Witam,
mam problem i nie wiem jak sie z nim uporac jak dotrzec do mojego faceta.
Pewnego dnia oznajmił mi iż zaprosil dwie koleżaki z klasy na weekend na działkę. ( GRILL ALKOHOL) oczywiście podkreślił iż przyjdzie tam jeszcze kolega który mieszka niedaleko.
Strasznie sie wkurzyłam i zrobilam awanture. On za to zaczał mnie przepraszac i zapewniac ze bedzie grzeczny. Przysiegał ze sa to tylko kolezanki.
Strasznie sie podjarał tym wyjazdem. Nadal mi sie to nie podoba. Zagroziłam ze jak pojedzie to sie bedziemy musieli rozstac bo ja nie zniose tego. On uwaza ze traktuje je jak przyjaciołki ( ale chyba nie zna znaczenia slowa przyjaciel) jestesmy ze soba 9 miesiecy a ja nawet ich nie poznalam. Wiem tylko tyle ze wciaz puszczaja do siebie dwuznaczne teksty , co mi sie strasznie nie podoba. I ze jedna z tych dziewczyn moglaby zajac moje miesce.( wiem ze to glupie ze znosze takie porownania )
Czy wy byscie puscily swojego faceta na taki wyjazd??
Proszę pomożcie mi odnaleźć jakies argumety ktore by do niego przemowily.
On powiedzial ze nie bedzie robil z gęby cholewy i nie bedzie tego odwoływał .
Mam jeszcze tydzien , na to zeby na niego wpłynąc.
Albo napewno sie rozstaniemy.
On chce wyjechac 13-14.08 ( 14 mija 9 miesiecy odkad jestesmy razem)
POMOCY!!!!