netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Jak wplynac na partnera...

15 odpowiedzi3 731 wyświetleńzałożony przez kruszynapl, 22.06.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak wplynac na partnera...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Jak wplynac na partnera...

Witam,

jakis czas temu pisalam o problemach natury uczuciowej, teraz chcialam zapytac sie Was jak moge wplynac na partnera lenia...

na poczatku znajomosci staral sie - nie bylo zle biorac pod uwage z jakiego typu domu sie wywodzil tzn. wszystko za nich robila matka- to staral sie pomagac w miare mozliwosci, albo uczyl sie dopiero podstawowych rzeczy, ktore powinien wyniesc z domu...

moj problem polega na tym ze partner mi wogole nie pomaga w zyciu codziennym:
- obowiazkach rodzinnych
- opieka nad dzieckiem
- nie jest zainteresowany szukaniem pracy, bo obecnie nie pracuje - czeka az mu matka zalatwi....

ja juz mam dosc ostatnio ok. miesiac temu nie mialam juz sily(psychicznie) caly czas prosic kazac zrob to zrob tamto caly czas trzeba gadac gadac gadac, ale jak on to robi na odpier.... to ja juz wole sama zrobic i wtedy robi sie bledne kolo, bo zaczynam tak jak jego matka powoli wszystko za niego robic... a on tylko spanie i telewizja....
chcialby, go zostaiwc ale teraz jak nie ma pracy to nie moge bo ja i tak wiecej od niego zarabiam ale jakby co to bedzie gadanina ze mama tete zostawila bo nie mial pracy...

a ja juz patrzec na niego nie moge, uczucia juz dawno wygasly jestem z nimm zewzgledu na syna, ale nie wiem czy to takie dobre rozwiazanie...
chcialabym przeprowadzic z nim rozmowe ale boje sie ze go wyrzuce z domu bo mi nerwy puszcza....
szlag mnie trafia jak z pracy mam wrocic do domu i patrzec jak piaty film z rzedu oglada a jak nie ma co ogladac to bajki z synem oglada...

ale pracy nie szuka, po moim gadaniu i przygotowaniu dokumentow zapisal sie do UP i podejrzewam ze dopoki zasilek bedzie bral to nici z szukania pracy....

poradzcie moze macie jakies metody na partnera lenia... bo to ze nie uprawiamy seksu tez nie skutkuje a on sie nawet nie domysli ze przez ww rzeczy nie mam ochoty...

a od jakiegos pol roku to nawet przestal dbac o siebie z tego lenistwa nawet goli sie raz w tygodniu i wyglada jak menel, ale jak mu tak mowie to on nic sobie z tego nie robi.....nawet syn 4 letni mu zwraca uwage .....
ja nie rozumiem jak mozna tak sie nie przejmowac swoim wygladem nawet tak samemu dla siebie- co z tego ze co 2 dni sie kapie jak caly czas chodzi w tym samym ubraniu, a jak mu cos kupie to nawet nie otworzy tylko powie dziekuje i wciska w kat...

2

Odp: Jak wplynac na partnera...

Ojj ciężki przypadek muszę Ci powiedzieć smile. Jednak będziesz musiała się przełamać (mimo tego, że się boisz o wyrzucenie go z domu) i z nim porozmawiać, bo to nie może być tak, że książe sobie leży i ogląda telewizję, a ty zapierniczasz jak dziki osioł, aby każdemu dogodzić. Opowiedz też teściowej o swoim problemie oczekując wsparcia - na pewno je dostaniesz. Może razem spróbujcie coś zdziałać.
Po drugie, jesteś z nim tylko i wyłącznie dla syna... I co masz zamiar tak żyć do końca? To jest bardzo trudno, ale zastanów się czy faktycznie nie lepiej go spakować i pożegnać.

3

Odp: Jak wplynac na partnera...

Nie da sie zmanipulowac czlowieka do trwalych zmian.
Musisz mu powiedzie, ze pewne zachowania sa dla Ciebie nie do zaakceptowania i albo on cos z tym zrobi albo pozwoli Ci odejsc i znalezc kogos kto idealnie "wypelni" Twoje zycie.
Jak mawia moj mezczyzna " to co zmienia czlowieka, to jego wlasna wola zmiany"

4

Odp: Jak wplynac na partnera...

Kruszynapl,

Wiem dokladnie jak sie czujesz. Moj ostatni kilkuletni chlopak tez sie tak zachowywal, przez ostatni rok bycia razem siedzial w domu. Kazda wolna chwile spedzal na spaniu, na tv lub na graniu z kolegami na play station...

Bylo to powodem wielu awantur. Nie mogl znalezc pracy w zawodzie, a inna praca nie byl zainteresowany. Moja kolezanka zalatwila mu wiec prace na pol etatu, byla mizerna ale mial mozliwosc zarobienia na rachunki itp.
Po miesiacu zostawil prace, twierdzac ze  nie bedzie sie meczyl w ?gown*** pracy?.

Ja sobie odmawialam wielu rzeczy, on swoj zasilek zas przeznaczal na silownie, lub na dojazdy do kumpli. Mi to przeszkadzalo. Po kilku latach zwiazku, nie chcialam jednak by finanse nas rodzielily.

Moj partner dostal propozycje pracy w innym kraju  (choc mieszkalismy w Anglii kilka lat), wyjechal do innego.

Ja nie chcialam by jechal, myslac ze ma szanse na race w Anglii. Ale on chcial odbic sie od dna i stanac na nogi.... wiec pojechal.

I tak w skrocie, poznal tam kogos, po kilu miesiacach. Dlugo mnie mamil i obiecywal, ze mi wszystko wynagrodzi, ze bedziemy razem.

Zakonczylo sie to w ten sposob. Ze nagle przestal sie do mnie odzywac. Obiecal mi pieniadze. Dostalam ich czesc , ale moze 10% tego co jest mi winien. Ja przez ostatni rok z nim wydalam moje wszystkie oszczednosci. Zostalam w obcym kraju, sama, bez oszczednosci, z niezaplaconymi rachunkami...

On teraz ma super platna prace, nowa dziewczyna i nie przyjdzie mu do glowy by mi oddac pieniadze. Choc zawsze mowil, ze na pieniadzach mu nie zalezy itp....

Ciezko jest zmienic takich ludzi. Jesli nie macie dzieci to uciekaj...
Aczkolwiek, warto podjac jakas dyskusje przed otateczna decyzja.

5 Ostatnio edytowany przez kruszynapl (2011-06-22 15:05:49)

Odp: Jak wplynac na partnera...

''tesciowa'' to mi nie pomoze na pewno bo ona wogole jest zla ze synka jej zabralam, czesc histoii jest w starszym watku
po powrocie sie troche ''zmienil'', albo gral ja juz sama nie wiem ale teraz znowu wrocilo wszytko do ''normy''
porozmawiac musze bo czuje ze wisi awantura w powietrzu i to ostra.... podejzewaz ze bedzie w prawo albo lewo...


mamy syna wiec nie bedzie latwo - w tym roku po sylwestrze wyprowadzil sie na ok miesiac czasu, ale mi wtedy dobrze bylo.....wcale nie odczulam ze go nie bylo....

to nie jest tak ze ja mu jedzenie podaje albo herbate zanosze, ale nigy nie wiadomo jak to sie skonczy....


a ja mam dosyc co kilka miesiecy wracac do punktu wyjscia to cale zycie mozna tak zmarnowc i wokolko to samo gadac jak katarynka....

6

Odp: Jak wplynac na partnera...

weekend mialam burzliwy z wkoncu to ja rozstalam sie z pratnerem, zaluje tylko ze doszlo do szarpaniny...
ale jednego nie moge zrozumiec jak mozna byc tak dwulicowym z jedej strony twierdzie nza nas kocha a przy swowjej matce nie zostawil na mnie suchej nitki, jak tylko zostalismy sami na 5 minut to ze kochce ze nie chce odchodzic ze sie zmieni itp....
poprostu szlag mnie trafia...

ja podjelam decyzje i jej nie odwolam 3 razy on sie wyprowadzal i po krotkim czasie wracal, ale teraz to ja podjelam decyzje i bede ponossic jej konsekwencje sama....

a najfajniejsze jest to ze nie wiedzial jak sie zemsic to wyrzucila pilota od samochodu i mam samochod (notabene moj) ktory nie jezdzi bo jest unieruchomiony bez pilota.... no masakra jakas.....


ale kamien spadl mi z serca i jak narazie czuje ze podjelam dobra decyzje....

7

Odp: Jak wplynac na partnera...
Małe_Wredne napisał/a:

Ojj ciężki przypadek muszę Ci powiedzieć smile. Jednak będziesz musiała się przełamać (mimo tego, że się boisz o wyrzucenie go z domu) i z nim porozmawiać, bo to nie może być tak, że książe sobie leży i ogląda telewizję, a ty zapierniczasz jak dziki osioł, aby każdemu dogodzić. Opowiedz też teściowej o swoim problemie oczekując wsparcia - na pewno je dostaniesz. Może razem spróbujcie coś zdziałać.
Po drugie, jesteś z nim tylko i wyłącznie dla syna... I co masz zamiar tak żyć do końca? To jest bardzo trudno, ale zastanów się czy faktycznie nie lepiej go spakować i pożegnać.

a tesciowa powiedziala ze to nie dopomyslenia zeby on sam sobie kanapki robil i ubrania prasowal.....
bo ja zaprosilam zeby zabrala syna bo ja mam dosc....

8

Odp: Jak wplynac na partnera...

podjelam decyzje o rozstaniu w sobote,czyli od niedzieli jestem sama z synem, a wczoraj jak przyjechal ''naprawic'' samochod(ja nie wierze ze bezpiecznik tak nagle sie sam przepalil tym bardziej ze on w sobote podczas awantury siedzial w penym momenice w samochodzie) to syn sie go pyta gzdzie jedzie on: ze do dziadkow syn:  a sa tam zabawki itp. to syn do mnie ze chce jechac u taty zero entuzjazmu na co ok tylko bedziesz spal u dziadkow bo nik cie nie przywiezie na co syn dobrze i nie bede plalal mamo ja na to to super i pojechali..... a mnie serce do gardla podeszlo ale to jedna z konsekwencji mojej decyzji poprostu musze to zaakceptowac...

tylko jak  zadzwonilam to ojcie juz tonem pana i wladcy ze mna rozmawial i w tym momencie zalowalam ze go puscilam....
ja tego nie rozumiem jak jestesmy sami to on tiu tiutiut a jak jego matka jest to pan i wladca no krew mnie zalewa...
wczoraj mowi musisz mi dac na rate(bo on nie pracuje) a dzis rano dzwoni i sie pyta to co moge cie prsic o przelanie pieniedzy na rate ....no masakra.....

9

Odp: Jak wplynac na partnera...

wlasnie przed sekunda dzwonila czy syn moze u niego zostac  jeszcze jedna noc i jeszcze dal mi swoja matke do letefonu no malo na zawal nie odeszlam przed chwila ale naszczescie mam wymowke musze oddac jego mocz do badania bo dostal skierowanie.....
zaczyna sie wesolo robic....

10

Odp: Jak wplynac na partnera...

musze sie wygadac bo mnie w srodu roznosi moze nie potrzebinie ale aby dau upust emocjom....

w sobote kochany tatus zabral syna na wies.(70km o wawy).... okolo 18.00 zadzwonilam z pytaniem o ktorej beda i dostalam odpowiedz ze o 21.
o 21.40 dzwonie i pytam sie za ile beda na co dostaje odpowiedz ze dopiero wyjedzaja i sie wkurzylam.... i zapaytalam czy nie wie o ktorej jego syn chodzi spac?
po czy po niespelna godzinie jesgo mamusia z jego telefonu dzwoni do mnie czy moze wnuczek u  nich nocowac - no to ja sie juz totalnie wpienielam- ze on nie ma nawet odwagi sie spytac jako ojciec tylko mamusia ktora nim rzadzi i powiedzialam ze nie i nie zycze sobie zeby zalatwiali sprawy na ostatnia chwile i ze jego obowiazkiem jest sie pytac a nie jej....

wczoraj dzwonil z pytaniem czy moze dzis syna odwiedzic, na co ja tak a dlaczego nie i pytam sie o ktorej ma zamiar wpasc to on mi odpowida ze jeszczenie nie wie czy wogole wpadnie - no rece opadaja poprostu...
a jak przyszedl to nawet dzien dobry nie byl wstanie powiedziec .... no masakra normalnie...

caly czas czuje ze podjelam sluszna decyzje ze jednak nie mam co liczyc na jego zmiane, bo przed zajsciem z mamusia pisal mi sms ze siat rozami chce mi uslac a jak ta zalczela dyskutwac to nie potrafi geby otworzyc....

11

Odp: Jak wplynac na partnera...
kruszynapl napisał/a:

Witam,
...
jakis czas temu pisalam o problemach natury uczuciowej, teraz chcialam zapytac sie Was jak moge wplynac na partnera lenia...
...
moj problem polega na tym ze partner mi wogole nie pomaga w zyciu codziennym:
...
ja juz mam dosc ostatnio ok. miesiac temu nie mialam juz sily(psychicznie) caly czas prosic kazac zrob to zrob tamto caly czas trzeba gadac gadac gadac, ale jak on to robi na odpier.... to ja juz wole sama zrobic i wtedy robi sie bledne kolo,
...
a ja juz patrzec na niego nie moge, uczucia juz dawno wygasly jestem z nimm zewzgledu na syna, ale nie wiem czy to takie dobre rozwiazanie...
chcialabym przeprowadzic z nim rozmowe ale boje sie ze go wyrzuce z domu bo mi nerwy puszcza....
szlag mnie trafia jak z pracy mam wrocic do domu i patrzec jak piaty film z rzedu oglada a jak nie ma co ogladac to bajki z synem oglada...
...
ale pracy nie szuka, po moim gadaniu i przygotowaniu dokumentow zapisal sie do UP i podejrzewam ze dopoki zasilek bedzie bral to nici z szukania pracy....

poradzcie moze macie jakies metody na partnera lenia... bo to ze nie uprawiamy seksu tez nie skutkuje a on sie nawet nie domysli ze przez ww rzeczy nie mam ochoty...

a od jakiegos pol roku to nawet przestal dbac o siebie z tego lenistwa nawet goli sie raz w tygodniu i wyglada jak menel, ale jak mu tak mowie to on nic sobie z tego nie robi.....nawet syn 4 letni mu zwraca uwage .....
ja nie rozumiem jak mozna tak sie nie przejmowac swoim wygladem nawet tak samemu dla siebie- co z tego ze co 2 dni sie kapie jak caly czas chodzi w tym samym ubraniu, a jak mu cos kupie to nawet nie otworzy tylko powie dziekuje i wciska w kat...

Dziękuję za zaproszenie do dyskusji ... kruszynapl
Zapoznałem się z tym co pisałaś. Nie starczyło mi czasu by przeczytac wszystkie posty. Może i lepiej ... bo szczerze wątpie by ktoś go tu pochwalił. Powiem Ci, że to cieżki przypadek. Nie sądze by się zmienił na przestrzeni czasu. Nic z tym nie zrobisz, a bedzie coraz gorzej. Jeśli facet sie zorientuje, że upiecze mu sie nie zrobienie czegoś, i ty za niego to zrobisz ... to może byc tylko gorzej
Na lenistwo nie ma lekarstwa ... Zapytaj o to tych, którzy zapomnieli jak to jest leżeć przed telewizorem.  Obawiam się, że pogłębisz swój problem godząc sie na taki układ. Współczuję ...
Chciałem zaznaczyć istotne fragmenty w Twoim poście. Ale tu wypadało by zaznaczyć wszystko. Miłość jest ślepa - dlatego kiedyś nie zauważyłaś, że wiążesz sie z ofiarą losu ... Z czasem zorientujesz się, że nie masz faceta w domu. Masz tylko dzieci ...

12

Odp: Jak wplynac na partnera...

Dziekuje za odpisanie, ale nie do konca o to mi chodzilo....

a mianowicie ja podjelam decyzje o rozstaniu i nie jestesmy juz razem...

a chodzilo mi bardziej o relacje jego z dizeckiem...

P.S.
Chcialabym zmienic tytul watku, ale nie wiem ja to zrobic....

13

Odp: Jak wplynac na partnera...

Przyczyną nieporozumień jest lenistwo bezwzględne, dlatego trudno wymusić byłoby u niego zajmowanie się dzieckiem, podczas gdzy facetowi ciezko się ogolić. A tak na marginesie pomyslałem sobie - po co golę się każdego ranka, jak jestem w trakcie urlopu i remontuje mieszkanie smile

14

Odp: Jak wplynac na partnera...
The_devil napisał/a:

A tak na marginesie pomyslałem sobie - po co golę się każdego ranka, jak jestem w trakcie urlopu i remontuje mieszkanie smile

No jak to po co? Żeby pięknie wyglądać wieczorem smile

15

Odp: Jak wplynac na partnera...

ja juz zauwazylam ze malemu brakuje kontaktu z meszczyzna (nawet jak ojciec 2 razy w tygodniu wpada do niego.... )i nie ukrywam ze przykro mi jak na to patrze , ale z drugiej strony jaki on by przyklad dla niego dawal - i tym utwierdzam sie ze dobrze zrobilam... przeciez juz 3 razyna 5 lat zaczynalismy od nowa....

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Jak wplynac na partnera...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026