem . Ze idzie do kina z kolezanka i jej chlopakiem .
A okazalo sie to klamstwem i poszla z tym chlopakiem z klubu , kolezanka i jej chlopakiem . Tlumaczy mi że to tylko kolega , ale tak sie zaczyna .
Kolejny raz mnie oklamala dla jakiegoś innego faceta poznanego w klubie tydzien temu .
A jest on starszy ode mnie - ma 23 lata , samochód , prace .


czyli jasne że znalazla sobie kogos ? mi ciagle mowi ze to tylko kolega ...

47

Odp: Kłamałem

Wszyscy Ci to pisza żebys zakończyła, może w końcu pójdziesz po rozum do głowy smile

Okłamuje Cie bo jak pisałem zostawia sobie furtkę, dopóki nie znajdzie kogoś kim Cię zastąpi i wtedy się dowiesz że kogoś poznała i żebyś dał jej spokój.
Odpuść sobie ją, dziewczyna chce się bawić, poznawać innych facetów, nic tu na dzień dzisiejszy nie wskórasz, najlepiej zacznij robić to samo smile

48 Ostatnio edytowany przez bylejaki (2011-11-01 13:13:09)

Odp: Kłamałem

Chciałem jeszcze dodać , że to ja przez ten caly czas byłem sprawdzany na każdym kroku - i się nie dziwię za te wszystkie kłamstwa ...
Teraz przez przypadek wyszło tak że to ja ją skontrolowałem podczas tej imprezy ... I wczoraj zrobiłem to samo ...

Chodzi o to że ja ją bardzo bardzo kocham i się męczę z tym wszystkim , od soboty w ogóle nie jem schudlem strasznie nie mogę spać czuję się jak wrak czlowieka , kręci mi się w głowie i czuję się słabo... Nigdy tak nie mialem , a po prostu mi tak bardzo na niej zalezy i nie daje sobie z tym rady .


ja sobie nikogo nie znajde , boje sie teraz wszystkiego

i juz w nic nie wierze

49

Odp: Kłamałem

To już nie ma żadnego znaczenia, okłamała Cie nie raz i nie dwa, szuka ewidentnie kogoś innego FORGET IT.

50 Ostatnio edytowany przez bylejaki (2011-11-01 13:15:38)

Odp: Kłamałem

najbardziej mnie boli to że zrobiła to dla jakiegos faceta , pytalem jej czy ich znajomosc jest warta tego wszystkiego , odpowiedziala mi ze nie


wciaz powtarza ze to tylko kolega...

51

Odp: Kłamałem

Wyłącz komputer, telefon, idź do rodziny w końcu jest 1 listopada.
A jak nie to zajmij sie czymś co lubisz itd, wszystko żeby nie mysleć o niej.
Więcej Ci nie napisze bo nie ma co, będziesz siedzieć i sie katować.
Nie pisz kolejnych smętnych postów, wiadomo że jest Ci ciężko ale zadręczając się nie pomożesz sobie.
Przejrzyj sobie w wolnej chwili moje posty, pisałem już w kilku podobnych tematach, jak sobie z tym radzić.

52

Odp: Kłamałem

a waszym zdaniem jak sie wobec mnie zachowala?

53

Odp: Kłamałem

Jak nastolatka którą jest. smile

54 Ostatnio edytowany przez bylejaki (2011-11-01 14:03:28)

Odp: Kłamałem

ona o mnie walczyla i wiedziala ze bylo warto , dlatego ja teraz tez walcze bo wiem ze warto ...
a walczyla nie raz

pokazala mi ze warto.

55

Odp: Kłamałem

Już nie warto.

56

Odp: Kłamałem

Jedyne o co teraz walczysz to powrót do normalnego zycia.

57 Ostatnio edytowany przez bylejaki (2011-11-01 16:27:48)

Odp: Kłamałem

jestem zbyt przewrażliwiony bo robiłem jej wyrzuty o tego kolesia , mowi ze to zwykly kolega i jej wierze  . Zbyt bardzo sie tym przejmuję , ona po prostu chce normalnie żyć i to szanuję ; ) ale chodzi mi o te klamstwa , że klamała mnie dla innego kolesia , i nie wazne czy to jej przyszly chlopak , czy dawny kolega , czy poznany kolega ktory dla niej nie znaczy nic . Ale chodzi o to że mnie okłamała ; (

zalezy mi tylko i wyłącznie na jej szczesciu , bardzo chce aby była szczesliwa i tylko to sie liczy .

58

Odp: Kłamałem

no nieźle, ale daleka jestem od stwierdzenia przedmówczyni, jednak kłamstwo ma dużą siłę sad

59

Odp: Kłamałem

ja mysle ze teraz dziewczynie trudno bedzie uwierzyc w jakiekolwiek obietnice dane przez Ciebie.
moim zdaniem trzeba odpowiadac za swoje czyny i ponosic za to konsekwencje...

Posty [ 60 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026