Witam wszystkich bardzo serdecznie. Jestem nowy na forum i po przeczytaniu kilku postów i ja postanowiłem się zalogować i sięgnąć rady. Mianowicie mam taki problem że nie wiem jak skutecznie zacząć rozmowę z kobietą w celach poznania się tak aby nie być odrzuconym. Na portalach społecznościowych dużo wysyłam wiadomości ale jakoś też nie za specjalnie nie odpisują (choć podobno brzydki nie jestem
) być może źle zaczynam a tak na żywo podejść do obcej kobiety i zagadać też się obawiam gdyż zawsze na początku rozmowy stresuję się że zaraz na starcie nie bd wiedział co mówić i zrobię z siebie tylko bałwana. A właśnie chciałbym też się dowiedzieć z perspektywy pań jak zacząć rozmowę nie wiem w parku, pubie czy innych miejscach gdzie często bywacie tak aby się nie zbłaźnić tylko was zaintrygować w celach choćby poznania choć nie ukrywam że bardziej mi zależy na znalezieniu drugiej połówki ale jak wiadomo nie łatwo kogoś takiego poznać.
Podobne tematy
Tego nie da się zaplanować. Musisz zachować się odpowiednio do sytuacji albo np. zapytać o godzinę i pociągnąć rozmowę. Dziewczyny doceniają samo to, że ktoś ma odwagę do nich podejść i zacząć rozmowę. Ile masz lat?
To musi być spontaniczne, bez przykładu, bez schematu. Trzeba rozmawiać z ludźmi. A to ktoś Cię o coś zapyta, żebyś mu pomógł, a to co innego. Jest tak wiele sytuacji, że ciężko przytoczyć. Nieraz nawet w autobusie do kogoś się zagada, jak kierowca w ostatniej chwili naciśnie na hamulec i wszyscy leeeecą...
A jak idzie ci w kontaktach z innymi osobami?
A jeśli chodzi o internet to bywa różnie, pamiętaj, że nie wszyscy są sobą.
Potrenuj nawiązywanie kontaktu kiedy idziesz po chleb do sklepu i kiedy pytając co ile kosztuje zejdziesz na inny temat. Wtedy jest już dobrze.
Powodzonka.
Jeszcze jedna myśl przyszłą mi do głowy. Jak szukasz to nie znajdziesz.
Nie pisz posta pod postem. Użyj opcji edytuj
Moderatorka-apoteoza
od usmiechu, wybieraj panny ktore chociaz na ciebie zerknely, delikatnie usmiechnely. ale nie umawiaj sie z nimi! wez nr i uciekaj, nie wdawaj sie w dluzsza rozmowe bo polegniesz ;p po kilku razach zobaczysz jak urosniesz, nabierzesz pewnosci siebie i na glebsze wody, czyli te ktore na ciebie nie zwracaja uwagi ;D i dopiero wtedy zacznij sie spotykac. to na randkach nie bedziesz taki wystarszony ;p ale spodziewaj sie koszow, bedzie ich duzo ;D ale to z biegem lat fajne wspomnienia sa, wiec nie masz co sie denerwowac.
Mi już idzie 20 lat. W kontaktach z osobami idzie mi przeciętnie ;/ Sądzę ze sporo się zmieniłem i nabrałem pewnego rodzaju blokadę do kobiet kiedy dziewczyna jednym słowem mnie zrobiła w .............. kulki po roku związku ale nie chce was o tym zanudzać. To było nie tak dawno i chyba też leży wina z tej strony że rozpaczliwie szukam dziewczyny by wypełnić pustkę po ostatniej i zarazem jedynej miłości jaką miałem. Przez związek zaniedbałem kontakty ze znajomymi bo sądziłem że jest tego warta ale każdy popełnia błędy i staram się wyciągać z nich wnioski. Teraz szukam sposobów by poznać ludzi a zwłaszcza kobiety bo jakoś zawsze miałem mało przyjaciółek a chciałbym powiększyć to grono a mam nadzieje że kiedyś poznam także kobiete która doceni co dla niej bd robił bo ostatnia to wyszło na to że nie doceniała.
A co do zaczepianie kobiet to nie brak mi odwagi ale kiedy przychodzi co do czego to zdarza się ze brakuję mi języka w gębie i właśnie nie bardzo wiem jak zacząć rozmowę z tego względu ze dostane kosza, się zbłaźnię itp. stąd te pytaniu tu ![]()
Moim skromnym zdaniem, wydaje mi się, że trzeba się skupić na czymś innym, a myślenie o tamtym na chwilkę wyłączyć i będzie dobrze. Samo się ułoży. Planowanie nie przynosi efektu, przynajmniej w takich sprawach. A może trzeba się gdzieś wkręcić do jakiegoś kręgu zainteresowań. W sumie gdziekolwiek się nie znajdziesz możesz pozna fajnych ludzi. To idąc na base, to jeżdżąc konno w stadninie czy coś takiego. Mam nadzieję, że rozumiesz do czego zmierzam?
Po prostu samo przyjdzie w najmniej oczekiwanej sytuacji :-)
Nie pisz posta pod postem. Użyj opcji edytuj
Moderatorka-apoteoza
Po prostu samo przyjdzie w najmniej oczekiwanej sytuacji :-)
Tak, tak, spotkamy się za kilkadziesiąt lat jak już się pogodzisz z samotnością, zdziwaczejesz i zaczniesz stronić od ludzi albo wylądujesz w Tworkach...
Przynajmniej Ja na pewno ![]()
Mam nadzieję, że rozumiesz do czego zmierzam?
tak rozumiem tylko mi najgorzej jest się gdzieś wkręcić ale staram się to zmieniać i walczę ze swoimi barierami które często sam sobie stwarzam kiedy kogoś poznaję. A co do miłości to coś w tym jest że jak się nie szuka to przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie. Ale z drugiej strony nie chce mieć tak jak pisze Anechoreta i czekać taki długi okres czasu szkoda że nie da się tego jakoś przyśpieszyć ![]()
Uśmiechem, potem słowem Witkaaaaaaaa ![]()
I już idzie jak po maśle.
A potem o muzyce i muzyce i chwalić kobite ![]()
Haczyk, potem wędka , plum, plum, plum ![]()
12 2011-07-17 12:43:28 Ostatnio edytowany przez Tsedom (2011-07-17 12:43:56)
Możesz zawsze przeczytać jakiś poradnik w stylu NLS (Neuro Linguistic Seduction) czy jeszcze jakieś podobne. Odradzam PUA i The Game - bo tam zaczynają książkę od zmiany wyglądu, tak aby przyciągał. Jedną z propozycji jest np. kolczyk w brwi - a chyba chcesz poderwać dziewczynę, a nie geja.
I tutaj, aby mnie wszystkie Panie dobrze zrozumiały! Nie chodzi mi o to, żeby stosować NLS, bo wiem jak kobiety to postrzegają - ale często tam są listy tematów do rozmów z kobietami, jak pociągnąć rozmowę, aby zaangażować w nią kobietę itd. Są też rozdziały o tym, jak zaciągnąć dziewczynę do łóżka za pomocą słów, w taki sposób, żeby jeszcze myślała, że to był jej pomysł - ale chyba nie o to chodzi.
Tylko jest jedna podstawowa sprawa, że trzeba pokonać nieśmiałość - bez tego nic nie wyjdzie ![]()
To samo pytanie postawił młody Żyd rabinowi. Rabbi doradził:
- Najlepiej rozmawiaj o miłości.
Więc, gdy przyszło do spotkania, młody zaczął, zgodnie z tą radą od miłości i pyta dziewczynę:
- Lubisz knedelki?
- Nie.
- A twój brat lubi knedelki?
- Nie mam brata.
- A gdybyś miała brata to by lubił knedelki?![]()
Jak nie chcesz z siebie robić "bałwana" to po prostu startuj z takim nastawieniem, że wcale nie chcesz jej poderwać, tylko zwyczajnie po koleżeńsku pogadać.
To samo pytanie postawił młody Żyd rabinowi. Rabbi doradził:
- Najlepiej rozmawiaj o miłości.
Więc, gdy przyszło do spotkania, młody zaczął, zgodnie z tą radą od miłości i pyta dziewczynę:
- Lubisz knedelki?
- Nie.
- A twój brat lubi knedelki?
- Nie mam brata.
- A gdybyś miała brata to by lubił knedelki?Jak nie chcesz z siebie robić "bałwana" to po prostu startuj z takim nastawieniem, że wcale nie chcesz jej poderwać, tylko zwyczajnie po koleżeńsku pogadać.
dobry tekst ale LUPUS wie co mówi posłuchaj go , a nie pożałujesz nic na siłe pamiętaj luzik
Przyjdzie szybciej niż się spodziewasz...
To samo pytanie postawił młody Żyd rabinowi. Rabbi doradził:
- Najlepiej rozmawiaj o miłości.
Więc, gdy przyszło do spotkania, młody zaczął, zgodnie z tą radą od miłości i pyta dziewczynę:
- Lubisz knedelki?
- Nie.
- A twój brat lubi knedelki?
- Nie mam brata.
- A gdybyś miała brata to by lubił knedelki?Jak nie chcesz z siebie robić "bałwana" to po prostu startuj z takim nastawieniem, że wcale nie chcesz jej poderwać, tylko zwyczajnie po koleżeńsku pogadać.
I to jest moim zdaniem własciwe podejscie.
17 2011-07-17 17:57:31 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-07-17 17:59:08)
dostales kilka raz, musisz byc spontaniczny. i nikt ci nie powie jak to zrobic, bo zadno spotkanie nie jest takie same, sa rozne okolicznosci. najbardziej prawidlowa odpowiedziec jaka mi przychodzi na pytanie ktore zadajesz jak zaczyna rozmowe z kobietami?... po pijaku ;D a tak powaznie. nie musisz byc jakis powazny, jak czasem troche poblaznujesz to nic sie zlego nie stanie.(tylko nie przegunaj) rozbawisz dziewczyne to juz polowa sukcesu. ja jak mialem z 17 lat bieglem za tramwajem 2 przystanki bo w srodku zobaczylem fajna dziewczyne (ona mnie tez widziala) jak zobaczyla jak podchodze do niej zdyszany to usmiech sam jej sie pojawil na twarzy. zaznacze ze bylem z nia 2,5 roku. wiec sam widzisz oplaca sie byc spontaniczym.
18 2011-07-17 18:19:23 Ostatnio edytowany przez Fara (2011-07-17 18:26:53)
dostales kilka raz, musisz byc spontaniczny. i nikt ci nie powie jak to zrobic, bo zadno spotkanie nie jest takie same, sa rozne okolicznosci. najbardziej prawidlowa odpowiedziec jaka mi przychodzi na pytanie ktore zadajesz jak zaczyna rozmowe z kobietami?... po pijaku ;D a tak powaznie. nie musisz byc jakis powazny, jak czasem troche poblaznujesz to nic sie zlego nie stanie.(tylko nie przegunaj) rozbawisz dziewczyne to juz polowa sukcesu. ja jak mialem z 17 lat bieglem za tramwajem 2 przystanki bo w srodku zobaczylem fajna dziewczyne (ona mnie tez widziala) jak zobaczyla jak podchodze do niej zdyszany to usmiech sam jej sie pojawil na twarzy. zaznacze ze bylem z nia 2,5 roku. wiec sam widzisz oplaca sie byc spontaniczym.
Biegać za tramwajem...co za kreatywność
Takich szaleńców powinno być więcej na tym świecie ![]()
Do autora wątku: bądź spontaniczny my kobiety to lubimy (na pewno ja), każda sytuacja jest inna wiec nie można się kierować jakimś schematem. I nawet jakbyś popełnił jakiś błąd to się tym nie przejmuj za bardzo tylko wyciągaj z nich wnioski i próbuj dalej.
Ja Ci powiem moze z mojego punktu widzenia jak ja zostalam poderwana
Siedzialam ze znajomymi w pubie, ON siedzial przy barze, oczwiscie zwrocilam uwage na niego poniewaz ciagle czulam, ze ktos mnie obserwuje i to on patrzyl na mnie, sprawdzal czy odwzajemniam spojrzenie po jakies godzinie podszedl do mnie zaproponowal drinka i tak sie rozkrecilo, zapoznanie sie i tym podobne. Do dzis mamy swietny kontakt i sie spotykamy:)
Nie ma okreslonej sytuacji czy tematow, musisz po prostu zrobic to spontanicznie! Jak to wspomniala Fara my lubimy spontaniczne akcje, i dokladnie jak poplenisz gafe nie przejmuj sie czlowiek uczy sie na bledach ![]()
Zapytanie o godzinę jest słabe, bo szybko się "temat" kończy.
Najlepszy podryw jaki znam to "na ankietę" - ponad 90% skuteczności. Ankieta jest neutralna i jest przez to jest świetnym tematem na zagajenie, jednak wymaga przygotowania. Dobrze skonstruowana "ankieta" + element zaskoczenia powoduje, że możesz się czegoś dowiedzieć o kobiecie na wejściu np. czy ma kogoś
(opierając się na tych informacjach można też coś zaimprowizować na szybko). Oczywiście nie można tej szopki ciągnąć w nieskończoność i w odpowiednim momencie powiedzieć prawdę (przeprosić, uśmiechać się, uciekać wzrokiem itd.), czyli odkryć swoje prawdziwe intencje.
W oczach kobiety wtedy stajesz się odważny, śmiały, interesujący, pomysłowy i gdy się odkryjesz prawdziwy, z nutką pozytywnego szaleństwa, jednak taki bardziej ludzki, kruchy trochę, bo ta pewność siebie gdy grałeś zniknęła. Takie nagłe przejścia emocjonalne prawie zawsze owocują sporym zainteresowaniem, bo to jest jak zwrot akcji w jakimś romansidle ![]()
Niezły też jest "na Anglika" - podchodzisz i zagadujesz po angielsku, pytasz o drogę czy coś. Tylko przy tym jest większy ubaw, zwłaszcza jeśli kobieta nie zna angielskiego albo zna go bardzo słabo. Gdy się w końcu odkryjesz i zaczniesz mówić po polsku tłumacząc się, to wyraz jej twarzy - bezcenny ![]()
Do tego wszystkiego potrzeba jednak trochę wyobraźni i odwagi ![]()
Zapytanie o godzinę jest słabe, bo szybko się "temat" kończy.
Najlepszy podryw jaki znam to "na ankietę" - ponad 90% skuteczności. Ankieta jest neutralna i jest przez to jest świetnym tematem na zagajenie, jednak wymaga przygotowania. Dobrze skonstruowana "ankieta" + element zaskoczenia powoduje, że możesz się czegoś dowiedzieć o kobiecie na wejściu np. czy ma kogoś
(opierając się na tych informacjach można też coś zaimprowizować na szybko). Oczywiście nie można tej szopki ciągnąć w nieskończoność i w odpowiednim momencie powiedzieć prawdę (przeprosić, uśmiechać się, uciekać wzrokiem itd.), czyli odkryć swoje prawdziwe intencje.
W oczach kobiety wtedy stajesz się odważny, śmiały, interesujący, pomysłowy i gdy się odkryjesz prawdziwy, z nutką pozytywnego szaleństwa, jednak taki bardziej ludzki, kruchy trochę, bo ta pewność siebie gdy grałeś zniknęła. Takie nagłe przejścia emocjonalne prawie zawsze owocują sporym zainteresowaniem, bo to jest jak zwrot akcji w jakimś romansidleNiezły też jest "na Anglika" - podchodzisz i zagadujesz po angielsku, pytasz o drogę czy coś. Tylko przy tym jest większy ubaw, zwłaszcza jeśli kobieta nie zna angielskiego albo zna go bardzo słabo. Gdy się w końcu odkryjesz i zaczniesz mówić po polsku tłumacząc się, to wyraz jej twarzy - bezcenny
Do tego wszystkiego potrzeba jednak trochę wyobraźni i odwagi
hahahaha Sposob na Anglika swietny hahaha
Jakis mistrz podrywu ? ![]()
nawijka sama się kręci
nie trzeba nic planować bo dopiero wtedy zatka Cię totalnie i nie powiesz ani A a tym bardziej B ![]()
Bardzo dobre te rady ale i tak stresu nie opanuje chyba że bd na % ale to jak dziewczyna zobaczy lub wyczuje to juz raczej jestem spalony chyba ze ona też będzie
A podryw na anglika bardzo dobry trzeba będzie wypróbować
co do robienia z siebie błazna to tak sobie myśle ze i tak niczym nie ryzykuje bo dziewczyna i tak mnie nie zna ![]()
Jak kolega kawalek ciut wyzej xD pisal najlepiej trzesnij jakiegos Jacka albo nawet i dwa... tylko sie nie upij zebys mogl rozmawiac xD xD xD bo noc stracona i w dodatku nastepny dzien !!!
Po kilku drinkach rozmowa zawsze zaczyna sie kleic tematow jest multum... np. ja (mam nadzieje ze reszta facetow i Pań mnie nie ukamienuje za to) ale ja b. czesto zaczynam rozmowe od koloru RÓŻOWEGO xD hahaha... moze wydawac sie smieszna bez granic albo wskazywac ze jestem innej orientacji.. ale pierwsze co widze u kobiet to usmiech.. choc ja jedyne mialem rozowy krawat na studniowce xD i chyba kazdy facet potwierdzi po kilku drinach jestes bardziej wyluzowany i nawet z sytuacji bez wyjscia da sie wtedy wyjsc jakims zartem, kawalem, zawsze sa dwa wyjscia wiec wybieraj to bez blazenady.
Powodzonka ![]()