netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

dawna miłość.;(

8 odpowiedzi2 641 wyświetleńzałożony przez dagusia15, 22.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: dawna miłość.;(

Drogie Panie. Mam na imię Daga i mam 18 lat. muszę sięgnąć o Wasze porady ponieważ sama jestem już bezradna. chciałabym opisać Wam mój problem i bardzo proszę o odpowiedzi. szczególnie byłabym wdzięczna gdybyście mogły mi je przesłać na maila. a więc zaczynam.
3 lata temu poznałam na koloni chłopaka, który okazał sie mieszkać w tym samym mieście co ja. Od początku zapałaliśmy do siebie jakimś uczuciem. mimo iż byliśmy młodzi <jest moim rówieśnikiem> dla mnie było to coś wyjątkowego. Przez czas kolonii dużo się wydarzyło. spędzaliśmy ze sobą maksimum czasu wolnego, każda wycieczka polegała na rozmowach przeważnie nim. gdy nagle się rozchorowałam dbał o mnie i praktycznie nie wychodził ode mnie z pokoju, przynosił mi jedzenie i ciepłe herbatki. gdy wracaliśmy autokarem oczywiście siedzieliśmy razem. obiecał mi że nie będzie to tylko wakacyjna przygoda a coś o wiele więcej. rzeczywiście dopełnił obietnicy. jak się okazało mieszkaliśmy od siebie koło 20 min drogi autobusem. umówiliśmy się w połowie drogi już na następny dzień. gdy go zobaczyłam wróciły mi wszystkie uczucia jakimi pałałam do niego przez całą kolonię. bardzo miło i czule mnie przywitał i tak zostaliśmy parą na następne 3 miesiące. przyjeżdżał codziennie. był wręcz ideałem. lecz co dobre szybko się kończy. pewnego dnia przyjechał z kolegą na skuterze w dość chłodny dzień i poprosił bym dała mu jego bluzę którą u mnie zostawił. był jakiś dziwny. powiedział że musi szybko jechać bo ma sprawy do załatwienia na moje pytanie czy później przyjedzie nie odpowiedział nic tylko odwrócił sie i wybiegł z bramy. wieczorem otrzymałam od niego smsa że to koniec. nie wyjaśnił nic. zmienił numer i nie miałam już z nim  zadnego kontaktu. wiedziałam mniej więcej gdzie mieszka ale nie znałam dokładnego adresu. trudno mi było się pogodzić z tym że mnie zostawił ale mimo wszystko mój honor nie kazał mi go szukać. minęły dwa lata i założyłam sobie portal nasza-klasa.pl co jakiś czas wpisywałam tam jego dane z myślą że być może tam go znajdę i poproszę o wytłumaczenie. to były wakacje. pojechałam do nowej szkoły dać papiery a gdy z niej wychodziłam ujrzałam jego. To był Maciek. jechał na rowerze. Moje nogi odmówiły mi posłuszeństwa. przejechał obok mnie i mnie nie poznał a ja nie byłam w stanie wykrztusić z siebie żądnego słowa. stałam tak z dobre dziesięć minut w bezruchu i totalnej bezmocy. teraz wiedziałam że nie udało mi się go do końca wymazać z pamięci mimo to jak mnie potraktował. nie wiem czy na moje nieszczęście czy też szczęście w tym samym dniu znalazłam go na naszej klasie. po paru dniach w końcu zdobyłam się na odwagę by napisać. odpisał juz po godzinie że pamięta mnie lecz nie umie mi wytłumaczyć czemu tak mnie zostawił. mamy kontakt cały czas ale właśnie tu zaczyna się mój problem. raz pisze że nie umie zapomnieć a raz że nie chce ze mną gadać. sam proponuje spotkanie po czym pisze że to nie ma sensu bo znow namotamy sobie w głowach. pisze że się mną interesuje i interesuje go to co myślę o nim a potem wybucha i wyżywa się słownie na mnie. oczywiście ja też nie szczędzę mu słów które daja mu wtedy do myślenia. i wtedy potrafimy nieodzywać się do siebie przez około tygodnia bądz nawet dłużej. po czym on pisze że bardzo przeprasza i że już tak nie będzie i że nie chce się ze mną kłócić ale na następny dzień jest to samo. po godzinie od kłótni pisze czy się gniewam dalej itp a jak mu odpisze że chyba mam za co to na nowo się obraża. nie potrafię go zrozumieć. może któraś z Was podpowie mi co mam zrobić. czy w ogóle nie odpisywać ? bo chce uzyskać to żeby doszło między nami do spotkania i żeby wyciagnąć z niego czy udaje czy byłby w stanie prosto w oczy zaprzeczyć że nic do mnie nie czuje tak jak mówi. ja do niego nie czuję już nic poza tymi niektóymi fajnymi wspomnieniami ale nie chciałabym się z nim znów wiązać. jedyne co chcę to w miarę możliwości nie tracić z nim kontaktu ale tak żeby wiedział że nie jest u mnie w centrum zainteresowania i żeby zrozumiał że mam dość jego zachowań. co Wy na to ? czekam na odpowiedz. z góry bardzo dziękuję wink

2

Odp: dawna miłość.;(

Będę szczera, może to przez młody wiek, i co za tym idzie nie stabilność emocjonalną, być może to taki typ, ale ja nie widze nawet cienia nadzieii na to, że jemu naprawdę zależy i że jest zakochany, on poprostu się Tobą bawi... Według mnie powinnaś poczekać na rozwój sytuacji nie robiąc sobie tak dużych nadzieii związanych z tym chłopakiem... Oboje jesteście Młodzi, myślę, że na tą prawdziwą miłość jeszcze przyjdzie Wam poczekać. Uwierz mi Droga dagusia15, że nie warto tracić czasu i siły na kogoś tak niestałego w uczuciach i kogoś kogo słowa są nie adekwatne do czynów, bo nie wiesz kiedy, a znowu zniknie... Czas, daj sobie trochę czasu a wszystko rozwiąże sie samo, i kiedyś bedziesz się z tego śmiała. Ja wiem wiem że to tylko tak łatwo mówić, bo zawiedziona miłość boli tak samo jak i mając 18 lat tak i mając 30, ale tak będzie lepiej dla Twojego dobra. A napewno nawet sie nie obejrzysz kiedy znajdzie się obok Ciebie ktoś na kogo warto było czekać, i kto będzie się liczył z Twoimi uczuciami. Oczywiście zrobisz jak zechcesz, ja tylko wyrażam swoje zdanie. 3maj się cieplutko. Pozdr.

3 Ostatnio edytowany przez Artur_po_prostu (2011-08-22 23:29:05)

Odp: dawna miłość.;(

Hej czytając Twoją wypowiedź widzę że Ci na nim w głębi siebie zależy on sam nie wie czego chce a to co zrobił to czysta gra i manipulacja bo inaczej tego nie nazwę
widzisz faceci często wiedzą że u kobiet trzeba polegać na emocjach i ciekawości a to wdziać u Ciebie przez to całe sprawdzanie czy może jest na nk.pl czy nie czy go spotkam

Dziewczyno Ty go po prostu kochasz ale wiesz co zadbaj o siebie i odstaw tego chłopaka bo on zrobi Ci bardzo dużą krzywdę emocjonalną.

Jak by mu na Tobie zależało to wtedy by się tak nie zachował a teraz doszedł do wniosku że skoro przez jakiś czas o nim cały czas myślisz to ma do Ciebie otwartą drogę

a myślę że on wystarczy że będzie czuły opiekuńczy zabawny trochę spontaniczny i może u zyskać od Ciebie wszystko nie daj mu się bo szkoda fajnej dziewczyny na takiego 
dupka.


Co do wspomnień to one zawszę będą gdzieś tam w Twojej głowie ale znajdź sobie kogoś innego lepiej na Tym wyjdziesz i będziesz bardziej szczęśliwa  big_smile

4

Odp: dawna miłość.;(

Tak tak. dziękuję za Wasze wypowiedzi. ja to wszystko wiem, że się bawi i że nie umie powiedzieć co tak na prawde czuje. kiedyś był inny i w sumie może teraz trochę żałuję że go odnalazłam. ale ja do niego już nic nie czuję. kiedyś może tak ale wiem że to świnia i się już nie zmieni. może źle skonstruowałam moją wypowiedź. chodziło mi o to, żeby jakoś w pięknym stylu to zakończyć. tak jak on na to zasługuje. Nie wulgarnie ale nacisnąć mu na odcisk tak żeby przez jakiś czas bolał. z reguły nie jestem osobą która robi coś za coś. i tym razem też to nie ma tak wyglądać. Może macie jakieś propozycje jak go zgasić jak znów napisze i będzie chciał namotać. taką jakąś wyszukaną ciętą riposte po której sam już zrezygnuje. bo mimo wszystko chce mu jakoś podbić oko nie używając przemocy ;p tylko słownie go ostatecznie zdemaskować i zniszczyć. ;] żeby to już był kompletny koniec. z góry dziękuję

5

Odp: dawna miłość.;(

hej wiesz co mój przyjaciel powiedział kiedyś

,, dając dobro dostajesz dobro, dając zło dostajesz jeszcze gorsze zło '' coś tym jest a wiesz co boli najbardziej faceta ? obojętność to mu podbije oko po prostu nie odpisuj na smsy może zmień numer olej go totalnie to go na pewno bardzo za boli ;D

6

Odp: dawna miłość.;(

Może i masz rację ;] chce mu dopiec za to wszystko jak mnie kiedyś potraktował i chyba jak pokażę mu, że nie może mnie już mieć to dopnę swego ;] dziękuję Ci bardzo drogi Arturze ;p właśnie takiej porady potrzebowałam wink

7

Odp: dawna miłość.;(

Jak byś chciała to pisz śmiało czy na e mail czy na forum po prostu nie lubię takich facetów a zawsze służę radą kobietą w potrzebie więc spoko przy okazji ja się dużo uczę pomagając innym co dla mnie jest niezmiernie ważne ; D


Pozdrawiam Artur

8

Odp: dawna miłość.;(

Zgadzam się z Arturem, nic tak nie da do myślenia facetowi jak obojętność.
Nie odpisuj na smsy, nie odbieraj tel a sam zacznie gryźć się w język bo poczuje,że coś boli.

Powodzenia!

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026