Ciągle się mnie przy każdej okazji pytają dlaczego jestem sama i kiedy na ślub będę zapraszać!!!Tragedia, jakbym co najmniej miała być nieszczęśliwa z tego powodu,że nikogo nie mam i jakby to małżeństwo i bycie z kimś miało być wyznacznikiem bycia szczęśliwym!!! Jak odpowiadacie na podobne pzrytyki rodziny?
Podobne tematy
Ja zbywam ich spojrzeniem spod byka i westchnieneim-wiedzą, że ja na ten temat nie chcę rozmawiać, ale pytaćmusza a jakże,zawsze mająnadzieję,że może coś się zmieniło, ale nawet jakby, to bym nie spieszyłą się,żeby im powiedzieć, bo by mi teżnie dawali żyć!!!Tylko zarzucali pytaniami a co tam u twojego X i kiedy ślub...tak więc presja jest czy sięjest singlem czy z kimś, zawsze taka sama!!!okropieństwo!!!
A jam ysle za jak masz wiarę w słusznosc swoich wyborow i dobrze czujesz sie sama ze soba to nie ma co się przejmowac !!!! Ja się nie przejmuję
Nikt się jeszcze taki nie narodzil co by wszystkim dogodzil !!!
Czemu by nie odpowiedziec po prostu : "Nie martwcie sie , jak przyjdzie czas to napewno otrzymacie zaproszenie! ". Czasem warto zazartowac, jak ciotki sa juz "wiekowe" to trzeva im przypomniec, ze czasy sie zmienily i teraz kobiety sie ciesza wolnoscia i nie biora sobie na kark nie potrzebnego " problemu " ;-) Sprobujecie!
Mam ten sam problem. Niedługo 30 na karku, a ja ciągle sama. z tego powodu często dopada mnie depresja. Oczywiście. Z rodziną mam ten sam problem - ciągłe ponaglanie i pytania: kiedy, kiedy? A ja nie wiem.
Supergril!!!!!
Ja Cię doskonale rozumiem i dlatego gorąco polecam moja teorie żółwia:) http://www.netkobiety.pl/t924.html
Sprobuj u mnie zawsze skutkowała:)
pozdrawiam
Fabryczna historyjka z żółwiem jest zdziebko tendencyjna. Oczywiście można zwalać, że to wina księcia z bajki ale należy pamiętać, że jak się będzie biernie siedzieć i czekać z założonymi rękami to choćby zamiast żółwia ujeżdżał strusia pędziwiatra nic z tego będzie.
Wam Kobietom się wydaje, że to facet powinien się starać, ubiegać o względy, ale z drugiej strony ciągle jakieś wybiórcze hasła o równouprawnieniu. Pamiętajcie, że to wy wabicie nas urodą, wdziękiem. I jeśli nie zadbacie o to, to możecie się okazać, że tą bajkę o żółwiu będziecie całe życie dopracowywać do perfekcji na imprezkach rodzinnych ![]()
Mrówek!!!!
Nie będę polemizować czy moja historyjka o żółwiu jest tendencyjna czy nie, bo uważam ze to nie ma sensu. Wymyśliłam ją bo męczyły mnie głupie komentarze na temat braku drugiej połówki,tłumaczenie, trzepotanie rzęsami. To nie ma nic związanego z równouprawnienie czy czekaniem z założonymi rękami.Jasne zgadzam się że do drzwi nie zapuka miłość i trzeba wyjść, trochę poszukać swoje wycierpieć.
Tak czy inaczej, nie wiem dlaczego ale mam wrażenie że po przeczytaniu mojej teorii wyobraziłeś sobie ( po charakterze wypowiedzi jak również uwagach domyślam się że jesteś mężczyzną a może się mylę:) że jestem wojująca feministką,wychodzącą tylko nocy aby nie przestraszyć ludzi swoim wyglądem. Nie wiem co to jest sex, a mężczyzn znam tylko z opowieści.....tak więc muszę wyprowadzić Cię z błędu. Taka nie jestem.
Podkreślam to raz jeszcze. Wymyśliłam to wyłącznie na swoje prywatne potrzeby. Opisałam ją dlatego że po własnych doświadczeniach zauważyłam że miałam święty spokój z głupimi komentarzami.
A poza tym powiedz mi czy nie zauważyłeś że kobiety są bardziej na celowniku niż mężczyźni???? Im dziewczyna starsza i sama to coś z nią musi być nie tak. A facetowi to jakoś ujdzie???
Zgadzasz się????:)
Mrówek!!!!
A poza tym powiedz mi czy nie zauważyłeś że kobiety są bardziej na celowniku niż mężczyźni???? Im dziewczyna starsza i sama to coś z nią musi być nie tak. A facetowi to jakoś ujdzie???
Zgadzasz się????:)
Zgadzam się, ale czy dziwisz się? To kobiety po 40 mają problemy i zagrożenie związane z ciążą. Facetowi po 40 może być trudniej ze spłodzeniem potomka, niż gdy był o 10 lat młodszy. Ale jakby nie patrzeć to kobieta dużo więcej ryzykuje.
Po drugie jak wspomniałem to kobiety są atrakcyjniejsze niż samcy więc nie dziw się, że przemijanie urody i atrakcyjności jest dla was bardziej bolesne, niezrealizowany instynkt macierzyński częściej daje znać o sobie niż ojcowski u facetów.
Ja jeśli obudzę się któregoś dnia i zorientuję że mam już 40 na karku ale nadal nie mam rodziny nie będę dramatyzował. Gdyż jeszcze nie jest za późno dla mnie. Ale kobieta po 40 jest przegrana i nie tylko z powodów społecznych ale też biologicznych (ryzyko ciąży itp itd)
Nie mogę uwierzyć w to co czytam......"kobieta dużo ryzykuje, niespełnienie z powodu braku potomka, bardziej przeżywamy to że szybciej się starzejemy!!!!!"
Sama nie wiem od czego zacząć. Ale mówiąc jako kobieta a nie feministka to po pierwsze właściciele, redaktorzy największych kobiecych magazynów to mężczyźni.Miedzy innymi dzięki takim instytucjom wcielają w życie swoje wizje "idealnej kobiety" . Panuje moda na bycie piękna młoda itp. ale to nie oznacza ze kobiety masowo popełniają samobójstwa z tytułu kolejnej zmarszczki na twarzy. Dwa nie słyszałeś o sztucznym zapłodnieniu, przypadkach że kobiety nawet około 50-ciu lat zachodzą w ciążę. A trzy życzę Ci abyś około lat 40 tu nie strzelał ślepkami. Natura często potrafi płatać figle:)
Pozdrawiam......
Ps. Kobieta nigdy nie jest przegrania bo nigdy nie jest sama.....
Ps. Kobieta nigdy nie jest przegrania bo nigdy nie jest sama.....
Oczywiście, że nie twierdzę iż kobiety po 40 mają się ciąć i chlastać, że już jest za późno, ale z twierdzeniem, że kobieta nie jest przegrana bo nigdy nie jest sama polemizowałby. Towarzystwo kota albo rybek w akwarium bądź kurczaka w zamrażarce po tygodniu, dwóch się nudzi. A wtedy robi się już ździebko przykro gdy chcesz się umówić z jedną, drugą znajomą ale niestety okazuje się, że celebrują intensywnie życie rodzinne. Mężczyźni potrzebuję kobiet, kobiet potrzebują mężczyzn. Jakby nie patrzeć typowy człowiek nie jest stworzony do życia w samotności. Zresztą to kobiety zawsze były utożsamiane z życiem rodzinnym. To na was ciąży większa odpowiedzialność i ciężar. Taki już wasz los i możecie się starać by to zmienić, ale będzie to syzyfowa praca ![]()
Nie musiałybyśmy zmieniać jakby samce szybciej dorastały i bardziej nam pomoagały:)
Może to głupie ale ja zawsze,już od kilku lat na pytanie ,,A KIEDY POBAWIMY SIĘ NA TWOIM ŚLUBIE,, odpowiadam NIGDY!!!(nawet nie wiesz jaką agresje budzi owo pytanie we mnie)-zaraz -ojej...wiecznie młoda nie będziesz,czas leci,i co tak sama?--ja na to---Jak sama?To dzięki temu że nie jestem mężatką, mam tylu wspaniałych kochanków(oczywiście żartuję).A przede wszystkim nie będę rozwódką jak połowa kobiet w rodzinie(bo w każdej tak jest...hi..hi..hi)
-
Sprawdzone...każda z ciotek-klotek po takiej odpowiedzi już nigdy nie zadał mi takiego pytania.Mało tego na wzajem ostrzegały się by omijac ten tema z daleka.Mogą myślec co chcą ,ale ja w spokoju bawię się na weselu kuzynki,złotych godach babci,imieninach wujka itd..itd..I NIKT NIE UPOMINA SIĘ BYM PAMIĘTAŁA O WYSŁANIU MU ZAPROSZENI NA MÓJ ŚLUB(który jest tematem bo go nie ma)pozdrawiam....
Rany boskie ! Czytam to wszystko i oczy przecieram.No tak ...
Apel do wszystkich kobiet dobijajacych do 40-ki i nie majacych dzieci ! Szukajcie faceta , nie wazne w jakim wieku ( podobno oni moga nawet ok.80-ki ) zdolnego do prokreacji , bo pozniej bedziecie przegrane w kazdym tego slowa znaczeniu...
Jako kobieta nigdy sie glebiej nad tym nie zastanawialam , ale teraz zaczynam rozumiec dlaczego niektore kobiety wola byc singielkami.
Sorry, Mrówek, ale ja mam to wszystko w d. bo znam mężczyzn mnóstwo, inteligentnych, wykształconych, brzydkich, przystojnych, moich przyjaciół, ale mnie z nimi nie wyszło- a wiesz dlaczego, bo oni chcą mieć dużo dzieci i pełnię władzy... I mają niektórzy żony, różne, ale przede wszystkim posłuszne. To nie Afganistan, i póki spotykam takich wolę być sama-bo ja nie jestem Matką Polką ani nie będę pokorną sługą drugiego człowieka, tylko dlatego, że jest mężczyzną i mężem.
Moj księciuniu chyba na ślmaku jedzie ;p
hahaha;) a mój jechał ale z księcia zamienił się w ropucha;( może kiedyś się odczaruje albo nowy przybędzie
Moj księciuniu chyba na ślmaku jedzie ;p
świetny tekst ![]()