netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Nietypowy problem z Tesciową :/ Mam już dość :/

17 odpowiedzi4 455 wyświetleńzałożony przez Anielica_85, 09.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Nietypowy problem z Tesciową :/ Mam już dość :/

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez Anielica_85 (2010-11-09 12:21:17)

Temat: Nietypowy problem z Tesciową :/ Mam już dość :/

Witajcie. Jestem tu pierwszy raz. Nie wiem od czego zacząć, ale postaram sie w skrócie opisac moj/teściowej problem.

Otóż problem tkwi dokładnie w jedzeniu, które podaje teściowa. Od dłuzszego czasu jedząc u niej obiady czy ciasta zauważam w jedzeniu sierść !!!! wkurza mnie to totalnie bo nie wiem jak sie zachować sad nie chce ani jej urazać ani mojego męża sad ale coraz bardziej czuje niechec do odwiedzin w męża rodzinnym domu. Dodam, że tam w domu jest zwierzyniec. Sierść jest wszedzie. Gdzie sie nie usiądzie tam człowiek ma na sobie powłoki sierci. Dodam też ze tesciowa naprawde dobrze gotuje, jest niby porządną, inteligentna osobą, miłą.

Nie wiem jak mam sie zachować. Przymierzam sie do rozmowy z mężem, ale nie chce go urazić. Wogole juz nie mam ochoty jechać do tesciowej, mam dość tych zwierząt, wszedzie ich pełno! i w dodatku w jedzeniu sad 

Co radzicie? prosze podpowiedzcie mi..

2

Odp: Nietypowy problem z Tesciową :/ Mam już dość :/

witam! noo powiem że twój problem jest taki troszke nietypowy no ale jest problemem.
Wydaję mi sie że powinnaś porozmawiać z mężem i delikatnie powiedzieć mu o tym i zapytać się czy też to zauważył!
Może jak Ty też widzi ten problem i wstydzi się Tobie po nim powiedzieć bo wiesz w końcu to jego rodzice!
By go nie urazić powiedz że lubisz jedzenie u teściowej ale zraża ciebie ta sierść bo w koncu to nie jest normalne!!! i nie powinno sie tego jesc! Tesciowa żyjąc i mieszkając na codzień z ''sierscią'' nie czuje tego zapachu zwierzyńca i może nie widzieć tej siersci!! Także myślę że razem z mężem możecie rozwiązać ten problem! życzę powodzenia:)

3

Odp: Nietypowy problem z Tesciową :/ Mam już dość :/

n_talcia25 właśnie sie przymierzam do tego by z nimporozmawiać.. strasznie mi głupio poruszać taki temat, ale mnie to okropnie męczy hmm Dodam, że u nich w domu kot chodzi wszędzie, nawet wyleguje sie w pościeli lub leży w świeżowypranych ciuchach hmm ja bym nie mogła tak żyć..

4 Ostatnio edytowany przez Cassie (2010-11-09 18:27:13)

Odp: Nietypowy problem z Tesciową :/ Mam już dość :/

Porozmawiaj z mężem. Tylko delikatnie. U moich przyszłych teściów również są w domu zwierzęta i czasami również znajdę sierść w jedzeniu, ale otwarcie mówię o tym Narzeczonemu i nawet mu ją pokazuję, niestety ale to są "uroki" zwierząt w domu. A teściowa nigdy nie zauważyła jak wyciągasz sierść z jedzenia?

I strasznie wkurza mnie jak ich pies leży w pościeli, w której za chwilę ja mam spać. Po prostu mnie to irytuje ;/ można trzymać zwierzęta w domu ale nie spać z nimi.... wrr ;/

5

Odp: Nietypowy problem z Tesciową :/ Mam już dość :/

Cassie .. no ale jak Twój narzeczony na to reaguje? Jak mu to mówisz? mnie od razu bierze obrzydzenie sad wogóle wstyd mi sie do niego przyznać hmm choć to nie ja powinnam sie wstydzić hmm a odnośnie spania ze zwierzętami mam takie samo zdanie ja Ty..

6

Odp: Nietypowy problem z Tesciową :/ Mam już dość :/

Jak narzeczony reaguje? Nie jest na mnie zły, jak coś znajdę to mówię do niego "zobacz co tu jest" to odpowiada "jak nie chcesz to nie jedz", ale nie jest zły, bo przecież to nie jest moja wina.
Jak do niego jadę to wyganiam psa z pokoju i on dobrze wie, że jego pies nie będzie z nami ani spał ani leżał, bo dobrze wie, że tego nie znoszę. Szanuje moją decyzję, bo to nie jest normalne spać w pościeli pełnej sierści!. wrr
A jak tylko przynosi ją (jamnik-suka) do pokoju to mówię "zabieraj ją stąd", wtedy robi takie słodkie oczka i mówi do psa "widzisz Kasia Cię nie chce" ja mówię "dalej wynieś ją". Ale nie kłócimy się. Bo Narzeczony wie, że wkurza mnie to. Odwagi, powiedz narzeczonemu tylko nie złośliwie, normalnie.

7

Odp: Nietypowy problem z Tesciową :/ Mam już dość :/

Może teściowa powinna zafundować sobie okulary? Mojej mamie pomogły, choć czasem zdarza mi się widzieć dorodny włos koci lub psi pięknie zagnieciony w pierogu wink
Jedno wiem - nie staraj się sama zwracać uwagi teściowej. Niech to zrobi Twój mąż. Jemu teściowa wiele wybaczy, Tobie zapewne dużo mniej.
U nas tak właśnie było. To ja mojej mamie śmiejąc się podtykałam sałatkę pod nos i pokazywałam sierść. I robiłam to jawnie, przy stole (oczywiście w małym gronie - tylko rodzice i my), ale zawsze na wesoło. Twój mąż powinien wiedzieć jaka będzie najlepsza metoda zwrócenia jej uwagi na ten problem.

8

Odp: Nietypowy problem z Tesciową :/ Mam już dość :/

Ja na Twoim miejscu nic nie mówila bym mężowi tylko ostentacyjnie wyjmowała bym włosy z jedzenia własnie w tedy gdy teściowa z Toba bedzie rozmawiała. Jezeli jednak nie dasz rade,to niech mąż wyjmuje,tylko potem mama może mu powiedzieć,ze mógł robic to delikatniej,żebyś ty tego nie widziała no i nic nie wskórasz.
Ja mam w domu 4 psy i tez są kudły,ale sa na ziemi. Psy sa nauczone,ze mogą lezeć tylko w łózeczkach u siebie,albo na dywanie.
Do części domu gdzie są sypialnie nie maja wstępu. Czasem niestety też znajduje włosa  nawet w naczyniach w kredensie.
Gdy wyjmiesz raz,drugi włosa z jedzenia,moze teściowa bardziej bedzie zwracała uwagę na przygotowywanie posiłków?

9

Odp: Nietypowy problem z Tesciową :/ Mam już dość :/

chcialabym poruszyc na forum temat naszych szanownych tesciowych.ja osobiscie swojej nienawidze.pierwszy raz w zyciu kogos nienawidze.zaczne od poczatku.mam za soba nieudane malzenstwo,z ktorego mam corke.gdy poznalam swojego obecnego meza,moja tesciowa od razu mowila o mnie synowa a o corce-wnuczka.przyjezdzala z zakupami,z obiadkami,czasem cos ugotowala,posprzatala,wyprasowala i dawala pieniadze na co tylko chcial moj maz.zle sie z tym czulam,mowilam o tym i uslyszalam-tak jest w naszej rodzinie,musisz sie przyzwyczaic.nadeszly gorsze czasy...zaczelam chorowac,trwalo to kilka miesiecy nim lekarze wykryli co mi jest,czekala mnie operacja.w miedzyczasie stracilam prace.tesciowie dawali pieniadze,robili zakupy i rzadzili.osobiscie nigdy nie wzielam od nich grosza,nawet gdy dawali mnie pieniadze do reki,nie bralam ich...zaczelam glosno mowic o tym,ze tesciowa za duzo chce kierowac naszym zyciem...twierdzila,ze daje tylko dobre rady(rady te brzmialy min."musicie").zaczelo sie gadanie do mojego meza,zeby sie dobrze zastanowil nad zwiazkiem ze mna,kiedy zblizal sie termin naszego slubu,byla coraz bardziej niezadowolona,porownywala mnie do bylego meza swojej corki,ktory byl hazardzista,alkoholikiem i damskim bokserem,mowila ze nie chce mi sie pracowac(ja pracowalam na umowy zlecenia,kiedy tylko nadazala sie taka okazja),non stop gadala,gadala,gadala.moj maz spokojnie sluchal,powiedzial,ze ma nie mowic tego przy nim po czym rozmawial z nia,jak gdyby nigdy nic.ale dopiero po slubie zaczelo sie prawdziwe pieklo.okazalo sie bowiem,ze jestem w ciazy,bylismy tacy szczesliwi,oczywiscie po tesciowej zadowolenia nie bylo widac.w 6 tyg poronilam.w chwili,gdy oplakiwalismy nasze dziecko,zadzwonila tesciowa i zaczela ochrzaniac mojego meza,ze nie idzie w sobote do pracy(dodam,ze maz nie pracuje w rodzinnej firmie).zadzwonilam do niej po chwili i powiedzialam jaj,ze gdyby ja to zainteresowalo to wlasnie stracilismy dziecko wiec moglaby sie chociaz dzis powstrzymac od takich rozmow(wiedziala,ze jestem w szpitalu,ze plamie)a ona na to,ze moglismy nie wyjezdzac na wakacje to dziecku nic by sie nie stalo(bylismy w podrozy poslubnej).powiedzialam,ze nie zamierzam tego wysluchiwac wiec sie zegnam i wylaczylam telefon.dostalam smsa,ze ona nie da sie przeprosic za to,ze rzucam sluchawka i mamy nie liczyc juz na jej pomoc(finansowa).bylo gadanie do mojego meza na okraglo,a najgorsze,ze on zazwyczaj mnie nie bronil,wysluchal i rozmawial z nia jakby nic sie nie stalo,nieraz bylam tego swiadkiem.
od 2 tygodni niemam z nia zadnego kontaktu,poniewaz slow z jej ust bylo juz za wiele,ze sie opier...alam,ze strata dziecka to wylacznie moja wina,ze ich(tesciow)wycyckalismy z pieniedzy(ja nigdy nic nie bralam,o nic nie prosilam,zawsze robil to moj maz),zaczela buntowac przeciwko mnie pozostala czesc rodziny,wiec tesciu sie dolozyc slowami,ze mam sobie palcem w du... pogrzebac.pojechalismy z mezem na rozmowe.to byla jego decyzja,powiedzial swojej matce,zeby sobie przemyslala to co teraz powie i dopiero jak to zrobi ma sie odezwac do niego,w przeciwnym razie on nie chce kontaktu.mowil o tym,jak nieustannie krytykuje jego,mnie,jak sie wtraca,ze nie widzi,ze ma doroslego syna,ze probuje nas rozdzielic,ze ona ma rodzine,a jemu jego rodzine chce odebrac.oczywiscie byla oburzona,stwierdzila,ze to moja zasluga,ze nastawilam meza przeciwko rodzinie,ze traktowala mnie jak corke(dobre sobie).zadzwonila nastepnego dnia do meza i oczywiscie placzac do tel probowala nim manipulowac,odwrocila kota ogonem,ze jej serce matki tego nie wytrzyma,ze niby zyczy nam szczescia,jak my mozemy z nia w ten sposob postepowac,ze nie wie o co mamy zal.maz wyjasnil jej telefonicznie po raz kolejny,o co mamy zal,nic nie zrozumiala,zrobila z siebie ofiare.po skonczonej rozmowie maz stwierdzil,ze do niej pojedzie jeszcze raz jej to wyjasnic.oburzylam sie,bo udalo jej sie nim zmanipulowac.zreszta zadzwonila po 10 minutach i gadala z nim o drukarce,jakby nic sie nie stalo.ta kobieta jest chora,chce rzadzic wszystkimi i uwaza,ze wszystkich sobie kupi za pieniadze.bylam swiadkiem jak mojemu 28letniemu mezowi przylozyla w tylek,w glowe.nieraz widzialam,jak bila swoja 2letnia wnuczke.tesciu na okraglo pije,tesciowa chce rzadzic wszystkimi dookola,ja juz nie daje rady.maz teoretycznie jest za mna,ale ....pare przykladow....prezent slubny dla mnie kupila mu mamusia,kredyt zalatwila mamusia,mamusia robila mu sniadanko do pracy kiedy ja bylam na nocce,a tatus mu to sniadanko przywozil,pieniadze z konta wyciagala mu mamusia...a kiedy maz pomagal mi w domu np.odkurzyl mieszkanie,wysmiewala go i mowila,ze zalozylam mu fartuszek.maz skarzyl sie mamusi,ze czasami nie ma w domu obiadu(raz na pare miesiecy bylo danie ze sloika na obiad),ze nie potrafie szyc na maszynie(doprawdy-tragedia).
po ostatnich wydarzeniach ja powiedzialam wprost-tescow nie mam,oni nie maja synowej i ze nie chce,zeby nasze przyszle dzieci mialy kontakt z nimi.maz stanal w obronie mamusi...mam ja szanowac chocby za to,ze go urodzila...ze zasluguje przeciez na kontakt z wnukami... NIE ZASLUGUJE. moj maz oraz szwagierka lecza sie u terapeutow,psychiatrycznie,tesc pije...a wszystkich wykonczyla mamusia....tylko nikt tego nie widzi.mam dosc tlumaczenia mezowi w kolko tego samego,ostatecznie to on zaprowdzil mnie do psychologa,kiedy mialam mysli samobojcze,bo nie moglam juz wytrzymac...widzial,co sie dzieje i nadal nic nie rozumie.malo tego,chce od tesciow brac pieniadze,pokaze im tym samym,ze jest od nich zalezny i moga wszystko(dodam,ze nie potrzebujemy pomocy finansowej),ale maz stwierdzil,ze ich wykorzysta.niestety jest materialista.nie mam juz sil walczyc o nas,o siebie...i z tesciowa i z nim...wydaje mi sie,ze on nie chce mnie zrozumiec,bo mamusia zawsze byla i bedzie najwazniejsza.maz jest zdania,ze ona juz sie nie zmieni i taka poprostu jest...ale ja nie bede chodzic pod jej dyktando...to mnie wykancza.bardzo kocham meza,wiem ze on mnie rowniez,ale nie jest w stanie postawic sie w mojej sytuacji i mnie zrozumiec.zaczynam watpic,czy kiedykolwiek bedzie w stanie odciac pepowine...a jesli nie bedzie w stanie,nasz zwiazek moze nie przetrwac:(

10

Odp: Nietypowy problem z Tesciową :/ Mam już dość :/

ehh... zastanawiam sie czemu tyle osob ma problemy z teściową hmm Przeciez to nie normalne hmm
Synowa27 nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejscu, czytałam wiele podobnych postów, jeśłi mąż nie widzi problemu trudno Ci bedzie coś wskurać hmm On musi stac po Twojej stronie. No i trzeba wiedzieć, ze jaka zła ta teściowa nie jest, mąż zawsze bedzie kochał matke, usprawiedliwiał ją.. zwłąszcza jak jawnie bedziesz ją krytykować.

11

Odp: Nietypowy problem z Tesciową :/ Mam już dość :/

Kobietki tylko że ja sie przełamać nie moge zeby tak zademonstrować to znalezienie włosa yikes ... głupia jestem ale nie umiem tak.
Wiem ze dobrze zeby sie przełamać, no ale ... Ostatnio sobie wyobraźcie znalazłam włosa kota lub psa w babeczce hmm a miałam taka ochte na nie hmm Bo jak by nie było Ona smakołyki robi hmm

Na pewno tesciowej nie powiem o tym, ale mężowi. Tylko on wrazliwy taki i boje sie jak zareaguje. Tzn nie chce zeby swoją mame opie****** yikestongue

Synowa27 nie zazdroszcze CI ale uważam podobnie jak iziaaaaak. Nie krytykuj teściowej tak mocno przy mężu, bo on odruchowo bedzie chciał jej bronić nawet jak masz racje. Pogadajcie na spokojnie i znajdzcie wspolnie jakis sposób na nią.

12

Odp: Nietypowy problem z Tesciową :/ Mam już dość :/

@synowa
masz ciężką sytuację, ale doceń, ze wbrew kilku innym postom tutaj na forum, Twój mąż powiedział mamusi co trzeba. Przy Tobie. To naprawdę sukces. Nad resztą trzeba pracować, albo milcz i odpuść. Nie rozmawiaj - bo to się nakręca.

@Anielica
A ja bym wyciągnęła włosa i uniosła go pod światło. I powiedziała: Ojej.
I tak za każdym razem, jak go znajdę.
Nie ma że boli.

Albo załącz teściowej odcinek Hausa, w którym dzieciak cierpi od bezoara, który mu się zrobił w żołądku bodajże od włosa właśnie. ;P.

13

Odp: Nietypowy problem z Tesciową :/ Mam już dość :/

ja też pokazywałabym te włosy, które znajdują się w jedzeniu... teściowej także. spróbuj się przełamać, a może okaże się że tesciowa się zawstydzi i będzie bardziej dbała o higienę przygotowywania posiłkow:)

synowa27, jak czytałam Twoją historię to miałam wrażenie jakbym swoją czytała. fakt, może nie mam jeszcze takich problemów jak Ty, bo my małżeństwem nie jesteśmy, ale...
przyszła teściowa nie umie się zachować odpowiednio kiedy u nich jestem, szczególnie kiedy śpię u niej w domu. rzecz jasna, że spimy razem z M*, no a problem leży w tym , że potrafi wejść do pokoju bez pukania bo jej sie tak zachce. (jak chce albo ma gości to w dzień z pukaniem, kulturalnie wejdzie!!!) wejdzie i potrafi tak chodzić po pokoju... rrr! ostatnio zapukała, ale oczywiście nie czekała na pozwolenie mojego M* tylko od razu na klamkę, a my akurat się bawiliśmy tylko pod kocem (na szczęście!). moja mama zawsze zapuka i poczeka na słowo: proszę, a tu masz...
ale to i tak jest małym problemem w przeciwieństwie do jego siostrzyczek.. masakra! kocham, tęsknię, braciszku powiedz co chcesz to Ci kupimy, masz tu pieniążki, itd! kurde, to jest dorosły facet a one go jak dzieciaczka traktują... to mnie najbardziej boli. próbowałam różnych sposobów, żeby dać mu to do zrozumienia, bo nie wiem czy chcę mieć takie szwagierki w przyszłości, które będą się tak zachowywać. zresztą pisałam o tym w poście- "jak pokonać zazdrość o...szwagierki"
i muszę Ci (Wam) przyznać, że im więcej słucham, czytam i widzę problemy 'z jego rodziną' to odechciewa mi się zakładania wlasnej rodziny, brać ślub...

14

Odp: Nietypowy problem z Tesciową :/ Mam już dość :/

Lool2 to jest nas więcej z taką samą historią tongue numer z wchodzeniem do pokoju to - widze - nie tylko kwestia mojej teściowej z manierami z buszu. W tę niedzielę dokładnie taki sam epizod jak u Ciebie, z tym że P. wstał właśnie z łóżka i chodził po pokoju (w stanie wiadomo jakim zaraz po wstaniu z łóżka :-) ) a ta włazi. P. do niej: puka się! A ona: a bo chciałam sobie tylko ciasteczko wziąć ... :] no ręce opadają po prostu sad

Ostatnio próbowałam z P. rozmawiać, że obawiam się wspólnego mieszkania, że uważam, że się z jego matką nie dogadamy (bo po ślubie mamy z nią mieszkać ponoć), że ona nie ma dobrej woli w stosunku do nas i tak dalej. P. się na mnie trochę złości kiedy tak mówi, bo uważa, że ja prowokuję sprzeczki, że nie wiem, jak będzie w przyszłości i żebym z góry nie zakładała najgorszego. Niby powiedział, że jak spróbujemy i nie będzie fajnie, to się po prostu wyprowadzimy, ale mam wrażenie, że zrobił to po to, żeby mnie uspokoić.... Chyba wezmę to od niego na piśmie tongue

15 Ostatnio edytowany przez lool2 (2010-11-25 22:12:48)

Odp: Nietypowy problem z Tesciową :/ Mam już dość :/

weż kochana te pisemko, bo to tylko takie słowa, a wiesz że ciężko w dzisiejszych czasach znaleźć coś dobrego i taniego. jeśli nie martwicie sie o kasę to jeden problem mniej;)

hmmm... ciasteczko mówisz. nieźle. ja nie mam słów na  takie sytuacje, mówiłam M* o tym, ale jego rozmowy mało dały. a wiem, że rozmawiał z nią, bo opowiadał jak to przebiegało i niby jest poprawa- bo puka, ale nie czeka na te magiczne: proszę!!! i o dziwo- ja też mam z nią w jednym domu mieszkać. kontakty mamy dobre, wręcz powiem jak na relacje synowa-teściowa nawet bardzo dobre, bo to kobieta po przejściach, życie jej nie oszczędzało, no ale trochę kultury trzeba mieć nawet jak się ma 80, 90 czy więcej lat...
muszę jeszcze dodać, że nie rozumiem czegoś..  nasze mamy (kobiet) umieją się zachować, poczekać na proszę, zapukać. a to one powinny się domyślać, co dzieje się w pokoju mojej córki. tym bardziej, że zazwyczaj my jesteśmy młodsze od naszych panów i to my w razie wpadki będziemy z brzuchami chodziły, a nie oni. więc skąd takie zachowanie tych drugich mam????

16

Odp: Nietypowy problem z Tesciową :/ Mam już dość :/

Synowa
ja na Twoim miejscu wogóle nie odzywała się na temat mamusi męża, powiedziałabym mu żeby on też przy mnie nie mówił na jej temat! Będzie bronił matki zawsze, ale powiedz mu że Twoje zdanie te ż się liczy, zresztą że wie jaka mama jest (i na tym koniec) rozmawiajcie o czym kolwiek ale nie o niej!

17

Odp: Nietypowy problem z Tesciową :/ Mam już dość :/

No tak..powtórzę się,Droga załozycielklo tematu,ale rowniez uważam,że pownnas porozmawiac z męzem najpierw.Zapytac czy tez to zauwazyl itd.a jesli to nie poskutkuje to mozesz przy najblizszej okazji u tesciowej zwrocic na to uwagę nawet w żartobliwy sposób,by nikogo nie urazic.Moze nikt nie jest tego swiadom,a Ty się niepotrzebnie denerwujesz. jesli poruszysz ten temat w przystepny sposob wszyscy powinni byc zadowoleni.:-)

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Nietypowy problem z Tesciową :/ Mam już dość :/

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026