Witam,mam pewien mały problem,jestem w związku od trzech lat,od dwoch lat mieszkamy razem,niedawno(5miesiecy temu) wyznaczylismy date slubu,slub ma sie odbyc juz w sierpniu,ale meczy mnie jedna sprawa,rozmawiajac z narzeczonym na temat slubu wyczuwam w jego zachowaniu jakas niechec,tak mi sie wydaje jakby On robił to na sile,niewiem co o tym wszystkim sadzic i jak sie do tego ustosunkowac,nie chce zeby robil cos na siłe wiec niewiem teraz co robic,juz nawet zastanawiam sie nad odwolaniem tego slubu.Prosze o rade co robic mam,z gory dziekuje:) pozdrawiam
Podobne tematy
Fabienne...rozmowa, rozmowa i jeszcze raz rozmowa ![]()
To są tylko Twoje domysły, najlepiej delikatnie zapytać narzeczonego...powiedz, że masz jakieś dziwne odczucie, że może to za szybko się dzieje...
A Ty się cieszysz, że to nastąpi już niedługo? Dlaczego myślisz nawet o odwołaniu ślubu? Chyba tym bardziej szczera rozmowa jest Wam bardzo potrzebna!
Pozdrawiam ![]()
sueno6... Otóz rozmawiamy prawie codziennie,On mowi ze owszem cieszy sie i wogole,ale jedna sprawa mnie zaniepokoiła,poniewaz podczas jednej z rozmow widzac jego nastawienie nawet zaproponowalam ze moze odlozyc ten slub skoro nie jest pewny to odpowiedzial mi ze"teraz gdy wszystko jest juz załatwione to nie ma sensu mieszac" taka byla jego odpowiedz,ja jestem pewna,bardzo mocno Go kocham i juz sie nie moge doczekac ale zle sie czuje z tym ze moze on sie czuc niekomfortowo.Stad moje obawy.Juz sama niewiem co mam myslec i robic:(
Dziekuje sueno6 za posta:)
to ja tu czegos nie rozumiem. Razem te date wyznaczaliście czy jak?Bo skoro tak to on nie powinien tak do tego podchodzić, z miłości macie ten ślub czy może jakieś inne powody no nie wiem np. dziecko w drodze?itp.
Fabienne, rzeczywiście ta jego wypowiedź była dziwna...ja bym podciągnęła dalej wtedy ten temat...szkoda, że tego nie zrobiłaś, było by wszystko jasne ![]()
Coś tu chyba nie gra...on powinien być w 7 niebie...a nie mówić, że teraz nie chce mieszać...to przecież decyzja na całe Wasze życie, ślub ma Was jeszcze bardziej do siebie zbliżyć, a nie oddalić...
Ehhh....mam nadzieję, że ta sytuacja się wyjaśni i będzie ok...
blizniaczka22 otoz zadna sytuacja nas nie zmusza,nie jestem w ciazy,niewiem co mu nagle do glowy strzelilo, sueno6 teraz zaluje ze nie zapytalam co przez to rozumie,ale sprobuje to jeszcze jakos rozwinac,moze akurat w pore jakos to wyjasnimy,bo czuje ze mu zalezy,moze to tez tak na niego wpływa stres wywołany slubem.Dzieki za wszystkie porady-obiecuje ze napisze jak sie cala sytuacja zakonczyla:) pozdrawiam
Również mam nadzieję, że to tylko stres tak na Niego działa...bo człowiek w stresie rzeczywiście potrafi mówić głupoty bez zastanowienia ![]()
Daj znać koniecznie ![]()
Trzymam kciuki!
powodzonka
może rzeczywiście to stres
faceci bywają dziwni...
Mam nadzieje ze to stres,bo oprocz tego jednego nieporozumienia nie ma absolutnie innych,pozdrawiam Was:);)
Witam!!! Dziekuje bardzo za odpowiedzi odnosnie mojego posta...Obiecalam ze dam znac jak sytuacja sie wyjasni-i wyjasnila sie:) i to pozytywnie,otoz moj narzeczony zbyt mocno sie stresowal zmianami jakie nastapia w naszym zyciu,szczerze porozmaiwialismy wyjasnilismy wszystko i jest juz wszystko w jak najlepszym porzadku:):):) ogromnie sie ciesze i wreszcie jestem spokojna,dziekuje dziewczyny za dobre słowo...moge wreszcie naprawde zaczac sie cieszyc slubem:) pozdrawiam .F.
Czesc dziewczyny:) I juz po wszystkim:) 0d 15 sierpnia jestem szczesliwa żoną:):):) Troche było nerwów,zamieszania ale juz po wszystkim,bardzo sie ciesze i naprawde jestem szczesliwa,pozdrawiam Was wszystkie:):):)F.
gratulacje !