netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie moge sobie z tym poradzić..

12 odpowiedzi2 991 wyświetleńzałożony przez roses, 27.07.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie moge sobie z tym poradzić..

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Nie moge sobie z tym poradzić..

Wiem, że pewnie jest tu 1000 takich tematów.. ale ja już naprawdę nie radze z tym sobie. Wiem że może to głupie ale nic mi sie nie chce.. nie chce mi sie żyć (nie,nie mam w planach samobójstwa) chodzi raczej o to że mogłabym umrzeć bo nie chce mi sie żyć.. straciłam sens..
No więc chodzi o faceta. Myślę, że moje obecne samopoczucie spowodowane jest tym że za bardzo.. za dużo  po tej naszej znajomości oczekiwałam.. Poznałam go w sumie przypadkiem na portalu społecznościowym. I tak gadaliśmy dzień w dzień o wszystkim on mnie strasznie zaintrygował jako osoba, opowiadał mi o wielu takich dość intymnych sprawach w swoim życiu. Polubiłam go. Po jakichś 4 miesiacach zaczął wyznawać mi miłosć.. nie brałam tego na poważnie.. ale takie słowa działają itp spotkalismy sie bylo fajnie. on nie meiszka w moim miescie. dalej pisalismy i dalej bylo fajnie... az do czerwca... wogole sie nie odzywał.. jak do niego napisalam to odp po kilku dniach ze nie ma ochoty ma doła itp. a po jakims czasie nap zeby przyjechal bo mial akurat wolne a on ze no własnie jest w gorach...

szkoda mi tej znajomości.. nawet jak to nie miłosć to ten facet mnei fascynował tylko dlaczego on mnie tak traktuje;(
Może to tak przezywam bo boje sie że bede sama. ze nikogo takiego juz nie znajde? nie wiem ale jestem osoba która żadko sie zakochuje.. itp.. do tego strasznie zamknieta wkurza mnie ze mam przyjaciółki ale jakoś zadna nei umie mi pomóc.. tzn sms masz doła? mam nadzieje że nic zlego sie nei stało i szybko przejdzie... ja sie staram ludziom pomagac;( sorry jestem rozżalona, chce mi sie plakać;(

2

Odp: Nie moge sobie z tym poradzić..

miałam podobną sytuację...masz dwa wyjścia...albo daj facetowi czas...nie pisz wogóle do niego pokaz mu ze cie to nie rusza...jesli mu zalezy to sam sie odezwie...
albo pisz i dzwon do skutku i żądaj żeby wyjaśnił ci dlaczego tak sie zachowuje...zaproponuj spotkanie ....a jeśli bedzie cie zbywał to znaczy ze nie traktuje cie poważnie...
pozdrawiam serdecznie..i zapraszam na moje posty...

3

Odp: Nie moge sobie z tym poradzić..

Kurde tylko problem w tym że ja sie boję, że on sie już nie odezwie... Próbuje zapomnieć ale to wpędza mnie w no wałsnie.. depresja to za duże słowo no ale jestem skołowana..

dzieki;*

4

Odp: Nie moge sobie z tym poradzić..

Chyba za bardzo się zaangażowałaś, nabierz dystansu. Może zacznij  kimś innym pisać i zapomnij o nim smile

5

Odp: Nie moge sobie z tym poradzić..

tylko, że to jest trudne bo on nie jest dla mnie tylko facetem w sensie relacje damsko męskie... ja go bardzo lubię, brakuje mi go... nie chce juz sie bawić w pisanie z kimś... zresztą teraz każdego porównuje do niego.

on jest jak moja przyjaciółka tylko w męskim wydaniu;p jakby ona była facetem;p heh...

zgadzam się za bardzo sie zaangażowałam.. ale wiesz jak to jest.. slodkie słówka itp to on zaczął tą całą sytuacje.. i nagle bach

6

Odp: Nie moge sobie z tym poradzić..

Na Twoim miejscu pokazałabym, że Ciebie to też nie obchodzi. Nie warto się  nakręcać. Byłam kiedyś w podobnej sytuacji, okazało się, że facet kogoś znalazł. Niezbyt fajne uczucie, żałowałam wtedy, że nie odpuściłam, tylko się nakręcałam okropnie.

7

Odp: Nie moge sobie z tym poradzić..

Typwoy koles rozkochal w sobie panne a pozniej porzucil, bo nie ukrywajmy faktu ze sie zakochalas, a on ma rodzine ? Zone ? Dziecko ? Moze poprostu nie chce dalej ciagnac tego, popros o spotakanie, pogadajcie mysle ze wszystko sie ulozy.

8

Odp: Nie moge sobie z tym poradzić..

Nie, nie ma żony dzieci itp Proponuje mu spotkanie rozmowy itc na co on mowi że nie ma humoru ma doła a po tyg pisze ze jest w gorach.. teraz juz jest cisza ogólna. Wiem że to nie ma sensu itp.. staram sie zapomnieć ale on sie co jakis czas odzywa i znowu jest to samo... po prostu  jest taka niejasna sytuacja... bo on niby chce niby nie. Mi mówi że nie lubi niedomówień a to jak sie nazywa?? myśl że już nigdy sie nei odezwie troche mnie przeraża przyzwyczaiłam sie do niego.. można powiedzieć że znamy sie 1,5 roku

teraz taka dygresja i nie chce tu obrażać facetów. Po prostu ost byla u mnie kumpela długo sie nie widzialysmy byla u mnie kilka dni a że ost łapie ciągle doła przez w/w no to zebrało nam sie na gadkę o facetach. JAK ona mi zaczęła opowiadać... stwierdzila że dzisiejsi faceci są bardziej jak kobiety, tacy niezdecydowani, nie wiedzący o co im naprawdę chodzi ,no tacy "bez jaj" ;p coś w tym chyba jest

9

Odp: Nie moge sobie z tym poradzić..

Daj sobie czas, miałam IDENTYCZNĄ sytuację i też nie widziałam żadnego wyjścia. Po dwóch-trzech miesiącach przeszło, w międzyczasie szukałam kogoś "na zastępstwo" smile. Dzisiaj w ogóle nie zaprzątam sobie głowy NIM ani tamtą sytuacją.

10

Odp: Nie moge sobie z tym poradzić..

Bardzo dziękuję dziewczyny za rady;* zastosuje się i powiadomię was o rozwoju sytuacji.. wiem że to trudne ale dam jakoś rade... podświadomie mysle sobie że to niemożliwe żeby on tak mnie potraktował..bez wyjaśnień itp... po prostu zakończył znajomość.. no ale jak tak to trudno...

buziaki ;**

11

Odp: Nie moge sobie z tym poradzić..

Dziewczyny "niby" wszystko sie ułożyło. Dzwoniliśmy do siebie, spotkaliśmy sie, na spotkaniu bylo super, problem jest taki że ja nadal nie wiem co dalej... po spotkaniu znowu sie odzywa rzadko (wiem ze to moze wynikac z jego charakteru). Czuje, że sie w nim zakochałam i chce z nim być, przebywać, gadać... ale kurde on sie zachowuje tak jakby mu to nie bylo potrzebne... czy to ma sens? mieszkamy w innych miastach choc on bardzo chce sie przeprowadzić (nie chce go naciskać bo wiem ze to nie jest latwe etc, nie robi tego dla mnie) ale ile taka sytuacja może trwać?? wiem ,że powinnam z nim o tym pogadać... ale nie chce go zranić ani nic w tym stylu... ja  chyba bardziej sie wam zale niz prosze o rade...

12

Odp: Nie moge sobie z tym poradzić..

Grunt...to nie uzależniać się od faceta, od drugiego człowieka w ogóle. Bo ostatecznie zostaje się z niczym.
A czesto się zyje niestety....swoimi wyobrażeniami na temat danej osoby czy sytuacji. ...

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie moge sobie z tym poradzić..

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026