Witam:) jak większość zaglądających tu osób potrzebuję dobrej rady... Moja sytuacja wygląda mniej wiecej tak, poznałam pewnego chłopaka M. w listopadzie.. Pomimo różnicy wieku (8 lat) bardzo dobrze nam sie rozmawiało. Po pewnym czasie zostaliśmy parą, razem spędziliśmy sylwestra. Było bardzo miło, do czasu.. Za zwyczaj spotykaliśmy się po mojej szkole (do szkoły codziennie dojeżdżam;( ), i po jego pracy casem wychodził wczesniej, żeby pogadać. Można powiedzieć, że dobrze nam się układało(on mnie kochał, ja jego:)).
Problem zaczął się jakieś trzy tygodnie temu... Byliśmy na jakimś koncercie, po kilku piwach powiedział, że mnie kocha, ale ciągle pierwsze miejsce zajmuje jego była;( (pomimo że nie jest z nią przeszło od roku). jakoś to za bardzo do mnie nie dotarło (za dużo wypiliśmy)..
Potem dowiedziałam się, że szantażował swoją była, wtedy nadużywał alkoholu... Ja oczywiście byłam bardzo zdziwiona tym.. Znałam od niego całkiem inną wersję, że to przez jej zdrade rostali się.. tym samym mnie okłamał.. Kiedy się dowiedziałam o tym nie odzywalam sie do niego przez kilka dni.. W końcu postanowiłam się spotkać z nim, dowiedzieć co ma mi do powiedzenia... tylko zapytał się dlaczego nie odbierałam od niego telefonu, powiedziałam że musialam się zastanowić nad wszystkim, wogóle nie zareagował.. Potem powiedziałam mu,że jego fakty czasem się nie zgadzają i cos wspomnialam o jego byłej, że coś tam wiem więcej niż mi powiedział. Był trochę zdenerwowany powiedzial, że to prze prace. i zapytał się kto mi nagadał takich głupot, zapytał czy to F.( kolega z którym sam mnie zapoznał, wcześniej poprosiłam go żeby dał mi jego nr bo mial mi coś pilnego do powiedzenia) zapytał się czy wierzę jemu czy temu "ćpunowi"( nie wiem tego czy napewno)? Powiedziałam, że niewiem komu mam wierzyć i odeszłam..nawet nie próbował mnie zatrzymac:( Po godzinie napisałm, że jeśli mu tak "zależy" to jedynie możemy zostać przyjaciółmi- niodpisał.. tylko ja nie wiem czy dobrze zrobiłam...
Kilka dni później przez przypadek spotkałam sie z F. nic nie wiedział co się ostatnio działo bo dopiero wrócił z Holandii (nie widzial się z M.), i zaczęliśmy rozmawiać powiedział, że M. jest strasznie zazdrosny o mnie i nawet nie pozwalał mu sie spotykać ze mną.. Potem przyznał, że bardzo mu się podobam i wogóle ( bez wzajemności).. Najgorsze jest to że jak ostatnio z nim pisałam to tylko myślałam o M.(chyba nadal go kocham..) Nawet zaczęłam się zastanawiać czy spotakać sie z M.(chyba tęsknie) ale on od czasu kiedy się ostatnio widzieliśmy nie odezwał się...
Nie wiem co robić.. Będę bardzo wdzięczna za jakąś poradę:)
Podobne tematy
Potem dowiedziałam się, że szantażował swoją była, wtedy nadużywał alkoholu... Ja oczywiście byłam bardzo zdziwiona tym.. Znałam od niego całkiem inną wersję, że to przez jej zdrade rostali się..
W takich sytuacjach, twoj partner zawsze bedzie klamal na niekorzysc swojej bylej dziewczyny i juz pojawiaja sie klamstwa.
zapytał się czy wierzę jemu czy temu "ćpunowi"
Ile wy macie lat? Zastanowila bym sie w jakim towarzystwie sie obracasz. Ty pewnie 17 tak jak w nicku.
"Z kim sie zadajesz, takim sie stajesz"
ale on od czasu kiedy się ostatnio widzieliśmy nie odezwał się...
Czeka az ty sie odezwiesz i podejmiesz jakas decyzje, albo nadzwyczajnie w swiecie ma Cie gdzies.
Nie wiem co robić.. Będę bardzo wdzięczna za jakąś poradę:)
Moze po prostu porozmawiaj z M. To bedzie najlepsze rozwiazanie.
Zapytaj sie jak on to widzi, powiedz mu co Cie boli.
Lepszego rozwiazania nie widze, jesli Ci zalezy.
A jesli nie zalezy to olej sprawe.
![]()