netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

czy to napewno miłość?

4 odpowiedzi3 015 wyświetleńzałożony przez kama123, 31.07.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy to napewno miłość?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: czy to napewno miłość?

Jestem z Tomkiem od 3 klasy liceum, czyli ponad 4 lata. Kiedyś dażyliśmy się wielkim uczuciem. On dla mnie zrobił by wszystko, tak smao ja dla niego, był romantyczny, zawsze o wszystkim rozmawialiśmy i nigdy nie kończyły się nam tematy. Rok temu powiedziałam mu, że to koniec, że już nie czuję tego samogo co kiedyś. Spowodowane to było tym, że przestał przychylać mi nieba, nie potrafilismy już tak ze sobą rozmawiać jak kiedyś, brakowało tej iskierki. Ciągle się kłuciliśmy, praktycznie przestał się interesować tym co bym chciała zmienić w swoim życiu, to co chcę osiągnąć, jakie mam marzenia. Starałam się to naprawić, próbowałam rozmów, ale to było jak bym mówiła do śaciany, słuchał, ale nic z tym nie robił Więc podjecłam decyzję o tym, że chcę się rozstać. Po pewnym czasie poznałąm kogoś, zaczeliśmy być razem. Tyle nieprzespanych nocy, pochłoniętych rozmową nigdy nie spędziłam. Przy nim czułąm się wyjatkowo. Wieczory przy winie i świeczkach, spełnianie moich marzeń, rozwój moich zainteresowań, poprostu wszystko co tylko był w stanie zrobić. Mimo wszystko ciągle myślałąm o tomku ponieważ, gdy z nim zerwałam strasznie płakał i było widać, że jemu na mnie zależy. Z tym drugim, jakoś przestało się układać, z powodu moijego myślenia o Tomku oraz z podowu braku czasu, ja kończyłam pracę on zaczynał i na odwrót, nie mieliśmy czasu na nic. Wróciłam do Tomka, zanim zaczeliśmy razem być, bardzo się starał, widziałam miłość jaka nas oplata. Obecnie ponownie czuje się niespełniona, nieszczęśliwa. Prawie każde wolne weekendy spędza z kolegami, grająca w piłkę, albo idać na siłownie, lub na piwo. Dla mnie ma wyznaczone godziny, nigdy nie analizuje ze mną co będziiemy robić, ponownie nie jest romantyczny, jak mu mówię o tym mam wrażenie, że słucha, ale nie chce tego zmienić, abym ja też była zadowolona. W naszym związku ja zawsze byłam połową bardziej pomysłową, romantyczną, ja zawsze dawałam i daję od siebie więcej. Pragnę jego szczęścia, ale przez to sama nie czuję się szczęśliwa. Wiem, że w te wakacje za 3 tygodnie poprosi mnie o rękę, ale nie jestem pewna swojej odpowiedzi. Z jednej strony wiem, że będziemy szczęśliwi na swój sposób, ale z drugiej, wiem, żę jak nie zmnieni swoich zdolności antyromantycznych i nie tylko przyjdzie dzień kiedy powiem dość i nasz zawiązek, a może już wtedy rodzina się rozpadnie. Czy małżeństwo oddala czy zbliża ludzi? Co mam robić jak uklęknie i spyta, czy zostanę jego żoną. Odpowiem, nie teraz ponieważ, chcę być bardziej doceniana, zaskakiwana, być jego przyjacielem a również partnerem (abyśmy rozmawiali o wszystki), chcę aby był romantykiem. Czy powinnam powiedzieć tak, ponieważ po małżeństwie napewno wypracujemy wspólny dialog i będziemy w stanie sprostać takim belką, jakie spadają nam pod nogi przez całe życie.

Proszę was o pomoc, ponieważ nie wiem, co mam zrobić.

2

Odp: czy to napewno miłość?

Kochana! Czytając to, co tutaj napisałaś, widzę że miałam jakiś czas temu naprawdę podobny problem. Mój wybranek był zajęty tylko pracą, koledzy, siłownia, a kiedy skarżyłam się, że nie ma dla mnie czasu tłumaczył się zbyt wieloma obowiązkami. Zaczynało mnie to strasznie denerwować, przecież tak nie można. Doszło do tego, że tylko ja pytałam i prosiłam o spotkanie, a on będąc przy mnie spoglądał na zegarek zastanawiając się czy zdąży zobaczyć się z przyjacielem. Ja przestałam się starać, powiedziałam sobie stop, jeśli mu zależy to zobaczy, że coś się zmieniło i albo będzie to ratował, albo nie i wszystko będzie jasne. W moim przypadku poskutkowało, bo kiedy się nie widzieliśmy tęsknił, kiedy nie pisałam pytał co się dzieje.
Jeżeli jednak to go nie oświeci, to konieczna jest poważna rozmowa. Jednak ważny jest spokój, opanowanie, musisz dokładnie wszystko sobie z nim przestudiować. Powiedz mu, że dla Ciebie jest najważniejszy chciałabyś z nim spędzać każdą wolną chwilę, a on widocznie ma inne priorytety i to Cię boli. Uświadom mu, że nie czujesz się teraz dobrze, a najważniejsze to, że wahasz się co do bycia jego żoną. Nie czekaj z tym do czasu gdy chłopak uklęknie przed Tobą, bo wyjdzie z tego nieprzyjemna sprawa. Niech wie co czujesz! Trzymam za Was kciuki i całuję Cię serdecznie.

3

Odp: czy to napewno miłość?

Sądzę, że powinnaś jak najszybciej z nim porozmawiać powiedzieć mu czego oczekujesz od niego i uświadomić mu co Ty wkładasz od siebie. Wypracujcie jakiś kompromis np. no nie wiem 2 popołudnia na jego przyjemności i spotkania z kolegami a reszta wolnego czasu z Tobą. Zrób to zanim dojdzie do oświadczyn bo po 1) jezeli sie zgodzisz, a pozniej powiesz mu co Ciebie boli mila atmosfera prysnie jak banka mydlana i w efekcie z tych oswiadczyn tez moga zostac zgliszcza po 2) jak odmowisz uzasadniajac to tym o co masz do niego żal on też może mieć pretensje czemu mu szybciej nic nie powiedziałaś, a nawet poczuć się ośmieszony. Więc wg mnie brak szczerej rozmowy choćby zaraz może dać efekt rozpadu związku.

4

Odp: czy to napewno miłość?

gwarantuje ze slub nic ni epoprawi (ani dziecko) to nie czary aby samo cos sie zmienilo czy polepszylo.
nie zgadzaj sie puki nie jestes pewna, z czasem bedzie tylko gorzej.
musisie to miedzy soba zalatwic, powiedz ze tesknisz z atym co bylo i jak bylo.
jak jemu bedzie wszytsko ok to poprostu sie wymijacie...

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » czy to napewno miłość?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026