Znalazł dziewczynę na czacie Pisali esy poznawali sie. Powiedzial mi po 6 miesiącach a teraz mowi ze nie chce byc z nia bo nigdy nie dojdzie do spotkania w realu. Jak sie przed tym bronić boje sie ze to jego nalog.?
Podobne tematy
obserwuj go i sprawdzaj na jakie strony wchodzi, a jesli przypadkiem kasuje historię odwiedzanych stron to znaczy że cos kombinuje. Jednak możesz mu przypisac jako plus że Ci o tym powiedział, przeciez mógł to ukryć.
3 2009-01-05 20:13:39 Ostatnio edytowany przez Galatea (2009-01-05 20:17:10)
Znalazł dziewczynę na czacie Pisali esy poznawali sie. Powiedzial mi po 6 miesiącach a teraz mowi ze nie chce byc z nia bo nigdy nie dojdzie do spotkania w realu. Jak sie przed tym bronić boje sie ze to jego nalog.?
Broń troszkę swój honor. Powiedz mu, że doceniasz, iż był z Tobą szczery(choc dopiero po pół roku) jednak zaufanie będzie musiał odbudowac na nowo. Powiedz mu, że bardzo Ci na nim zależy ale zbyt się szanujesz ,aby byc dla kogoś surogatem po nieudanym romansie internetowym i w związku z tym nie bedziesz miała żadnych zahamowań aby zakończyc tę znajomośc gdy tylko zauważysz najdrobniejszy znak ponownie świadczący o jego dwulicowości. Zaznacz, iż bedziesz teraz robic to, czego nigdy nie robiłaś wcześniej, a do czego on Cię swoim postępowaniem zmusił , czyli dogłębnie obserwowac.
A tak z ciekawości zapytaj go czy teraz Ty możesz sobie virtualnie poromansowac z jakimś facetem dla równowagi. Jeśli odpowie w ramach zadoścuczynienia, że tak to będzie oznaczało, iż mu na Tobie nie zależy.
miałam kiedyś chłopaka, który miał dziewczyne przez internet wzielam do niej numer i jej wszystko powiedzialam potem przepraszal ale to już nie miało sensu bo zaczełam go olewac . Zawsze w pamieci bedziesz miec ze bylo cos takiego i nie wymażesz tego nigdy
Wiem cosik jaki to bol...ja dalam szanse jak narazie nie zaluje,ale chyba juz zawsze bedzie mnie przesladowac te malutkie ale...Moj narzeczony(teraz oddany i kochany) wydaje mi sie ze byl uzalezniony od pisania smsow z nieznajomymi(chyba go to podniecało,nie wiem)pamietam tylko ten bol!Zawsze mowil ze nigdy nie spotkalby sie z ta dziewczyna czy kobieta...
Wiem ze conajmiej od ponad roku jak na swiat przyszła nasza Nadulka nie pisze smsow....przynajmniej mam taka nadzieje!
To jest chore bo niby ufam mu bezgranicznie,dzielimy sie wspolnie Naszym Światem,ale ta obawa tam w serduchu pozostaje.Jestesmy ze soba ponad 4 lata i wiem ze kocha mnie nieziemsko i fizycznie nie zdradzilby mnie z kobieta,ale no własnie ALE...Takze Ivanka trzymaj sie goraco i obserwuj.Oczy szeroko otwarte.Trzymam kciuki :-)
hm... smsowanie to nie zdrada. ale wiem jak się czujesz... tzn podejrzewam, ponieważ w takiej sytuacji pewnie czułabym się tak samo. doceń to, że powiedział Ci o tym.
Galatea ma rację - mądrze mówi...
Galatea brawo święta racja!