Jestem z facetem 2 lata, ostatnio bardzo sie klocimy, nawet obyle co. ON cierpi na nerwice, leczy sie . Ostatnio on oznajmil mi ze ja go wytracam z rownowagi i ze przeze mnie sie stresuje. Odbiera moj telefon i odrazu nerw. Staram sie to jakos naprawic....ale ja tez juz popadam w depresje...kocham go ale juz nie wiem jak z tym sobie radzic, jesli tego nie zmienie to on odejdzie. Poradzicie mi jak mam z tym sobie poradzic
Podobne tematy
Nie powinnam wypowiadać się, jak ratować związek, nie jestem w tym ekspertem i z wykształcenia, i z doświadczeń, ale wiem na pewno, że powinniście odwiedzić psychologa. Nerwica jest bardzo ciężką chorobą, wbrew pozorom, trudno żyję się obok takiej osoby. Tak myślę, psycholog to dobre rozwiązanie. Życzę dużo sił i wytrwałości. Pozdrawiam.