Dokładnie dziewczyny dzięki za pomoc:) Generalnie rozmawiamy o wszystkim: o pracy, rodzinie, filmie, o tym co aktualnie porabiamy. Czasami marudzimy:P
wczoraj mieliśmy taki dzień że ja nie chciałam pisać a on mi wysłał sms wieczorem jak spałam. Dzisiaj rano dzwonił hehe czemu się wczoraj nie odzywałam a ja na to Ty też milczałeś... w sumie nie chciałam mu się narzucać też chcę żeby kontakt z jego strony wynikał:) też takie zaciekawienie: "o opowiedz mi co wczoraj robiłaś?":) Też się zastanawiam czy coś z tego będzie, nie...
Określę Wam w skrócie jak to wygląda.
Poznaliśmy się przed internet, fajnie się pisało rozmawiało, ok tygodnia później się spotkaliśmy. Ja jestem z dużego miasta a on ze wsi. Dzieli nas ok. 80 km. Ja pracuje w bankowości dodatkowo organizuję treningi jestem trenerką personalną. On na codzień pomaga w gospodarstwie w weekendy wyjeżdża w trasę Niemcy, Holandia i sprowadza auta lawetą. Wiadomo czasami przemknie mi myśl jak to będzie dalej? Żadne z Nas na razie się nie zdeklarowało co do siebie czujemy ale przyznam że bije mi przy nim szybciej serduszko...
Nikogo chłopak nie udaje, jest taki naturalny, czasem idzie się napić z kolegami ale nie za często - bo wyjazdy. Mówi że chce kontynouwać znajomość - ale to by było ciągle takie bujanie się spotkanie raz na tydzień góra głównie smsy i rozmowy tel. On chce się usamodzielnić zbudować dom dlatego jeździ za granicę...
1. Dać mu czas żeby bardziej się zaangażował emocjonalnie czytaj:zakochał się w mnie? Niech się zdeklaruje a do tego czasu od czasu do czasu niech przyjedzie.
2. Czasami mam wrażenie że ja tutaj się staram w swoim życiu ustabilizować jestem ambitna, praca w banku, treningi rozwój pasji, a on jak taki prosty chłop ze wsi się zachowuje:P "jakoś to będzie" "potrzebuję kobiety wtedy będę miał więcej motywacji" "ciągle mam problemy z kasą życie rolnika nie jest łatwe bo plony mogą nie urosnąć..." Lubię go ale jako jego kobieta nie czułabym się przy nim bezpiecznie finansowo hmm nie żebym materialistką była, ale po prostu ja przeżywam staram się, a on do życia na luzaka podchodzi.. Nie wiem czy w przyszłości konfliktów z tego nie będzie...
3. Jak się zakoś zdeklaruje, że mu się podobam, jest zakochany to od czasu do czasu do niego jechać? Raz on do mnie raz ja do niego? Mamy samochody:)
Jaki z tego wywód powstał hehehe
ale weźcie coś poradźcie po mam słabe doświadczenie:) Może na co uważać? Jak dać mu kopa do działania? 