Problem z okazywaniem uczuć i rozmową na poważne tematy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z okazywaniem uczuć i rozmową na poważne tematy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

Temat: Problem z okazywaniem uczuć i rozmową na poważne tematy

Witajcie. Piszę na forum o swoim problemie ponieważ mam nadzieję, że mi coś doradzicie, bo czasami ktoś patrzący na sytuację z boku może coś podpowiedzieć.
Z moim chłopakiem zostaliśmy parą dość szybko. Znamy się niecały rok, niedawno minęło 6 miesięcy od kiedy jesteśmy razem. Obydwoje pracowaliśmy, więc od początku znajomości spotykaliśmy się tylko w weekendy. Po tym jak zostaliśmy parą miałam nadzieję, że nasze spotkania będą częstsze. Tak się jednak nie stało i często było tak, że nie widywaliśmy się nawet przez dwa tygodnie mimo tego, że wiele razy mówiłam mu jak ważne jest dla mnie częstsze spotykanie się. Dzieli nas 30 km, a mój chłopak pracuje na zmiany więc jak powiedział mi, że często nie może się spotykać, bo musi odespać po nockach, to zrozumiałam. Przez wirusa straciłam pracę i zaczęłam nową zdalnie. To pozwoliło mi zostawać u niego na dłużej. Sam zaczął też proponować wspólne mieszkanie chociaż często miałam wrażenie, że proponuje to, bo mu się nie chce do mnie przyjeżdżać albo wychodzić po mnie na przystanek. Na początku nie mogłam się do niego wprowadzić (powód nieistotny dla tej historii), teraz mogę, ale chłopak już aż tak często o tym nie wspomina.
Mój chłopak jest osobą bardzo opanowaną, ma problemy z mówieniem o uczuciach. Problem jest również jeśli przychodzi do jakiejś poważniejszej rozmowy. Jeśli taką zaczynam to chłopak prawie od razu zmienia temat. Zauważyłam również, że w poważniejszych tematach często jest mu łatwiej coś napisać na messengerze niż powiedzieć to na żywo. Problemem jest też jego zmiana zdania. Raz mówi, że widzimy się za tydzień, a na drugi dzień stwierdza, że jednak za dwa tygodnie. Raz mnie na mawia na przeprowadzkę do niego, a za chwilę zachowuje się jakby mu było to obojętne.
Jakiś czas temu spędziłam u niego dwa tygodnie. Pod koniec pobytu miałam wrażenie, że chłopak jest zmęczony obecnością drugiej osoby przez tak długi czas. Być może był zmęczony pracą, bo miał sporo obowiązków, ciężko stwierdzić. Jeśli nie widzimy się przez dwa tygodnie to jest też bardziej wylewny w okazywaniu uczuć niż jak spędzamy ze sobą więcej czasu. Wtedy mam wrażenie jakby zapominał albo nie chciał mi ich okazywać.
Obydwoje jesteśmy introwertykami. Ja mam za sobą rok bycia w toksycznym związku. Mój chłopak wie jak ważne jest dla mnie okazywanie sobie tego, że nam na sobie zależy. Sam był 4 lata z dziewczyną z którą, jak mówił, nie okazywali sobie uczuć, nie mówili, że się kochają. Wydaje mi się, że nie jest nauczony tego, że ktoś okazuje jemu uczucia i sam nie potrafi również ich okazać. Kiedyś powiedział, że bardzo brakowało mu w związku bliskości i przytulania przez dziewczynę i chciałby żebym to robiła, jednak jeśli faktycznie go przytulam to nie widać po nim żeby go to aż tak bardzo cieszyło, wydaje się być obojętny.
Czy możecie podpowiedzieć mi jak ugryźć ten temat? Ja również mam problem z rozmową o swoich uczuciach, o tym co we mnie siedzi, ale przynajmniej się staram. W jaki sposób mogę pomóc mu się otworzyć? Chciałabym powiedzieć, że nie podoba mi się jego częsta zmiana zdania, to, że często mam wrażenie, że wszystko jest mu obojętne. To już jest poważny temat więc jestem przekonana, że szybko zacząłby mówić o czymś innym.
Czasami mam wrażenie jakby mu na mnie mniej zależało, ale potem widzę jak bardzo chce żebym miała dobry kontakt z jego rodziną, jak wypytuje o wspólne wakacje, jak wspomina, że chciałby się powoli ustatkować. Przez to, że jest skryty ciężko mi uwierzyć, że faktycznie mu na mnie zależy i widzi razem naszą wspólną przyszłość mimo tego, że zdarzyło mu się raz otworzyć po alkoholu i powiedział, że jestem dla niego ideałem i partnerką z którą chce żyć.
Być może przez bycie w toksycznym związku moje wyobrażenie o relacji damsko-męskiej jest trochę wypaczone i szukam problemu tam, gdzie go nie ma. Jednak wydaje mi się, że rozmowa jest podstawą żeby związek był udany. Więc co robić jeśli facet ma z tym problem? Co robić jeśli często facet ukrywa uczucia i wydaje się obojętny?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problem z okazywaniem uczuć i rozmową na poważne tematy

Jakiego konkretnie zachowania z jego strony oczekujesz?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Odp: Problem z okazywaniem uczuć i rozmową na poważne tematy
Lady Loka napisał/a:

Jakiego konkretnie zachowania z jego strony oczekujesz?

Chciałabym żeby bardziej się otworzył, nie unikał trudniejszych tematów. Jeśli faktycznie myśli o nas na poważnie to powinien nauczyć się ze mną rozmawiać, bo domysły powodują więcej szkody niż pożytku.
No i chciałabym wiedzieć z czego wynika jego częsta zmiana zdania i chwile takiej obojętności, bo w takich momentach nie wiem na czym stoję.

4

Odp: Problem z okazywaniem uczuć i rozmową na poważne tematy

A nie możecie po prostu wychillować oboje? Teraz jest ciężki czas, Wy się znacie dosyć krótko, krótko też jesteście razem. Będzie jeszcze czas i na wspólne mieszkanie i na ustatkowanie się. Teraz jest bardziej czas na to, żeby się poznawać, a nie, żeby rozmawiać o nie wiadomo jak trudnych tematach.

Ale jak najbardziej mozesz go zapytać z czego wynika to jego wycofanie.

Tylko musisz też brać pod uwagę to, że on się nie zmieni pod Twoim wpływem i będzie tak zawsze.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Odp: Problem z okazywaniem uczuć i rozmową na poważne tematy
Lady Loka napisał/a:

A nie możecie po prostu wychillować oboje? Teraz jest ciężki czas, Wy się znacie dosyć krótko, krótko też jesteście razem. Będzie jeszcze czas i na wspólne mieszkanie i na ustatkowanie się. Teraz jest bardziej czas na to, żeby się poznawać, a nie, żeby rozmawiać o nie wiadomo jak trudnych tematach.

Ale jak najbardziej mozesz go zapytać z czego wynika to jego wycofanie.

Tylko musisz też brać pod uwagę to, że on się nie zmieni pod Twoim wpływem i będzie tak zawsze.

Z tym mieszkaniem to był jego pomysł. Wiele razy dał mi do zrozumienia, że jego męczy to, że raz on do mnie jeździ, raz ja do niego. Chciałby żebym się przeprowadziła i był spokój z dojazdami, a przy okazji dzielilibyśmy się obowiązkami. Dopiero od niedługiego czasu zauważyłam, że jeżdżenie dalej go męczy, ale już mu obojętne czy się przeprowadzę.

Oczywiście, ja nie chcę go na siłę zmieniać jako człowieka. Bardziej chodzi mi o to żeby postarał się zrozumieć, że takim zachowaniem powoduje to, że czasami się zastanawiam czy faktycznie mu zależy.
Pamiętam jak krótko po rozpoczęciu związku zaczął mi mówić, że pewnie i tak go szybko rzucę bo mi się znudzi. W poprzednim związku mieszkał z dziewczyną, która w sumie to miała go gdzieś. Mieszkali razem, ale każde z nich żyło swoim życiem. Martwię się, że się wycofuje, bo boi się powtórki. A próba rozmowy właśnie na taki trudniejszy temat kończy się zazwyczaj zmianą tematu z jego strony.

6

Odp: Problem z okazywaniem uczuć i rozmową na poważne tematy
MarchewkowaPanna napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

A nie możecie po prostu wychillować oboje? Teraz jest ciężki czas, Wy się znacie dosyć krótko, krótko też jesteście razem. Będzie jeszcze czas i na wspólne mieszkanie i na ustatkowanie się. Teraz jest bardziej czas na to, żeby się poznawać, a nie, żeby rozmawiać o nie wiadomo jak trudnych tematach.

Ale jak najbardziej mozesz go zapytać z czego wynika to jego wycofanie.

Tylko musisz też brać pod uwagę to, że on się nie zmieni pod Twoim wpływem i będzie tak zawsze.

Z tym mieszkaniem to był jego pomysł. Wiele razy dał mi do zrozumienia, że jego męczy to, że raz on do mnie jeździ, raz ja do niego. Chciałby żebym się przeprowadziła i był spokój z dojazdami, a przy okazji dzielilibyśmy się obowiązkami. Dopiero od niedługiego czasu zauważyłam, że jeżdżenie dalej go męczy, ale już mu obojętne czy się przeprowadzę.

Oczywiście, ja nie chcę go na siłę zmieniać jako człowieka. Bardziej chodzi mi o to żeby postarał się zrozumieć, że takim zachowaniem powoduje to, że czasami się zastanawiam czy faktycznie mu zależy.
Pamiętam jak krótko po rozpoczęciu związku zaczął mi mówić, że pewnie i tak go szybko rzucę bo mi się znudzi. W poprzednim związku mieszkał z dziewczyną, która w sumie to miała go gdzieś. Mieszkali razem, ale każde z nich żyło swoim życiem. Martwię się, że się wycofuje, bo boi się powtórki. A próba rozmowy właśnie na taki trudniejszy temat kończy się zazwyczaj zmianą tematu z jego strony.


Raczej proponowałabym pozbyć się Twoich iluzji dotyczących Twojej ważności dla niego i tego, że on taki biedny i wszystkiego się boi. Niestety z tego co piszesz wyłania się obraz człowieka któremu nie za bardzo zależy ani na Tobie ani na waszej relacji. Ty chcesz go otwierać, próbować rozmawiać i robić nie wiadomo co, a on najwyraźniej wcale tego nie potrzebuje. Jak człowiek chce rozmawiać to nic mu nie stanie na przeszkodzie a jak nie chce to również nic go do tego nie zmusi. I dokładnie jest zupełnie odwrotnie do tego co napisałaś, czyli że nie chcesz go zmieniać. Chcesz go zmienić żeby pasował do Twoich oczekiwań i wymogów, a tak prościej mówiąc chcesz żeby mu zależało. Moim zdaniem wszystko wskazuje na to że jemu niestety nie zależy i teraz zastanowiłabym się nad tym czy Ty uważasz że to jest wszystko czego możesz oczekiwać od mężczyzny i czy na taką miłość zasłużyłaś. Raczej nie wierzyłabym w zmiany.

7

Odp: Problem z okazywaniem uczuć i rozmową na poważne tematy

On wydaje się bardzo zdystansowany, zamknięty w sobie, Tobie z kolei czegoś w tej relacji brakuje, dlatego upominasz się, naciskasz, w efekcie czego on się jeszcze bardziej wycofuje i w ten sposób wpadacie w błędne koło. Spróbuj trochę odpuścić, wtedy będziesz miała możliwość poobserwować czy w jego zachowaniu coś się zmieni, co wydaje się bardzo możliwe.

Na Twoim miejscu mocno popracowałabym nad poczuciem własnej wartości, bo widać wyraźnie, że czujesz się w tej relacji niepewnie, a choć jest to w pewnym sensie zrozumiałe, bo każdy będąc w związku chce czuć się ważny i kochany, to odnoszę wrażenie, że Twoje oczekiwania są znacząco większe. I nie tłumacz tego, proszę, swoimi doświadczeniami z przeszłości, bo jeśli cokolwiek się za Tobą ciągnie, a Ty przenosisz to na kolejne relacje, to jest to kolejny problem do przepracowania.

W każdym razie przychylam się do zdania Lacrymossy55, że u niego nie widać zaangażowania, nie ma z jego strony jakiegoś starania się o Ciebie, inicjatywy, które na tym etapie związku najczęściej są bardzo widoczne, o ile komuś naprawdę zależy. Ty z kolei chciałabyś ulepić go zgodnie z własnymi potrzebami, zupełnie przy tym nie biorąc pod uwagę, że on może taki po prostu jest. W końcu nie wszyscy są wylewni i nie wszyscy lubią, a nawet w ogóle potrafią prowadzić głębokie rozmowy, mówić o emocjach, o związku. Wtedy albo trzeba to zaakceptować, albo poszukać dla siebie kogoś, kto nie ma z tym problemu.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj! smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
Odp: Problem z okazywaniem uczuć i rozmową na poważne tematy
Olinka napisał/a:

On wydaje się bardzo zdystansowany, zamknięty w sobie, Tobie z kolei czegoś w tej relacji brakuje, dlatego upominasz się, naciskasz, w efekcie czego on się jeszcze bardziej wycofuje i w ten sposób wpadacie w błędne koło. Spróbuj trochę odpuścić, wtedy będziesz miała możliwość poobserwować czy w jego zachowaniu coś się zmieni, co wydaje się bardzo możliwe.

Też nie chcę żeby to tak wyglądało, że bardzo na niego naciskam. Napisałam na forum żeby zapytać co mogę zrobić w tej sytuacji, bo w życiu realnym nie naciskam na niego w jakiś widoczny sposób. Nie zmuszam go do okazywania uczuć, przytulania, bliskości. Nie zmuszam go również do rozmów na jakiejś poważniejsze tematy. Mówię mu o jakimś swoim problemie albo o czymś, co wdaje mi się ważne do przegadania, ale jak widzę brak chęci z jego strony albo wycofywanie się to odpuszczam i nie ciągnę tego dalej.

Olinka napisał/a:

Na Twoim miejscu mocno popracowałabym nad poczuciem własnej wartości, bo widać wyraźnie, że czujesz się w tej relacji niepewnie, a choć jest to w pewnym sensie zrozumiałe, bo każdy będąc w związku chce czuć się ważny i kochany, to odnoszę wrażenie, że Twoje oczekiwania są znacząco większe. I nie tłumacz tego, proszę, swoimi doświadczeniami z przeszłości, bo jeśli cokolwiek się za Tobą ciągnie, a Ty przenosisz to na kolejne relacje, to jest to kolejny problem do przepracowania.

Napisałam o poprzednim związku dlatego żeby podkreślić, że w poprzednich związkach ani jemu ani mi nie było łatwo. Doświadczeń z przeszłości nie przenoszę na obecną relację smile Prawdą jest, że czuję się niepewnie, bo nasz staż związku nie jest długi, a widzę dużą zmianę w jego zachowaniu przez co zastanawiam się czy dalej czuje do mnie to co czuł, bo nawet jeśli dalej mówi "kocham Cię" to ciężko mu to pokazać.

Olinka napisał/a:

W każdym razie przychylam się do zdania Lacrymossy55, że u niego nie widać zaangażowania, nie ma z jego strony jakiegoś starania się o Ciebie, inicjatywy, które na tym etapie związku najczęściej są bardzo widoczne, o ile komuś naprawdę zależy. Ty z kolei chciałabyś ulepić go zgodnie z własnymi potrzebami, zupełnie przy tym nie biorąc pod uwagę, że on może taki po prostu jest. W końcu nie wszyscy są wylewni i nie wszyscy lubią, a nawet w ogóle potrafią prowadzić głębokie rozmowy, mówić o emocjach, o związku. Wtedy albo trzeba to zaakceptować, albo poszukać dla siebie kogoś, kto nie ma z tym problemu.

Biorę pod uwagę, że taki jest. Jednak na początku znajomości faktycznie wyglądał jakby bardziej mu zależało. Głupi przykład, ale potrafił często mówić do mnie "kochanie", teraz jest to na tyle rzadkie, że jestem zaskoczona kiedy tak do mnie powie. Kiedy wyjdzie po mnie na przystanek bardzo rzadko łapie mnie za rękę, a kiedyś to było oczywiste, że tak zrobi. Niby takie szczegóły, ale to one często pokazują czy komuś zależy. Jeśli byłby taki od początku to wiedziałabym, że to po prostu taki typ człowieka. Jednak zmiana przyszła z czasem.
Niby się nie stara, ale jak w tygodniu nie ma mnie przy komputerze i nie mogę odpisać to co jakiś czas pisze do mnie jakby się martwił. Pamięta o ważnych świętach i sam podkreśla, że chce żeby były dla mnie najlepsze w życiu. Kiedy nie widzimy się dłużej, to wtedy jego zachowanie wskazuje na to, że tęsknił przynajmniej w jakimś stopniu. Czasami mam wrażenie, że może uważa okazywanie tego, że mu zależy za mało męskie. Jednak dalej nie potrafię zrozumieć skąd takie jego wahania, że raz potrafi to bardziej okazać, a za chwilę zachowuje się jakby wszystko było mu obojętne. Raz chce się spotkać na weekend, a za chwilę zmienia zdanie, że jednak lepiej za dwa.
Dlatego zależy mi na rozmowie, bo wyjaśnienie pewnych rzeczy sprawiłyby, że obydwoje moglibyśmy bardziej zobaczyć punkt widzenia drugiej osoby i przy okazji porozmawiać o swoich potrzebach. Przykładowo on może będąc w związku nie czuje już potrzeby starania się o mnie, bo czuje, że mnie zdobył, a ja przez to myślę, że przestało mu zależeć.

9

Odp: Problem z okazywaniem uczuć i rozmową na poważne tematy

Jest taki stereotyp. Ja po przejściach i ty po przejściach, będzie z nas super para.
Obawiam się, że wykorzystujesz tego biednego człowieka. Masz w nim spokojna przystań, chcesz mu mówić o swoich problemach.
Tylko jest mały kłopot. Co będzie jak dojdziesz do stabilizacji? Z reguły to się kończy kopem, bo wyczerpuje się sens istnienia związku osób po przejściach.

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Problem z okazywaniem uczuć i rozmową na poważne tematy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021