netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

trudność z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego- jak z tym walczyć?

15 odpowiedzi38 395 wyświetleńzałożony przez jaBlueVelvet, 25.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » trudność z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego- jak z tym walczyć?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: trudność z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego- jak z tym walczyć?

No cóż, jakby to najkrócej ująć podczas rozmowy nie umiem patrzeć ludziom w oczy i unikam kontaktu wzrokowego. Bardzo się wstydzę...:( Z jakimkolwiek przedstawicielem płci przeciwnej to już w ogóle...Zaczęło mi się to w czasach szkolnych  jak uchodziłam za klasową brzydulę i chciałam być jak najmniej zauważana i niewidzialna...A potem z upływem lat  było coraz gorzej i gorzej... Teraz to się wstydzę już permanentnie , niezależnie od tego czy to jakiś tam "kolega", wykładowca, czy przyjaciółka...Staram się z tym walczyć, bo tak ciągle odwracając wzrok sprawiam wrażenie jakbym kłamała, albo była nie skupiona na tym , co ktoś do mnie mówi.. A tak nie jest, ja się po prostu bardzo bardzo wstydzę i to robię jakoś tak " odruchowo"...

2

Odp: trudność z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego- jak z tym walczyć?

Też to miałam. czytałam dużo o samoocenie itd. Musisz ją podnieść . Polecam książke - Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi , odmieniła wiele w moim życiu , dodała pewności siebie ! Niesamowicie prosto teraz nawiązuje kontakt z ludzmi !! naprawde obrót o 360!

3

Odp: trudność z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego- jak z tym walczyć?

Justin, jak sie obróciłaś o 360 stopni to zatoczyłaś koło i jesteś w tym samym miejscu wink Nie mówię tego złośliwie jakby co, tylko tak chciałem żartobliwie rozpocząć posta wink
Jest pewien sposób na nauczenie się utrzymywania kontaktu wzrokowego. Jest to bardzo ważne podczas recytacji wierszy. Jak w szkole, gimnazjum, liceum wysyłali mnie na konkursy recytatorskie, wtedy to stosowałem. Akurat osobiście nie miałem z tym problemu, nie mogłem się skupić, jak wybierałem sobie podczas publicznej recytacji przykładowo ławkę, albo punkt na ścianie. Wolałem patrzeć jurry prosto w oczy i dzięki temu docierałem w głąb akurat tych z jurry, którzy byli najbardziej zainteresowani moją recytacją, zwiększając swoje szansę na wygraną w konkursie. Jest to taki błahy przykład, jak to kontakt wzrokowy jest potrzebny, a niekiedy wskazany. Przykładowo mnie denerwują osoby, które błądzą wzrokiem, jak z nimi rozmawiam. Wydaje mi się, że mnie lekceważą.
No ale wróćmy do sedna sprawy... Dlaczego napomknąłem do konkursów recytatorskim. Otóż będąc na kilkunastu warsztatach w swoim życiu, poeci, nauczyciele, itp mówili właśnie o tym kontakcie wzrokowym. Podczas recytacji warsztatowych wiele osób (a nawet większość) miało z tym problem. Wówczas kazali im nie skupiać się na oczach, a jedynie obrać sobie punkt na twarzy i stopniowo się przyzwyczajać. Pamiętam dokładnie, jak niektórzy mieli z tym ogromny problem, denerwowali się i zapominali tekstu, jakby byli zestresowani. Powiem szczerze, że było widać, że są nieśmiali. Na jednym z warsztatów, nauczyciel zdiagnozował to jako fobię społeczną. Pamiętam, że mówił, że nie leży tutaj problem w nieumiejętnym patrzeniu, czy rozkojarzaniu się, a o strachu przed wzrokiem innego człowieka. Jest to jakby bariera przed uzewnętrznianiu się swojemu rozmówcy. Podobno powinno się to ćwiczyć. Najpierw nawiązując kontakt wzrokowy z osobami, którym ufasz i się ich nie obawiasz. Na początek rodzina, rodzeństwo. Należy nabrać nawyku. Później można próbować nawiązując kontakt np z kasjerką lub ekspedientką. Jak chcesz poćwiczyć, to osobiście proponowałbym np. zapytać się w jakimś markecie o cokolwiek, patrząc w oczy, masz możliwość krótkiego i niezobowiązującego kontaktu wzrokowego, gdyż w każdym momencie możesz przykładowo wskazać produkt na półce sklepowej, kończąc kontakt wzrokowy.
Musisz sobie uświadomić to, że patrząc komuś prosto w oczy zyskujesz więcej niż słowem, bo od razu widać Twoje intencje. Możesz w ten sposób zauważyć (patrząc na źrenice) jaki stosunek ma do Ciebie osoba, z którą rozmawiasz.
Jednakowoż, nie da rady świadomie skierować swoje oczy centralnie w oczy drugiej osoby, dlatego staraj się patrzyć w punkt na nosie, pomiędzy oczami.
Jeżeli Twój problem jest bardziej skomplikowany to go opisz dokładniej, a może doradzimy coś bardziej pomocnego smile
Powodzenia!

4

Odp: trudność z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego- jak z tym walczyć?
asmodeus napisał/a:

Przykładowo mnie denerwują osoby, które błądzą wzrokiem, jak z nimi rozmawiam. Wydaje mi się, że mnie lekceważą.

sad no widzisz, już bym Cię niechcący wkurzyła...

asmodeus napisał/a:

(...)  tutaj problem w nieumiejętnym patrzeniu, czy rozkojarzaniu się, a o strachu przed wzrokiem innego człowieka. Jest to jakby bariera przed uzewnętrznianiu się swojemu rozmówcy.

Otóż to. sad Ja rozmawiając z  jakimkolwiek facetem cały czas się boję, że on mnie " obczaja" i w duchu ze mnie szydzi, porównuje z atrakcyjniejszymi koleżankami i że myśli sobie " ale ona brzyydkaa" i po prostu odruchowo schylam głowę i patrzę na swoje buty/ pety na chodniku/ coś cokolwiek innego, żeby jak najkrócej patrzył na moją twarz.  Pogłębiło mi się to wszystko odkąd okulary zaczęłam nosić sad Zbieram na jakieś fajne nowe oprawki, ale zanim uzbieram to nie raz jeszcze będę siedzieć i ze wstydu w chodnik patrzeć kiedy ktoś coś mówi do mnie...

5 Ostatnio edytowany przez Pan Lewski (2012-07-26 19:02:36)

Odp: trudność z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego- jak z tym walczyć?
jaBlueVelvet napisał/a:

Otóż to. sad Ja rozmawiając z  jakimkolwiek facetem cały czas się boję, że on mnie " obczaja" i w duchu ze mnie szydzi, porównuje z atrakcyjniejszymi koleżankami i że myśli sobie " ale ona brzyydkaa" i po prostu odruchowo schylam głowę i patrzę na swoje buty/ pety na chodniku/ coś cokolwiek innego, żeby jak najkrócej patrzył na moją twarz.  Pogłębiło mi się to wszystko odkąd okulary zaczęłam nosić sad Zbieram na jakieś fajne nowe oprawki, ale zanim uzbieram to nie raz jeszcze będę siedzieć i ze wstydu w chodnik patrzeć kiedy ktoś coś mówi do mnie...

A po drugiej stronie lustra sytuacja wygląda tak:

"Rany, żebym tylko się nie zbłaźnił. Czy ja nie mam głupkowatego uśmiechu? Jakby tu powiedzieć coś błyskotliwego? Rany, ja się zbłaźnię, kobiety zawsze mają adoratorów i mają z kim porównywać. Pewnie jestem bez szans! Po co w ogóle zagadywałem? Ale jak już zagadałem to nie ma wyjścia... pewnie zaraz polegnę na jakimś teście... Czy to co powiedziała to był test czy nie był? Jak zareagować? O nie, zacząłem się pocić. O nie, cisza, niezręczna cisza, i co ja teraz zrobię. O nie, spojrzałem się na piersi, ale ja wcale nie chciałem patrzeć na piersi, to nie wypada... Ale się spojrzałem mimowolnie kiedy się zastanawiałem, rany czy mi wybaczy? Pewnie ona później będzie się śmiać ze mnie opowiadać koleżankom jakiego bałwana spotkała. Jestem skończony, mogę się od razu powiesić!"

6

Odp: trudność z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego- jak z tym walczyć?
Pan Lewski napisał/a:
jaBlueVelvet napisał/a:

Otóż to. sad Ja rozmawiając z  jakimkolwiek facetem cały czas się boję, że on mnie " obczaja" i w duchu ze mnie szydzi, porównuje z atrakcyjniejszymi koleżankami i że myśli sobie " ale ona brzyydkaa" i po prostu odruchowo schylam głowę i patrzę na swoje buty/ pety na chodniku/ coś cokolwiek innego, żeby jak najkrócej patrzył na moją twarz.  Pogłębiło mi się to wszystko odkąd okulary zaczęłam nosić sad Zbieram na jakieś fajne nowe oprawki, ale zanim uzbieram to nie raz jeszcze będę siedzieć i ze wstydu w chodnik patrzeć kiedy ktoś coś mówi do mnie...

A po drugiej stronie lustra sytuacja wygląda tak:

"Rany, żebym tylko się nie zbłaźnił. Czy ja nie mam głupkowatego uśmiechu? Jakby tu powiedzieć coś błyskotliwego? Rany, ja się zbłaźnię, kobiety zawsze mają adoratorów i mają z kim porównywać. Pewnie jestem bez szans! Po co w ogóle zagadywałem? Ale jak już zagadałem to nie ma wyjścia... pewnie zaraz polegnę na jakimś teście... Czy to co powiedziała to był test czy nie był? Jak zareagować? O nie, zacząłem się pocić. O nie, cisza, niezręczna cisza, i co ja teraz zrobię. O nie, spojrzałem się na piersi, ale ja wcale nie chciałem patrzeć na piersi, to nie wypada... Ale się spojrzałem mimowolnie kiedy się zastanawiałem, rany czy mi wybaczy? Pewnie ona później będzie się śmiać ze mnie opowiadać koleżankom jakiego bałwana spotkała. Jestem skończony, mogę się od razu powiesić!"

Ano racja smile po "drugiej stronie" to może wyglądać i tak, tylko przy pewnej siebie dziewczynie, której tajemnicze  powłóczyste spojrzenie i  niejednoznaczny czarujący uśmiech sprawiają, że delikwentowi z opisu język się plącze, i przez głowę przelatuje wyżej wymieniony tabun myśli, ale nie wygląda to tak  z nieśmiałą  okularnicą , szarą myszką , która  z nerwów zapomina o tym wszystkim czego się naczytała " o kontakcie wzrokowym itp sprawach"   i  w stresie sprawia wrażenie ,  jakby się chciała schować i być niewidzialną sad A mnie niestety bliżej do tej szarej myszki sad

7

Odp: trudność z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego- jak z tym walczyć?

BlueVelvet, powiem ze swojego punktu widzenia, że faceci raczej nie mają aż tak skomplikowanej psychiki jak Ty myślisz. Czyli rozumiem, że nie masz problemu z patrzeniem w oczy kobietom, a chłopakom tak, bo się ich wstydzisz? Myslałem, że ogólnie nie potrafisz ludziom spojrzeć w oczy.

Nie do końca zrozumiałaś to, że bys mnie zdenerwowała. Ja jakoś rozpoznaje, czy ktoś się mnie wstydzi, czy ma nawyk niepatrzenia w oczy. Są osoby, które nie mają żadnych zahamowań, a nie patrzą w oczy tylko gdzieś wzrokiem błądzą po ścianach. To mnie irytuje. Przykładem jest doda, która chamsko to okazuje.

Wracając do wstydzenia się facetów, to ja przykładowo najbardziej zwracam (w rozmowie z dziewczyną) uwagę na oddech. Jeżeli ma nieświeży, to mnie to wkurza. Wiem, że niektórzy mają z tym problem, ale jest to dla mnie męczące, jak komuś non stop śmierdzi z buzi. Może być dziewczyna pryszczata, może nie mieć piersi, może byc nawet łysa, jak fajnie się z nią rozmawia, to ja wolę z nią spędzić godzinę na rozmowie, niż 5 minut z pustą brunetką o długich nogach i ciałem.

Poza tym osobiście mi obojętnie czy ktoś ma okulary czy nie. Dlatego nie masz się czego obawiać wink

8 Ostatnio edytowany przez Krzysiek1981 (2012-07-27 23:05:04)

Odp: trudność z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego- jak z tym walczyć?

Pewny jesteś że ma to związek z samooceną? Ja np. jak gadam rzadko patrzę w oczy bo wole skupiać uwagę na swoich myślach - co innego słuchanie, wtedy to nie problem. Inna sprawa że jak znasz kogoś i jest to bardziej spontaniczne to w trakcie gadki patrzysz się w oczy już częściej.

9 Ostatnio edytowany przez jaBlueVelvet (2012-08-15 14:45:00)

Odp: trudność z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego- jak z tym walczyć?
asmodeus napisał/a:

BlueVelvet, powiem ze swojego punktu widzenia, że faceci raczej nie mają aż tak skomplikowanej psychiki jak Ty myślisz.

No właśnie mnie się ciągle wydaje, że mają tak skomplikowaną psychikę, że ja ich nie ogarniam ( mimo starań)  i popełniam błąd za błędem ( mimo starań) , a wszystkie koleżanki potrafią się z męską psychiką obchodzić doskonale ( czy to świadomie, czy nieświadomie) ...Po prostu to, co mi idzie jak po przysłowiowej grudzie , to innym dziewczynom przychodzi z zadziwiającą lekkością i takim kobiecym wdziękiem...a ja jestem jakaś dysfunkcyjna w mojej ocenie pod względem tegoż...( widzę to kiedy wychodzę z domu do ludzi sad  )

asmodeus napisał/a:

Czyli rozumiem, że nie masz problemu z patrzeniem w oczy kobietom, a chłopakom tak, bo się ich wstydzisz? Myslałem, że ogólnie nie potrafisz ludziom spojrzeć w oczy.

Cóż, jak tak teraz o tym wszystkim pomyślałam, to wstydzę się patrzeć ludziom w oczy we wszystkich sytuacjach kiedy rozmowa jest jakoś dla mnie krępująca i stresująca, bo wiem, że mogę wypaść słabo, że ktoś sobie może o mnie pomyśleć jako o osobie niekompetentnej etc... Kiedy się wstydzę barku jakichś tam umiejętności i kiedy wychodzi na to, że " jestem nieumiejąca" ... ( i to już niezależnie od płci rozmówcy nie umiem w oczy patrzeć).

No a wszystko to się mi nasila , kiedy gadam z jakimkolwiek facetem... bo wtedy mi się wydaje, że wszystkie te moje kompleksy, nieśmiałość, brak umiejętności postępowania z facetami, flirtowania, etc wychodzi ze zdwojona siłą... Chociaż ja się bardzo, bardzo staram , żeby rozmowa przebiegała miło, staram się uśmiechać , patrzeć w oczy... to mi się ciągle wydaje, że i tak wychodzi z tego jedna wielka kicha.........Może to dlatego, że ja podświadomie jakoś się stresuję tym, tak jakby ta " zwykła koleżeńska rozmowa " to  był jakiś " test trudny" na którym ja zaraz polegnę ( ale głupie to... sad  ) nie wiem czemu tak mam... Może dlatego, że wiecznie byłam uważana za czasów szkolnych za nudziarę i kompletnie nieciekawą osobę, która jak tylko się odezwie to ją zaraz wyśmiewano...No i przez tyle lat takiego czegoś " wtłukli " mi to koledzy z klasy do głowy, że " ja to mówię nudne i głupie rzeczy" i  że jestem " klasowa brzydula"  że stąd teraz mimowolnie wydaje mi się że jak gadam z jakimś facetem to on też tak może myśleć...no po prostu mocno , mocno się boję, że ktoś własnie mnie ocenia i to nieprzychylnie... I własnie wtedy, kiedy już do rozmowy , zwykłej koleżeńskiej rozmowy dochodzi z facetem, a ja czuję, że mimo starań znowu wszystko nie tak, że zamiast się uśmiechać i patrzeć w oczy  ja znów wyszłam na zahukaną i patrzącą w chodnik , własnie wtedy staje mi przed oczami jakaś koleżanka, która znakomicie umie wybrnąć z każdej towarzyskiej sytuacji , do której faceci się uśmiechają i za którą wodzą wzrokiem... i po prostu jestem na siebie mocno mocno zła, że ja nawet takich " podstaw rozmowy" nie ogarniam, żeby ludziom w oczy patrzeć... sad   

   

asmodeus napisał/a:

Ja jakoś rozpoznaje, czy ktoś się mnie wstydzi, czy ma nawyk niepatrzenia w oczy. Są osoby, które nie mają żadnych zahamowań, a nie patrzą w oczy tylko gdzieś wzrokiem błądzą po ścianach.

smile to bardzo, bardzo ładnie z Twojej strony smile nie każdy ma taką umiejętność obserwowania rozmówcy i "wychwytywania" z czyjegoś zachowania takich rzeczy:) a szkoda... bo można kogoś zbyt pochopnie " zaszufladkować" ...

10

Odp: trudność z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego- jak z tym walczyć?

Jesteś osobą bardzo na sobie skoncentrowaną.
Cały czas zastanawiasz się nad tym, jak wypadniesz w rozmowie, jak zostaniesz oceniona. Cały czas badasz stopień nasilenia swych różnych cech. W takim wypadku kontakt wzrokowy jest niebezpieczny, bo... grozi przerzuceniem uwagi na osobę rozmówcy. A Ciebie interesują Twoi interlokutorzy?

11 Ostatnio edytowany przez jaBlueVelvet (2012-08-15 15:16:16)

Odp: trudność z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego- jak z tym walczyć?
Wielokropek napisał/a:

. A Ciebie interesują Twoi interlokutorzy?

Tak sad staram się jakoś zawiązać wspólny temat z każdą osobą, interesują mnie ludzie - to czym się zajmują, jakie mają hobby... Znajomi mówią, że ja mam niesamowitą pamięć "kto co ćwiczy, kto gdzie studiuje, co kto trenuje i jakie ma pasje/hobby etc" nawet w przypadku osób średnio mi znanych z którymi rozmawiałam przelotnie ... Tylko, że ja mam tak, że chcę chyba za mocno, żeby rozmowa ze mną nie była przykrym obowiązkiem, ale żeby rozmówcy rozmawiało się przyjemnie i fajnie.  I dlatego jestem wyczulona na  wszelakie oznaki tego " czy nie nużę słuchacza, czy on chce ode mnie po prostu uciec , czy jemu się ze mną fajnie gada"... a ja naprawdę widzę i obserwuję jak facet obojętnie jaki zachowuje się w rozmowie ze mną......  że nie tak fajnie, nie tak swobodnie ta rozmowa płynie jak w przypadku innych dziewczyn... Kiedyś usłyszałam, że po mnie to " widać", że ja się ludzi boję... a jeśli nie widać , to i tak gdzieś to rozmówca wyczuwa.... To dawno temu było i ja naprawdę mocno nad sobą pracowałam... i wiedziałam, że nie od razu będę mega pewna siebie...ale tak drobnymi kroczkami ...Staram się być ogromnie taktowna w rozmowie, żeby nikogo nie urazić. Naprawdę się staram...:(

12

Odp: trudność z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego- jak z tym walczyć?

Najlepsza będzie metoda małych kroczków - postaraj się popatrzeć na kogoś choć przez chwile, niekoniecznie w oczy, może być między w punkt na nosie. To pomaga!

13

Odp: trudność z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego- jak z tym walczyć?

Cokolwiek miało by się wydarzyć podczas gdy patrzysz komuś w oczy - pozwól sobie na to!

Pamiętaj, że cokolwiek się wydarzy, jest ok. Zarumienisz się - ok. Zawstydzisz się - w porządku. Zestresujesz się - super!

Odwaga nie polega na tym, aby nie czuć strachu, ale nauczyć się działać mimo wszystko, niezależnie od tego, co czujesz. smile

14

Odp: trudność z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego- jak z tym walczyć?

Witajcie smile jestem już w takim wieku, że żadne problemy w kontaktowaniu się z ludźmi nie powinny mnie już dotyczyc. Jednak też mam problem z patrzeniem ludziom w oczy. Odkąd zaczełam niedomagac neurologicznie pojawił się u mnie lekki wytrzeszcz oczu, byłam bardzo zawsztydzona patrząc komuś w oczy, wyglądałam nieco dziwnie. Choroba nieco się cofnęła, ale noszę szkła minusowe i moje oczy wciąż są trochę dziwne i małe (chociaż z natury miałam oczy ładne), tak więc uciekam wzrokiem, wiem że to zniechęca do mnie ludzi i bardzo się tym stresuję. Staram się to zwalczyc i polepszam sobie oczy malując dokładnie rzęsy co stwarza wrazenie większych i ładniejszych oczu. Postanawiam dzisiaj - patrzę ludziom w oczy bo nie chcę zostac sama przez taką przypadłośc- innym też radzę  smile big_smile

15

Odp: trudność z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego- jak z tym walczyć?

Ja to z facetami nie utrzymuję długo kontaktu wzrokowego, gdyż jak mężczyzna mi się podoba to od razu po mnie widać. Właśnie po oczach smile

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » trudność z utrzymywaniem kontaktu wzrokowego- jak z tym walczyć?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026