netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

pierwsze rozmowy, początek związku

14 odpowiedzi7 395 wyświetleńzałożony przez vintageevelajna, 26.06.2017

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » pierwsze rozmowy, początek związku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: pierwsze rozmowy, początek związku

witajcie,

Mam pytanie ostatnio spotykam się z nowo poznanym facetem, większość tematów już poruszyliśmy: czas wolny, zainteresowania, pasje, podróże, co lubisz czego nie. Czasami pojawia się taka niezręczna cisza... ale ogólnie dobrze nam się rozmawia:) może to przez to że jest to początek.

Macie może jakieś ciekawe tematy do rozmów? U nas jak nie ma o czym rozmawiać to się rozmawia o sprawach bieżących smile

2

Odp: pierwsze rozmowy, początek związku

Potrzebujesz listy?

A tak na serio. Rozmawia się o wszystkim i o niczym. Jeśli czuje się ktoś dobrze w towarzystwie drugiego, to nawet cisza jest przyjemna i nie krępuje.
Ja zaczynając znajomość z moim Partnerem potrafiłam pisać, rozmawiać godzinami, nie brakowało nam tematów. Nie wyobrażam sobie początku znajomości z problemem "o czym z nim gadać?"

3

Odp: pierwsze rozmowy, początek związku
vintageevelajna napisał/a:

witajcie,

Mam pytanie ostatnio spotykam się z nowo poznanym facetem, większość tematów już poruszyliśmy: czas wolny, zainteresowania, pasje, podróże, co lubisz czego nie. Czasami pojawia się taka niezręczna cisza... ale ogólnie dobrze nam się rozmawia:) może to przez to że jest to początek.

Macie może jakieś ciekawe tematy do rozmów? U nas jak nie ma o czym rozmawiać to się rozmawia o sprawach bieżących smile

O polityce i religii big_smile Jak przy takich tematach się nie pokłócicie to możecie swobodnie być ze sobą big_smile

4

Odp: pierwsze rozmowy, początek związku

A trzeba 24/7 kłapać jadaczką? ;p Może musicie się jeszcze do siebie przyzwyczaić, by cisza nie była krępująca. Cisza zawsze - rzeczywiście chyba coś nie tak, ale od czasu do czasu nie wydaje się niczym niezdrowym. Niezdrowe wydaje się robienie listy tematów, wyluzuj.
Nie jest tak, że na siłę chcesz ich szukać, bo boisz się, że on dojdzie do wniosku, że "to nie to"? Chyba nie ma sensu w takiej sztucznej reanimacji, pozwól tej relacji toczyć się samej. (:

5

Odp: pierwsze rozmowy, początek związku

oj dziewczyny tak niektóre z Was od razu na mnie naskakują.. ja po prostu mam małe doświadczenie z facetami:) stąd moje pytanie może po prostu do ciszy muszę się przyzwyczaić.

To nie wygląda tak że my non stop ze sobą gadamy. Nieraz jest tak że to on dzwoni i mówi "mów coś" big_smile ja się pytam "co mam mówić? no nie wiem na siłę wymyślać tematy" i wtedy on inicjuję rozmowę trochę na takiego leniwca... ale zmuszam go do ruszenia mózgownicą i oho temat się pojawia! Można nawijać big_smile

Nie jestem desperatką która na siłę chce wymyślać tematy... smile Też zauważyłam że on nie raz za szybko chciałby mnie poznać, wszystko na raz wiedzieć... chyba jest mną zainteresowany

6

Odp: pierwsze rozmowy, początek związku
vintageevelajna napisał/a:

oj dziewczyny tak niektóre z Was od razu na mnie naskakują.. ja po prostu mam małe doświadczenie z facetami:) stąd moje pytanie może po prostu do ciszy muszę się przyzwyczaić.

To nie wygląda tak że my non stop ze sobą gadamy. Nieraz jest tak że to on dzwoni i mówi "mów coś" big_smile ja się pytam "co mam mówić? no nie wiem na siłę wymyślać tematy" i wtedy on inicjuję rozmowę trochę na takiego leniwca... ale zmuszam go do ruszenia mózgownicą i oho temat się pojawia! Można nawijać big_smile

Nie jestem desperatką która na siłę chce wymyślać tematy... smile Też zauważyłam że on nie raz za szybko chciałby mnie poznać, wszystko na raz wiedzieć... chyba jest mną zainteresowany

Ale tu nie chodzi o doświadczenie wink Z każdym rozmawia się inaczej i na inne tematy. To, że z jednym rozmawia się dobrze o książkach, nie znaczy, że z innym też Ci się będzie o nich dobrze rozmawiać.
Najlepiej jest nie wyszukiwać tematów do rozmów,  bo te same się pojawią. Kiedy kieruje do Ciebie słowa "mów coś", to może powiedz jak Ci minął dzień albo zapytaj o czym on chciałby porozmawiać. Jest duża szansa, że odpowie "nie wiem" big_smile i wtedy następuje krępująca cisza wink
Wtedy lepiej jest zakończyć rozmowę a na końcu dodać "cieszę się, że mogłam Cię usłyszeć"

7

Odp: pierwsze rozmowy, początek związku

Z mojego doświadczenia wynika, że z facetem można gadać (a wręcz uważam, że powinno się) w zasadzie o tym samym, o czym gadasz z innymi bliskimi ci osobami, przyjaciółmi - o swoich przemyśleniach, o rzeczach, które Cię akurat zainteresowały, poruszyły, zaciekawiły, przyciągnęły Twoją uwagę, o marzeniach i o wspomnieniach, o tym jak dzień minął i co planujesz robić za tydzień, o bzdetach i o sprawach poważnych, zależy gdzie nas poniesie rozmowa. Ja ze swoim facetem rozmawiam o planach na życie, narzekam na egzaminy, opowiadam o plakacie, który widziałam w metrze, rozmawiamy o jego i mojej pracy, o obejrzanym ostatnio filmie (wspólnie, samodzielnie), itp. itd.
A czasami właśnie można nie rozmawiać o niczym i posiedzieć wspólnie w ciszy, każde zajęte czymś własnym, a jednak przebywając razem.
Także nie ma co się spinać, bo w związku można gadać o czymkolwiek - jak faktycznie można i rozmowa toczy się wartko, to jest szansa na jakąś wspólnotę między ludźmi. Jak krępująca cisza zapada regularnie, to nie ma co wskrzeszać tego na siłę, szukając jakiejś listy tematów zapasowych.

8

Odp: pierwsze rozmowy, początek związku
ruda102 napisał/a:

Z mojego doświadczenia wynika, że z facetem można gadać (a wręcz uważam, że powinno się) w zasadzie o tym samym, o czym gadasz z innymi bliskimi ci osobami, przyjaciółmi - o swoich przemyśleniach, o rzeczach, które Cię akurat zainteresowały, poruszyły, zaciekawiły, przyciągnęły Twoją uwagę, o marzeniach i o wspomnieniach, o tym jak dzień minął i co planujesz robić za tydzień, o bzdetach i o sprawach poważnych, zależy gdzie nas poniesie rozmowa. Ja ze swoim facetem rozmawiam o planach na życie, narzekam na egzaminy, opowiadam o plakacie, który widziałam w metrze, rozmawiamy o jego i mojej pracy, o obejrzanym ostatnio filmie (wspólnie, samodzielnie), itp. itd.
A czasami właśnie można nie rozmawiać o niczym i posiedzieć wspólnie w ciszy, każde zajęte czymś własnym, a jednak przebywając razem.
Także nie ma co się spinać, bo w związku można gadać o czymkolwiek - jak faktycznie można i rozmowa toczy się wartko, to jest szansa na jakąś wspólnotę między ludźmi. Jak krępująca cisza zapada regularnie, to nie ma co wskrzeszać tego na siłę, szukając jakiejś listy tematów zapasowych.

ja ostatnio gadam o wszystkim, trochę czasami mu marudzę na mamę, na sytuację w domu. jakoś tak wyjątkowo cierpliwy mi się trafił, bo jak jest za dużo to wtedy pytania "no i co zrobisz jak nic nie zrobisz" ale sam fakt że ktoś mnie wysłucha to pomaga. Dużo rozmawiamy przez tel lub sms, on nie jest z tego miasta co ja ale chce przyjeżdżać. Zresztą jest jakaś chemia między nami. Nie chce się spinać, że to ten jedyny, związek do końca życia itd... Ustatliliśmy że spotkania będą raz w tygodniu jak na razie i dużo rozmów i sms

9

Odp: pierwsze rozmowy, początek związku

Przez wiele lat otaczałam się głównie kobietami i też sprawiało mi trudność znajdowanie tematów w męskim towarzystwie. Do dziś zdarza mi się czuć skrępowaną. Jednak coraz bardziej się przełamuję. Myślę, że to kwestia pokonania wewnętrznej autocenzury, która nam mówi: "Gadasz głupoty", "Nudna jesteś" itd. Przed chwilą poradziłam komuś, że dobrym sposobem, na nawiązanie kontaktu jest więcej słuchać niż mówić, zainteresować się interlokutorem. Wtedy zawsze można się odnieść do jego słów. Można też zagaić o jakiś banał: "Ale mi dzisiaj wrony za oknem spać nie dały!" smile , można zapytać: "Jak ci minął dzień?" itd., itp. Byle zacząć. Problemem nie jest brak tematów, tylko nasze wewnętrzne blokady.

10

Odp: pierwsze rozmowy, początek związku

Dokładnie jak mówi Piegowata76 też jestem zdania ,że dobrze jest  duzo słuchać. Ludzie sami mówią co ich interesuje czego chcą itd... Bardzo ważne też jest przełamywanie się i próbowanie nawiązywania prostych rozmów.  Bardzo  duży problem będzie miała z tym przyszła młodzież która teraz tylko komputery i smartfony.

11

Odp: pierwsze rozmowy, początek związku

Dokładnie dziewczyny dzięki za pomoc:) Generalnie rozmawiamy o wszystkim: o pracy, rodzinie, filmie, o tym co aktualnie porabiamy. Czasami marudzimy:P

wczoraj mieliśmy taki dzień że ja nie chciałam pisać a on mi wysłał sms wieczorem jak spałam. Dzisiaj rano dzwonił hehe czemu się wczoraj nie odzywałam a ja na to Ty też milczałeś... w sumie nie chciałam mu się narzucać też chcę żeby kontakt z jego strony wynikał:) też takie zaciekawienie: "o opowiedz mi co wczoraj robiłaś?":) Też się zastanawiam czy coś z tego będzie, nie...

Określę Wam w skrócie jak to wygląda.
Poznaliśmy się przed internet, fajnie się pisało rozmawiało, ok tygodnia później się spotkaliśmy.  Ja jestem z dużego miasta a on ze wsi. Dzieli nas ok. 80 km. Ja pracuje w bankowości dodatkowo organizuję treningi jestem trenerką personalną. On na codzień pomaga w gospodarstwie w weekendy wyjeżdża w trasę  Niemcy, Holandia i sprowadza auta lawetą. Wiadomo czasami przemknie mi myśl jak to będzie dalej? Żadne z Nas na razie się nie zdeklarowało co do siebie czujemy ale przyznam że bije mi przy nim szybciej serduszko... smile Nikogo chłopak nie udaje, jest taki naturalny, czasem idzie się napić z kolegami ale nie za często - bo wyjazdy. Mówi że chce kontynouwać znajomość - ale to by było ciągle takie bujanie się spotkanie raz na tydzień góra głównie smsy i rozmowy tel. On chce się usamodzielnić zbudować dom dlatego jeździ za granicę...

1. Dać mu czas żeby bardziej się zaangażował emocjonalnie czytaj:zakochał się w mnie? Niech się zdeklaruje a do tego czasu od czasu do czasu niech przyjedzie.
2. Czasami mam wrażenie że ja tutaj się staram w swoim życiu ustabilizować jestem ambitna, praca w banku, treningi rozwój pasji, a on jak taki prosty chłop ze wsi się zachowuje:P "jakoś to będzie" "potrzebuję kobiety wtedy będę miał więcej motywacji" "ciągle mam problemy z kasą życie rolnika nie jest łatwe bo plony mogą nie urosnąć..." Lubię go ale jako jego kobieta nie czułabym się przy nim bezpiecznie finansowo hmm nie żebym materialistką była, ale po prostu ja przeżywam staram się, a on do życia na luzaka podchodzi.. Nie wiem czy w przyszłości konfliktów z tego nie będzie...
3. Jak się zakoś zdeklaruje, że mu się podobam, jest zakochany to od czasu do czasu do niego jechać? Raz on do mnie raz ja do niego? Mamy samochody:)

Jaki z tego wywód powstał hehehe big_smile ale weźcie coś poradźcie po mam słabe doświadczenie:) Może na co uważać? Jak dać mu kopa do działania? tongue

12 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-06-29 14:08:31)

Odp: pierwsze rozmowy, początek związku

Nie rozkminiaj, tylko poznawaj gościa i obserwuj jego oraz siebie w tej relacji.
Jak to łatwo doradzać innym, heheh.
Też się od niedawna spotykam z kimś, kto wydawał mi się prostym facetem ze wsi (żeby nie było... - ja też pochodzę ze wsi). Długo był dla mnie tylko znajomym, aż w końcu odkryłam w nim mądrego i rozgarniętego faceta, wrażliwego i rozsądnego. Świetnie nam się rozmawiało, potem zaczął mi dawać odpowiednie sygnały, a ja nie byłam na nie obojętna smile
Mam w nosie, że słychać w jego mowie charakterystyczny akcent i gdy się zapomni nie zawsze mówi poprawnie. Lubię go coraz bardziej.
Też nie mam odwagi wejść z impetem w tę relację, ale wiem, że chcę go poznać lepiej i być może zbudować dobrą relację. On o tym wie i szanuje to.

13 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-06-29 13:55:15)

Odp: pierwsze rozmowy, początek związku

Bezpiecznie finansowo...
Hmm... Obca mi zupełnie kwestia. Jestem "samorządna i niezależna", mimo iż liczenie się z groszem to mój chleb powszedni.
Jak jest odpowiedzialny, zaradny i nie ma dwóch lewych rąk, to zawsze sobie poradzicie. Lenia i dzieciaka żadna normalna kobieta nie zechce.
No i nie bardzo rozumiem, co ma wspólnego poczucie kobiecości z bezpieczeństwem finansowym.

14

Odp: pierwsze rozmowy, początek związku
Piegowata'76 napisał/a:

Bezpiecznie finansowo...
Hmm... Obca mi zupełnie kwestia. Jestem "samorządna i niezależna", mimo iż liczenie się z groszem to mój chleb powszedni.
Jak jest odpowiedzialny, zaradny i nie ma dwóch lewych rąk, to zawsze sobie poradzicie. Lenia i dzieciaka żadna normalna kobieta nie zechce.
No i nie bardzo rozumiem, co ma wspólnego poczucie kobiecości z bezpieczeństwem finansowym.

Ja jestem taka niezależna finansowo że mieszkam z rodzicami, od niedawna mam stałą pracę mimo że się staram. Staram się uniezależnić od nich , ale to nie jest takie proste...

Nie wiem poczucie kobiecości a bezpieczeństwo finansowe że sobie w życiu radzi, że umie zaopiekować się kobietą... ee chyba za dużo marudzę smile to są dopiero początki...

15 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-06-29 14:56:13)

Odp: pierwsze rozmowy, początek związku

Rozterki na początku są normalne. Też je mam i to jeszcze jakie smile
Wiadomo, że życie z nygusem i wygodnickim nie ma sensu, ale tu nie tylko o pieniądze chodzi. A w życiu sytuacje są różne. Jak się rozchoruje i przejdzie na rentę, czy stanie się kimś mniej wartościowym?
Ważne jest, by był uczciwy i odpowiedzialny, wtedy z każdą biedą sobie poradzicie.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » pierwsze rozmowy, początek związku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026