netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Rozstaliśmy się na dobre kilka dni temu, a wczoraj poznałam jego nową!

13 odpowiedzi3 360 wyświetleńzałożony przez Matka Boska Od Aniołów, 20.06.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozstaliśmy się na dobre kilka dni temu, a wczoraj poznałam jego nową!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Rozstaliśmy się na dobre kilka dni temu, a wczoraj poznałam jego nową!

Dziewczyny pomóżcie, błagam dobrą radą bynajmniej, bo całą noc nawet oka nie zmrużyłam.Siedzę od rana, tonę we łzach i już mi nawet chusteczek brakuje...Piszę do Was z ogromną nadzieją,że podpowiecie mi co ja mam w ogóle dalej zrobić ze sobą ;((( Byłam z facetem 3 lata, to była moja, pierwsza, wielka miłość i nadal jest... Ostatnio od dłuższego czasu w naszym związku były spore zgrzyty,kłótnie i nieporozumienia. Kilka razy nawet rozchodziliśmy się i wracaliśmy do siebie, ale to co odwalił wczoraj przeszło wszelkie granice.Brak mi słów!!! Niedawno mieliśmy dość, dużą sprzeczkę i postanowiliśmy się rozstać na jakiś czas. Około dwa tygodnie temu, przyjechał porozmawiać,, mówił jak zawsze, że pragnie być tylko ze mną,że kocha, standardowo...słuchajcie może od razu powiem co jest grane, miałam już wszystkiego dosyć, tych kłótni, scen zazdrości i cierpienia, przykrości, które mnie spotkały z jego strony- same rozumiecie,bynajmniej były to kłótnie jak w każdym związku, przeważnie o pierdoły. Nie mam zielonego pojęcia co mi do głowy strzeliło, ale wyznałam mu a właściwie wymyśliłam to, , że poznałam kogoś, zakochałam się i spotykam się z nim, co jest nieprawdą, .Oczywiście nie muszę opisywać jaka była jego reakcja. Wściekł się i kazał, żebym dała mu raz na zawsze spokój. Szybko swojej głupoty pożałowałam, ponieważ to było jakieś 4 dni temu. Wczoraj wybrałam się z przyjaciółmi do klubu potańczyć, a tam on... przyjechał z jakąś rudą, paskudną dziewczyną i na moich oczach obściskiwał się z nią!!! A prawdę mówiąc, to ona rzucała mu się na szyję i lepiła się do niego niemożliwie, a on odwzajemniał te uściski ,lecz cały czas mnie obserwował, kręcił się koło mnie, nie wyglądał na zakochanego, tak jak poinformował mnie o tym jego najlepszy kolega tylko raczej na zdenerwowanego. Wyobraźcie sobie, że paradował z nią za rękę ;( nic więcej nie muszę dodawać.Przez pieprzone 3 lata znajomości w życiu nie widziałam, żeby tulił się do innej, a w ogóle różnie między nami bywało, raz gorzej, raz lepiej ale nigdy się nie zdarzyło, żeby pokazał się publicznie wśród naszych wspólnych znajomych z inną...nie wiem sama co mam myśleć. Wydaje mi się, że ta cała scena była ukartowana,aby wzbudzić we mnie zazdrość. Tym bardziej, że powiedział na naszej ostatniej rozmowie, że zrobi wszystko, żeby wzbudzić zazdrość we mnie. Tylko po co mnie tak zranił. Nie mogę sobie sama ze sobą poradzić. I nie wiem co dalej robić. Proszę poradźcie, która z Was tego doświadczyła i co potem zrobiłyście w takiej sytuacji ?? Będę Wam bardzo wdzięczna. Pozdrawiam wszystkich, którzy zawiedli się na swoich partnerach ;( Mam 23 lata, mój facet jest rok starszy.

2

Odp: Rozstaliśmy się na dobre kilka dni temu, a wczoraj poznałam jego nową!

Nie chce nic mowic,ale to Ty to zainicjowalas...
Po co naopowiadalas mu takich bzdur?
Pomysl jak Ty bys sie czula na jego miejscu? Co bys zrobila?
Czy powiedizalas mu,ze to byl "zart" (chociaz bardzo niesmaczny i nieefektowny)
Czy probowalas z nim szczerze porozmawiac?
Mysle,ze jeszcze jest szansa..... przynajmniej powinniscie sobie wszystko wyjasnic....
Mysle,ze nalezy mu sie to z Twojej strony bynajmniej...
  i czas tu moze dzialac na Twoja niekorzysc...

3

Odp: Rozstaliśmy się na dobre kilka dni temu, a wczoraj poznałam jego nową!

To było wczoraj, więc czasu było mało, ale napisałam mu wiadomość, że go oszukałam. Nie dostałam odpowiedzi ;((((((((
Szansa? Zaczynam świrować, bo myślę, że już takiej nie będzie, i w dodatku boję się, że on z tą laską na poważnie, jak uważasz?!
Do tej pory nigdy nie posunął się do takiego zachowania, więc już sama nie wiem, ale z drugiej strony czy to możliwe,że w kilka dni się zakochał w innej?
Zdaje sobie sprawę z tego, że to wszystko moja wina, wiem, że bardzo go skrzywdziłam i tego żałuje ale jeśli teraz będę go przepraszać, to nie na miejscu, żeby najpierw zrobić taką akcje mu a teraz próbować to wszystko odwrócić ;( Poczekam na jego krok, czy dalej będzie po tej wiadomości o kłamstwie- spotykał się z nią czy odpuści, bo wydaje mi się,że tylko to mogę teraz zrobić, ażeby nie wyjść na totalną kretynkę, która co chwilę zmienia zdanie ;(

4

Odp: Rozstaliśmy się na dobre kilka dni temu, a wczoraj poznałam jego nową!

Faktycznie teraz to tylko tyle Ci pozostalo.
Ale w tym sms-ie napisalas  dokladnie o co chodzilo?
Chociaz uwazam,ze przez sms niczego nie da sie wytlumaczyc.
Tak i zrywac ani nic podobnego przez sms sie nie powinno.

5

Odp: Rozstaliśmy się na dobre kilka dni temu, a wczoraj poznałam jego nową!

Słuchajcie ja już tracę głowę, podtrzymajcie mnie na duchu bo zaczynam świrować. On nadal spotyka się z tą dziewczyną podobno codziennie. Dowiedziałam się od jego kumpla, że jest bardzo zakochany i ma zamiar się żenić ( tak, po dwóch tygodniach znajomości, nawet pewnie nie) i że spotyka się z nią od miesiąca a przecież to niemożliwe, bo jeszcze trzy tygodnie temu przyjeżdżał do mnie i chciał wrócić tak jak opisywałam to wcześniej. Myślę, że on to specjalnie powiedział temu koledze, bo wie,że ten kolega jest plotkarzem i już nie raz donosił mi na niego.

6

Odp: Rozstaliśmy się na dobre kilka dni temu, a wczoraj poznałam jego nową!

Posłuchaj- ja bym zrobiła tak :
Napisałaś mu ze to kłamstwo, ale rozumiem, że chcesz wyjść z tego wszystkiego z twarzą... Wiec zawsze możesz powiedzieć w trakcie rozmowy (jesli do takiej dojdzie)... ze chciałaś sprawdzić czy bedzie walczyl o twoje uczucie, czy od razu rzuci sie w ramiona innej. I mozesz mu wtedy powiedziec, ze sie zawiodłaś... W takich sytuacjach wydaje mi się, że atak jest najlepszą obroną. Oczywiscie nie chodzi o to, bys sie na niego obrazała... ale zebys powiedziała mu, że ty mu wybaczysz ten wybryk jesli on wybaczy ci tą głupią zagrywkę... poza tym, nadal Ci na nim zależy i ze nie chciałaś by cokolwiek sie miedzy wami zmieniało...

To wszystko mozesz mu powiedziec- jesli jestes pewna, ze chcesz z nim nadal byc...

7 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-06-26 18:13:17)

Odp: Rozstaliśmy się na dobre kilka dni temu, a wczoraj poznałam jego nową!

Odwróćmy sytuację.

Jesteś z tym chłopakiem, czasami się kłócicie, czasem rozchodzicie. Przy którejś z kolei kłótni Twój chłopak powiedział Tobie, że się zakochał w innej i z nią się spotyka.
Po kilku dniach wysyłał do Ciebie SMS-a z informacją, że Cię oszukał.
A później czekałby na Twój pierwszy krok, bo:

Matka Boska Od Aniołów napisał/a:

(...) nie na miejscu, żeby najpierw zrobić taką akcje (...) a teraz próbować to wszystko odwrócić

Czy uznałabyś, że on ma rację myśląc, że to Ty go zraniłaś (bo po pamiętnej awanturze kilka razy byłaś na zabawie z innym kolegą)?

Czy zrobiłabyś w stosunku do niego pierwszy krok?

Czy czekałabyś na jego przeprosiny, i to osobiste, z olbrzymim bukietem kwiatów?

8

Odp: Rozstaliśmy się na dobre kilka dni temu, a wczoraj poznałam jego nową!

Posłuchaj, rozmyślałam już i wszystkie możliwe opcje brałam pod uwagę i doszłam do wniosku, że powinnam wypić piwo które naważyłam i znieść wszystkie ciosy z jego strony z honorem, bo co ja mam teraz niby płaszczyć się przed nim i przepraszać.To nie wchodzi w gre. Boli mnie również to, że ja tylko pisałam, że mam nowego faceta, ale nikt go nigdy nie widział- a ja jego nową tak i nasi wspólni znajomi też ;( widziałam jak ją przytula ;( ale muszę zachować klasę teraz więc na razie nic się do niego nie odzywam- żadnych wiadomości, telefonów...kompletnie nic! Może on liczy na to,że bede o niego walczyła, ale tak sobie pomyślałam,że jak będę udawała,że mnie to nie rusza, to po jakimś czasie da sobie spokój i przestanie odstawiać tą szopke. Czas chyba pokaże i będzie najlepszym lekarstwem w tym wypadku, jak emocje i żale opadną to może z czasem wszystko się wyprostuje. Ja zrobiłam głupotę, on jeszcze większą. Z czasem może on spojrzy na to z innej perspektywy i jak będzie mnie widywał samą a nie w obecności faceta, to uświadomi sobie, że jednak naprawdę kłamałam i miałam jakiś powód. Może będzie chciał dowiedzieć się dlaczego tak zrobiłam i tutaj masz rację, spróbuje wyjść z tego z twarzą, tak jak piszesz, że niby go testowałam. Jeśli chodzi o kolejną wypowiedź hmmm... nie wiem co bym zrobiła...I to jest najdziwniejsze,że nie mam zielonego pojęcia, na początku załamałabym się, ale chyba nie pchałabym się od razu w ramiona innego,żeby wzbudzić zazdrość...Nie wiem sama... chwilami to nachodzą mnie wątpliwości i wkręcam sobie,że on z nią na poważnie... ;(

9 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-06-26 18:52:12)

Odp: Rozstaliśmy się na dobre kilka dni temu, a wczoraj poznałam jego nową!
Matka Boska Od Aniołów napisał/a:

(...) bo co ja mam teraz niby płaszczyć się przed nim i przepraszać.To nie wchodzi w gre. (...)

Dziwny jest Twój sposób myślenia.
Oszukałaś faceta, a teraz piszesz o tym, że Ty nie będziesz się płaszczyła i Ty nie będziesz przepraszała?????

Płaszczyć się nikt przed nikim z żadnego powodu nie powinien. Ale nie przeprosić?

10

Odp: Rozstaliśmy się na dobre kilka dni temu, a wczoraj poznałam jego nową!

Po prostu nie mam pewności,że on z nią tak specjalnie, a to jeśli okaże się,że ja go przeproszę i tak dalej, a on mi wyparuje,że naprawdę ją pokochał i mnie odrzuci? Boję się,zwyczajnie się boję... ;((((

11 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-06-26 19:00:53)

Odp: Rozstaliśmy się na dobre kilka dni temu, a wczoraj poznałam jego nową!
Matka Boska Od Aniołów napisał/a:

Po prostu nie mam pewności,że on z nią tak specjalnie, a to jeśli okaże się,że ja go przeproszę i tak dalej, a on mi wyparuje,że naprawdę ją pokochał i mnie odrzuci? Boję się,zwyczajnie się boję... ;((((

Moim zdaniem powinnaś go przeprosić, bo go oszukałaś. Jego zachowanie PO TYM zdarzeniu nie ma nic do tego.

To, co chcesz zrobić (przeprosić nie dlatego, że zawiniłaś, tylko po to by wrócił) to czystej wody manipulacja.

Dorosłość wiąże się z odpowiedzialnością i ponoszeniem konsekwencji za swoje decyzje i działania.



Kilka miesięcy temu napisałaś:

Matka Boska Od Aniołów napisał/a:

Pamiętaj kobieta, która się mści to kobieta odrzucona ...

12

Odp: Rozstaliśmy się na dobre kilka dni temu, a wczoraj poznałam jego nową!

Nie liczę na to,że wróci, z resztą wiem,że po tych akcjach nie da się już tego odbudować, a przynajmniej nie będzie tak jak wcześniej. Zwyczajnie boję się go przeprosić, bo obawiam się jego reakcji ;(

13

Odp: Rozstaliśmy się na dobre kilka dni temu, a wczoraj poznałam jego nową!

Nie powinnaś się bać. Długo ze sobą byliście, więc znasz jego reakcje. Po za tym moim zdaniem wyjdziesz z twarzą z sytuacji, co nie oznacza , że będziesz się płaszczyć. A co on z tym zrobi to okaże się z czasem. Oczywiście nie narzucaj się, tylko powiedz, że chcesz go przeprosić i wyjaśnić.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Rozstaliśmy się na dobre kilka dni temu, a wczoraj poznałam jego nową!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026