Dokładnie tydzień temu poznałam chłopaka, hm mężczyznę, przez cały czas do dzisiejszego poranka było wręcz sielankowo, on mówił, że zakochał się we mnie, że mu na mnie zależy. Dziś, w trakcie rozmowy telefonicznej, po krótkiej wymianie zdań, usłyszałam, że on ma mnie gdzieś (!), oczywiście usłyszałam przeprosiny, nawet czerwona róża się pojawiła, ale ja mam w głowie jeden wielki mętlik. A muszę dodać jeszcze, że wczoraj wieczorem usłyszałam od niego, że pewnie interesuję się jego bratem, skoro zapytałam co u niego słychać. Z jednej strony słyszę, że jestem kimś ważnym w jego życiu, z drugiej strony chyba do mnie dotarło (lub jeszcze dociera), że on nie jest nikim więcej dla mnie niż tylko kolegą.
Wiem, że to bardzo krótka znajomość, ale chciałabym się Was Kobiety zapytać, czy warto poświęcać więcej czasu takiemu gościowi, czy od razu uświadomić go, że nic z tego nie będzie?
Podobne tematy
może podstawowa sprawa, ile macie lat ?
Proszę Ciebie, ja juuuuż dawno podstawówkę skonczyłam,ale Pan o którym mowa wciąż ma zadatki na Piotrusia Pana, nie mam pojęcia co mam z nim zrobić, kiedy on płacze mi do telefonu://
to dość ważne aby zrozumieć chociaż trochę psychikę faceta dlatego zapytałam. uważam że skoro facet już na początku robi takie jazdy, to co będzie potem ?? ja bym się bała
Dałabym se siana z tym kolesiem. Chyba, że lubisz dostawać czerwone róże w ramach przeprosin to proszę brnij w to dalej.
Proszę Ciebie, ja juuuuż dawno podstawówkę skonczyłam,ale Pan o którym mowa wciąż ma zadatki na Piotrusia Pana, nie mam pojęcia co mam z nim zrobić, kiedy on płacze mi do telefonu://
Ja ponawiam pytanie, bo wiek ważna sprawa. Innej odpowiedzi - na to samo czy podobne pytanie - udzielimy 18 latce, innej kobiecie 30+, a jeszcze innej 40+ więc proszę Cię określ chociaż przedział wiekowy swój i Twojego partnera.
I kolejne pytanie ile jesteście razem i jak długo się znacie?
7 2011-08-22 20:54:07 Ostatnio edytowany przez Ruusu (2011-08-22 20:58:54)
ja mam 25 latek a on 24, a ja wcześniej napisałam spotykamy się od tygodnia.
Z jednej strony, chciałabym dać mu szansę, ale jak sobie pomyśle, że on bedzie płakał z błachych powodów, to włos na głowie mi się jeży:/
To bardzo szybko zadeklarował swoją miłość!
Ciężko doradzić, bo z jednej strony może jemu tak bardzo na Tobie zależy, że sie stresuje i stąd te błędy albo z nim jest coś nie tak.
Myślę, że powinnaś zdystansować Wasze relacje. Poobserwuj, poczekaj, nie śpiesz się. Nic na siłę. Jedno co wiem, to nie rób mu zbyt wielkich nadziei, o ile już mu ich nie zrobiłaś..
Na szczęście nie zrobiłam mu jakichkolwiek nadziei, a miałam wrażenie że on sam się nakręca:/
Dzięki za wszystkie odpowiedzi, jesteście cudowne kobietki, że poświęciłyście chwilkę na moje głupie problemy:)
Od tego tu jesteśmy ![]()
To dobrze, myślę,że musisz zwolnić tempo. Być może on ma dobre intencje, ale lepiej trochę odczekać niż potem żałować. Z resztą jak mu zależy to się dostosuje i nie będzie naciskać, a Ty w tym czasie wyrobisz sobie o nim zdanie.
Popieram, nie warto tak od razu przekreślać faceta, moim zdaniem owinnaś dać sobie i jemu trochę czasu, żebyś mogła go lepiej poznać:) Ale coś mi tu podchodzi, pod zazdrośnika, ponieważ był zazdrosny o brata jeśli tak jest to widocznie facet ma problem z samooceną, no chyba, że miał gorszy dzień i dlatego tak zareagował. Czas bedzie tu najlepszym doradzca:) pozdr.
12 2011-08-23 13:33:52 Ostatnio edytowany przez Krzysiek1981 (2011-08-23 13:38:19)
Po tygodniu znajomości już ma jazdy że interesujesz się jego bratem, z którym pewnie zdążyłaś zamienić parę zdań (o ile wogóle z nim rozmawiałaś)? I kłótnie z takimi tekstami? Proszę Cię.... wg. mnie to nie rokuje raczej bo zdaje się że samoocena u tego gościa jest bardzo kiepska, ale możesz popróbować zobaczyć jak się to rozwinie. Popytaj go może o jego poprzednie znajomości za jakiś czas
np. czemu się z ostatnią połowką rozszedł.
No a jak prowadzisz kwiaciarnię to życzę jak największej ilości kłótni z nim, dobrze to wpłynie na interes ![]()
I pamiętaj że Piotruś Pan umie latać, więc po jakimś czasie może być nieciekawie jeśli chodzi o stałość uczuć.
13 2011-08-23 17:09:45 Ostatnio edytowany przez germanka (2011-08-23 17:10:56)
Ruusu, to bardzo przykre co piszesz. Początki związku powinny być piękne, tak, aby można do nich wracać wspomnieniami, gdy pojawi się rutyna, czy jakiś problem. A do czego tu wracać, jak już na początku pojawiają się takie problemy. Zastanawia mnie fakt, czy ten Pan - mimo przeprosin i obietnicy, że to pewnie już nigdy się nie zdarzy, faktycznie nie zrobi czegoś podobnego w niedługim czasie.
Z drugiej strony....
Ale to przecież nie jest regułą. Jak ci, którzy tu piszą, żebyś dała sobie spokój poczuliby się, gdy to ich skreślono za jeden błąd. Przecież nikt nie jest idealny. Szkoda, że tak wiele osób postrzega wszystko jednostronnie. Moim zdaniem powinnaś dać Wam szansę, bo zbyt krótko się znacie, żeby ocenić czy to jest " to " czy nie, ale powinnaś mieć właśnie w tej ocenie, czy chcesz z nim być, na uwadze, że potrafił w ten sposób postąpić. Pozdrawiam i głowa do góry ![]()
Tak, po tygodniu i już jest zakochany!!! Po tygodniu znajomości to ile wiecie o sobie? Zupełnie nic.Moim zdaniem z tym gościem jest coś nie tak ...
Bądż ostrożna,obserwuj siebie i jego.Nie ma co się spieszyć.
Hahaha po tygodniu już zakochany, szczęśliwy, cierpiący i pojerzliwy, że czujesz coś do jego brata. Koleś ma coś nie tak w bani. Ja bym odeszła zanim mocniej mu odbije. Potem będzie tylko gorzej jak on ma takie jazdy. Jak dla mnie niezrównoważony psychicznie.
Jak dla mnie z tego co napisała Ruusu nic tak naprwdę nie wynika. Spotykacie się dopiero tydzień czasu, to strasznie krótko! Prawdę mówiąc jak dla mnie to za mało aby się dowiedzieć czegokolwiek o kimkolwiek, szczególnie jesłi macie zamiar wejść z czasem w głębszą relację. Czy znaliście się wcześniej?
Powinniście spotykać się, poznawać się. Dajcie sobie czas, to za mało aby cokolwiek móc powiedzieć.
Jest dla mnie trochę dziwne, że facet po tygdoniu już wyznaje miłość, mało kto jest w stanie zakochać się w tak rekordowym czasie, chyba, że zauroczenie i motylki nazywa kochaniem? To, że się zauroczył i czuje podekscytowanie jest jak najbardziej normalne, jednak nie mylić z kochaniem. Każdy nazywa to zresztą po swojemu! Ale do miłości do jeszcze daleka droga...
Ruusu mi akurat się wydaje, że zbyt surowo oceniasz swojego chłopaka. Przeciez on jeszcze Cię nie zna i nie wie co dla Ciebie jest normalne, a co Cię gorszy? Możliwe, że z jego strony to były głupie wpadki, gafy - nie miał pojęcia jak negatywny to będzie mieć dla Ciebie wydzwięk. Stąd możłiwe, że tak usilnie pragnął Cię przeprosić, gdyż naprawdę mu zalezy.
Zastanawiam się czego Ty Ruusu oczekujesz po tygodniowej znajomości? Oczekujesz, że on zdeklaruje się być z Tobą do końca życia i będzie zawsze postępował zgodnie z Twoim wyobrażeniem?
Myślę, że jesteś zbyt krytyczna i może masz niewymierne oczekiwania w stosunku do długości Waszej relacji?
Kiedy zapytałaś o jego brata, a on stwierdził, że może jesteś nim zainteresowana, możliwe, że to z jego strony był totalnie niewinny żart, a nie przejaw zazdrości i zaborczości.
To stwierdzenie, że ma Cię gdzieś może i faktycznie za przyjemne nie było, ale on sam szybko zauważył, że przegioł!!! Możliwe, że Ty też nie jesteś aniołkiem i potrafisz "dokuczyć"?
Jeśli jesteś nim zainteresowana to daj chłopakowi sznase!!! Po tygodniu trudno coś stwierdzić. Jeszcze zrozumiałbym gdybyście spotykali się miesiąc i dostrzegłabyś, że chłopak jakiś dziwny, ale póki co jeszcze wszytsko może obrać inny bieg.
Tak właśnie! On jest niezrównoważony psychicznie albo chce zaciągnąć Cię do łóżka i pogrywa z Tobą .Polecam książkę pt:"Czy będzie z nas dobrana para".
Chcę Ci powiedzieć abyś była zawsze wierna sobie,swoim uczuciom, zasadom.Nigdy nie rób nic wbrew sobie.Kiedy miałam 20 kilka lat zostawałam na noc u mojego chłopaka mimo że całe moje wewnętrzne ja krzyczało "wracaj do domu". Nie słuchałam.Po jakimś czasie chłopak powiedział mi że ma do mnie żal o to że tak łatwo mu ze mną poszło,że nie mógł mnie "zdobywać" Ten chłopak jest dziś moim mężem i śpimy w oddzielnych łóżkach.
Łatwo przyszło,szybko poszło.