netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nietypowy problem

6 odpowiedzi2 423 wyświetleniazałożony przez .....66, 08.10.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Nietypowy problem

Witam wszystkie Panie smile

Na sam początek szokująca informacja - należę do grupy tzw. "brzydszej płci". To, że postanowiłem założyć sobie tu konto nie wynika z ciągotek tego typu jakie mają transwestyci, bo po prostu takich ciągotek nie mam. Nie o to tu chodzi... Mam pewien problem. Pisałem o nim już na 2 innych forach. Z tym, że na jednym nie otrzymałem żadnej odpowiedzi. Na drugim z nich pojawiło się kilka porad dla mojego kłopotu, ale nie przyniosły one przełomowego rozwiązania. Owy problem dotyczy pewnej dziewczyny i jej dziwnego postępowania. Przynajmniej dla mnie dziwnego. Może z perspektywy innych pań ono takie nie będzie. I być może uda się komuś stwierdzić jaka była przyczyna takiego zachowania... Z racji tego, że kobiety podobno rozumieją się bez słów wybrałem właśnie to forum, a nie jakieś inne smile Ale od początku. Moja historia wygląda w ten sposób:

W czerwcu poznałem pewną dziewczynę. W związku z miesiącem w którym przyszło nam się zapoznać nie miałem zbyt wielu okazji do porozmawiania z nią (jesteśmy studentami, a wiadomo, że na ten miesiąc przypada sesja letnia). W czasie jej trwania udało nam się jednak kilka razy porozmawiać na uczelni. Od samego początku zrobiła na mnie ogromne wrażenie. W związku z tym kiedy egzaminy minęły i rozpoczęły się dla nas wakacje, postanowiłem odnaleźć ją za pośrednictwem Facebooka i kontynuować znajomość w ten sposób. Udało mi się to uczynić. Dzięki temu mogliśmy dzielić się naszymi planami i wrażeniami z wakacji. Nasze rozmowy nie były może zbyt częste, ale za to zawsze bardzo serdeczne i miłe. Pod koniec sierpnia, pokonując wielki strach, zaproponowałem jej wspólne pójście do kina. Ku mojemu pozytywnemu zdziwieniu zgodziła się na nie z ogromną radością i bez najmniejszego wahania, zaznaczając jednak, że spotkanie to może się przesunąć na czas po sesji poprawkowej. Podała i uzasadniła mi kilka przyczyn, które mogą to sprawić, więc powiedziałem, że poczekam aż będzie miała możliwość się ze mną zobaczyć. W związku z tym przez miesiąc temat ucichł. W między czasie tylko raz zapytałem się czy wie już na sto procent, że nasze spotkanie się przesuwa na koniec września, czy też będzie miała możliwość wcześniejszego spotkania. Odpowiedziała, że niestety się przesuwa... Powróciłem więc do tego tematu dopiero w przedostatnim tygodniu września, pytając się jej o zaliczenie pierwszego z dwóch egzaminów jakie musiała zdać. Zapytałem się jej wtedy, czy nasze spotkanie jest nadal dla niej aktualne na co w odpowiedzi otrzymałem słowa, że absolutnie się nie rozmyśliła w jego kwestii i że wszystko jest dokładnie tak samo jak napisała w sierpniu. Jednak gdy tydzień później sesja poprawkowa ostatecznie dobiegła końca i chciałem zacząć konkretnie ustalać szczegóły spotkania, powiedziała mi, że "sprawa spotkania się skomplikowała, ponieważ jej chłopak nie chce się zgodzić na nasze wspólne wyjście i że mam nadzieję, że się na nią nie obrażę z tego powodu"... Taka wiadomość była dla mnie olbrzymim szokiem, ponieważ z naszych poprzednich rozmów można było wywnioskować, że chłopaka nie ma. Pomijam już to, że na jej profilu na Facebooku widnieje, że jest osobą wolną, bo to w końcu tylko Facebook. Mogła na przykład zapomnieć zmienić ten status... Nie za bardzo wiedziałem co w tej sytuacji mam zrobić, co odpowiedzieć. Napisałem więc tylko, że rozumiem i że nie mam pretensji. Dwa dni później jednak (pod wpływem porady ze wspomnianego forum internetowego) postanowiłem napisać do niej jeszcze raz, wytłumaczyć moje zdezorientowanie i wątpliwości i poprosić o spokojną rozmowę, która pomogła by mi zrozumieć to, co się stało, bo im więcej czasu upływa od jej odmowy, tym ciężej mi wyjaśnić jej postępowanie. Niestety na tą wiadomość żadnej odpowiedzi już nie było, choć na Facebooku bywa, bo cały czas pojawiają się nowe rzeczy na jej tablicy. Od tej wiadomości minął już ponad tydzień... Sytuacja jest teraz tym gorsza, że w poniedziałek rozpoczął się rok akademicki, więc codziennie spotykamy się na uczelni, jednak za każdym razem udajemy, że się nie widzimy. Ale to mnie nawet nie dziwi - ciężko jest po czymś takim spojrzeć sobie w oczy. Jednak wydaję mi się, że odpisać na maila by mogła... Korci mnie, żeby do niej napisać kolejny raz, chociaż wiem, że to zły pomysł na obecną chwilę. Dlatego wypowiadam się tutaj, prosząc o jakąś poradę lub pomoc w zrozumieniu mi tego, co się stało.

Z góry dziękuję i gorąco pozdrawiam.

2

Odp: Nietypowy problem

Po pierwsze, facebookowi się NIE WIERZY.
Po drugie, dlaczego na uczelni oboje udajecie, że się nie widzicie? Ona, ok, coś namieszała, ale Ty, kiedy masz okazję z nią porozmawiać to też udajesz, że jej nie ma? Jakie to dojrzałe...
Po trzecie, ciężko powiedzieć o co właściwie jej chodzi. Są, mniej więcej, trzy możliwości:

a) Miała i ma chłopaka, a Waszą znajomość traktowała bardzo koleżeńsko. Wbrew pozorom nie trzeba się afiszować przy każdym osobniku płci przeciwnej, że się ma chłopaka/dziewczynę.
b) Chłopaka nie miała, dlatego tak entuzjastycznie podeszła do zaproszenia, ale w między czasie poznała kogoś i postawiła na tamtą znajomość.
c) Odwidziało jej się i wykręciła się od tego tekstem o chłopaku.

Wiesz, nic takiego się nie stało. Wasza znajomość polegała na miłych rozmowach na fb i tyle. Może Ty sobie coś wyobrażałeś i smoliłeś cholewki, ale ona mogła traktować to zupełnie na luzie. Natomiast gdy zdała sobie sprawę podczas późniejszych rozmów, że może chcesz czegoś więcej to wycofała się bardzo szybko.
Nie ma tu wielkiej filozofii ani spisku. Ot, nie udało Ci się tym razem, może będzie inny smile

3

Odp: Nietypowy problem

Po prostu dała ci kosza, i tyle. Nie chciała się z tobą spotkać, "przesunęła" spotkanie pewnie mając nadzieję, że później będzie się łatwiej wykręcić. Do kina można przecież pójść kiedykolwiek. A skąd pomysł że na fb zawsze każdy pisze prawdę? Miliony ludzi nie mają określonego statusu związkowego, choć w związkach są. Chociaż z drugiej strony pewnie jest sama, tylko w pierwszej chwili się zgodziła, a potem musiała szukać usprawiedliwienia dlaczego nie chce iść i znalazła "brak zgody chłopaka". Olej ją, czy to jedyna kobieta na świecie?

4

Odp: Nietypowy problem

dużo osób jest w związku a na facebooku tego nie widać, myśle że ona od poczatku traktowała Cie jak kumpla, moż nie dałeś jej odczuć żę chciałbyś coś więcej skoro nawet nie uprzedziła Cię że ma faceta ale potem nalegałeś ze spotkaniem może się zorientowała albo chłopak jej awanture zrobił, mogło tak byc ale to tylko moje domysły, możliwe też że jest nie wporządku w stosunku do Ciebie i zaczeła byc z tym kolesiem po tym jak poznała Ciebie

5

Odp: Nietypowy problem

Wiem, że "facebookowi się nie wierzy". Przecież sam napisałem to w swoim poście. Nie jestem osobą dziecinną, która się sugeruje takimi rzeczami. Wspomniałem o tym tylko dlatego, żeby pokazać, że to co wynikało z naszych rozmów pasowało do tego, co widziałem w jej profilu. I tyle.
Jeżeli ktoś uważa to, że nie umiem do niej podejść i porozmawiać w cztery oczy za zachowanie niedojrzałe, to ok. Być może ma racje. Z mojej perspektywy jest to jednak niechęć do "upierdliwych" zachowań... Oczywiście - nikt nie mówi, że muszę z nią rozmawiać na temat tego co się stało. Ale wydaję mi się, że w obecnej chwili rozmowa w cztery oczy wyglądałaby co najmniej sztucznie i mogłaby tylko całą sprawę jeszcze bardziej pogorszyć. W końcu to całe zajście jest jeszcze świeżym problemem. A być może ona w ogóle nie chce ze mną rozmawiać. Przecież tego nie wiem i nie wie nikt.

Faktycznie, ciężko powiedzieć, że stało się coś bardzo poważnego. Ale z drugiej strony przez ponad 30 dni na to spotkanie oczekiwałem, przygotowywałem się do niego i tak dalej. Nie często bowiem otrzymuję aprobatę na takie spotkanie. Nawet nie pomyślałem, że sprawa może tak się obrócić...

6

Odp: Nietypowy problem

Problem nie jest wcale taki nietypowy.

Ona zachowała się dziwnie, ale skoro chcesz wiedzieć co jest grane, to zagadaj w szkole.
Nie udawaj, że Jej nie widzisz.
Przecież się znacie. Słabo, ale znacie.

Zgadzam się z Teo. Może od początku traktowała to koleżeńsko, a Ty za dużo sobie wkręciłeś.
Może właśnie w międzyczasie kogoś poznała i uznała, że lepiej nie iść z Tobą do kina, bo będzie zazdrosny.
Albo ja też mam taką sugestię, że może chciała iść z Tobą, mimo że ma chłopaka, ale On powiedział, że woli, żeby nie szła, więc po prostu nie poszła, bo jednak chłopak ważniejszy, kocha Go. Ja myślę, że bardzo prawdopodobna jest taka opcja wydarzeń.

W każdym razie jeżeli chcesz dowiedzieć się jak to jest, to pogadaj.

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026