Granice zdrady pornografia w związku - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Granice zdrady pornografia w związku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 48 ]

1 Ostatnio edytowany przez Jenka (2013-12-25 17:37:19)

Temat: Granice zdrady pornografia w związku

Mam pytanie czy uważacie że wasz partner może oglądać pornografię i masturbować się przy niej ?
Ja na takie zachowania partnerowi nie pozwalam ciekawi mnie wasze zdanie doświadczenie, aha jeśli już pornografia to z moimi zdjęciami i naszym seksem tongue

Są mężczyźni, faceci no i jest marioosh666
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Były już takie tematy, ale odpowiem - mój facet oraz ja lubimy porno oraz masturbację przy nim. Nie oznacza to, że nie interesujemy się naszym partnerem. Dopóki nasze życie seksualne nas w pełni zadowala, pornografia nie jest żadnym problemem.

3

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Oglądanie pornografi nie jest zdradą, tylko obrazem, który może pobudzać bodźce. Czasem upiększa życie erotyczne. Oczywiście wszystko z umiarem.

4 Ostatnio edytowany przez Jenka (2013-12-25 18:37:48)

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Nie jest zdradą jeśli dziewczyna się na to godzi, ale jeśli dziewczyna nie akceptuje pornografii to już jest zdrada.
Poza tym pornografia jest udawana i ma niewiele wspólnego z prawdziwym seksem.

Są mężczyźni, faceci no i jest marioosh666

5

Odp: Granice zdrady pornografia w związku
Jenka napisał/a:

Nie jest zdradą jeśli dziewczyna się na to godzi, jeśli dziewczyna nie akceptuje pornografii to jest zdradą.
Poza tym pornografia jest udawana i ma niewiele wspólnego z prawdziwym seksem.

Troche dziwnie piszesz. To jakbyś zabroniła komuś oglądać komedie albo horror i uznała to za zdradę. A jak on sie anonizuje to też zdrada?

6 Ostatnio edytowany przez Jenka (2013-12-25 18:46:44)

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Własnie zależy przy czym wyobraźnia czy moje nagie zdjęcia i filmy wtedy to nie, z resztą on też za bardzo nie chce bym oglądała jakiś ogierów a bi to ja nie jestem.

Są mężczyźni, faceci no i jest marioosh666

7

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

A co on zazdrosny? Przecież oni nie śpią w łóżku z tobą tylko twój partner. A to że masz jakieś pragnienia,no chyba , że chciałabyś to robić z dwóma lub trzema facetami i to fizycznie.

8 Ostatnio edytowany przez Jenka (2013-12-25 19:18:45)

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Nie on po prostu uważa że ja powinnam podniecać się tylko nim mi też przeszkadza jak mój facet się masturbuje przy jakimś porno.
Kiedyś zaproponowałam mu seks przy wideo z facetem i kobietą wtedy on się nie zgodził i chciał seks z dwoma kobietami co dla mnie stanowczo odpada.

Są mężczyźni, faceci no i jest marioosh666

9

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

To przestańcie obydwoje oglądać filmy, tylko razem sie zaspakajać. Ustalcie swoje potrzeby i tyle.

10

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

I tak własnie robimy, ten wątek założyłam by dowiedzieć się jak jest w innych związkach.
Interesują mnie różne opinię ale głównie kobiet.

Są mężczyźni, faceci no i jest marioosh666

11

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

No ja na szczęście nie mam z tym problemu.Mój facet nie ogląda porno bo jemu to jest nie potrzebne do szczęścia-tak twierdzi.  Woli się wkrecac ze mną big_smile a że świetnie nam wychodzi to żadne nie widzi potrzeby oglądania sztuczności  jaką są pornole.

Życie to wielka niewiadoma,ale je kocham:)

12

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

ja bardzo lubiłam oglądać te filmiki, do dziś mi się zdarza wink u mnie było odwrotnie, bo jak zaczęliśmy się miziać, to mówiłam, żeby włączył filmik, a on się wkurzał, bo myślał, że mnie bardziej podnieca film niż on... niby mu mówiłam, że nie jest tak do końca, ale jak miałam film przed sobą, lepiej mi było wink

"ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy"

13

Odp: Granice zdrady pornografia w związku
Jenka napisał/a:

Nie jest zdradą jeśli dziewczyna się na to godzi, ale jeśli dziewczyna nie akceptuje pornografii to już jest zdrada.
Poza tym pornografia jest udawana i ma niewiele wspólnego z prawdziwym seksem.

Och ale jak ogladanie pornografi moze byc zdrada ?!?!jeszcze troche to pojscie do pracy dla ciebie bedzie zdrada.uwazaj tez z tymi filmikami i zdjeciami waszymi ,bo jestes baaardzo mlodziutka,i poniej jest płacz bo po rozstaniu z chlopakiem Bog wie gdzie te zdjecia sie znajda .duzo mowia ostatnio na ten temat w tv.takie rzeczy nalezy porzadnie przemyslec.

GDYBYM MIAŁA UMRZEC JUTRO ,NIE ZAŁOWAŁABYM NICZEGO CO ZROBIŁAM DO TEJ PORY....

14 Ostatnio edytowany przez Jenka (2013-12-27 17:36:51)

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Chciałam tu zaznaczyć iż ode mnie tego wymaga to czemu ja mam od niego tego nie wymagać,  nei wiem jak ty ale ja w takiej jednostronnej relacji nie mogłabym żyć bo jednak jestem osobą niezależną o dość wyzywającym stylu.
Ja jego odejście jakoś przeżyję bo już uodporniłam się na to dzięki rozwodowi ze swoim ex po blisko 2 letnim horrorze. Teraz to nie jest już toksyczny związek a więź z moim obecnym jest mocna ale jednocześnie krucha poneiważnie ma już tak mocnego z mojej strony przywiązania.

Są mężczyźni, faceci no i jest marioosh666

15

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Ja nie widzę tego jako zdrady. Bywa że mój mąż ogląda pornosy sam, ja o tym wiem, ale nie przeszkadza mi to. Seks uprawiamy i tak często, codziennie albo co drugi dzień. Czasami także przy filmie porno.
Nie uważam, że skoro ludzie są parą, to od tej pory muszą przestać się onanizować. Kobiety przecież też to dalej robią czasami, mimo że mają faceta. Nie rozumiem jak można postrzegać to jako zdradę.

16

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Dla nas filmy porno mogłyby w ogóle nie istnieć smile
Zadowalamy się codziennie i żadne filmiki do szczęścia nam nie są potrzebne.
Co do onanizowania się,nie uważam to za zdradę,ale tego nie akceptuję.Mój facet o tym doskonale wie,więc jeżeli ma ochotę,a nie ma możliwości na seks (miejsce publiczne,auto)to dzieła wkraczają usta tongue (oczywiście w ustronnym miejscu).

"Run or die"

17

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

moj byly maz tez tak twierdzil że porno to takie oglądanie zwykłe,jak obrazow w muzeum.potem twierdzil ,że pisanie do tychze lasek gołych to tylko stawianie literek .Przeciez to proste patrzysz na sliczna gola laske i wzdychasz potem piszesz do niej lal czy to juz zdrada ?Oczywiscie ze nie.Potem sie z nia spotykasz czy to juz zdrada?Oczywiscie ze nie .Potem wysylasz do niej zberezne posty chcialbym ci wsadzic....czy to już zdrada ?Oczywiscie ze nie.Ludzie zastanowcie sie i odpowiedzcie czy sex z kochana osoba to nie wystarczajaca podnieta?To co napisze napewno spotka sie z oburzeniem wiekszosci.....PORNO jest wstretne i niepotrzebne podobnie jak narkotyki.A jesli jest takie wartosciowe to dlaczeko wiekszosc normalnych szanujacych sie kobiet nie wystepuje w filmach pornograficznych?????????????????

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Wraz z postanawianiami noworocznymi przestałem oglądać porno. Z czasem będę mógł wypowiedzieć się na temat słuszności istnienia pornografii w necie. Jednego jestem pewien, że trudno później odróżnić zboczenie od pożądania. Cóż czasem oglądnąć sobie można Playboya czy coś na jebzdzidy.pl itp., ale uzależnienie to już konkretna droga do demoralizacji.

Czarny kot przynosi pecha tylko, jeśli jesteś myszą.

19

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Wiecie czym jest seksoholizm?
Żyłam z człowiekiem uzależnionym...znam innych seksoholików. Masakra.
Nie mam nic przeciwko jeśli ktoś lubi i oboje to akceptują i nie niszczy to ich związku, to ok.
Ale jak już woli się gołe małolaty i własną rękę...to już nie jest ok.
Straszny wyniszczający nałóg.

A więc wszystko z umiarem smile

Ten, który wyrządził Ci krzywdę nie jest wart Twoich łez, a ten, który jest ich wart, nigdy nie wyrządzi Ci krzywdy.
Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Gorzej jak się było z kimś kogo się mocno kochało, ale ta osoba była zgwałcona i brzydził ją każdy ułamek seksu...

Czarny kot przynosi pecha tylko, jeśli jesteś myszą.

21

Odp: Granice zdrady pornografia w związku
czarodziejka123 napisał/a:

moj byly maz tez tak twierdzil że porno to takie oglądanie zwykłe,jak obrazow w muzeum.potem twierdzil ,że pisanie do tychze lasek gołych to tylko stawianie literek .Przeciez to proste patrzysz na sliczna gola laske i wzdychasz potem piszesz do niej lal czy to juz zdrada ?Oczywiscie ze nie.Potem sie z nia spotykasz czy to juz zdrada?Oczywiscie ze nie .Potem wysylasz do niej zberezne posty chcialbym ci wsadzic....czy to już zdrada ?Oczywiscie ze nie.Ludzie zastanowcie sie i odpowiedzcie czy sex z kochana osoba to nie wystarczajaca podnieta?To co napisze napewno spotka sie z oburzeniem wiekszosci.....PORNO jest wstretne i niepotrzebne podobnie jak narkotyki.A jesli jest takie wartosciowe to dlaczeko wiekszosc normalnych szanujacych sie kobiet nie wystepuje w filmach pornograficznych?????????????????

ja się z Tobą w pełni zgadzam, u mojego byłego też się zaczęło od oglądnia i komentowania, na poczatku tylko filmy a potem zaczał szukać realnych lasek na jakichś sexfotkach czy czymś, w końcu zdradził. Nie mam na myśli że każdy facet tak zrobi, ale porno to już zawsze pierwszy stopien do piekła. Można czasem obejrzeć, sama oglądam a że jestem bi to mogę nawet i same laski oglądać czy nawet gay porno, ale sa to sporadyczne akcje, i jakoś nie wyobrażam sobie żeby miało mi to zastępować seks z partnerem. Inna sprawa że jakoś nie jestem w stanie wyobrazić sobie oglądania porno wspólnie, ale to już sprawa raczej niskiej samooceny.

22

Odp: Granice zdrady pornografia w związku
Tegan napisał/a:
czarodziejka123 napisał/a:

moj byly maz tez tak twierdzil że porno to takie oglądanie zwykłe,jak obrazow w muzeum.potem twierdzil ,że pisanie do tychze lasek gołych to tylko stawianie literek .Przeciez to proste patrzysz na sliczna gola laske i wzdychasz potem piszesz do niej lal czy to juz zdrada ?Oczywiscie ze nie.Potem sie z nia spotykasz czy to juz zdrada?Oczywiscie ze nie .Potem wysylasz do niej zberezne posty chcialbym ci wsadzic....czy to już zdrada ?Oczywiscie ze nie.Ludzie zastanowcie sie i odpowiedzcie czy sex z kochana osoba to nie wystarczajaca podnieta?To co napisze napewno spotka sie z oburzeniem wiekszosci.....PORNO jest wstretne i niepotrzebne podobnie jak narkotyki.A jesli jest takie wartosciowe to dlaczeko wiekszosc normalnych szanujacych sie kobiet nie wystepuje w filmach pornograficznych?????????????????

ja się z Tobą w pełni zgadzam, u mojego byłego też się zaczęło od oglądnia i komentowania, na poczatku tylko filmy a potem zaczał szukać realnych lasek na jakichś sexfotkach czy czymś, w końcu zdradził. Nie mam na myśli że każdy facet tak zrobi, ale porno to już zawsze pierwszy stopien do piekła. Można czasem obejrzeć, sama oglądam a że jestem bi to mogę nawet i same laski oglądać czy nawet gay porno, ale sa to sporadyczne akcje, i jakoś nie wyobrażam sobie żeby miało mi to zastępować seks z partnerem. Inna sprawa że jakoś nie jestem w stanie wyobrazić sobie oglądania porno wspólnie, ale to już sprawa raczej niskiej samooceny.

Zapewne .najpierw zaczyna sie niewinne buszowanie po necie potem chec sprobowania w realu .rozbudzic w sobie chec bycia z laska z pornusa nie jest trudne i taki facet sobie mysli ta to potrafi wiecznie gotowa i ile moze .w miare biedy apetyt rosnie i stoperka brak

GDYBYM MIAŁA UMRZEC JUTRO ,NIE ZAŁOWAŁABYM NICZEGO CO ZROBIŁAM DO TEJ PORY....
Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Prawie każdy się boi, czuje samotność. Rzucamy się w świat kultury, gramy w karty ze znajomymi, śmiejemy się, oglądamy filmy o cudownych facetach, którzy stawiają wszystko, żeby zatrzymać laskę. Nie tylko faceci uciekają w doskonałe odbicie świata.

Czarny kot przynosi pecha tylko, jeśli jesteś myszą.

24

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

kasai84
Znam się na tym temacie jak mało kto, bo dotyczył mnie i mojego chłopaka. Teraz jest tak że się leczy.
To nie jest tak ze oglądanie pornografii jest naturalne dla męzczyzn. Owszem jest to przyjemne. Ale seks z partnerką tez jest przyjemny. I wierzcie czy nie, ale z czasem seks autohomoseksualny, czyli robienie sobie dobrze samemu stymulując się filmami, staje się atrakcyjniejszy. Pewnie wiele kobiet złapie się tu za glowę i stanowczo zaprzeczy. Jednak poczekajcie do końca moich wypocin.
Tak- zadowalanie się samemu moze być przyjemniejsze niż seks z jedną partnerką. Ilość bodźców jakie istnieją w filmach(coraz to nowe kobiety przede wszystkim-smutne ale prawdziwe) są nie do pokonania przez jedną stałą partnerkę. Żadna seks bomba nie da mężczyźnie tyle bodźców seksualnych ile dadzą filmy porno. Fizycznie nie jest w stanie nawet tego zrobić. I jezeli meżczyzna ogląda duzo filmów, w sensie codziennie, to jego podniecenie jest duże i po pewnym czasie jedna partnerka seksualna nie bedzie w stanie tego przeskoczyć.
Moje zdanie może nie być wiarygodne dla niektórych kobiet których męzczyźni oglądają pornografię. Macie do tego prawo. Ale to nie tylko moje zdanie ale także męzczyzn którzy przyznali się do uzaleznienia od pornografii i nie mają już oporów przyznać, że wirtualny seks kręcił ich bardziej. Waszego tez kręci bardziej.
Pamiętajcie o jednym. Wasz męzczyzna NIGDY wam się nie przyzna że tak jest. Powodem jest wstyd. Wstyd mu przyznać że kręci go to bardzie bo dobrze wie ze żywa kobieta powinna to robić. WIe ze to nienaturalne i nie chce sie przyznać do tego osobie trzeciej. I tego nie zrobi choćbyś rzucała talerzami i straszyła rozwodem. NIE POWIE WAM PRAWDY. To wy musicie wiedzieć jaka jest prawda. A nie pytac osoby uzaleznionej od przyjemnych doznań dlaczego woli porno skoro mają was. A odpowiedź jest prosta. Bo tam są INNE kobietyusmiech.gif
to tylko 1% mojej historii.Zapraszam do kontynuowania wątku jeśli macie z tym problem.

25

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

wątek chyba dlla mnie- bo coraz bardziej uświadamiam sobie, że to o czym pisze kasai84 niestety dotyczy mojego związku...on mnie zdradza, ale wirtualnie- tak - i ta zdrada boli strasznie, a ja dosłownie popadam w paranoję - rozmawiam z nim o tym, ale on nie widzi problemu...ja już nie wiem co robić...

26 Ostatnio edytowany przez kasai84 (2014-02-09 10:29:34)

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Witaj onażona
Oczywiście że jest to zdrada, są jej różne oblicza. Jak facet ślini się do kobiet w kompie to naprawdę to nie robi różnicy, czy jest to kobieta na ulicy czy w kolorowym magazynie. Choć wiele kobiet z tego co widzę wprowadza tu takie rozróżnienie. Na taki stan rzeczy uważam są dwie odpowiedzi: kobiety boją się dopuścić do siebie prawdę, że tak naprawde nie chcą(negowanie jest wynikiem zmniejszenia swojego bólu przez racjonalizację, (ogląda się bo to normalne, ja też się oglądam, on tylko patrzy) oraz usprawiedliwianie.

Jednak jest to usprawiedliwienie kobiet(mężczyzn też). A jesli prawda wygląda inaczej drogie Panie? Jesli się ogląda bo mu się panna podoba fizycznie i MUSI oblukać każdą część jej ciała? Nawet jesli jesteście obok? A może mu sie podoba bardziej od was? Czy to niemożliwe? A jeśli ogląda filmy bo wy go tak nie kręcicie? Takich odpowiedzi kobiety unikają i pytają naiwnie: czy to mozliwe? Tak, to możliwe i to jest prawda.

Onażona. Mąż Ci prawdy nie powie. Nawet nie wiadomo czy sam ją zna.


Ja CI powiem jak dalej będzie wyglądał Twój związek, choć mam nadzieję że się mylę:
-Bedziesz przeszukiwac mu historię, która niestety będzie kasowana.
-Będziesz się pytała czy oglądał on powie że nie albo wymysli argument że oglądał bo Ciebie w domu nie było a mu się chciało
-Będziesz rozdarta między tym co czujesz a tym co mówi Ci świat: będziesz czuła się zdradzona i mega nieatrakcyjnie, a świat będzie ci mówił że mężczyźni MUSZĄ patrzeć, że to  normalne jest i że powinnaś z nim pooglądać.
-On będzie Ci mówił że to normalne. Bo on tak uważa jak mniemam, Mało mężczyzn i kobiet zna realne konsekwencje stymulowania się filmami porno.
Będzie Ci mówił ze tu chodzi o akty a nie ci...kę danej kobiety czy  jej piersi. Sorry ale to  nieprawda:) Tu chodzi właśnie o to.
-Będziesz się pytać być może bna prawo i na lewo czy to normalne. Być może w celu uspokojenia siebie i powrotu do równowagi wewnętrznej i szczęścia. Zapewniam Cię że i tak będziesz czuła ze to nieprawda.
-Będziesz się awanturować-on zrobi z Ciebie wariatkę i zazdrośnicę.
-Jak powie że nie będzie oglądał-nigdy w to nie wierz. To tylko powiedzenia uzaleznionego :nie będę już pił.
- Będziesz skrzywdzona i będziesz się o wszystko czepiała co nawet nie ma zwiazku z nałogiem. Bo przypomnisz sobie jego przed monitorem.
-Będziecie się kłócić.
-on będzie czuł sie nie zrozumiany bo dziś porno ogląda każdy.
-W konsekwencji nie zrozumienia przez partnera ze ma problem, możecie się rozstać. albo on to zrobi albo Ty.

Dlaczego nazywam to nałogiem?

Dlaczego nazywam to nałogiem? uzależnieniem? Bo , Drogie Panie moje Kochane, pornografia jest równią pochyłą, nie da się z niej zrezygnowac gdy się ją ogląda codziennie. Będzie jej więcej i więcej. Zapytajcie swoich męzczyzn czy potrafią żyć bez pornografii, bez robienia sobie dobrze samemu. Już nie potrafią. Nie wiedzą bo nie próbowali:)
Pozdrawiam

27

Odp: Granice zdrady pornografia w związku
onazona napisał/a:

wątek chyba dlla mnie- bo coraz bardziej uświadamiam sobie, że to o czym pisze kasai84 niestety dotyczy mojego związku...on mnie zdradza, ale wirtualnie- tak - i ta zdrada boli strasznie, a ja dosłownie popadam w paranoję - rozmawiam z nim o tym, ale on nie widzi problemu...ja już nie wiem co robić...

onazona
widzialam tez w innym wątku ze mąż już wchodzi na sex ogłoszenia. Pytasz czy wierzyć ze wszedł przypadkowo, już któryś raz. Czy naprawdę chcesz zadać to pytanie jeszcze raz, czy odpowiedź znasz ale Cię za bardzo boli?
...

28

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

kasai , gadasz trochę bzdury tongue wg mnie. ja oglądam porno nie dlatego że mi się tam aktorzy czy aktorki podobają i fantazjuje o tym, że chciałabym na ich miejscu/ z nimi/ w ten sposób. w sumie nawet nie przygladam się ich twarzom (chyba, że aktor to jakiś mega oblech, gruby, brzydki penis, owłosiony a babeczka to 100 letnia babcia z piersiami po kolana to wtedy rzeczywiscie nie daję rady na to patrzec). kręci mnie akt, a oglądam rózne rzeczy w zaleznosci od nastroju. sięgam po to bo to lubię, fajna sprawa taki orgazm. owszem mój facet też mnie może do orgazmu (lepszego) doprowadzić ale nie okłamujmy się, czasem jest się zmęczonym, nie ma się czasu, jest się chorym, albo zwyczajnie oobok nie ma partnera. kurcze w tym naprawdę nie ma żadnej filozofii ani ukrytych pragnień czy tajemnic. To są dwie rózne rzeczy. Seks z partnerem jest super, uwielbiam to, emocje, namiętność, ale czasem lubię zrobić to mechanicznie. Tak jak lubię czasem obejrzeć fajną czarną komedię z partnerem, a czasem lubię obejrzeć jakiś melodramat w samotności i ryczeć przy nim nad kubkiem herbaty. DWIE TOTALNIE ODRĘBNE RZECZY. Ja mojemu partnerowi też pozwalam oglądać porno, zwykle robi to gdy mnie nie ma. mam dostęp do historii wiem też co ogląda, jakieś lodziki, nie żadne chore rzeczy, widać że typowo mechaniczne sprawy. pewnie, że gdyby oglądał jakieś powalone rzeczy to bym się może przejęła, albo np lubiłby tylko jedną aktorkę wink nie ma co demonizować, masturbacja jest fajna i dopóki żaden z partnerów przy tym nie cierpi na niedobory seksu to nie powinno być problemem. Problem pojawia się wtedy gdy facet woli sobie zwalić przy porno, a pozniej już nie ma ochoty na seks z partnerką, której brakuje seksu. to moje zdanie.

29

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Hej sosenek.
Na początku chciałabym poprosić aby nie oceniać wiedzy, przezyć, doświadczeń innych osób :
gadasz bzdury jestes głupia, masz niskie poczucie wlasnej wartosci, nie chcesz robic facetowi loda to ogląda pronole itd.
Z prostego powodu:
po 1:
to niekulturalne mówić o doświadczeniach innych kobiet że są bzdurne jak i wynikające z nich postawy. Nic co czujemy nie jest bzdurne, ani nawet bzdurne nie jest coś co jet poparte jako-takimi argumentami. A to co piszę jest nimi poparte, więc nie ma potrzeby kwalifikowania tego jako "bzdura".
smile
To jakby czyjąś wiedzę, doświadczenie, lata kontaktu z osobami uzależnionymi od pornografii i samemu będąc w takim bagnie nazwać nic nie znaczącym epizodem. Zatem więcej szacunku do odrębnego zdania.
Ja tu nie jestem aby przekonać niedowiarków jak Ty, żeby zmienili swoje postrzeganie pornografii. Nie chce Cię przekonywać i podawac argumenty. Jest to szkoda zwyczajnie mojego czasu.
Ja jestem tu po to aby spróbowac dzielić sie swoim doświadczeniem z osobami w podobnym co ja położeniu-jak widać ich nie brakuje.

I naprawdę nie ma sensu się tu przekonywać bo Ty oglądasz porno-sama albo z partnerem,nie widzisz w tym nic złego(dopóki nie ogląda jednej kobiety). A ja mam coś przeciwko jeżeli ogląda jakąkolwiek. Dlaczego Ty masz prawo być zazdrosna o jedną a ja dopiero o kilka?

Po 2. sosenek:) Ty jesteś kobietą. A kobiety jak patrzą na pornografię to faktycznie widza tylko akt smile
Ale na mężczyzn pornografia działa inaczej.
Jeżeli poczytasz moje następne  wpisy możemy wymienić doświadczenia - ale tylko w atmosferze szacunku dla moich odczuć i praw do nich. Bez oceniania czy mam prawo sie czuć źle jak to mój chłopak ogląda czy nie. Bo mam prawo i to jest święte:)
Pozdrawiam

30

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

"Problem pojawia się wtedy gdy facet woli sobie zwalić przy porno, a pozniej już nie ma ochoty na seks z partnerką, której brakuje seksu. "

No to właśnie jest ten moment:)

31

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

ale autkorka wątku nie ma tego problemu. nie wiem kto tu ma taki problem. rozmawiamy o naszym stanowisku do porno generalnie. mogę się z tobą nie zgadzać ponieważ mam inne zdanie na temat masturbacji, mam też pewną widzę podręcznikową ponieważ w toku studiów miałam seksuologię z cenininym w polsce seksuologiem i co nieco się dowiedziałam co pozwoliło mi określić swoje stanowisko w tej sprawie. to, że twój facet czerpał z porno coś więcej bo rekompensowalo mu to pewnie braki to nie znaczy, że tak jest reguła. u większosci mężczyzn porno działa tylko mechanicznie, hydraulika. i to jest fakt. i tak tez twierdzi masa niezależnych panów na tym forum którzy nie maja zadnego interesu by obce babeczki okłamywać;)

32

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Kasai, Twoje wypowiedzi bardzo przypominają mi teorie prawej strony politycznej w naszym kraju, która to strona obwinia właśnie pornografię za wszelkie problemy jakie pojawiają się w związkach.
A tak nie jest.
Seksuolodzy otwarcie przyznają, że oglądanie erotyki w formie filmów, zdjęć, (o ile nie ma to negatywnego wpływu na związek i współżycie) jest normalne, a w niektórych przypadkach wręcz zbawienne.

To, że Tobie, jak piszesz przytrafił się przypadek uzależniony, nie stawia w takim świetle każdego mężczyzny.
Jesteś nie fair, przez pryzmat swojego nieszczęścia ciskasz gromy na wszystkich oglądających ruchome "świerszczyki", stawiasz tezy, które najczęściej nie ma odbicia w rzeczywistości.
Demonizujesz zjawisko, nadto ośmielę się na stwierdzenie, że uzależnienie Twojego mężczyzny mogło wynikać z innych problemów w Waszym związku, które nierozwiązane, skumulowały się właśnie w tej "pasji", jako rozładowanie permanentnego napięcia i stresu życia codziennego.
Jeden pójdzie zagrać w jednorękiego, drugi na wódkę z kolegami, a jeszcze inny obejrzy sobie dobry film wink
W większości właśnie w ten sposób mężczyźni odreagowują napięcie i stres.

Tak więc proszę, nie odnoś swojej, osobistej sytuacji do ogółu.

33

Odp: Granice zdrady pornografia w związku
kasai84 napisał/a:

"Problem pojawia się wtedy gdy facet woli sobie zwalić przy porno, a pozniej już nie ma ochoty na seks z partnerką, której brakuje seksu. "

No to właśnie jest ten moment:)

Uważasz się za dobrą partnerkę seksualną?
Dlaczego w takim razie wolał masturbację niż seks z Tobą?

34 Ostatnio edytowany przez kasai84 (2014-02-09 17:39:39)

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Słuchajcie. Ale ja pisze o sobie. To moj męzczyzna jest uzalezniony od pornografii i w to uzależnienie wpaść łatwo. A odpowiadałam na wątek "onazona" gdyz ma podobny problem do mojego.
Co w tym złego?
Nic.
Za to wy nie macie prawa mi wmawiać ze to normalne, gdyż uzaleznienie normalne nie jest.
A właśnie zaczeła sie terapia uzależnień.
Co do partnerki seksualnej to się nie wypowiadam. Uzależnienie było obecne już przed moją kadencją.

Uważacie ze pornografia nie ma wpływu na waszych mężczyzn. Okej. A moim zdaniem oraz zdaniem męzczyzn którzy są w grupie wsparcia w jednym z ośrodków ma.

I jak wspomniałam. Ja nie chcę nikomu nic udowadniać. Ja mówię o mojej drodze z pornografią i doświadczeniach. Każdy sam zdecyduje co jest  prawdą. Ja mówię o swojej:)

I myli się ten kto uważa że pisze pod wpływem emocji i zranień. Te uczucia już dawno minęły. Już kilka lat temu. i teraz właśnie mam odwagę uwierzyć w to, że dla mężczyzn pornografia potrafi być bardziej pasjonująca niż zwykły seks. Szoczek co:P

Pornografia wpływa na związki zawsze. Sosenek? Sama napisalaś że byłabyś zazdrosna gdyby Twój mężczyzna oglądał jedną laskę porno prawda?

Dlaczego uwazasz moje zachowanie za patologiczne a swoje nie?

hw. Ja nie piszę o męzczyznach którzy raz na jaakiś czas obejrzą pornola. Ja mówię o mężczyznach którzy oglądają to codziennie i uwazają że to niczym nie grozi.

Podaję list mężczyzny który ma problem z porno do 2 mężczyzny który ma z nim problem: Jest to skopiowane z jednego z blogów chłopaka który uznał że porno jest złe.
Polecam przeczytać, choć długie.

"Witam! Chciałbym się podzielić swoją historią.

Otóż sam aktualnie leczę się od masturbacji - mam 24 lata, zacząłem się masturbować w wieku 15 lub 16 lat (nie pamiętam dokładnie, lecz było to na pewno w 2 klasie gimnazjum!). Niestety internetowe porno strasznie uzależnia i z czasem zacząłem szukać mocniejszych bodźców, gdy pozycja "po bożemu" nie wystarczała, widziałem chyba wszystkie możliwe sposoby w jakie można uprawiać sex. Poczynając od tradycjonalnych pozycji, przechodząc w sex lesbijski, gejowski, sex transwestytów,anal, oral i wszystkie inne pozycje seksualne, kończąc na fetyszach wszelkiego rodzaju i dominacji jak i najgorszych orgiach.
Masturbowałem się w rożnych sytuacjach - gdy nie radziłem sobie z życiem, jako nagrodę za sukces, gdy miałem depresję itp. Po paru latach intensywnej masturbacji doszedłem do wniosku że coś jest ze mną nie tak - chodziłem otumaniony, cały czas fantazjowałem, bolała mnie głowa, byłem strasznie senny, potykałem się, dodam że nie mam dziewczyny. Ogólnie czułem się osłabiony i myślałem że jestem chory, mimo wielu prób rzucenia tego nałogu wiecznie do niego wracałem - pokusa okazywała się silniejsza, ale znalazłem wyjście z tej sytuacji. Zacząłem chodzić na siłownie.
Chęć masturbacji spadała a ja zyskałem 15kg wagi i +10cm w bicepsie wink lecz mimo tego pokusa była silniejsza i postanowiłem poszukać w Wujku Google jak inni sobie z tym problemem radzą?
Trafiłem przypadkiem na stronę Daniela i dowiedziałem się również o akcji NO-FAP, zainteresowały mnie zyski z porzucenia masturbacji i internetowego porno.
Szczególnie przykuła mnie informacja o tym że mózg jest elastyczny i uczy się naszych przyzwyczajeń i odruchów co skłoniło mnie do głębszej refleksji i kazało zastanowić się nad własnym życiem. Czytając artykuł Daniela czułem się jakby ktoś opisywał podobną sytuację do mojej. Ja już nie masturbuję się ponad tydzień i teraz walczę z tym nałogiem na każdym kroku, jestem szczęśliwy wiedząc że tylu ludzi jest w takiej samej trudnej sytuacji jak Ja. Również nie podchodzę do tematu przez podtekst religijny i szanuję że autor jest ateistą, sam mam poglądy agnostyczne, lecz dzięki takim stronom i artykułom mam ochotę walczyć o to żeby zwyciężyć z nałogiem, poznać dziewczynę i być może kiedyś wziąć ślub, ponieważ aktualnie moje relację z dziewczynami były/są żałosne przez brak odwagi i żal do siebie za te stracone lata na masturbacji! Od siebie życzę wszystkim wytrwałości, bo warto!
Trzeba wyczyścić mózg z tych głupot i wyjść do ludzi! wink Dodam że mój rekord bez masturbacji przez te wszystkie lata wynosił nieco ponad 2 miesiące! Więc wierzcie mi lub mnie naprawdę warto, mogę tylko powiedzieć że Daniel ma rację i na początku jest naprawdę bardzo ciężko i jest spadek libido jak pisałem wyżej sam aktualnie przez to przechodzę także nie jest to łatwe, czujesz jakby Ci brakowało testosteronu, ale wręcz przeciwnie on jest tylko twój PTAK musi się przyzwyczaić do tego że nie będzie już stymulowany Renią big_smile a mózg musi się oczyścić z fantazji pornograficznych! To naprawdę działa!

Pozdrawiam wszystkich czytających oraz autora! Walczcie ze słabościami!




Zwróciłeś uwagę na coś bardzo ważnego masturbacja jako sposób na radzenie sobie z kiepskim samopoczuciem, sam zauważyłem juz po sobie że fapałem żeby zrobić sobie dobrze, żeby poczuć się lepiej. Oczywiście trwało to krótko a po latach negatywne objawy przewyższyły pozytywy. Uzależnienie jednak zostało. Super że zająłeś sobie czas, czy to jest siłownia, czy bieganie, czy uczenie się nowych rzeczy. Nie ma nic gorszego niż nie wypełniony czas, szczególnie na początku odwyku. Sport co więcej uwalnia endorfiny, przez co mimo symptomów odstawienia organizm łatwiej sobie radzi i są mniejsze efekty uboczne, nie mówiąc juz o rosnącym poczuciu atrakcyjności oraz pewności siebie. Polecam to wszystkim.
Tak mózg jest elastyczny, można cofnąć negatywne nawyki ale ten kij ma dwa końce. Tak jak możesz sie pozbyć porno to nie znaczy że nie uzależnisz się już nigdy w życiu, czy od seksu czy nawet ponownie od porno. Dlatego ważne jest wyciągnięcie wniosków z swojego uzależnienia tak aby nigdy nie zatracać się czy to w porno, czy w alkoholu etc. Pamiętajmy że to ten sam proces, ta sama dopamina. Znając nasze słabości jak ten proces działa, stajemy się silniejsi bo wiemy na co uważać. Oczywiście nie znaczy to że alkohol jest zły etc ale akurat dla nas koniowałów to lekcja żeby z porno skończyć na zawsze! nie ma innej opcji, oraz uważać na inne "używki". Szanujmy swoje ciało a ono się nam odwdzięczy, sam piszesz o pierwszych pozytywach nofap co mnie cieszy, bo niektórzy myślą że to moje wymysły.
Moje gratulacje, cieszę się że masz wyniki i postanowiłeś skończyć z porno oraz ograniczyć masturbacje.
Pozdrawiam i Życzę dalszych sukcesów!"

Odp: Granice zdrady pornografia w związku
sosenek napisał/a:

ale autkorka wątku nie ma tego problemu. nie wiem kto tu ma taki problem. rozmawiamy o naszym stanowisku do porno generalnie. mogę się z tobą nie zgadzać ponieważ mam inne zdanie na temat masturbacji, mam też pewną widzę podręcznikową ponieważ w toku studiów miałam seksuologię z cenininym w polsce seksuologiem i co nieco się dowiedziałam co pozwoliło mi określić swoje stanowisko w tej sprawie. to, że twój facet czerpał z porno coś więcej bo rekompensowalo mu to pewnie braki to nie znaczy, że tak jest reguła. u większosci mężczyzn porno działa tylko mechanicznie, hydraulika. i to jest fakt. i tak tez twierdzi masa niezależnych panów na tym forum którzy nie maja zadnego interesu by obce babeczki okłamywaćwink

Jednym ze sposobów wkurzania ludzi ludzi na forach jest, jak się dowiedziałem, udowodnienie tego co piszą, ale w tej kwestii mam to gdzieś. Możesz udowodnić "fakt", o którym piszesz? Jakieś źródło,do którego mógłbym sięgnąć w sieci? Bo chyba nie trzeba wielkiej bystrości umysłu, żeby stwierdzić, że pornografia potrafi zj$&@% związek.
Wszystko jest dla ludzi, jeśli potrafisz zachować równowagę to świetnie, gratulacje, nie życzę Ci abyś przekonała się jak to jest mieć problemy, o jakich pisze kasai84. I zdecyduj się, albo piszesz do Autorki wątku, albo do kasai84. To dwie różne sprawy, nie wiem jak możesz tego nie zauważyć.


hw_ napisał/a:

[...]
Seksuolodzy otwarcie przyznają, że oglądanie erotyki w formie filmów, zdjęć, (o ile nie ma to negatywnego wpływu na związek i współżycie) jest normalne, a w niektórych przypadkach wręcz zbawienne.
[...]
Jeden pójdzie zagrać w jednorękiego, drugi na wódkę z kolegami, a jeszcze inny obejrzy sobie dobry film wink
W większości właśnie w ten sposób mężczyźni odreagowują napięcie i stres.

Tak więc proszę, nie odnoś swojej, osobistej sytuacji do ogółu.

Możesz to o tych seksuologach udowodnić? Piszesz o jakichś 5% ekstremalnych przypadkach? Jak to ma się do tematu poruszanego przez kasai84? Większość nie ma problemu to on nie istnieje?
Poczytaj sobie jak zaczyna się alkoholizm i uzależnienie od hazardu.
To tak jakbyś napisał, że sposobem na odreagowanie stresu i napięcia jest uzależnić się od hazardu, alkoholu lub pornografii. Kurde, może od razu strzelić sobie w łeb? To bardziej odpowiedzialne, nie spieprzy się życia innych ludzi.

36

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Dla mnie porno to nie zdrada. Masturbacja do porno też nie jest zdradą, chyba, że ona wiedziałby, że ja jestem chętna, a poszedłby się sam zaspokoić przy filmie erotycznym. Taka sytuacja przeszłaby tylko wtedy, gdybyśmy byli w trakcie jakiejś kłótni ogromnej.

37

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

takijedenfacet

1.odpisuję na pytanie zawarte w temacie, czyli co myślę o porno w związku. To co ja opisuję to jest wg mnie zupełnie zdrowa sytuacja, oboje partnerow to robią, nie mają o to do siebie żalu, robią to nie w celu zastąpienia seksu poprzez masturbacje przy porno tylko raczej jako dodatek, substytut. to co opisuje kasai to uzależnienie, choroba. uzależnic się mozna od wszystkiego i to już nie jest tylko problem polegajacy na tym, że facet ma ochote sam się zaspokoic po ciężkim dniu przy dobrym filmie, tylko tu wchodzą zaburzenia psychiczne, emocjonalne a czasem i somatyczne. nie można tego postawić obok siebie.

2.tak jestem w stanie udowodnić ci, że to FAKT, bo sa prowadzone badania, skądś się procenty w pracach naukowych biorą. Seksuologia to nauka z pogranicza psychologii ale też medycyny, a nie jedynie czyjeś wymysły "bo mi się wydaje"

3.co do tego, że seksuolodzy przyznają, że masturbacja jest przy porno nieraz jest formą wręcz terapii to też jestem w stanie udowodnić, może dlatego, że rozmawiałam z nimi, czytałam fachową literaturę.

Teraz moje pytanie do ciebie, wszedłes tu po to, żeby hejtować wpisy innych czy wziac udział w dyskusji i okreslic swoje stanowisko?

Odp: Granice zdrady pornografia w związku
sosenek napisał/a:

takijedenfacet

1.odpisuję na pytanie zawarte w temacie, czyli co myślę o porno w związku. To co ja opisuję to jest wg mnie zupełnie zdrowa sytuacja, oboje partnerow to robią, nie mają o to do siebie żalu, robią to nie w celu zastąpienia seksu poprzez masturbacje przy porno tylko raczej jako dodatek, substytut. to co opisuje kasai to uzależnienie, choroba. uzależnic się mozna od wszystkiego i to już nie jest tylko problem polegajacy na tym, że facet ma ochote sam się zaspokoic po ciężkim dniu przy dobrym filmie, tylko tu wchodzą zaburzenia psychiczne, emocjonalne a czasem i somatyczne. nie można tego postawić obok siebie.

To Ty napisałaś, że kasai wypisuje bzdury.

2.tak jestem w stanie udowodnić ci, że to FAKT, bo sa prowadzone badania, skądś się procenty w pracach naukowych biorą. Seksuologia to nauka z pogranicza psychologii ale też medycyny, a nie jedynie czyjeś wymysły "bo mi się wydaje"

3.co do tego, że seksuolodzy przyznają, że masturbacja jest przy porno nieraz jest formą wręcz terapii to też jestem w stanie udowodnić, może dlatego, że rozmawiałam z nimi, czytałam fachową literaturę.

To podaj literaturę.

Teraz moje pytanie do ciebie, wszedłes tu po to, żeby hejtować wpisy innych czy wziac udział w dyskusji i okreslic swoje stanowisko?

Chciałbym ustalić ma jakiej podstawie wypisujesz to co wypisujesz i dlaczego bzdurami nazywasz to co nazywasz. Moje stanowisko chyba jest jasne. Hejtować? "Gadasz bzdury, bo u mnie wszystko działa" to co to?

39

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Sosenek
Twój facet tez sie może lub mógł uzależznić od oglądania pornografii-jeśli robi to codziennie.
i sama napisałaś ze istnieje warunek kiedy byłabyś zazdrosna:kiedy będzie oglądał jedną kobietę w tych pornolach.
A dlaczego? Przecież jest wirtualna i nie wyjdzie z monitora i nie usiądzie  na kanapie:)
Sorry ale ten argument nie jest do zbicia:) Sama przyznałas sie właśnie że też by cię to denerwowało i zaprzeczyłaś sama sobie. Przyznaj się z honorem że w pewnych momentach też pornografia by cie wkurzała. O sorry. Już to zrobiłaś:)

40

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

wiesz co kasai, nawet nie zamierzam się wycofywać z tego, że twierdzę, że bzdury gadasz. jak ktoś mi będzie wmawiał, że nie wiem, sport to zło bo prowadzi do kontuzji i jest niezdrowy, albo że dzięki  witaminie c się nie przeziębi to ja to nazywam chrzanieniem głupot. i teraz ty to robisz.
jak czytam coś takiego:
"Ja CI powiem jak dalej będzie wyglądał Twój związek, choć mam nadzieję że się mylę:
-Bedziesz przeszukiwac mu historię, która niestety będzie kasowana.
-Będziesz się pytała czy oglądał on powie że nie albo wymysli argument że oglądał bo Ciebie w domu nie było a mu się chciało
-Będziesz rozdarta między tym co czujesz a tym co mówi Ci świat: będziesz czuła się zdradzona i mega nieatrakcyjnie, a świat będzie ci mówił że mężczyźni MUSZĄ patrzeć, że to  normalne jest i że powinnaś z nim pooglądać.
-On będzie Ci mówił że to normalne. Bo on tak uważa jak mniemam, Mało mężczyzn i kobiet zna realne konsekwencje stymulowania się filmami porno.
Będzie Ci mówił ze tu chodzi o akty a nie ci...kę danej kobiety czy  jej piersi. Sorry ale to  nieprawda:) Tu chodzi właśnie o to.
-Będziesz się pytać być może bna prawo i na lewo czy to normalne. Być może w celu uspokojenia siebie i powrotu do równowagi wewnętrznej i szczęścia. Zapewniam Cię że i tak będziesz czuła ze to nieprawda.
-Będziesz się awanturować-on zrobi z Ciebie wariatkę i zazdrośnicę.
-Jak powie że nie będzie oglądał-nigdy w to nie wierz. To tylko powiedzenia uzaleznionego :nie będę już pił.
- Będziesz skrzywdzona i będziesz się o wszystko czepiała co nawet nie ma zwiazku z nałogiem. Bo przypomnisz sobie jego przed monitorem.
-Będziecie się kłócić.
-on będzie czuł sie nie zrozumiany bo dziś porno ogląda każdy.
-W konsekwencji nie zrozumienia przez partnera ze ma problem, możecie się rozstać. albo on to zrobi albo Ty. "

albo to, że teraz wmawiasz mi, że każdy facet w tym mój może się od tego uzależnić to oceniasz wszystkich przez pryzmat swojego faceta który jest chory. nie każdy kto wyśle kupon z totka raz w tygodniu jest uzależniony od hazardu. nie kazdy kto pije w weekendy jest alkoholikiem. wygląda to tak jakbys przyszła na to forum się dowartosciować i wmawiać innym kobietom że ich faceci też na pewno wolą porno od nich tak jak twój wolał porno od ciebie. cóz, możesz nadal prowadzić swoją kampanię, ja się odcinam od dyskusji bo nerwowy ze mnie człowiek, a jednocześnie zaprawcowany i nie mam czasu na dalsze dyskusje z tobą które i tak będą bezowocne bo ty masz swoje stanowisko, a ja swoje. szkoda tylko, że nie dostrzegasz subtelnej roznicy między ogladaniem przez facetów porno just for fun (tak bo to się robi dla przyjemnosci i nie widzę w tym nic złego), a realnym uzależnieniem.

po drugie, nie wsadzaj mi dziecka w brzuch bo nigdzie nie napisałam że byłabym ZAZDROSNA o aktorkę porno. napisałam: 
"pewnie, że gdyby oglądał jakieś powalone rzeczy to bym się może przejęła, albo np lubiłby tylko jedną aktorkę" jeśli w kołko oglądałby jedną babeczkę, szukal jej zdjęć, to pewnie by znaczyło, że ona go kręci. jeśli akurat ona byłaby wysoką blondynką, a ja przykładowo jestem niska i czarna, on by np. była expertem od analu, czego ja (teoretyzuję) np nie robię to wtedy nie byłabym jak to sobie wymysliłaś- ZAZDROSNA tylko PRZEJĘŁABYM SIĘ bo pomyślałabym, że czegoś w naszym seksie mu brakuje, więc pogdałabym z nim o tym. tak robią ludzie w normalnych związkach.
nie wiem dlaczego sobie wymysliłaś że by mnie to WKURZYŁO, że pornografia by mnie wkurzala. Bardzo mi przykro, że twój zwiazek mial tyle niedociągnięć, że facet wpadł w uzależnienie od porno. jest w zdecydowanej mniejszosci. zaufaj mi- są faceci którzy wolą swoją kobietę od baby w ekranu kompa smile papa

41

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Tak, nawet Twój może się uzależnić:p
Pozdrawiam
życze aby się tak nie stało of kors.

42

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

I wiem że są tacy mężczyźni, ale nie o takich ja tu pisze sosenek:) Czytaj uważniej.

43

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

kasai84- wysyłąm do Ciebie na mejla- tak jak napisałaś - mamy podobny problem i włąśnie kogoś takiego szukam na tym forum- a nie opinii wszechwiedzących, którzy - podobnie zresztą jak kój mąż- jak mają odmienne zdanie- to najlepiej nazwać rozmówcę głupkiem i stwierdzić, że przesadza...pozdrawiam wszytskich, którzy nie mają problemów z poronografią - powiem tak- w moim związku to jest ten etap, w którym zaczynam zastanawiać się czy mąż mnie zdradza- tak się zmienił pod wpływem porno - nie wiem jak to jest w kwestii tej zdrady- ale wniosek jest taki- albo mnie zdradza i to na lewo i prawo, albo porno tak na niego wpływa, że zawładnęło jego życiem i niszczy nasz związek - alkohol też nie jest zakazany i można by dyskutować- "ja przecież piję od czasu do czasu piwko, upiję się na imprezie tak, że film mi się urywa, albo zachowuję się niepoprawnie- i co przecież nic się nie stalo, nie ma żadnych negatywnych konsekwencji takich zachowań oprócz ewentualnie mega kaca - o co chodzi z tym całym alkoholizmem"- no własnie o to chodzi - w takim przypadku - o nic, ale niestety jak dla kogoś alkohol staje się całym życiem jest to mega problem- to samo z każdym uzależnieniem...z porno też - podzielam zdanie, że w wielu przypadkach ( NIE ZAWSZE) porno może mieć największy negatywny wpływ na rozpad związku

44

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Kasai84 - ja również wysłałałam Ci maila. widzę że ten watek jest swiezy a ja niemal codziennie szukam czegos nowego zeby jakos wytlumaczy moja sytuacje , widze ze duzo dziewczyn w niej jest;/ onazona, jesli chcesz my tez mozemy pomejlowac. a juz najlepiej zrobic jakas wspolna konferencje na jakims komunikatorze heh...

45

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

czy ktos tu jeszcze bywa?

46 Ostatnio edytowany przez nin00a (2014-03-05 15:32:45)

Odp: Granice zdrady pornografia w związku

Zarejestrowałam się tu po zobaczeniu tego wątku i dyskusji, jaka się tu toczy.
Obecnie piszę pracę licencjacką na temat wpływu pornografii na młodzież, więc z chęcią mogę podać fachową literaturę mówiącą o wpływach pornografii, czy uzależnieniu od niej, nawet drodze do uzależnienia, oraz procesom, jakie zachodzą w trakcie masturbacji przy pornografii, istnieją również amerykańskie badania wskazujące na związek między pornografią a późniejszymi przestępstwami na tle seksualnym.
Również z racji studiów miałam seksuologię, uzależnienia behawioralne, (do których poniekąd można zaliczyć pornografię, są one jednak dzieciną, która dopiero raczkuje), czy ujęcie pornografii w medioznawstwię. Mogę na tej podstawię stwierdzić, że wiedza o pornografii i jej skutkach jest bardzo mało rozpowszechniona i w średnim stopniu zbadana, a seksuologia ma o skutkach obcowania z pornografią najmniejszą wiedzę.
Pozdrawiam.

Odp: Granice zdrady pornografia w związku
nin00a napisał/a:

Zarejestrowałam się tu po zobaczeniu tego wątku i dyskusji, jaka się tu toczy.
Obecnie piszę pracę licencjacką na temat wpływu pornografii na młodzież, więc z chęcią mogę podać fachową literaturę mówiącą o wpływach pornografii, czy uzależnieniu od niej, nawet drodze do uzależnienia, oraz procesom, jakie zachodzą w trakcie masturbacji przy pornografii, istnieją również amerykańskie badania wskazujące na związek między pornografią a późniejszymi przestępstwami na tle seksualnym.
Również z racji studiów miałam seksuologię, uzależnienia behawioralne, (do których poniekąd można zaliczyć pornografię, są one jednak dzieciną, która dopiero raczkuje), czy ujęcie pornografii w medioznawstwię. Mogę na tej podstawię stwierdzić, że wiedza o pornografii i jej skutkach jest bardzo mało rozpowszechniona i w średnim stopniu zbadana, a seksuologia ma o skutkach obcowania z pornografią najmniejszą wiedzę.
Pozdrawiam.

Witaj!
Chętnie poczytam.
Linki wyślesz na maila?
Pozdrawiam

Posty [ 48 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Granice zdrady pornografia w związku

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018