Witam Wszystkich:) mam pytanie do Was ,a w szczególności do facetów,mam 26 lat za sobą kilka nieudanych związków przez ,które nie jest mi łatwo się otworzyć na nowego faceta tzn.byłam w związku miesiąc ,ale nie mogłam się przełamać i za bardzo uczuć swoich mu nie okazywałam,bo bałam sie ,ze zrobię powiem coś nie tak,może jeszcze na tyle mu nie zaufałam,dlatego też on zakończył nasz związek,nie dając mi szansy na wytłumaczenie -porostu miał tego dość,moje pytanie brzmi -czy w związku chodzi tylko o to ,żeby non stop na kogoś skakać??całować i przytulać??a jeżeli tego się nie robi jak oczekuje druga osoba to dać nogę.......
Podobne tematy
Zosieńko za dużo czasu na otwarcie się przed tym facetem to ty nie miałaś,bo nie wszyscy są wylewni i potrafią po miesiącu znajomości komuś zaufać,skoro Ty jeszcze byłaś kiedyś skrzywdzona,chłop chyba chciał mieć problem z głowy>>znajdziesz właściwego to na pewno będzie Ci łatwiej ,głowa do góry:))jeżeli on ciągłe chciał okazywania uczuć,,,to może mama go nie przytulała -problem może być w nim:)))
ja ogólnie jestem taką osobą, jesli Cię to pocieszy.
nie da rady, trzeba kogoś poznać, spędzać czas, powoli ufać, obserwować osobę w wielu sytuacjach.