netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

podsłuchałam rozmowę męża o seksie

147 odpowiedzi34 549 wyświetleńzałożony przez czterdziestolatka, 08.12.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 148 ]

1

Temat: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Posłuchałam rozmowę męża o seksie, było to na zakończenie  imprezy u mnie w domu , gdy zostało kilku solidnie napitych facetów. Napalili się na dziewczynę która była wcześniej na imprezie. Ona Bogu ducha winna, nie flirtowała, ani nie zachowywała się prowokująco, po prostu ładna dziewczyna. Mąż wulgarnie stwierdził w rozmowie z kolegami ,,że by ja ruchał". Po imprezie on poszedł spać, ja położyłam się uryczana w innym pokoju. Po godzinie wstał i przyszedł do mnie na nago i próbował się do mnie dobierać, udało mi się wymknąć pod pretekstem wyjścia do łazienki, chodził za mną i mnie szukał( na golasa ).Był kompletnie pijany i miał wzrok taki władczy jakby chciał pokazać, że on tu rządzi. Dobrze ,że mamy duży dom i udało mi się ukryć. W życiu się tak nie bałam, trzęsłam się jak galareta i myślałam ,że jak mnie znajdzie to mnie zgwałci. Znalazł mnie o 6-tej rano jak już przetrzeźwiał, wcześniej zdążył zaalarmować rodzinę ,że mnie nie ma w domu i czy przypadkiem nie jestem u nich. Tłumaczył się, że o czym miał rozmawiać z kolegami (kawalerami) jak nie o seksie, i że to normalne ,że taka dziewczyna wywołuje u facetów takie reakcje, że bał się ,że mi się coś stało jak nie mógł mnie znaleźć. Czuję się upokorzona, bo gdyby powiedział, że ładna, ale że by ,,ją ruchał" no to już grubo przesadził, a ja miałam być tylko zaspokojeniem po tym napaleniu. Chyba samą tą chorą gadkę bym mu odpuściła, ale to dziwne zachowanie, chodzenie za mną dociskanie mnie do ściany z zamiarem seksu, trudno to opisać. Jesteśmy po czterdziestce, z 20-letnim stażem małżeńskim. Czuję się fatalnie ,nie wiem co mam myśleć i jak to sobie poukładać w głowie.

2

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

każdy facet tak gada, ale nie każda kobieta to słyszy. smile

3

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Mnie serce zaczęło walić jak opętane.Ze strachu... Boże. Władczy wzrok...

4

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

40 letni facet a słownictwo jak u jakiegoś gówniarza, zwykły prostak mimo 40tki na karku, w tym wieku ludzie powinni mieć jakąś kulturę. Współczuję Ci męża chama i prostaka. Nie wyobrażam sobie być z takim ordynarnym typem, który używa takiego słownictwa.

5

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Mąż przepraszał Cię za swoje zachowanie? Jak się zachowywał następnego dnia.

Tak to już jest, że niektórym po wódce puszczają wszelkie hamulce i są zdolni do wszystkiego...

6

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

witam...


Z góry przepraszam, ale rozbawil mnie (zaraz po przeczytaniu) Twój wątek...
Twoj mąz wypil za dużo i go "ponioslo" smile  tymbardziej ze jak piszesz .. byli tam obecni kawalerowie, więc zniżyl sie do ich toku myślenia i poziomu. Jak przeprosil ? - to mu wybacz..

7

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
milosniczka.kawy napisał/a:

40 letni facet a słownictwo jak u jakiegoś gówniarza, zwykły prostak mimo 40tki na karku, w tym wieku ludzie powinni mieć jakąś kulturę. Współczuję Ci męża chama i prostaka. Nie wyobrażam sobie być z takim ordynarnym typem, który używa takiego słownictwa.

każdy facet używa takiego słownictwa w męskim gronie.

8 Ostatnio edytowany przez Mały_Książe (2014-12-08 21:25:17)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Renata2014 napisał/a:

witam...


Z góry przepraszam, ale rozbawil mnie (zaraz po przeczytaniu) Twój wątek...
Twoj mąz wypil za dużo i go "ponioslo" smile  tymbardziej ze jak piszesz .. byli tam obecni kawalerowie, więc zniżyl sie do ich toku myślenia i poziomu. Jak przeprosil ? - to mu wybacz..

Czy każda historia w której wypity mąż próbuje zgwałcić żonę Cię śmieszy?

Myslę, że autorce nie chodzi głównie o słowa, tylko o to co mąż wyczyniał później gdy zostali sami.

9 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-12-08 21:37:22)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Mi się wydaje, że cały ten "władczy wzrok" i strach autorki, wzięły się właśnie z tego, że podsłuchała rozmowę facetów. No i wyobraźnia zaczęła działać. Stąd ta ucieczka i gonitwa męża za żoną. Jednak jak było na prawdę, to wie jedynie autorka, być może wcale nie było tak jak mi się wydaje. Mąż mógł faktycznie nie panować nad sobą.
Taka jest prawda, że nawet nasi kochani mężowie, potrafię w swoim męskim gronie, tym bardziej po alkoholu rozmawiać "mocno prostym" językiem. Nie jest to nic niesamowitego i strasznego. Pewnie, że nie jest to miłe dla kobiecego ucha, no ale jak sama autorka stwierdziła, było to podsłuchane. Czyli nie było to przeznaczone dla "kobiecego ucha". Po prostu takie "męskie ploty". Dlatego nie przesadzałabym przynajmniej z tym "podsłuchanym". Tym bardziej że zachowanie męża po przetrzeźwieniu już, było jak najbardziej pozytywne.
Jeśli mąż przeprosił, to nie robiłabym od razu afery. Jedynie powiedziałabym, żeby bardziej się starał panować nad sobą podczas imprez, bo ostatnia akcja mi się nie podobała. Tu powiedziałabym co mi nie pasowało.

10

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Owszem wiem,że faceci inaczej myślą niż kobiety.Podsłuchując rozmowę o jego obiekcie westchnień będę musiała z tym żyć bo dziewczyna jest z mojej rodziny i widujemy się regularnie i często.Według mnie nie do wyobrażenia jest to , że kochająca osoba może nawet w zamroczeniu alkoholowym powiedzieć , że ma takie marzenie o kimś innym.Uważam to za totalny brak szacunku.Natomiast późniejsze zachowanie mnie przeraziło bo nigdy nie był agresywny,a teraz może nie był agresywny ale natarczywy ,i tak mnie wystraszył,że przesiedziałam ze 3 godziny w ukryciu,jak trochę przetrzeźwiał to się zaczął martwić gdzie ja mogłam wybyć i zaczął dzwonić po rodzinie.Nie wiem czy takie coś się może powtórzyć,nie chciałabym się tak bać już nigdy.

11

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
czterdziestolatka napisał/a:

Według mnie nie do wyobrażenia jest to , że kochająca osoba może nawet w zamroczeniu alkoholowym powiedzieć , że ma takie marzenie o kimś innym.Uważam to za totalny brak szacunku.

Stara baba, a myśli kategoriami nastolatki...
To jest do wyobrażenia, to jest normalne, powszechne i nie ma nic wspólnego z szacunkiem.
Gdyby to mówił celowo przy Tobie, to wtedy możesz mieć zastrzeżenia.
Tak jest i koniec, nie kombinuj bo tracisz czas.
I pociesz się, że Twój mąż ma platoniczną ochotę wyruchać połowę kobiet z Twojej rodziny.Jak każdy!

12

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Maly Książe... nieCzy każda historia w której wypity mąż próbuje zgwałcić żonę Cię śmieszy?


Maly Ksiaże , zle mnie zrozumialeś..( autorka tak się wyrazila, choć myśle, ze to wyolbrzymila) bądż bardziej powsciągliwy w swoich "oburzeniach".. Zrozum , ze męzczyżne czasami "ponosi w glupocie" jak wypije.. Malżeństwo autorki liczy 20 lat stażu, a to o czymś świadczy.. Ja następnym razem nie zaprosilabym już tych kolegów ( kawalerow)...

13

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Pitagoras  muszę przyznać , że mnie pocieszyłeś.Potwierdziłeś , że taki jest punkt widzenia ze strony facetów.My kobiety widzimy trochę inaczej i z tego wynikają wszelkie niedomówienia.

14

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Cóż, w języku facetów "ruchałbym" to po prostu "ładna".

15 Ostatnio edytowany przez NieZnamSiebie (2014-12-08 22:42:14)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Ale niedomówienia zawsze były, są i będą. My się nie różnimy jedynie wyglądem.
Mężczyznom podobają się inne kobiety, co nie oznacza, że od razu chcą iść z nimi do łóżka.
Fakt, że tekst męża bardzo chamski, ale nie sądzę żeby to było cos więcej, niż przechwałki podchmielonego kogucika w średnim wieku w gronie swych równie nagrzanych kolegów.
Wiesz, oni zawsze i wszędzie będą się ze sobą ścigać, współzawodniczyć, absolutnie nic na to nie poradzisz.

16

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Iceni napisał/a:

Cóż, w języku facetów "ruchałbym" to po prostu "ładna".

Dokładnie.
Jakbym w męskim gronie powiedział ''ale piękna kobieta'' to niechybnie ktoś skonałby ze śmiechu.
''Fajna dupa'' to jest najsubtelniejsze, niemalże pedalskie określenie.

17

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

A co byś czuł gdyby twoja żona tak się napaliła na jakiegoś kolesia choćby tylko w gadce bo obiekt pożądania poza zasięgiem i przyszła cię napastować.Byłoby to normalne, zabawne czy dałoby do myślenia?

18

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
pitagoras napisał/a:
milosniczka.kawy napisał/a:

40 letni facet a słownictwo jak u jakiegoś gówniarza, zwykły prostak mimo 40tki na karku, w tym wieku ludzie powinni mieć jakąś kulturę. Współczuję Ci męża chama i prostaka. Nie wyobrażam sobie być z takim ordynarnym typem, który używa takiego słownictwa.

każdy facet używa takiego słownictwa w męskim gronie.

Po raz kolejny uświadamiam sobie, ze jednak ...nie jestem facetem smile

19

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
pitagoras napisał/a:
czterdziestolatka napisał/a:

Według mnie nie do wyobrażenia jest to , że kochająca osoba może nawet w zamroczeniu alkoholowym powiedzieć , że ma takie marzenie o kimś innym.Uważam to za totalny brak szacunku.

Stara baba, a myśli kategoriami nastolatki...
To jest do wyobrażenia, to jest normalne, powszechne i nie ma nic wspólnego z szacunkiem.
Gdyby to mówił celowo przy Tobie, to wtedy możesz mieć zastrzeżenia.
Tak jest i koniec, nie kombinuj bo tracisz czas.
I pociesz się, że Twój mąż ma platoniczną ochotę wyruchać połowę kobiet z Twojej rodziny.Jak każdy!

A ja zgodzę się z czterdziestolatką a nie z Tobą. To brak szacunku. I to nie jej zachowanie jest dziecinne tylko jej niedojrzałego męża. Ja powiedzialabym że stary facet a zachowuje się jak nastolatek co musi popisać się przed koleżkami i nie potrafi się na normalnie upić tylko musi poszpanować.
A jeśli twierdzisz że to normalne i powszechne to ja od dziś stawiam mężowi szlaban na alkohol i wyjścia z kolegami big_smile

20

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

A skąd wiesz, ze on się na nia napalił?
Zresztą... przez tyle lat małżeństwa to on nie raz już "odreagowywał" na tobie jakas ładną panienke. Bądź realistką.

Wstrząsnęło tobą, że twój mąż dostrzega inne kobiety pod względem seksualnym a nie jedynie ciebie i tak się nakreciłas, że gotowa jesteś chęć gwałtu mu wmówić... powinno cię raczej wkurzyć, ze wacet tak nawalony seksu z tobą chce, a nie, ze się o jakiejś kobiecie tak, a nie inaczej wyraził.

Jak dla mnie robisz aferę z zupełnie nie tego powodu, co trzeba...

21

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
kosmiczny nick napisał/a:
pitagoras napisał/a:
milosniczka.kawy napisał/a:

40 letni facet a słownictwo jak u jakiegoś gówniarza, zwykły prostak mimo 40tki na karku, w tym wieku ludzie powinni mieć jakąś kulturę. Współczuję Ci męża chama i prostaka. Nie wyobrażam sobie być z takim ordynarnym typem, który używa takiego słownictwa.

każdy facet używa takiego słownictwa w męskim gronie.

Po raz kolejny uświadamiam sobie, ze jednak ...nie jestem facetem smile

dziękuję... przywracasz mi wiarę w prawdziwych mężczyzn smile

22 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-12-08 23:30:37)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Lamika napisał/a:
pitagoras napisał/a:
czterdziestolatka napisał/a:

Według mnie nie do wyobrażenia jest to , że kochająca osoba może nawet w zamroczeniu alkoholowym powiedzieć , że ma takie marzenie o kimś innym.Uważam to za totalny brak szacunku.

Stara baba, a myśli kategoriami nastolatki...
To jest do wyobrażenia, to jest normalne, powszechne i nie ma nic wspólnego z szacunkiem.
Gdyby to mówił celowo przy Tobie, to wtedy możesz mieć zastrzeżenia.
Tak jest i koniec, nie kombinuj bo tracisz czas.
I pociesz się, że Twój mąż ma platoniczną ochotę wyruchać połowę kobiet z Twojej rodziny.Jak każdy!

A ja zgodzę się z czterdziestolatką a nie z Tobą. To brak szacunku. I to nie jej zachowanie jest dziecinne tylko jej niedojrzałego męża. Ja powiedzialabym że stary facet a zachowuje się jak nastolatek co musi popisać się przed koleżkami i nie potrafi się na normalnie upić tylko musi poszpanować.
A jeśli twierdzisz że to normalne i powszechne to ja od dziś stawiam mężowi szlaban na alkohol i wyjścia z kolegami big_smile

A na czym polega "normalne upicie się" i gdzie ten facet szpanował? Facet zachowywał się tak, jak sie faceci we własnym towarzystwie zachowuja. ***

Faceci?

Wystarczy przyjrzeć się jak sie zachowują pijane kobiety w barze na widok przystojnego faceta...

Owszem, takich słów nie uzywaja, bo kobiety komunikują się bardziej ...niewerbalnie tongue



*** Dodam, zeby nie było niejasności - mowa tu o PIJANYCH facetach, nie o facetach w ogóle. A pijany a trzeżwy facet to mniej więcej taka róznica jak pijana a trzeżwa kobieta - czaicie róznicę?

23

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

I znowu zaczyna się głupie teoretyzowanie na temat ''prawdziwego mężczyzny''
Prawdziwy czyli odpowiadający moim wyssanym z dupy wyobrażeniom.
Nie lejdis end dżentelmen- prawdziwy to rzeczywisty z krwi i kości.
W zachowaniu małżonka Autorki nie ma NIC niezwykłego, nienormalnego itp.
Jest co najwyżej głupi, że się dał podsłuchać oderwanej od rzeczywistości żonie.Ale głupota to też prawdziwa cecha prawdziwych facetów.

24

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
pitagoras napisał/a:

Ale głupota to też prawdziwa cecha prawdziwych facetów.

Pitagoras,
Ty mnie coraz bardziej zadziwiasz swoimi mądrościami.

25 Ostatnio edytowany przez kicur (2014-12-08 23:45:10)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Ja tez się dołączam do kosmicznego nicka. Ja omijam takie towarzystwo a piję tylko winko ewentualnie piwko i to w swoim zaufanym kulturalnym gronie. Nigdy się za przeproszeniem nie naje... by mi  się film urwał bądź bym się głośno zachowywał. Owszem dobre samopoczucie ale nic poza tym. Pitagorasie przyhamuj z tym zachowaniem bo obrażasz nas wszystkich.

26

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
pitagoras napisał/a:

I znowu zaczyna się głupie teoretyzowanie na temat ''prawdziwego mężczyzny''
Prawdziwy czyli odpowiadający moim wyssanym z dupy wyobrażeniom.
Nie lejdis end dżentelmen- prawdziwy to rzeczywisty z krwi i kości.
W zachowaniu małżonka Autorki nie ma NIC niezwykłego, nienormalnego itp.
Jest co najwyżej głupi, że się dał podsłuchać oderwanej od rzeczywistości żonie.Ale głupota to też prawdziwa cecha prawdziwych facetów.

Pitagorasie, Twoje sugestie i założenia, ze tak infantylnie i ...głupio zachowuje sie własnie "prawdziwy facet" budzą takie teoretyzowania... Jak widzisz nawet i moje. Nie cierpię takich uogólnień i uznawania jakiegoś powszechnie występujacego schematu prymitywnych zachowań (jak tu: alkohol + koledzy = przechwałki, który by nie przeleciał...) za obowiązującą normę i jakiś wyznacznik "prawdziwej facetowatości" smile To - dla mnie - jedynie wyznacznik ogólnego poziomu (inteligencji, kultury, taktu i inne temu podobne dyrdymały) danego osobnika. Jak dla mnie, pomimo wszystko żenującego...

27

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Kosmiczny niku, no owszem jest jakiś męski folklor podobny Tobie- ludzi, którzy połknęli kij od szczotki i nawet w warunkach anonimowości czują się zobowiązani zaprzeczać naturalnym popędom i instynktom.
Mąż Autorki jest jednak właśnie normalnym facetem, który ma rodzinę, znajomych a wieczorami nie przesiaduje na babskim forum- stąd domniemanie, że jest normalny w powszechnym tego słowa znaczeniu.

28

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

kosmiczny nicku - wydaje mi sie, że nie do końca zrozumiałeś przekaz pitagorasa - ten prymitywny pijaczek jest takim samym "prawdziwym facetem" jakim i ty jesteś, i pitagoras też - bo nie ma zadnego ogólnego wzorca "prawdziwego faceta".

Obruszyłeś się w zasadzie z niewiadomo jakiego powodu. TY takiego języka nie uzywasz - mąż autorki tak - bez sensu jest tłumaczenie jego zachowań wzorcami twojego postępowania - to jakbyś ty postapił w takiej sytuacji nie ma w tym przypadku najmniejszego znaczenia. żnaczenie ma jakim językiem posługują się faceci podobni do męza autorki. Ja akurat ten język znam, więc dlatego łatwiej mi zrozumieć zachowanie naszego "bohatera".

29 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2014-12-09 00:03:57)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
pitagoras napisał/a:

Kosmiczny niku...Mąż Autorki jest jednak właśnie normalnym facetem, który ma rodzinę, znajomych a wieczorami nie przesiaduje na babskim forum- stąd domniemanie, że jest normalny w powszechnym tego słowa znaczeniu.

Nieśmiało pragnę tu zauważyć, że sam również przesiadujesz - i to nawet bardziej "płodnie" - na "babskim forum" big_smile

Iceni napisał/a:

kosmiczny nicku - wydaje mi sie, że nie do końca zrozumiałeś przekaz pitagorasa - ten prymitywny pijaczek jest takim samym "prawdziwym facetem" jakim i ty jesteś, i pitagoras też - bo nie ma zadnego ogólnego wzorca "prawdziwego faceta".
Obruszyłeś się w zasadzie z niewiadomo jakiego powodu...

Niby tak, ale irytuje mnie bardzo takie utożsamianie - zapijania w sztok pały, bredzenie prostackich tekstów czy innych zachowań własciwych po zachlaniu (zwracanie na chodnik tez przecież, czy odlewanie się za kanapą w pokoju) - z cechami właściwymi "prawdziwym facetom". Obrusza mnie to i nic na to nie poradzę. "Kija od szczotki" nie połknąłem, ale jakoś daleko mi do tego typu scenek... I to wrzucanie do jednego wora (w myśl zasady: jestem facetem - z pewnością tak samo robię, tym bardziej muszę, bo chcę czuć sie facetem) czasami potrafi mocno rzucać... smile

30

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

do mężczyzn w tym wątku: a jak wy zareagowalibyście gdyby wasza kobieta zachowała się w ten sposób? pijana komentowała jakiegoś młodego przytojniaka, że ma ochotę się z nim pieprzyć? też byscie to bagatelizowali i nie byli urażeni?

31

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Nie wiem,czy te słowa męża Autorki są typowe dla nietrzezwych mężów,ale rozumiem,że mogły jej sprawić przykrość.
Panowie ( którzy siedzicie teraz na babskim forum;) ,a jakby Wasza partnerka była w analogicznej sytuacji"Poruchałaby się z jakimś",nie czulibyście jeżeli nie przykrości to podejrzenia,że może jej nie wystarczacię i ogląda się za innymi?

32

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
kosmiczny nick napisał/a:
pitagoras napisał/a:

Kosmiczny niku...Mąż Autorki jest jednak właśnie normalnym facetem, który ma rodzinę, znajomych a wieczorami nie przesiaduje na babskim forum- stąd domniemanie, że jest normalny w powszechnym tego słowa znaczeniu.

Nieśmiało pragnę tu zauważyć, że sam również przesiadujesz - i to nawet bardziej "płodnie" - na "babskim forum" big_smile

Wszakże ja się nie uważam ani za wzór cnót wszelkich, ani nawet za normalnego.

33

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
k8k napisał/a:

do mężczyzn w tym wątku: a jak wy zareagowalibyście gdyby wasza kobieta zachowała się w ten sposób? pijana komentowała jakiegoś młodego przytojniaka, że ma ochotę się z nim pieprzyć? też byscie to bagatelizowali i nie byli urażeni?

Hm... próbuję sobie wyobrazić uciekajacego i chowającego się po kątach męża, bo go żona chce zgwałcić... tongue

34

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Iceni, a czy ja cos napisalam o gwalcie? chodzi mi tylko o ten niesmak i zawód, gdy slyszy sie takie slowa z ust ukochanej osoby, która zazwyczaj zapewnia, że to my jestesmy dla niej najpiekniejszą i najbardziej pociągającą kobietą smile

35

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Iceni napisał/a:

Ja akurat ten język znam, więc dlatego łatwiej mi zrozumieć zachowanie naszego "bohatera".

A ja nie czaje tego języka.Okay jakby powiedział  nieśmiertelne " o,fajna d,,a", to zrozumiałabym jako stwierdzenie faktu Ale już" poruchałbym" hmm to bym zrozumiała jako: może mu nie wystarczam,albo przytylam/schudlam,albo może on planuje skok w bok?Kto tam wie?

36

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Nie wydurniajmy się zabawą w zwierciadlane analogie.
A jakbyś Ty się poczuła, gdyby Twój mąż zaczął piszczeć i histeryzować na widok pająka???
Każda płeć ma swoje odpały- dla niej samej normalne i tolerowalne, w wykonaniu płci przeciwnej żałosne i nieakceptowalne.
I jeśli grube teksty o ''wyruchaniu'' w wykonaniu mężczyzn są w miarę niegroźne, to jakbym zobaczył faceta piszczącego i ze łzami w oczach ściągającego stanik na widok jakiejś tam Shakiry- to bym się czuł zniesmaczony.

37

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
pitagoras napisał/a:

każdy facet używa takiego słownictwa w męskim gronie.

Z całą stanowczością potwierdzam - każdy facet używa takiego słownictwa.
Dla mężczyzny to było by nie do przyjęcia nawet w stanie "po spożyciu"

38

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
rossanka napisał/a:
Iceni napisał/a:

Ja akurat ten język znam, więc dlatego łatwiej mi zrozumieć zachowanie naszego "bohatera".

A ja nie czaje tego języka.Okay jakby powiedział  nieśmiertelne " o,fajna d,,a", to zrozumiałabym jako stwierdzenie faktu Ale już" poruchałbym" hmm to bym zrozumiała jako: może mu nie wystarczam,albo przytylam/schudlam,albo może on planuje skok w bok?Kto tam wie?

Pewne zwroty łapie się z otoczenia - wejdź w towarzystwo, które przeklina a sama wkrótce zauważysz, ze wyrażasz się bardziej dosadnie. Podobnie moze być z mężem autorki -wystarczy, ze obraca się w takim środowisku, gdzie tego typu język jest popularny i sam nim nasiąka.

Dlatego gdzieś tam na samym początku napisałam, ze autorka widzi problem w zupełnie niewłaściwym miejscu - bo tak naprawdę to problemem nie jest dosadne sformułowanie, ale fakt, ze mąż autorki upija się do tego stopnia że za nią biega po nocy.

39

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
pitagoras napisał/a:

Nie wydurniajmy się zabawą w zwierciadlane analogie.
A jakbyś Ty się poczuła, gdyby Twój mąż zaczął piszczeć i histeryzować na widok pająka???
Każda płeć ma swoje odpały- dla niej samej normalne i tolerowalne, w wykonaniu płci przeciwnej żałosne i nieakceptowalne.
I jeśli grube teksty o ''wyruchaniu'' w wykonaniu mężczyzn są w miarę niegroźne, to jakbym zobaczył faceta piszczącego i ze łzami w oczach ściągającego stanik na widok jakiejś tam Shakiry- to bym się czuł zniesmaczony.

Hm brak argumentu?
Faktem jest,że poczuła się niefajnie.Dobra mąż chlapna cos po pijaku,a ona nie musi sie z tym dobrze czuć.
Autorko,zamiast na forum,to powiedz mężowi o tym co tu piszesz?Trochę bez sensu jest takie rozdmuchiwanie tego na forum ,bo w sumie sprawa dotyczy Was.Nie mam doświadczenia w małżeństwach,ale takie drobne rzeczy zebrane do kupy psują atmosferę związku.Pogadaj z nim i zobaczysz.

40

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Zabawa w chowanego na golasa po 40. 3h nie mógł cię znaleźć -idiota jakiś wink

41

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
rossanka napisał/a:

Autorko,zamiast na forum,to powiedz mężowi o tym co tu piszesz.

Jesssu, a po cholerę smucić.
Niech trzeli focha dwudniowego, to mąż będzie dyskretniejszy w przyszłości i po sprawie.
A swoją drogą faktycznie, Autorce się chyba od dobrobytu we łbie przewraca, bo mieć taką chawirę, po której można przez trzy godziny chodzić i nie sprawdzić każdego zakamarka, to ho ho.

42

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Pic też trzeba umieć jak widać hmm fakt,biegał jeszcze za nią hmm
Iceni- z tym towarzystwem -jeśli nastolatek przejmuje pewne zachowania grupy to rozumiem,boi się obciachu,wysmiania,izolacji.Ale dorosły chłop?)

43

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
pitagoras napisał/a:
rossanka napisał/a:

Autorko,zamiast na forum,to powiedz mężowi o tym co tu piszesz.

Jesssu, a po cholerę smucić.
ho.

Właśnie ze powinna powiedzieć.Bo tak to się będzie ciągnął kwas.Foch dwudniowy jak mówisz.I po co.?

44

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
rossanka napisał/a:

Pic też trzeba umieć jak widać hmm fakt,biegał jeszcze za nią hmm

I tak latał z tą fujarą po chałupie śpiewając zaraz cię znajdę , znajdę cię, dobrej nocki

45

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

trzygodzinny wzwód u pijanego czterdziestolatka.
Pogratulować żonie:)

46

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
rossanka napisał/a:

Pic też trzeba umieć jak widać hmm fakt,biegał jeszcze za nią hmm
Iceni- z tym towarzystwem -jeśli nastolatek przejmuje pewne zachowania grupy to rozumiem,boi się obciachu,wysmiania,izolacji.Ale dorosły chłop?)

No prosze cię, rossanko - to jest najbardziej naturalne pod słońcem zjawisko - przejmujemy język otoczenia.

47

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
spanowany napisał/a:
rossanka napisał/a:

Pic też trzeba umieć jak widać hmm fakt,biegał jeszcze za nią hmm

I tak latał z tą fujarą po chałupie śpiewając zaraz cię znajdę , znajdę cię, dobrej nocki

A,o śpiewie nic nie było wink
Przyszło mi do głowy,że możliwe,że chodzi o coś jeszcze,bo po takim jednorazowym wyskoku Autorka nie zakładałaby tematu.
Też dobranoc ludzie smile

48

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Ale jaki język, jakiego otoczenia.
Jak zdrowy hetroseksualny mężczyzna widzi ponętną kobietę, to ma ochotę ją
w y r u c h a ć.
Nie delektować się jedwabistą skórą jej karku i spoglądać w lazurowe oczy, tylko wyruchać właśnie.
Czynniki kulturowe każą tę ochotę kamuflować, zwalczać nawet w imię wyższych wartości itp, ale to w żaden sposób nie umniejsza ochoty.
A co na trzeźwo myślisz, to po pijaku gadasz.

49

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Pitagoras dlaczego spławiles mnie z moim pytaniem? Bardzo prosze odpowiedz jak poczulbys sie w analogicznej sytuacji, gdyby Twoja ukochana podjarana mówiła koleżakom, że ma ochotę wyruchać tego młodego przystojniaczka

50

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
k8k napisał/a:

Pitagoras dlaczego spławiles mnie z moim pytaniem? Bardzo prosze odpowiedz jak poczulbys sie w analogicznej sytuacji, gdyby Twoja ukochana podjarana mówiła koleżakom, że ma ochotę wyruchać tego młodego przystojniaczka

Moje przypuszczalne uczucia:
1.ku*** mać, to chyba trans, jak mogłem nie zauważyć?!
2.durna picza, więcej dyskrecji!
3.A, zapalę sobie...

51

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Zgadzam się z Pitagorasem i Iceni. Uważam, że faceci już tak mają.
Przecież kobiety też, gdy widzą zdrowego, przystojnego faceta mają na niego ochotę. Wprost się o tym nie mówi, bo nie wypada, ale po alkoholu hamulce puszczają - kobietom też. Poza tym nie zawsze słowa "wyruchałbym" z ust faceta świadczą o tym, że faktycznie by to zrobił. Po to umie człowiek hamować swoje żądze, żeby je właśnie hamować! Zwykłe przechwałki w gronie kawalerów, jaki to on mimo obrączki jest jeszcze "młody i niezależny" wink

52

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

zażenowany jestem...:)

53

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
kosmiczny nick napisał/a:
pitagoras napisał/a:
milosniczka.kawy napisał/a:

40 letni facet a słownictwo jak u jakiegoś gówniarza, zwykły prostak mimo 40tki na karku, w tym wieku ludzie powinni mieć jakąś kulturę. Współczuję Ci męża chama i prostaka. Nie wyobrażam sobie być z takim ordynarnym typem, który używa takiego słownictwa.

każdy facet używa takiego słownictwa w męskim gronie.

Po raz kolejny uświadamiam sobie, ze jednak ...nie jestem facetem smile

Mnie by sytuacja u autorki raczej rozbawiła, ale rozmyślałabym nad tym czy to aby facet dla mnie, bo taki hmm przygłupi?


Nie Ty jeden, zapytałam Mojego co o tym myśli, my potrafimy ze sobą gadać jak facet z facetem i powiedział jasno i wyraźnie, że takie słownictwo uwłacza tylko jednej osobie, osobie która go używa i że to poniżej pewnego poziomu.

Dla mnie również, sorry nie mój poziom intelektualny.

A Ty pitagorsie robisz z siebie i innych facetów, jakieś przygłupie stworzonka które nie myślą o niczym innym jak o ruchaniu.

Dzięki o Losie, że są tacy jak Mój czy kosmiczny, bo gdyby ich nie było wolałabym do końca życia być sama, facet musi reprezentować sobą coś więcej niż język w stylu Trybsona.

54

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
kuleczka1514 napisał/a:

Zgadzam się z Pitagorasem i Iceni. Uważam, że faceci już tak mają.
Przecież kobiety też, gdy widzą zdrowego, przystojnego faceta mają na niego ochotę. Wprost się o tym nie mówi, bo nie wypada, ale po alkoholu hamulce puszczają - kobietom też. Poza tym nie zawsze słowa "wyruchałbym" z ust faceta świadczą o tym, że faktycznie by to zrobił. Po to umie człowiek hamować swoje żądze, żeby je właśnie hamować! Zwykłe przechwałki w gronie kawalerów, jaki to on mimo obrączki jest jeszcze "młody i niezależny" wink

Ja mam wiecznie ochote na seks, a jakos nie mam ochoty na kazdego zdrowego przystojnego faceta.

A co takich tekstow, no coz... nie dla mnie taki burak. Wole faceta z kijem w tylku, jak tu ktos okreslil - tacy sa zwykle lepszymi kochankami od specow od buraczanych odzywek po procentach.

55

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Nie wydaje mi się, żeby każdy facet po pijaku musiał rzucić taki tekst. No, ale ok, sporo z nich możliwe, rozumiem, że nie ma co też robić awantury, skoro to tylko słowa. No jednak jak się to nie podoba żonie, to moim zdaniem powinna z nim porozmawiać. Przypadkiem to usłyszała i amorów mogło się odechcieć. On nie za bardzo to uszanował, no ok, był mocno podchmielony, ale porozmawiać myślę warto. Ciche dni moim zdaniem nie mają zbyt wielu zalet, to raczej prowadzi do gromadzenia się problemów, niedomówień. Lepiej wyjaśnić, nie to, że awantura, ale pogadać.

56 Ostatnio edytowany przez robert247 (2014-12-09 07:24:09)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
rossanka napisał/a:

Nie wiem,czy te słowa męża Autorki są typowe dla nietrzezwych mężów,ale rozumiem,że mogły jej sprawić przykrość.
Panowie ( którzy siedzicie teraz na babskim forum;) ,a jakby Wasza partnerka była w analogicznej sytuacji"Poruchałaby się z jakimś",nie czulibyście jeżeli nie przykrości to podejrzenia,że może jej nie wystarczacię i ogląda się za innymi?

To nie o to tu chodzi.
Tu chodzi o nasze pierwotne instynkty,jeden je wyhamuje,inny nie....ale to nie jest jakieś odstępstwo od normy. Mężczyzni tak czy inaczej rywalizują o kobiety. Gdyby ta sytuacja zdarzyłą się 50 milionów lat wstecz....to...przebieg byłby podobny ...czyli pojawiła się nowa samica w jaskini....i trzeba o nią zawalczyć. Kiedyś być może samce pobiliby sie nawet o to kto jest silniejszy i moze ją posiąść,dziś przytępione instynkty objawiają sie tylko takim ,,ruchał bym,, .To jest totalnie normalne atawistyczne zachowanie...i dziwi mnie brak wiedzy autorki o takich podstawowych zachowaniach.
Oczywiście nie zyjemy w jaskini 50 mil. lat wstecz ,ale trzeba mieć świadomość kim jesteśmy jako ludzie i w jakie instynkty wyposażyła nas matka natura.Bez nich nie porztrwalibyśmy i nie byli na szczycie łańcucha pokarmowego..:)
Autorce zrobiło sie przykro - ok,ale po 20 latach pewnie zna swojego męża..czy może nie zna?

Jeśli chodzi o to jak ja  zachowałbym sie po takim czymś będąc facetem.No cóż każdy ma inny typ zachowań i temperament ale na podstawie moich doświadczeń ze samym sobą....zlał bym tego faceta na kwaśne jabłko nawet gdyby teoretycznie nie zawinił ,a kobiete wyrzucił za drzwi smile...aczkolwiek nie wiem, może bym przeszedł obojetnie..albo by mnie to podjarało..nie wiadomo do końca...po 20 latach małżeństwa jednak troszkę sie zna swojego partnera,ciężko sie postawić w podobnej sytuacjii bez tego stażu.
pozdrawiam

57

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Iceni napisał/a:

Cóż, w języku facetów "ruchałbym" to po prostu "ładna".

Przynajmniej ty rozumiesz facetów big_smile Po co ględzić jak uznanie dla urody można wyrazić krótkim "wyruchałby ją"?
Do autorki tematu. Taka stara i taka naiwna? W tym wieku dopiero załapałaś na czym polegają męskie, pijackie pogaduszki? Jeśli tak, to masz nauczkę żeby drugi raz nie podsłuchiwać facetów, a tym bardziej męża. Tekst o nagim mężu z władczym wzrokiem jako synonimie gwałciciela rozłożył mnie z rana na łopatki...

58

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Małpa69 napisał/a:

zapytałam Mojego co o tym myśli, my potrafimy ze sobą gadać jak facet z facetem i powiedział jasno i wyraźnie,.

Powiedział Ci dokładnie to co chciałaś usłyszeć, żeby uniknąć ględzenia.Tchórz.

59

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Może ktoś się ze mną nie zgodzić i uważać że żyję w jakimś patologicznym środowisku, ale uważam że tekst w stylu " ruchałbym ją" w języku facetów po prostu oznacza niezłą laskę. Rozumię autorkę że się zdenerwowała bo jej mąż tak powiedział ale jakby częściej bywała w męskim towarzystwie to nie wywarło by na niej takiego wrażenia, nieraz słyszałam jak mój mąż rozmawiał z kolegami o jakiejś dziewczynie podsumowując ją "brałby ją" i teraz sobie dopiero o tym pomyślałam może ja ślepa jestem a on ją bierze

60

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Mam 40 lat, a za dni parę będzie to 41, piło się nie raz i jeszcze nie trafiłem na imprezę, gdzie podpici panowie delektują się urodą jakiejś kobiety w poetyckie słowy. Kiedy z towarzystwa znikają kobiety lub nie było ich w ogóle, to nikt się nie sili na piękne słówka. Jak czytam teksty, że "ja to tylko winko i ja bym nigdy...", to jedyne co mi przychodzi do głowy to, że ktoś ładnie włazi w dupę będąc na określonym forum big_smile Jeśli jednak są tu jakieś zmartwione męskim poziomem kobiety, to zaręczam, że w pijackich rozmowach o życiu kobiety stanowią ledwie zauważalny margines. Ot na tyle duży żeby walory jakiejś kobiety wartej wzmianki podsumować krótkim - wyruchałby ją, brałby ją. To wyraża wszystko co można powiedzieć o kobiecie w rozmowie z innymi facetami, szczególnie w stanie ograniczającym sprawność języka. Proszę jednak zwrócić uwagę, że określenie to bardzo wyraźnie zaznacza hipotetyczność tej czynności. Czyli tłumacząc z polskiego na kobiecy: gdybym nie miał żony, dzieci bla, bla, bla, to fajnie byłoby zapoznać bliżej tą pannę i skonsumować fizycznie tą znajomość. Wniosek dla kobiet - na imprezach kiedy jesteście ze swoimi facetami i zostawiacie ich samych w męskim gronie to darujcie sobie podsłuchiwanie ich rozmów. Najlepiej głośno sygnalizujcie, że wracacie z zakąską...

61 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-12-09 09:54:02)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
czterdziestolatka napisał/a:

A co byś czuł gdyby twoja żona tak się napaliła na jakiegoś kolesia choćby tylko w gadce bo obiekt pożądania poza zasięgiem i przyszła cię napastować.Byłoby to normalne, zabawne czy dałoby do myślenia?

W moim męskim mniemaniu oznaczałoby to, że ktoś się jej podoba i jest atrakcyjny. A od tego do zdrady daleko, bardzo daleko. Ja mam takie środowisko, że faceci nawet przy żonach takie rzeczy mówią, tylko one doskonale wiedzą, że to rozmowy erotomanów gawędziarzy.

62

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
pitagoras napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

zapytałam Mojego co o tym myśli, my potrafimy ze sobą gadać jak facet z facetem i powiedział jasno i wyraźnie,.

Powiedział Ci dokładnie to co chciałaś usłyszeć, żeby uniknąć ględzenia.Tchórz.

Nie Pitagorasie, ja mu nie ględzę, od małego obraam się prawie tylko w męskim towarzystwie, od kobiet latami stroniłam. Byłam jedyną dziewczynką dopuszczaną tak blisko w męski świat, 4 razy w tygodniu spędzam 4 godziny w dwudziestoosobowej grupie totalnie porąbanych facetów i wiem z czym to się je. Mój facet nie musi się bać że będę mu ględzić, bo ja sama mimo że pod wieloma względami jestem kobietą, to pod równie wieloma jestem facetem, nawet znaczna część moich zainteresowań to zainteresowania typowo męskie. Ci Faceci o których mówię nie traktują mnie jak intruza i jak babę, traktują mnie jak swojego i odzywają się do mnie nie raz właśnie tak jak odezwaliby się do kolegi, łącznie z pojazdami w żartach o typowo męskim charakterze. Dodatkowo ja mam lekkie biseksualne zapędy i my potrafimy sobie porozmawiać, o ta jest ładna, tą sama bym chętnie wytentegowała, on potrafi mi normalnie powiedzieć, że mu się jakaś kobieta podoba, ale Mój facet nie posługuje się tak jak to ktoś pięknie nazwał buraczanym językiem w stylu Trybsona. Każdy facet lubi to co piękne, niektóre kobiety są piękne i ja sama chętnie na takie patrzę, ale nie każdy facet to za przeproszeniem idiota. Zapewniam Cię Pitagorasie, że mój facet nie jest tchórzem.

Dla mnie facet który używa takiego słownistwa to po prostu idiota i nie wmówicie mi że każdy mówi w ten sposób, nie każdy, na szczęście. Mój facet jak ma zamiar zakomunikować że podoba mu się jakaś kobieta zwykle mówi "Fajne ma Bimbaliny", mówi co chce powiedzieć, do tego żartobliwie i jest spoko, ja mu wtedy mówię swoje zdanie i nikt nikomu nie ględzi.

Ja nie mówię tu o tym, że facetowi podoba się inna kobieta, mówię o tym jak się zachowuje i to komunikuje.

63 Ostatnio edytowany przez Lamika (2014-12-09 15:02:10)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
pitagoras napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

zapytałam Mojego co o tym myśli, my potrafimy ze sobą gadać jak facet z facetem i powiedział jasno i wyraźnie,.

Powiedział Ci dokładnie to co chciałaś usłyszeć, żeby uniknąć ględzenia.Tchórz.

a może po prostu nie każdy facet musi taki być? podobnie jak nie każda babka ma ochotę na przystojnego faceta - jak to uogólniła kuleczka. Niektórzy posuwali się w ewolucji trochę dalej a niektórzy pozostali na poziomie neandertalczyka.

64 Ostatnio edytowany przez Sponi (2014-12-09 11:12:57)

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Po alkoholu puszczają hamulce. Skryte gdzieś głęboko myśli o być może fantazjach erotycznych, wymykających się ukradkiem z naszego umysłu. Wcześniej być może rozsądek nie pozwalał puścić nam lejców, które przytrzymywały najbardziej skrywane prymitywne instynkty.

Po alkoholu dla męża naszej Forumowiczki tamta dziewczyna, nawet jeśli widziana po raz pierwszy, stała sie przystępna. Taki klucz do jego kompleksów (?). Nie miał już żadnych granic.

Tłumaczenie, że faceci tak mają, zwłaszcza z ust kobiet, powala mnie na kolana. Nie jest niebezpieczny, bo tylko tak mówi. W końcu jest pod wpływem alkoholu. Tyle, że taki nawalony facet nie powiedział nic wbrew sobie. Mówił o czymś ca co miałby ochotę. Z inną. A rankiem powiedziałby, że nic nie pamięta. A kropką nad "i" w zamknięciu tematu byłoby "kochanie".

Swoją drogą, pomyślałabym o tym, by głośno nie mówić o swoich zachciankach, gdy w okolicy "czyha" żona.

Proszę też, żeby nie naśmiewać się z reakcji innych tym, którym łażenie takiego faceta za żoną wywołuje najgłębiej skrywane traumatyczne wspomnienia. No bo jak można zgwałcić żonę. On wziąłby tylko to, co mu sie należy.

Dodam jeszcze, że nie każda kobieta patrzy na facetów jak na obiekt pożądania.

Ciekawa jestem jak w rzeczywistości zareagowaliby co niektórzy, gdybyśmy tak wszyscy forumowicze spotkali się na imprezie suto zakrapianej alkoholem. I któryś z rodzaju męskiego osobników w ten sam sposób co mąż Autorki postu na widok pięknej kobiety dał upust swoim skrywanym (na pewno) fantazjom. Byłby ubaw?

Na szczęście nie wszyscy są facetami na tym forum. Zdarzaja się Mężczyźni.

65

Odp: podsłuchałam rozmowę męża o seksie
Lamika napisał/a:
pitagoras napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

zapytałam Mojego co o tym myśli, my potrafimy ze sobą gadać jak facet z facetem i powiedział jasno i wyraźnie,.

Powiedział Ci dokładnie to co chciałaś usłyszeć, żeby uniknąć ględzenia.Tchórz.

a może po prostu nie każdy facet musi taki być? podobnie jak nie każda babka ma ochotę na przystojnego faceta - jak to uogólniła kuleczka. Niektórzy w ewolucji trochę dalej a niektórzy pozostali na poziomie neandertalczyka.

+10

Posty [ 1 do 65 z 148 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » podsłuchałam rozmowę męża o seksie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026