netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.

18 odpowiedzi5 212 wyświetleńzałożony przez cancer, 16.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.

Na wstępie chciałabym się przywitać. Witajcie :)

Nie mam do kogo zwrócić się ze swoim problemem więc piszę tutaj na forum. Mam nadzieje że choć troszkę mi pomożecie.

Jestem w związku prawie rok. Gdy poznałam swojego faceta był szczerze powiedziawszy ... kompletnie nie zorientowany w sprawach związku. Mimo iż miał kilka wcześniej (ja żadnego). Były mu obce zasady dotyczące tego co wolno a co nie wolno osobą będącym w związku. Podam przykład : uważał że jeżeli ktoś ma ochotę to może sobie wejść na internet - na stronę +18 i załatwić swoją potrzebę\swój kaprys. Dla mnie było to nie do pomyślenia. Jak pomyślałam o tym że dla niego karmienie mózgu takimi obrazami jest normalne (i to w związku) otępiałam. Wytłumaczyłam mu co sądzę o takich rzeczach i ...przyznał mi rację !!! Od tamtej pory z tego co mi mówi nie wszedł ani razu. Sam nawet wyrobił sobie na ten temat zdanie i przyznam że jestem z niego dumna. Stwierdził tez że : "Mi takie rzeczy nie są potrzebne. Mam ciebie więc po co mi oglądać inne baby" :* Zapewne myślicie gdzie tkwi problem ?

Otóż ...to ja.
Ja po 8 miesiącach razem zaczęłam wchodzić na te strony. Na samym początku - od tak sobie. Zobaczyłam jedno głupie zdjęcie i wyłączałam. Z czasem zaczęłam więcej i więcej ...robiłam to po kryjomu jak jakiś złodziej. I zawsze czułam wyrzuty sumienia. Pewnego razu przesadziłam i zaspokoiłam się. Poczułam kolosalne bóle sumienia ale ...zaczęłam robić to częściej. Za każdym razem mówiłam sobie że : idiotko ! Po co ci to ? Nawet tego nie chcesz !
I taka jest prawda. Nie czuje potrzeby oglądania tych mężczyzn ani zaspokajania się samej. Nasze życie seksualne układa się dobrze. Więc po co ja to robię ? Nie potrafię tego zrozumieć. Przez 8 miesięcy nie myślałam nawet o takich rzeczach a teraz je robię i oglądam mimo iż nie chcę !
Nie jestem uzależniona bo potrafię nie robić tego przez bardzo długi okres ale jak siedzę sobie czasem na komputerze to pojawia się ten diabełek w głowie : wejdź ! Zobaczysz tylko i wyjdziesz.
I ja głupia to robię !
Przed tym związkiem fakt - czasem oglądałam pornografię ale kilka miesięcy przed poznaniem Go nie robiłam tego bo nie czułam potrzeby. Jak to możliwe skoro wiem że to obrzydliwe i chore ? Że jest to żałosne i krzywdzące dla mojego chłopaka ? Że nic a nic mi nie daje ? Co mam zrobić żeby po prostu tam nie wchodzić ? Żeby uświadomić sobie że mi to nie potrzebne ?

Pomóżcie kobietki bo ja sama już nie wiem :( a te wyrzuty sumienia to mnie dobiją. Kocham swojego chłopaka. Chciałabym bym wzorową partnerką. Jestem młodsza o 10 lat od niego i nie byłam wcześniej w związku czy to może być powód ? Że nadrabiam braki ? Czasem czuję że chciałabym spróbować z innym mężczyzną ale ta myśl zaraz przechodzi - jest chwilowa. Może pornografia daje mi fałszywe poczucie jak to byłoby z innym ?

Proszę o rady i opinię :(

2

Odp: Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.

Ale pornografia sama w sobie nie jest złem. Według mnie oglądanie jej - a nawet zaspokajanie się przy tym - nie jest krzywdzące dla partnera, dopóki nie występuje ZAMIAST seksu z partnerem. Jeśli Twój mężczyzna nadal Cię pociąga i czujesz potrzebę uprawiania seksu z nim (i robisz to tak samo, jak dawniej), to odrzuć wyrzuty sumienia, bo się zamęczysz.

I myślę, że to, że nie możesz się powstrzymać by nie wchodzić na pornostrony wynika w głównej mierze z tego, że sobie tego sama zabraniasz. A wiadomo - zakazany owoc kusi najbardziej.

3

Odp: Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.

Jest w tym coś ale...
Dla mnie ona jest zła. Jest poniżająca dla kobiet które w niej występują.
Nie wyobrażam sobie aby mój mężczyzna je oglądał. Czułabym się zraniona.

4

Odp: Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.

Spróbuj sobie znaleźć jakiś zamiennik. Kiedy masz ochotę wejść na taką stronę, np. zjedz coś słodkiego, zapal papierosa (oczywiście jeśli palisz), przytul się do faceta lub zacznij się po prostu do niego dobierać - jednym słowem znajdź inną rzecz, które pobudzi ośrodek przyjemności w Twoim mózgu. Lub po prostu... wyłącz komputer i zrób sobie dobrze myśląc o własnym facecie wink To też może uwolnić Cię od wyrzutów sumienia.

5

Odp: Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.

Spróbuję smile Dziękuje za radę.
Jednej rzeczy nie rozumiem ...czemu zaczęłam tak robić ? Czemu nadal to robię skoro tak właściwie to nie chcę ! I mi to nie potrzebne.

6

Odp: Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.

Człowiek ma to do siebie, że jak mu się czegoś zabroni (lub sam sobie zabroni/jest to sprzeczne z jego zasadami), a jednocześnie jest to przyjemne, to kusi sto razy mocniej wink Oglądanie pornografii to swego rodzaju zakazany owoc, poza tym jest w jakiś sposób przyjemne - człowiek ma tak już zakodowane, że podniecają go inni przedstawiciele gatunku uprawiający seks, to normalne. Można się od tego uzależnić jak od każdej innej przyjemnej rzeczy.

7

Odp: Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.
cancer napisał/a:

Jestem młodsza o 10 lat od niego i nie byłam wcześniej w związku czy to może być powód ? Że nadrabiam braki ? Czasem czuję że chciałabym spróbować z innym mężczyzną ale ta myśl zaraz przechodzi - jest chwilowa. Może pornografia daje mi fałszywe poczucie jak to byłoby z innym ?

Myślę, że to jest główny powód. Nie ma tu niczyjej winy, poczułaś się dobrze, rozluźniona i przyzwyczajona do swojego faceta i zastanawiasz się jakby to było z innym. I niech krzykacze nie krzyczą, że skoro myśli o innym to nie kocha swojego partnera i go oszukuje bo to nieprawda. Czujesz zwykłą ludzką ciekawość co by było z innym. Bez przesady, pornografia i pornole nie są takie straszne, złe i podłe. Nie wiem skąd poczucie, że jak ktoś to ogląda to na pewno zdradza, albo nie chce swojego partnera. Wszystko jest dla ludzi tylko z umiarkowaniem i głową.
A może zaproponujesz swojemu partnerowi, że obejrzycie coś razem? Może potrzeba Ci jakiegoś impulsu, albo urozmaicenia?

8

Odp: Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.

wiesz, że zalatujesz hipokryzją i podejrzewam że właśnie to Cię boli.
ja rozumiem, jakbyś oglądała, on by nie miał zakazu, ale Ty go okłamujesz.
oglądaj sobie, ale bez hipokryzji.

9

Odp: Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.

Ekhm,

nie widzę nic zdrożnego w tym, że oglądasz pornografię i się onanizujesz, o ile jest tak jak mówisz, czyli nie jesteś uzależniona. Co do kwestii, że to uwłacza kobietom, które w porno występują to tak naprawdę nie Twój problem. Te "biedne" kobiey dostają kupę kasy za taki film i najwyraźniej im to pasuje skoro tak zarabiają na życie. Wydaje mi sie, że Twój problem polega na tym, że boisz się dopuścić do tego, żeby Twój facet oglądał porno bo obawiasz się, że przez to straci zainteresowanie Tobą, albo zacznie nakręcać się, żebyście "odtwarzali" sytuacje, które on tam zobaczy, a na które Ty nie miałabyś ochoty. Czy o to chodzi?

10

Odp: Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.

Jest wyjście - wyspowiadaj się, zacznij problem nazywa problemem, a inne rzeczy staną ci się jasne i zrozumiałe. Jeżeli boli nas głowa, to możemy brać garśc różnych tabletek, aby zaleczyć ten ból, ale jesli w tej głowie jest guz, to tylko lekarz może pomóc! Wiec zacznij od siebie, proś o pomoc. Nawet najmniejsze niewinne filmiki mogą stać się zagrożeniem dla ciebie, przestaniesz patrzeć na twojego chłopca taką miłością, jaką patrzyłaś na niego na początku - wasze problemy w związku też mają jakies podłoże.... Jeśli chcesz, móżesz to zmienić, bo niestety, ale nie ma prawdziwej miłości bez czystości dwojga ludzi. Tak tylko siebie ranimy.

11

Odp: Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.

Shanty:
Masz całkowitą rację. To hipokryzja. I ja jestem hipokrytką. sad Właśnie dlatego piszę ...chcę to zmienić.

Teo:
Właśnie w tym sęk. W naszym łóżku nie ma nudy. Mój facet stara się jak najlepiej by było mi dobrze i wychodzi mu to.
Myślę że wspólne oglądanie nie wypali. Wątpię czy on by tego chciał ...myślę że czułby się skrepowany zresztą ja także.

Tisha:
"Wydaje mi sie, że Twój problem polega na tym, że boisz się dopuścić do tego, żeby Twój facet oglądał porno bo obawiasz się, że przez to straci zainteresowanie Tobą, albo zacznie nakręcać się, żebyście "odtwarzali" sytuacje, które on tam zobaczy, a na które Ty nie miałabyś ochoty. Czy o to chodzi?"

Poniekąd tak.
Nie chciałabym żeby karmił oczy tymi wyuzdanymi kobietami bądź odczuwał przyjemność przy oglądaniu po prostu "ku*ewskiego" filmiku. Bo dla mnie jest to po prostu odpychające sad Dziwnie bym sie czuła przytulając go a w głowie mając myśl że wczoraj zrobił sobie dobrze przy jakiejś babie która rozkłada się przed każdym. Brrr... dlatego tak bardzo brzydzę się tym co teraz ja robię.
Co do odtwarzania sytuacji to akurat nie jest problem. Jestem otwarta na nowe rzeczy. Mogę powiedzieć że to ja tak naprawdę inicjowałam\wprowadzałam nowe kombinacje.

skowrnonek83:
Zgadzam się z tobą. Ranię i jego i siebie. Wiem że on nie chciałby żebym oglądała innych nawet jeśli to zdjęcia. Tylko jak mam to zmienić ? Próbuję sad
Byłam w kościele ...ale fakt nie wyspowiadałam się. Spróbuję.

12

Odp: Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.

Ja nie oglądam porno i z tego co wiem mój facet też, ale oczywiście jeśli dwie strony godzą się na to i są za tym, to nie mam nic jak oglądają, tylko pamiętać o umiarze smile
Właśnie, postąpiłaś jak hipokrytka, mówiąc, że Ty nie chcesz i on też ma nie oglądać, a jednak to robisz.
Jak chcesz oglądać, to oglądaj, ale przyznaj się facetowi, że to robisz, bo kłamstwo jest ohydne albo spróbuj z tym skończyć .

13

Odp: Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.
Shanty napisał/a:

wiesz, że zalatujesz hipokryzją i podejrzewam że właśnie to Cię boli.
ja rozumiem, jakbyś oglądała, on by nie miał zakazu, ale Ty go okłamujesz.
oglądaj sobie, ale bez hipokryzji.

podpisuję się pod powyższym i jeszcze jedna myśl mi przychodzi do głowy... może sama sobie wciskasz kit, że to złe i niedobre, a Twoja podświadomość Ci mówi "zrób to" to w głębi duszy lubisz sobie poświntuszyć przed komputerkiem. Powiedz mu, że oglądasz takie erotyki może on sie przyłączy i będziecie mieli dobrą zabrawę.
Troche jak pies ogrodnika... sobie nie weźmie... innemu nie da też... tyle, że w Twoim przypadku Ty po kryjomu jednak bierzesz...

14

Odp: Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.
skowronek83 napisał/a:

Jest wyjście - wyspowiadaj się, zacznij problem nazwyac problemem, a inne rzeczy staną ci się jasne i zrozumiałe. Jeżeli boli nas głowa, to możemy brać garśc różnych tabletek, aby zaleczyć ten ból, ale jesli w tej głowie jest góz, to tylko lekarz może pomóc! Wiec zacznij od siebie, proś o pomoc. Nawet najmniejsze niewinne filmiki mogą stać się zagrożeniem dla ciebie, przestaniesz patrzeć na twojego chłopca taką miłością, jaką patrzyłaś na niego na początku - wasze problemy w ziązku też mają jakies podłoże.... Jeśli chcesz, móżesz to zmienić, bo niestety, ale nie ma prawdziwej miłości bez czystości dwojga ludzi. Tak tylko siebie ranimy.

Jaki problem? oO Pornol to pornol, jedni lubią, inni nie, a jeszcze inny mają do tego stosunek ambiwalentny.

Najmniejsze filmiki mogą stać się zagrożeniem?! No proszę Cię! Nie dość, że nie stanowią zagrożenia to jeszcze można się z nich wiele nauczyć smile

cancer wydaje mi się, że Ty chciałabyś poeksperymentować co jest normalne kiedy ma się długo stałego partnera, który do tego jest pierwszy. Ja bym się w ogóle tym nie przejmowała i też nie zawracała sobie głowy pomysłem, że jak Twój facet będzie oglądał pornole to straci Tobą zainteresowanie, bo niby dlaczego? Przecież to tylko film i jedyne co może zrobić to zjechac na ręcznym. Będzie chciał odtwarzać sceny? Wątpię, a jeśli nawet to możesz się nie zgodzić. W ogóle powiem Ci, że nie masz problemu tylko myślisz, że go masz.

15

Odp: Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.

Na forum jest psycholog seksuolog. Ekspert w tym o czym piszesz. Porozmawiaj. Wyślij priva, jeśli nie chcesz rozmawiać oficjalnie.

16

Odp: Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.
The_devil napisał/a:

Na forum jest psycholog seksuolog. Ekspert w tym o czym piszesz. Porozmawiaj. Wyślij priva, jeśli nie chcesz rozmawiać oficjalnie.

Jak mogę go znaleźć ?

17

Odp: Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.

cancer smile , dzień dobry
Ja mam inne odczucia po przeczytaniu Twoich postów.
Zmieniamy się, pod każdym względem, również seksualnym... czas, życie nas zmienia, różne sytuacje..
Byłyśmy wychowane w duchu katolickim, skromność, seks po ślubie itd...itp...
Życie weryfikuje wiele postaw...
Ty czujesz się źle w tej sytuacji...pornografia jest czymś, co budzi Twój sprzeciw, pomimo tego, że pomaga w spełnieniu....
Rzeczywiście specjalista na pewno pomógłby Ci uporać się z Twoją wewnętrzną walką smile
Wszystkiego dobrego życzę smile
Niestety nie interesowałam się, gdzie tu seksuolog...poszperam...jeśli znajdę, dopiszę...

18

Odp: Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.
cancer napisał/a:
The_devil napisał/a:

Na forum jest psycholog seksuolog. Ekspert w tym o czym piszesz. Porozmawiaj. Wyślij priva, jeśli nie chcesz rozmawiać oficjalnie.

Jak mogę go znaleźć ?

Nasza forumowa specjalistka: JustynaPiatkowska

19

Odp: Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.

Moim zdaniem to nic złego. Przecież prawie wszyscy faceci oglądają "te filmy". Polecam więcej dystansu i luzu w związku z tematem.

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Pornografia w związku. Moje własne zakłamanie.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026