netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Facet, dosc nietypowy problem. Potrzebuje kobiecej rady.

17 odpowiedzi3 373 wyświetleniazałożony przez Ivan92, 26.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet, dosc nietypowy problem. Potrzebuje kobiecej rady.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1

Temat: Facet, dosc nietypowy problem. Potrzebuje kobiecej rady.

Cześć,  zarejestrowałem sie na Waszym forum, ponieważ potrzebuję rady, a raczej kobiecego spojrzenia na sprawę... Mianowicie, mam problem z nawiazaniem kontaktu z kobietą, ktorej okazuje zainteresowanie,  który wykracza poza pierwszą,  moze drugą randkę. Generalnie, nie mam problemu w rozmowie z kobietami, mam 22 lata, a moj krąg zainteresowania to +/- 2 lata, lubie rozmawiać i niewinnie flirtowac,  chyba jak każdy.  Każdą kobiete, z ktora sie spotykam poznaje jakos przypadkowo, a to barmanka, a to fryzjerka czy urzedniczka i konczy się na calkiem dlugiej rozmowie jeżeli zauwazę, ze odwzajemnia zainteresowanie. Numer zdobyc to nie problem, pare niewinnych SMSow o jakichś drobiazgach i umowienie sie na spotkanie. Zazwyczaj jest tak, ze rozmowa jest na jakis neutralny temat, a z czasem sie personalizuje i MOIM ZDANIEM jest ciekawa, skoro czasem mam sytuacje, ze rozmowczyni sie za bardzo rozkreca, a calosc sama leci bez niezrecznej ciszy. Standardowo place za wszystko, odwoze do domu, dziekujac za spotkanie i retorycznie pytam, czy do nastepnego razu. I tu czar pryska, kontakt sie urywa, a jezeli jest, to jakis nijaki, sztuczny i męczący... Nie wiem w czym jest problem? Staram sie byc kulturalny, podstawowe zasady dobrego zachowania, nie klne i takie tam. Staram sie sluchac rozmowcy i pytac o niektore szczegóły, dajac znac, ze sie interesuje i kumam co sie do mnie mowi, a nie jak grochem o sciane. Wiele osob czuje sie oniesmielonych jak ze mna rozmawia, bo ciagle patrze sie w oczy, nie gapie, ale staram sie miec mocny kontakt wzrokowy. Jezeli kobieta ze mna rozmawia i sie nie zamyka, to raczej jej nie pesze. Ubrac sie stosownie potrafię, brudny nie chodze, ogólnie jestem szczegolarzem i wszystko sobie planuje, ale nie daje tego po sobie zauwazyc, a pedantyzmem to nie jest. W czym moze byc problem, w mowie ciala? Jedyne co robie takiego  nagminnego, to "rozwalam" sie, jak siedze w wygodnych miejscach.

Tak to wszystko rozpisałem,  poniewaz meczy mnie to, szukam kobiety, a takie sytuacje zmuszaja mnie do analizy. Nie potrzebne mi nadmierne doswiadczenie akurat w tej sprawie.

Jak Wy to widzicie, jakie sa Wasze domysly? Na co szczegolnie zwracacie szczegolna uwage? Czym mozna sobie zaplusowac, a co Was na starcie odrzuci? Prosze o pomoc ;-)

2

Odp: Facet, dosc nietypowy problem. Potrzebuje kobiecej rady.

A może Ty umawiałeś się z samymi takimi dziewczynami, które miały ochotę iść na całość, a Ty taki do końca grzeczny, kulturalny, ułożony... tongue
No bo chyba o nic innego nie może chodzić. To normalne, że facet się "rozwala" jak siada. Było by dziwne, gdyby siadał jak baba (martwiła bym się wtedy o jego cenne rzeczy. tongue big_smile)
Pewnie problem był w tych kobietach, bo dla mnie takie spotkanie było by bardzo mile widziane i na pewno chciała bym następnego. wink
A może Ty za szybko proponujesz następne? Lub może też trafiasz na takie, które są po związku, lub całkowicie jeszcze z poprzedniego nie wyszły.

Tyle pomysłów mi przychodzi do głowy. wink

3

Odp: Facet, dosc nietypowy problem. Potrzebuje kobiecej rady.

A moze za szybko dzialasz i one nie maja czasu sie zastanowic? Na przetrzymanie je bierz.
Z opisu brzmisz bardzo sensownie, nie mialabym sie do czego przyczepic.

4

Odp: Facet, dosc nietypowy problem. Potrzebuje kobiecej rady.

Wszystkie przypadki mi sie trafily, ale staram sie stopowac i nie działać za szybko. Nie ma tez co przesadzac z moja grzecznoscia, zeby nie wyszlo, ze jestem zniewiescialy. Po prostu szanuje kobiety. A co do za szybkich spotkan, to proponuje nastepne po spotkaniu, ale bez konkretnej daty. Ostatecznie gdzies wychodzi, ze po tygodniu proponuje nastepne. To za szybko?

5

Odp: Facet, dosc nietypowy problem. Potrzebuje kobiecej rady.

wiesz... kobiety to dziwne stworzenia i czasem lubimy byc olewane (jakkkolwiek to brzmi) ... bycie milym facetem jest bardzo fajnie.. nie mowie ze nie,ale to nie do konca zawsze dziala. nie chodzi o to, zeby traktowac kobiety zle, by cie polubily. po prostu nie rob nic na sile tylko po to, aby je zadowolic.

6

Odp: Facet, dosc nietypowy problem. Potrzebuje kobiecej rady.

Wlasnie nie robie tego na pokaz, tak po prostu mam. A jak nie chce rozmawiac, to nie rozmawiam. Ostatnio mialem taka sytuacje, ze zagadalem sie z barmanka w klubie, fajnie sie gadalo, to zostawilem swoje dane. Nastepnego dnia sie odezwala, pogadalismy i tyle, olalem sprawe. Po paru dniach poszedlem do tego samego klubu, szczerze to nie bylem nia zainteresowany i kupilem sobie drinka u innej. Po czasie sie do mnie odezwala, czesc - czesc, jakis zarcik, ze do innej poszedlem i dala mi date i godzine na jakims paragonie. Cala noc przegadalismy, nastepnego dnia fajne spotkanko, potem dretwa gadka przez telefon, ustawienie na przyszly weekend i koniec.

7

Odp: Facet, dosc nietypowy problem. Potrzebuje kobiecej rady.

Ivan,
trudne są takie zapytania jak Twoje smile Pewnie najlepiej odpowiedziałyby na nie osoby, które Cię znają i lub mogą poobserwować. Ale skoro interesują Cię domysły i spekulacje to proszę bardzo smile
Poza pewnymi typami zachowań, które prawie każdą dziewczynę odstraszą, czyli "desperacko szukam", "jestem biedna sierotka", "brak własnego życia" itd. itp w zasadzie chyba chodzi o to, żeby spotkać taką osobę, z którą po "prostu zagra", a to czasami zabiera trochę czasu. I prób smile

Jest również tutaj sporo wątków i porad, na temat tego co można/warto/powinno się robić, żeby kogoś znaleźć/zdobyć/zatrzymać. I pewnie jak  poczytasz, to się zorientujesz, że nie ma 100% pewnych wzorców smile Ja powtarzam, że warto być ciekawą osobą, lubić ludzi i na spotkaniach BYĆ SOBĄ. Wtedy jest większa szansa, że jak już się trafi na jakaś wartościową osobę, to się człowiek przynajmniej nie namęczy przy niej udając kogoś, kim nie jest.  Ale z drugiej strony ja nie jestem Twoja kategoria wiekowa i też pewnie nie typowa kobieta smile Na pewno do porad odnośnie "olewania" odnosiłabym się z dystansem, bo skąd dziewczyna ma wiedzieć, że chcesz się z nią jeszcze raz spotkać, skoro się nie odzywasz? Raczej trzeba zawsze dobrać rodzaj zachowania do dziewczyny, pamiętając oczywiście, kto w tej relacji ma nosić spodnie wink.

Ja przyjrzałabym się też typowi kobiet, które wybierasz. Może jest coś, co je łączy a co jednocześnie na dłuższą metę się nie sprawdza. Może np. trafiasz na osoby wesołe i sympatyczne, ale np. głównie nastawione na zabawę. Albo na dziewczyny o innym temperamencie, dla których byłeś za spokojny. To tylko przykład, ale popatrzyłabym w tym kierunku. Cóż, czasami trzeba po prostu się spotkać, żeby się przekonać czy coś zagra czy nie, więc to nie zawsze na pierwszy rzut oka widać, że człowiek nie trafił. Ale być może sam dostrzeżesz jakieś zależności.

Zwróciłam też uwagę z tego co piszesz, są to osoby, które spotykasz w ich sytuacjach zawodowych. A w życiu zawodowym jednak człowiek prezentuje się trochę inaczej - jest w znanym środowisku i rozmawia w bezpiecznym otoczeniu. A na spotkaniach prywatnych trzeba już wyjść poza tą ramkę i może się okazać, że zarówno dziewczyny jak i Ty (żeby nie było) inaczej na sobie oddziaływujecie. I to co wydawało się fajne na krótką pogawędkę, na dłuższą metę się nie sprawdza.


Natomiast w sytuacji z barmanką, to jak dla mnie wyglądało to tak: spotkałeś laskę, szału nie ma, ale może być, ona się kontaktuje, Ty ją olewasz, ale jej się najwidoczniej myśliwy załączył jak Cię zobaczyła na imprezie (musiałeś jej się spodobać, albo jakaś desperatka, że Ci odpuściła te olewkę telefoniczną) więc się dała namówić na spotkanie. No i na spotkaniu spojrzeliście na siebie podejrzewam po mniejszej ilości alkoholu, w innych okolicznościach i może laska doszła do tego samego wniosku co Ty - szału nie ma, ale może być. Drętwa gadka, ale można się spotkać, może się poprawi. A w międzyczasie pograjmy sobie w kotka i myszkę, czyli kto kogo umie skuteczniej zlewać tongue Można i tak. I to nawet długo. Pytanie do Ciebie, czy coś takiego Ci pasuje.

8

Odp: Facet, dosc nietypowy problem. Potrzebuje kobiecej rady.

Niestety bardzo często jeśli praca polega na kontaktu z klientem to przybieramy maskę, aby zwiększyć własne profity. Radzę, Ci poszukać kobiet w środowiskach (miejscach), gdzie można spędzić miło czas, odpocząć. Tam zachowujemy się naturalnie/swobodnie.
Generalnie to raczej jak kobiecie się nie spodobasz (nie tylko z wyglądu) to nie będzie inwestowała w dalszą znajomość (niektóre wykluczają od razu, niektóre sprawdzają).
Po Twoich postach wnioskuję, że od życia wymagasz czegoś więcej niż większość Panów i dobrze rokujesz. Radzę się tego trzymać. 
Jednak zastanowiłabym się na Twoim miejscu JAKIE kobiety Ci się podobają/przyciągają. Bo może One tak na prawdę do Ciebie nie pasują i dlatego w końcu związek nie rozwija się tak jakbyś chciał? Może w tym leży problem.

9

Odp: Facet, dosc nietypowy problem. Potrzebuje kobiecej rady.

Robingirl
Dziekuje za szeroka odpowiedz, na ktora pozwole sobie po krotce odpowiedziec. Nie jestem raczej zdesperowany, a jezeli jestem, to tego raczej nie widac - ciezko po mnie odczytac emocje. Wydaje mi sie, ze jestem soba, przynajmniej sie staram, czasem sie cos podkoloryzuje, ale staram sie tego nie robić, by nie mieszac potem watkow i nie musieć sie tlumaczyc. A z tym olaniem samo tak wyszlo, bo nie bylem w sumie zainteresowany, a potem potoczylo sie inaczej. Kobiety,  z ktorymi sie spotykam sa podobne tylko z wygladu - wysokie brunetki, gdyz sam jestem wysoki, charaktery rozne rozniste. Odnosnie miejsc pracy - wiele w tym racji.

Nektarynka
Ciezko mi isc w takie miejsca, a na mysl mi przychodza kluby. Swego czasu próbowałem na silowni, gdyz jestem trenerem, ale zamiast poznawac i zdobyc kobiete, zdobywalem klientki. Niby fajnie, ale to nie bylo wtedy celem. Nie mam konkretnego upatrzonego typu, lubuje w konkretnej urodzie, a przyciagaja mnie rozne mieszanki zalet i wad charakteru.

Teraz na mysl mi przychodzi tez, ze moge dawac jakies zle badz niejasne sygnaly niewerbalne, na co sam zwracam duza uwage.

10

Odp: Facet, dosc nietypowy problem. Potrzebuje kobiecej rady.

Jak często sie umawiasz na takie spotkania? I czy te panie przypadkiem sie nie znaja? W jak dużym mieście mieszkasz?

11 Ostatnio edytowany przez Ivan92 (2014-11-28 00:57:08)

Odp: Facet, dosc nietypowy problem. Potrzebuje kobiecej rady.

Roznie, praca i zaonteresowania rzucaja mnie po kraju, wiec kursuje miedzy trzema wojewodztwami, a kazde miasto 100 tys. i wiecej. Wracajac do spotkan, jak mam duzo pracy to i miesiac czy dwa nic nie robie, a jak mam wiecej luzu, to w miesiacu potrafie poznac 3-4 kobiety, z ktorymi chciałbym sie umowic i to robie, ale na tym zazwyczaj się kończy i dzialam sobie dalej.

A i nie doczytalem, nie znaja sie i staram sie tez do tego nie doprowadzic, o ile mam na to jakis wplyw. Czesto jest tak, ze sa to kobiety z roznych kregow, pierwszy raz mi widziane i czesto sa to przypadkowo rozpoczete kontakty.

12

Odp: Facet, dosc nietypowy problem. Potrzebuje kobiecej rady.

Wiesz Ivan, każdy post dodaje jakieś nowe informacje i pozwala na nowe spekulacje, więc jeszcze coś dopiszę.

Ale chciałabym najpierw zapytać o jedno: czego albo kogo Ty właściwie szukasz? Kogoś do poważniejszego związku czy nieokreślonej formy dziewczyny z ukierunkowaniem na "benefity pościelowe"? No chyba, że nie wiesz czego szukasz smile

13

Odp: Facet, dosc nietypowy problem. Potrzebuje kobiecej rady.

Może nie zadawaj tego "retorycznego" pytania "Czy do następnego razu?".

Po randce daj kobiecie chwilę na zebranie myśli. Proponowałabym napisać do niej następnego dnia, tylko dziękując za spotkanie i np życząc miłego dnia. Zobaczysz czy odpisze. Jeżeli tak to za kilka dni możesz zaproponować spotkanie.

Dlaczego zwróciłam uwagę na to pytanie. Ponieważ przypomniało mi się jak właśnie kiedyś po całkiem fajnym spotkaniu facet zapytał z taką niepewnością w głosie "Jeszcze się spotkamy, prawda?" Odpowiedziałam "tak", ale nigdy się już z nim nie spotkałam.

Niby niewinne pytanie, ale cały sposób i ta jego mina sprawiły, że zamiasta "Jeszcze sie spotkamy, prawda?" usłyszałam w głowie "Żadna nie chce się spotkać drugi raz, błagam powiedz, że Ty jesteś inna"

Może jestem dziwna, ale tak mam....

14 Ostatnio edytowany przez viola_vip_693 (2014-11-28 11:58:09)

Odp: Facet, dosc nietypowy problem. Potrzebuje kobiecej rady.

Hmm napiszę jak to z mojej perspektywy wygląda, bo chyba intuicyjnie wyczuwam jakiego typu facetem jesteś smile. Myślę, że możesz być zbyt... dominujący, tak jak piszesz masz wszystko poukładane, na pewno wyczuwają u Ciebie "wprawę" w tym co robisz (tzn. flirtowanie, nawiązywanie rozmowy) pewnie im się to podoba , ale na dluższa metę mogą też czuć się osaczone twoją "fajnością" . "no bo on taki fajny, rozmowny, uśmiechniety, lubi miło porozmwiać, pozytywny a ja w sumie dzisiaj nie jestem w nastroju , wczoraj miałam werwe na fajna gadką ale dziś to raczej go przynudze. Zresztą skoro on taki wprawiony w tym wszstkim to pewnie nie jedną laskę wyrywa, wcale nie jestem dla niego jakaś tam wyjątkowa." I wtedy mogą odpuszczać. Pisze jak to z mojej perspektywy wygląda i co ja myslałam w takich sytuacjach, o ile oczywiście dobrze cię oceniłam smile.

Moja rada jest taka, abyś pokazał więcej słabości , chociaż raz. W całej tej pozytywnej rozmowie możesz wtrącić coś osobistego o sobie , nawet "wyżalić" się z jednej jakiejś tam sytuacji. ALE CHODZI MI O JEDNĄ , nie mówie,że masz stać się marudą, po prostu dać im więcej swobody niech one przejmą pałeczkę. Np. też pisać sms-y i nie proponować sptokania chyba, że to ona wyrazi taką chęć.

+ JESZCZE JEDNO - wydajesz się mało romantyczny,a kobiety lubia takich pseudo - wrażliwców ;D

15 Ostatnio edytowany przez robingirl (2014-11-28 11:58:22)

Odp: Facet, dosc nietypowy problem. Potrzebuje kobiecej rady.

Ivan, jak widzisz ilość spekulacji rośnie smile

A ja mam jeszcze jedno ważne pytanie,  bo jakoś nigdzie nie znalazłam tej informacji: z czyjej inicjatywy kontakt się urywa?
Czy to Ty nie proponujesz po dwóch trzech razach następnego spotkania? Czy może Ty proponujesz spotkanie, ale dziewczyna odmawia/nie reaguje?

16

Odp: Facet, dosc nietypowy problem. Potrzebuje kobiecej rady.

Nie szukam przygod, a i kolezanek tez nie, jezeli sie obrazowo wyraziłem. Tylko często sie spotykam z takiej, a nie innej przyczyny, ze moge wyjsc na poszukiwacza przygod.

Mozesz miec racje, ale MOIM ZDANIEM po mnie stresu nie widac, ciezko mnie czymkolwiek zestresowac. Ale przy ostatnim razie wyczulem przerwe w jej poruszaniu sie, gdy zadalem to pytanie, ale ostatecznie sie zgodzila bez moich naciskow (do spotkania nie doszlo z mojej inicjatywy).

Powiedziano mi kiedys, ze mocno naciskam i stracilem w ten sposob okazje, ze tak to ujme. Po paru takich incydentach wyluzowalem. Staram sie tez zabierac kobiety w takie wzglednie "romantyczne" miejsca z nadzieja, ze klimat ja chwyci. Ze mnie romantyk zaden.

Zazwyczaj z czyjejs, dlatego to jest problemem.

Pozwolilem sobie odpowiedzieć akapitami, zeby nie przepisywac nickow.

17

Odp: Facet, dosc nietypowy problem. Potrzebuje kobiecej rady.

Ivan,

jak widzisz, pomysły różni forumowicze mają różne smile

Tu proszę jeszcze garść domysłów ode mnie, do wyboru:
- może być i tak, że po tych komentarzach o straceniu okazji, bo za bardzo naciskałeś (piszesz, że desperatem nie jesteś, więc się zastanawiam, co to za sytuacje były?) za bardzo "zluzowałeś' i dziewczyny nie czują, że jesteś nimi zainteresowany. To po co one się mają wysilać? Zwłaszcza, że piszesz, że nie widać po Tobie stresu ani wielkich emocji.
- trafiłeś na jakieś z natury niezdecydowanie albo takie, za którymi trzeba "pobiegać", bo jak nie biegasz to idą dalej z myślą "tego kwiatu to pół światu" 
- trafiłeś na mało asertywne nieromantyczki i jak taką zabierzesz w romantyczne miejsce, to jej się nie będzie podobało, ale z drugiej strony Ci nie powie, dlaczego jej się nie podoba.
- robiąc coś co stoi w sprzeczności z sobą, zachowywałeś się nienaturalnie i robiłeś wrażenie "sztuczności"
- trafiasz na takie dziewczyny, które są za mało pewne siebie i odpuszczają zanim się zacznie (zakładam, że jako trener personalny masz zadbaną sylwetkę, opisujesz się jako osoba komunikatywna, nie daj Boże jeszcze jesteś wysoki i przystojny smile - a swoją drogą to się nie dziw, że łapiesz bardziej klientki niż dziewczyny na siłowni - w takich sytuacjach zawodowych zawsze jest wątpliwość, czy facet jest zainteresowany nią czy profitami w robocie)
- trafiasz na osoby, które potrzebują dłuższego  niż Ty etapu 'neutralnej znajomości', czyli bliżej kolegowania się niż romantycznych spotkań i jak za konkretnie dążysz do celu, to im się odechciewa, bo wygląda jakbyś naprawdę szukał przygód
- trafiasz na osoby o odmiennych zainteresowaniach, koncepcjach życiowych, które po prostu po spotkaniu dochodzą do wniosku, że nie ma sensu kontynuować (w tym wypadku to bardzo dobrze, bo nie marnują Ci czasu)

Natomiast chyba musiałbyś bardzo konkretnie napisać o jakimś spotkaniu, żeby można było konkretniej podpowiedzieć, co można zmienić. Aczkolwiek to jest delikatna sprawa na forum, więc rozumiem, ze wolisz pozostać przy ogólnikach.
Więc tak jak pisałam, zastanów się, co Cię w tych dziewczynach przyciągnęło w czasie rozmowy, że się zdecydowałeś z nimi umówić (oprócz wyglądu). bo może rozmija się to, kogo wybierasz z tym, z kim naprawdę mógłbyś fajnie spędzić czas. Ja też mam takie poczucie, że gdzieś to kontynuowanie kontaktu może kuleć. Wiem, to jest trudne, żeby z jednej strony nie wyjść na desperata a z drugiej na niezainteresowanego, ale można jakiś złoty środek znaleźć.

No i się nie "wkręcaj" za bardzo. Może po prostu nie trafiłeś jeszcze na taką, która zachwyci Cię w równym stopniu, co Ty ją. A już z poznawaniem dziewczyn w taki sposób, jak to opisałeś jest jak z totolotkiem - trzeba się liczyć z tym, że wygrać coś można, ale trzeba się nastawić na wiele nietrafionych.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet, dosc nietypowy problem. Potrzebuje kobiecej rady.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026