Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

Temat: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Proszę o rady. Mąż kilka miesięcy temu przyznał się do zdrady (nie z własnej woli, ale okoliczności sprawiły, że pękł). Okazało się, że po kłótniach był kilka razy u prostytutek, całował się z dziewczyną, która była niby tylko koleżanką i całował się z inną na wakacjach za które ja zapłaciłam. Gdy się dowiedziałam to chciałam go zostawić, ale dał mi inną propozycję żebym przespała się z innym i mu wybaczyła. Nie chciałam się zgodzić, ale byłam w takim amoku (bałam się, że zaraził mnie hiv), że zrobiłam to. O wszystkim mu powiedziałam i na początku wszystko było super, ale po miesiącu zaczęło się psuć. Zaczął znowu codziennie pić, wyzywał mnie od najgorszych, aż w końcu pewnego dnia mnie pobił. Potem przepraszał, obiecał mi i mojej rodzinie, że nigdy więcej tego nie zrobi (zobaczyli u mnie siniaka pod okiem). Przez jakiś czas był spokój, a potem znów wyzywał mnie od najgorszych, jak mogłam to zrobić, że on wtedy myślał, że ma hiv i zgodził się na wszystko bylebym go nie zostawiła. Wtedy miałam jeszcze siłę i ochotę żeby walczyć o ten związek aż do czasu gdy musiał wyjechać na kilka dni. Przysięgał, zaklinał się, że nigdy nie zrobi tego samego błędu, że nigdy więcej mnie nie okłamie, a ja mu zaufałam. Myślałam, że po prostu potrzebuje czasu żeby się oswoić z tym co zrobiłam i potem będzie lepiej. Gdy wrócił to czułam, że znowu coś kręci, aż dowiedziałam się, że spotkał się tam z dziewczyną. Tylko rozmawiali, ale to kłamstwo zniszczyło we mnie resztę nadziei. Wyrzuciłam go z domu, po kilku dniach wrócił i jakoś się dogadaliśmy, ale ja wiedziałam, że to koniec. Nie czułam do niego już praktycznie nic, a on po kilku dniach znowu zaczął mnie wyzywać i straszyć. Wczoraj wrócił pijany i gdy kładiśmy się spać to znowu zrobił się agresywny. Uderzył mnie kilka razy, groził śmiercią, gdy krzyczałam to prawie mnie udusił. Potem mnie rozebrał i zmusił do seksu. Nie opierałam się bo bałam się, że mi przywali, ale on widział że nie chcę seksu. Mówił, że tamten facet też mnie ****ał, że jestem dziwką i śmieciem i mam go słuchać go inaczej mnie zabije. Na koniec specjalnie spuścił się we mnie (a mam dni płodne) i śmiał się, że d***** na to zasługują. Potem zmusił mnie groźbami, że mam spać obok niego, a ja byłam tak przerażona, że musiałam się zgodzić. Dzisiaj rano wzięłam tabletkę po i jestem cała w rozsypce. Zabrałam mu klucze i powiedziałam, że to koniec ale chyba tego nie wziął na poważnie. Trzęsę się i płaczę, boję się o swoje życie i zdrowie. Nie chcę go już nigdy widzieć, ale niestety mamy dziecko i będzie musiał się z nim widywać co mnie przeraża. Błagam podnieście mnie trochę na duchu, bo nie daję rady sad

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

boze, nie wierzę, ze dajesz tak siebie traktować, boze nie wierzę!
Jak by mnie facet zdradził, ja juz bym nie umiala dalej z nim być. Koniec zaufania, koniec czegokolwiek. Uderzyć kobietę ? Jak się to zrobiło raz, może być tylko gorzej. Zgwałcił? Więcej bym sie do niego nie odezwała, ja bym nie mówiła już nic w jego stronę. Nie chcialabym widziec go więcej na oczy. Co za skur*ysyn. Masz się gdzie wyprowadzić ? Ja to bym się szczerze bała nawet, żeby dziecko się z nim widywało, bo krzywdę mógłby mu zrobić, choćby po to, żeby się zemścić na Tobie. Złożyć pozew o rozwód i tyle. Szkoda, ze nie masz zadnych dowodów, na to, że Ci groził... bo zawsze w sądzie mogłabyś się tym podeprzeć. A tak będą słowa przeciwko słowom. Zdrada przeciwko zdradzie, wiec nawet tego argumentu użyć przeciwko niemu ciężko. Ale tak, czy siak, trzeba odciąć się od niego

3 Ostatnio edytowany przez Olinka (2017-09-06 17:11:44)

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił
alabytom napisał/a:

(nie z własnej woli, ale okoliczności sprawiły, że pękł).

Oo. To jednak dobrze, że w Polsce nie ma pozwolenia na broń. Bo różne okoliczności mogłyby sprawić, że ktoś by jeszcze kogoś zabił, oczywiście nie z własnej woli, ale z przymusu okolicznościowego. Czemu wtedy nie pomyślałaś, żeby mu kupić pas cnoty na takie sprzyjające okoliczności? Może by mu to pomogło w sytuacjach bez wyjścia, gdyby go ktoś zmuszał do czegoś. Tu np. można kupić, tak na przyszłość, żebyś wiedziała, bo faceci to świnie generalnie [nieregulaminowy link]

alabytom napisał/a:

Okazało się, że po kłótniach był kilka razy u prostytutek,

Tak, zdecydowanie mu ten pas potrzebny.

alabytom napisał/a:

Nie chciałam się zgodzić, ale byłam w takim amoku (bałam się, że zaraził mnie hiv), że zrobiłam to.

?. Aha. Bałaś się, że prawdopodobnie masz hiv, więc trzeba było się przespać z kimś innym, żeby kolejną osobę zarazić? Ale rozumiem, zawsze były te emocje, że od kogoś innego też możesz coś złapać, np. jakąś inną chorobę weneryczną tak do kolekcji.

alabytom napisał/a:

Zaczął znowu codziennie pić, wyzywał mnie od najgorszych, aż w końcu pewnego dnia mnie pobił.

Wiesz, czemu ja nie miałam nigdy takiej sytuacji? Czemu nie byłam w związku, gdzie ktoś mnie bił/wyzywał/gwałcił? Bo sobie nie pozwoliłabym na takie coś. Raz by ktoś podniósł na mnie rękę, to byłby pierwszy i ostatni raz. Bez wybaczenia. Takiego ojca wybrałaś dla swoich dzieci? Który pije/bije????


alabytom napisał/a:

żeby się oswoić z tym co zrobiłam

? Ale sam Ci kazał zdradzić. Poza tym- a czy Ty już oswoiłaś się z jego zdradami, czy nie dał Ci na to nawet czasu? śmieszy mnie koleś, zwalał potem winę na Ciebie, a to on jest dziwkarzem, co płacił za seks.  Nie powiedziałaś mu jeszcze tego?



alabytom napisał/a:

Uderzył mnie kilka razy, groził śmiercią, gdy krzyczałam to prawie mnie udusił. Potem mnie rozebrał i zmusił do seksu.

Mogło do tego dojść i doszło, bo gdy za 1 razem podniósł na Ciebie rękę, to dałaś mu szansę zamiast odejść. Tacy się nie zmieniają. I, moja droga, takie rzeczy trzeba zgłosić do prokuratury.

Odejdź od niego i to natychmiast, wyprowadź się do rodziców, zgłoś sprawę na prokuraturę (pobicie, gwałt), zbierz świadków, którzy widzieli siniaki i znali sytuację (sąsiadów, rodziców), a wtedy nie będziesz musiała go widywać, gdy będzie miał zakaz zbliżania się.

I żadnego wybaczania, powrotów itd. No chyba że chcesz, żeby następnym razem Wasze dziecko pobił

4

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

"(nie z własnej woli, ale okoliczności sprawiły, że pękł).
Oo. To jednak dobrze, że w Polsce nie ma pozwolenia na broń. Bo różne okoliczności mogłyby sprawić, że ktoś by jeszcze kogoś zabił, oczywiście nie z własnej woli, ale z przymusu okolicznościowego. Czemu wtedy nie pomyślałaś, żeby mu kupić pas cnoty na takie sprzyjające okoliczności? Może by mu to pomogło w sytuacjach bez wyjścia, gdyby go ktoś zmuszał do czegoś. Tu np. można kupić, tak na przyszłość, żebyś wiedziała, bo faceci to świnie generalnie "
Źle sformułowałam zdanie. Chodziło mi o to, że okoliczności sprawiły, że się przyznał do zdrad.

5

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Wiem co czujesz, bo sama byłam poniewierana, bita i podduszana. Żyłam tak przez 4 lata bo zawsze przepraszał, że to ostatni raz, że się poprawi a było coraz gorzej. Najgorsze było to, że synek (wtedy 2-letni)musiał na to patrzeć. Nie wiem dlaczego tak długo zwlekałam z odejściem, bardzo się bałam. Zawsze powtarzał, że mnie znajdzie i zabije, a syna zabierze. Gdy rozbił mi wazon na głowie, wtedy do mnie dotarło że trzeba uciekać. Zabrałam dziecko i uciekłam, a on próbował go porwać co mu się nie udało.
Mogłabym opisać więcej ale nie o mnie temat.
Teraz mam spokój, a on nie widział syna już 10 lat.
Zabieraj dziecko i uciekaj albo jego wyżuć z domu. Poproś rodzinę o pomoc bo z agresorem nie będzie łatwo. Macie dziecko,  nie pozwól by patrzył na to wszystko.

6

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił
alabytom napisał/a:

"(nie z własnej woli, ale okoliczności sprawiły, że pękł).
Oo. To jednak dobrze, że w Polsce nie ma pozwolenia na broń. Bo różne okoliczności mogłyby sprawić, że ktoś by jeszcze kogoś zabił, oczywiście nie z własnej woli, ale z przymusu okolicznościowego. Czemu wtedy nie pomyślałaś, żeby mu kupić pas cnoty na takie sprzyjające okoliczności? Może by mu to pomogło w sytuacjach bez wyjścia, gdyby go ktoś zmuszał do czegoś. Tu np. można kupić, tak na przyszłość, żebyś wiedziała, bo faceci to świnie generalnie "
Źle sformułowałam zdanie. Chodziło mi o to, że okoliczności sprawiły, że się przyznał do zdrad.

A, to tym bardziej. Ale i tak uważam, że co poniektórym facetom (tak 90%) przydałby się taki pas i serio, tak mnie wkurza, gdy czytam tu o zdradach, że chyba już wiem, co kupię kiedyś na gwiazdkę przyszłemu facetowi. A może kupię od razu, bo jest wyprzedaż, po co przepłacać w przyszłości.

Dziewczyno, naprawdę, niepoważne jest, jak on Cię traktował, już za samą zdradę powinnaś pokazać mu drzwi, a co dopiero za bicie czy gwałt. I nie ma się tu czego bać, tylko natychmiast wyprowadzić (naprawdę, nie masz już wyjścia. Tu nie ma co gdybać, zwłaszcza, że "mało Cię nie udusił"), a ja bym jeszcze złożyła pozew (do prokuratora się idzie, składa się wniosek o popełnienie przestępstwa- gwałt, pobicie, zastraszanie). Złapać to szybko go złapią, zwłaszcza, że nie będzie się spodziewać, a potem to już masz zakaz zbliżania się, a może i wyrok dostanie.

7

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Ja się go naprawdę boję. On wcześniej nigdy nie był agresywny dlatego jestem w takim szoku od paru miesięcy, a jesteśmy razem 5 lat (mieszkamy 4). On sam powtarza, że po tym co zrobiłam to jestem dla niego martwa, że mnie nienawidzi.

8

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Masz jeszcze jakąś bajkę?

9

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Dowiedziałem się właśnie, że:
- można zdradzić nie z własnej woli
- idzie się na prostytutki nie z własnej woli
- ludzie jednak sa debilami

10

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

to troll na potrzeby przeciwników tabletki po i tym podobnych środowiskiw
jednak nieudolna bajeczka

11 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-09-04 13:28:58)

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił
ja86 napisał/a:

Dowiedziałem się właśnie, że:
- można zdradzić nie z własnej woli
- idzie się na prostytutki nie z własnej woli
- ludzie jednak sa debilami

Ten wątek (dla mnie) to jakaś ściema. Taka osoba zgłasza się do odpowiednich placówek i tam szuka pomocy. Nikt normalny nie dopuściłby do czegoś takiego, tylko by szukał pomocy w realnym świecie. Zero info. o tym gościu. Kim jest? Co robi w życiu? Nikt normalny, nie popełnia takich przestępstw. I nie zadaje się z takimi typami.

12

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił
ja86 napisał/a:

Dowiedziałem się właśnie, że:
- można zdradzić nie z własnej woli
- idzie się na prostytutki nie z własnej woli
- ludzie jednak sa debilami

A czytać ze zrozumieniem potrafisz? Napisałam, że przyznał się do zdrady nie z własnej woli, a nie że zdradził. Po co Wam info o moim mężu? Naprawdę interesuje Was gdzie pracuje i kim jest?

13

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Lolekbolek  zdziwilbys się i to bardzo. Tego typu kobiet jest mnóstwo. Bite, gwałtowne, poniewierane to czasami łagodne określenia. One wcale nie szukają pomocy. Tak samo jak autorka tekstu. Tutaj rozwiązanie zawsze jest tylko jedno.

14

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił
Anet19 napisał/a:

Masz jeszcze jakąś bajkę?

Też odniosłam takie wrażenie. To nie może być prawda.

15

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Teraz ja napiszę kilka słów.
Jeśli nie wierzycie autorce tematu, to wasz problem. Każdy może mieć własne zdanie.
Tak się składa, że wiele okrutnych rzeczy dzieje się na świecie, które wydają się być niewyobrażalne. Osobiście jestem w stanie uwierzyć w to, co opisuje alabytom ponieważ lata temu sama przeżyłam swój koszmar.
Niestety tutaj potraficie tylko dołować człowieka. Cieszcie się waszym szczęściem domowym i nie kopcie leżącego.

16

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Przeraża mnie to, że moja historia nawet na anonimowym forum jest zbyt abstrakcyjna żeby była prawdziwa. Niestety to w 100% prawda, nie reklamuję żadnej tabletki po, bo czuję się po niej fatalnie. Chciałam tylko dokładnie opisać co się stało. Mogłabym dodać jeszcze więcej szczegółów, ale to mija się z celem bo to co najważniejsze już opisałam. Jeśli ktoś może mi coś jeszcze doradzić to proszę. Pozdrawiam

17

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił
alabytom napisał/a:

Przeraża mnie to, że moja historia nawet na anonimowym forum jest zbyt abstrakcyjna żeby była prawdziwa. Niestety to w 100% prawda, nie reklamuję żadnej tabletki po, bo czuję się po niej fatalnie. Chciałam tylko dokładnie opisać co się stało. Mogłabym dodać jeszcze więcej szczegółów, ale to mija się z celem bo to co najważniejsze już opisałam. Jeśli ktoś może mi coś jeszcze doradzić to proszę. Pozdrawiam

Ja tam nie oceniam, czy podszyw, czy nie, wiem natomiast jak działa mechanizm kata-ofiary i wiem, że niełatwo się z niego wydostać. Autorko, co zrobiłaś ze swoim życiem? Wyprowadziłaś się?

18

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił
Kinga24 napisał/a:
alabytom napisał/a:

Przeraża mnie to, że moja historia nawet na anonimowym forum jest zbyt abstrakcyjna żeby była prawdziwa. Niestety to w 100% prawda, nie reklamuję żadnej tabletki po, bo czuję się po niej fatalnie. Chciałam tylko dokładnie opisać co się stało. Mogłabym dodać jeszcze więcej szczegółów, ale to mija się z celem bo to co najważniejsze już opisałam. Jeśli ktoś może mi coś jeszcze doradzić to proszę. Pozdrawiam

Ja tam nie oceniam, czy podszyw, czy nie, wiem natomiast jak działa mechanizm kata-ofiary i wiem, że niełatwo się z niego wydostać. Autorko, co zrobiłaś ze swoim życiem? Wyprowadziłaś się?

Nie mieszkamy już razem i to on się wyprowadził. Dzisiaj przyszedł spotkać się z dzieckiem i błagał mnie o wybaczenie, ale ja nie jestem idiotką żeby na to pójść. Nie czuję do niego już nic dobrego, nie kocham go, nie tęsknię za nim. On się nigdy nie zmieni, zawsze będę przy nim nieszczęśliwa.

19

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił
alabytom napisał/a:

Proszę o rady. Mąż kilka miesięcy temu przyznał się do zdrady (nie z własnej woli, ale okoliczności sprawiły, że pękł).

Winne jego woli są okoliczności. Czyli standard.

alabytom napisał/a:

Okazało się, że po kłótniach był kilka razy u prostytutek, całował się z dziewczyną, która była niby tylko koleżanką i całował się z inną na wakacjach za które ja zapłaciłam.

Też pewnie winne są okoliczności.

alabytom napisał/a:

Gdy się dowiedziałam to chciałam go zostawić, ale dał mi inną propozycję żebym przespała się z innym i mu wybaczyła.

No... propozycja od męża nie do odrzucenia wink

alabytom napisał/a:

Nie chciałam się zgodzić, ale byłam w takim amoku (bałam się, że zaraził mnie hiv), że zrobiłam to.

W tym miejscu przestaje wierzyć w tę historię big_smile

alabytom napisał/a:

O wszystkim mu powiedziałam i na początku wszystko było super,[...]

Czytam nadal ale już z czystej ciekawości, co w sensacyjnym opowiadaniu bedzie dalej big_smile

alabytom napisał/a:

[...]ale po miesiącu zaczęło się psuć.

A to Ci zwrot akcji tongue

alabytom napisał/a:

Zaczął znowu codziennie pić, wyzywał mnie od najgorszych, aż w końcu pewnego dnia mnie pobił. Potem przepraszał, obiecał mi i mojej rodzinie, że nigdy więcej tego nie zrobi (zobaczyli u mnie siniaka pod okiem). Przez jakiś czas był spokój, a potem znów wyzywał mnie od najgorszych, jak mogłam to zrobić, że on wtedy myślał, że ma hiv i zgodził się na wszystko bylebym go nie zostawiła. Wtedy miałam jeszcze siłę i ochotę żeby walczyć o ten związek aż do czasu gdy musiał wyjechać na kilka dni. Przysięgał, zaklinał się, że nigdy nie zrobi tego samego błędu, że nigdy więcej mnie nie okłamie, a ja mu zaufałam. Myślałam, że po prostu potrzebuje czasu żeby się oswoić z tym co zrobiłam i potem będzie lepiej. Gdy wrócił to czułam, że znowu coś kręci, aż dowiedziałam się, że spotkał się tam z dziewczyną. Tylko rozmawiali, ale to kłamstwo zniszczyło we mnie resztę nadziei. Wyrzuciłam go z domu, po kilku dniach wrócił i jakoś się dogadaliśmy, ale ja wiedziałam, że to koniec. Nie czułam do niego już praktycznie nic, a on po kilku dniach znowu zaczął mnie wyzywać i straszyć. Wczoraj wrócił pijany i gdy kładiśmy się spać to znowu zrobił się agresywny. Uderzył mnie kilka razy, groził śmiercią, gdy krzyczałam to prawie mnie udusił. Potem mnie rozebrał i zmusił do seksu. Nie opierałam się bo bałam się, że mi przywali, ale on widział że nie chcę seksu. Mówił, że tamten facet też mnie ****ał, że jestem dziwką i śmieciem i mam go słuchać go inaczej mnie zabije. Na koniec specjalnie spuścił się we mnie (a mam dni płodne) i śmiał się, że d***** na to zasługują. Potem zmusił mnie groźbami, że mam spać obok niego, a ja byłam tak przerażona, że musiałam się zgodzić. Dzisiaj rano wzięłam tabletkę po i jestem cała w rozsypce. Zabrałam mu klucze i powiedziałam, że to koniec ale chyba tego nie wziął na poważnie. Trzęsę się i płaczę, boję się o swoje życie i zdrowie. Nie chcę go już nigdy widzieć, ale niestety mamy dziecko i będzie musiał się z nim widywać co mnie przeraża. Błagam podnieście mnie trochę na duchu, bo nie daję rady sad

Całkiem fajny secenariusz, akcja i zakończenie
big_smile

20

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Jeśli chcecie szczegóły, które uwiarygodnią historię mojego związku to zapraszam pytajcie, ale to chyba mija się z celem. Prosiam o kilka słów otuchy, a nie o bezsensowne analizy mojego wpisu.

21 Ostatnio edytowany przez SonyXperia (2017-09-05 20:32:17)

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Przespałaś się z innym facetem, za pozwoleniem męża, tylko po to, żebyś mogła wybaczyć mężowi jego własne zdrady? big_smile Czy ja może czegoś jednak nie ogarniam? big_smile

22

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił
SonyXperia napisał/a:

Przespałaś się z innym facetem, za pozwoleniem męża, tylko po to, żebyś mogła wybaczyć mężowi jego własne zdrady? big_smile Czy ja może czegoś jednak nie ogarniam? big_smile

Niestety tak było. Byliśmy dla siebie pierwszymi partnerami więc jego zdrada była dla mnie tym bardziej bolesna. Chciałam go zostawić, ale on prosił, błagał, płakał aż w końcu sam to zaproponował. On przez dwa lata mnie okłamywał, bardzo przez niego cierpiałam i nie tylko z powodu tych prostytutek. Dobrze wiedział ile zadał mi bólu, gdy czekałam na niego po nocach, a on łaził po imprezach i barach. Powiedział, że mam iść na imprezę i przez jedną noc robić co chcę, potem do niego wrócić, a on całą moją winę weźmie na siebie. Głupio zrobiłam, powinnam go od razu zostawić, a nie bawić w te gupie gierki. Nic dobrego z tego nie wyszło

23 Ostatnio edytowany przez LolekBolek (2017-09-05 22:46:01)

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Pomocy musisz szukać w realnym świecie - w placówkach, które pomagają ofiarom przemocy w rodzinie. Jest niebieska linia, są fundacje pomocy. Wygoogluj sobie, a znajdziesz dużo info. Pytałem, kim jest, bo człowiek o jakiejkolwiek reputacji bałby się wyprawiać takie rzeczy - no chyba że ma aż tak dużą władzę. Można stracić pracę, rodzinę, wszystko i wylądować w więźieniu albo psychiatryku. Musisz znać swoje prawa i je respektować. Mogłabyś go spokojnie podać do sądu i zniszczyć. Ale musisz się od niego zupełnie odciąć, odseparować. Co do dziecka, to już sąd o to zadba.

Może zacznij od niebieskiej linii. Tam nawiążesz kontakt z ludzmi, którzy mogą Ci pomóc i Cię wesprzeć.

24

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Witam, opowiem co stało się wczoraj. Mąż przyszedł zobaczyć się z synem i zaczął błagać mnie o przebaczenie, przepraszał i prosił o ostatnią szansę. Obiecywał, że się poprawi, nie będzie już wspominał o tym co się stało i zaczniemy od nowa. Potem tulił się do mnie, całował i chciał nawet uprawiać seks na co oczywiście się nie zgodziłam. Uświadomiłam sobie, że nie darzę go już żadnym dobrym uczuciem i nie chcę być z nim. Długo rozmawialiśmy, ale nie potrafię wybaczyć mu tego co zrobił w sobotę i tego jak traktował mnie wcześniej. Gdy byliśmy razem to obrażał mnie, codziennie pił, wyzywał mnie od dziwek. Teraz, gdy chcę się rozstać to nagle zmienił nastawienie i chce się godzić i być razem. Problem w tym, że ja się go boję i nie potrafię mu zaufać, szczególnie po tym co zrobił w sobotę. Do tego on jest przekonany, że ja wtedy chciałam seksu, a to bzdury bo sam widział jaka byłam przerażona. Wiem, że to jest ostatnia szansa dla mnie żeby odzyskać swoje życie, ale boję się, że jestem słaba i mu ulegnę choć tego nie chcę.
Wczoraj powiedziałam mu, że to koniec, oddał mi obrączkę, a ja mu oddałam pierścionek zaręczynowy i wszystko wydawało się już jasne. Jednak w nocy on znowu zaczął do mnie wypisywać, mówił żebym mu wybaczyła, że mnie kocha, oczywiście zignorowałam go. Płakałam przez pół nocy, a gdy zasnęłam to męczyły mnie koszmary, czuję się fatalnie. Nie jest to dla mnie łatwa decyzja, bo on był moją pierwszą miłością i tylko ja wiem ile poświęciłam żebyśmy byli razem. W głębi duszy czuję jednak, że rozstanie to dla mnie jedyna deska ratunku. Nie wiem co robić, błagam pomóżcie sad

25

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił
alabytom napisał/a:

Witam, opowiem co stało się wczoraj. Mąż przyszedł zobaczyć się z synem i zaczął błagać mnie o przebaczenie, przepraszał i prosił o ostatnią szansę. Obiecywał, że się poprawi, nie będzie już wspominał o tym co się stało i zaczniemy od nowa. Potem tulił się do mnie, całował i chciał nawet uprawiać seks na co oczywiście się nie zgodziłam. Uświadomiłam sobie, że nie darzę go już żadnym dobrym uczuciem i nie chcę być z nim. Długo rozmawialiśmy, ale nie potrafię wybaczyć mu tego co zrobił w sobotę i tego jak traktował mnie wcześniej. Gdy byliśmy razem to obrażał mnie, codziennie pił, wyzywał mnie od dziwek. Teraz, gdy chcę się rozstać to nagle zmienił nastawienie i chce się godzić i być razem. Problem w tym, że ja się go boję i nie potrafię mu zaufać, szczególnie po tym co zrobił w sobotę. Do tego on jest przekonany, że ja wtedy chciałam seksu, a to bzdury bo sam widział jaka byłam przerażona. Wiem, że to jest ostatnia szansa dla mnie żeby odzyskać swoje życie, ale boję się, że jestem słaba i mu ulegnę choć tego nie chcę.
Wczoraj powiedziałam mu, że to koniec, oddał mi obrączkę, a ja mu oddałam pierścionek zaręczynowy i wszystko wydawało się już jasne. Jednak w nocy on znowu zaczął do mnie wypisywać, mówił żebym mu wybaczyła, że mnie kocha, oczywiście zignorowałam go. Płakałam przez pół nocy, a gdy zasnęłam to męczyły mnie koszmary, czuję się fatalnie. Nie jest to dla mnie łatwa decyzja, bo on był moją pierwszą miłością i tylko ja wiem ile poświęciłam żebyśmy byli razem. W głębi duszy czuję jednak, że rozstanie to dla mnie jedyna deska ratunku. Nie wiem co robić, błagam pomóżcie sad

Mądrze piszesz, nie warto czegoś takiego wybaczać. On się nie zmienił, jedynie stał się inny na chwilę, na potrzeby sytuacji. Gdybyś wróciła, byłoby tak samo jak przedtem, a nawet gorzej, bo wiedziałby już, że może zrobić co chce, a Ty i tak wybaczysz. Teraz czujesz się fatalnie i decyzja nie jest łatwa, ale zobaczysz, że z każdym dniem będzie coraz lepiej. A potem poznasz kogoś, z kim będziesz naprawdę szczęśliwa, pozwól sobie na to szczęście smile

26

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Boję się, że mu ulegnę, a tego nie chcę bo wiem, że to nie ma przyszłości. A do tego boję się zazdrości, która mnie dopadnie, gdy on się z kimś zwiąże. Byłoby mi łatwiej gdyby on też chciał się ze mną rozstać, nie wiem dlaczego tak bardzo wszystko utrudnia... sad

27

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił
alabytom napisał/a:

Boję się, że mu ulegnę, a tego nie chcę bo wiem, że to nie ma przyszłości. A do tego boję się zazdrości, która mnie dopadnie, gdy on się z kimś zwiąże. Byłoby mi łatwiej gdyby on też chciał się ze mną rozstać, nie wiem dlaczego tak bardzo wszystko utrudnia... sad

Przecież to Ty pierwsza znajdziesz kogoś nowego, zobacz, kto by jego mógł chcieć?

28

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił
Kinga24 napisał/a:
alabytom napisał/a:

Boję się, że mu ulegnę, a tego nie chcę bo wiem, że to nie ma przyszłości. A do tego boję się zazdrości, która mnie dopadnie, gdy on się z kimś zwiąże. Byłoby mi łatwiej gdyby on też chciał się ze mną rozstać, nie wiem dlaczego tak bardzo wszystko utrudnia... sad

Przecież to Ty pierwsza znajdziesz kogoś nowego, zobacz, kto by jego mógł chcieć?

Jakoś zawsze miał chętne do flirtu, a jedna dziewczyna zaczęła ewidentnie go uwodzić, gdy dowiedziała się, że on ma żonę. Ponoć umawiali się na seks w sierpniu, ale nic z tego nie wyszło. To z nią się spotykał w tajemnicy i się nawet całowali, a ona nic mi nie powiedziała wręcz udawała moją koleżankę. Ja z nikim nie flirtowałam w trakcie związku no i jestem mocno zakompleksiona, nietowarzyska i nieśmiała. Gdy mi na nim zależało to byłam piekielnie zazdrosna, ciągle się stresowałam aż nabawiłam się nerwicy i stanów depresyjnych. Nie byłam w stanie nawet posprzątać mieszkania czy ugotować, nie miałam na nic siły, a dla niego to był kolejny powód do flirtowania z innymi, bo byłam złą żoną. Boję się, że się znowu załamię, gdy on sobie kogoś  znajdzie.

29 Ostatnio edytowany przez nataliabukwas (2017-09-06 15:15:49)

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Uciekaj od niego jak najdalej, bo jak odpuscisz i mu wybaczysz to w przyszłosci moze byc tak ze Twoje dziecko bedzie jego ofiarą bo Ty sobie dasz wejsc na głowę. I dopiero wtedy dojdzie do ciebie co sie dzieje. Jesli nie mozesz od razu odciac sie od niego (bo macie wspolne zobowiazania finansowe czy cos) to poprostu pomału sie uniezaleznij od niego (praca, alimenty) i wtedy go olej. Spojrz dookoła siebie...zaden facet nie powinien tak traktowac kobiety...Byłas za dobra dla niego a on tego nie doceniał i nigdy juz nie doceni. Im szybciej to zrozumiesz tym lepiej. Proponiowałabym Tobie isc do psychologa i opowiedziec o tym wszytskim-w osrodku pomocy spolecznej sa bezpłatni. Czasem dobrze wygadac sie obcej osobie, która spojrzy na to wszytsko z dystanu i pomoze ci rozwiazac problem. Mysl o sobie i dziecku-Twoj facet to nieodpowiedzialny, zagubiony, agresywny dzieciak który nie da ci niczego z wyjatkiem stresu i jeszcze wpedzi w poczucie winy. Nie pozwol mu na to! Uwierz mi ze z czasem zaczniesz czuc sie gorzej, bedziesz chodziła zmeczona, zestresowana, bedziesz myslami gdzies indziej, skołowana i wypalona. Lepiej zamknac ten rozdział i zapewnic sobie i dziecku bezpieczenstwo. Teraz samotne matki daja sobie swietnie radę. Trzymam kciuki i powodzenia smile
PS. Gdyby np. ktos bliski tobie był w takiej sytuacji jak Ty opisujesz co bys tej osobie doradziła? Na pewno ucieczkę i zostawienie takiego psychola. On juz ma przewage nad toba bo kierujesz sie emocjami. A niech idzie do tych wszystkich lafirynd. A niech robi co chce! A ty wzywaj policje za kazdym razem jak chce zrobic Ci krzywde. Działaj tak, żeby odseparowac sie od niego! To nie jest dobry człowiek. Co z tego ze to ojciec dziecka, to nie powod by scalac tak patologiczny zwiazek. Głowa do góry, uwierz w siebie i nie daj się.

30

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Boże, czego on ode mnie jeszcze chce? Dlaczego mnie tak męczy? Ciągle do mnie wypisuje, przeprasza, ale ja nie potrafię mu zaufać i go pokochać. Spalił wszystko, nie da się tego uratować. Chyba faktycznie potrzebuję psychologa...

31

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił
alabytom napisał/a:

Jakoś zawsze miał chętne do flirtu, a jedna dziewczyna zaczęła ewidentnie go uwodzić, gdy dowiedziała się, że on ma żonę. Ponoć umawiali się na seks w sierpniu, ale nic z tego nie wyszło. To z nią się spotykał w tajemnicy i się nawet całowali, a ona nic mi nie powiedziała wręcz udawała moją koleżankę.

Cóż, to mogę tylko skomentować,(przepraszam za dosadność) że do największego gówna zlatuje najwięcej much. Lubią się w takim czymś widocznie paprać, bo przyzwyczaiły się już. Same jednak przekonają się kiedyś na własnej skórze, że nawet jak odlecą, to smród długo będzie się za nimi ciągnąć. Ty już zmądrzałaś, pora się "wykąpać", a tego typu osoby jak ona niech wpadają w gówno po szyję, skoro doskonale wie, w co się pakuje, a robi to z premedytacją. Ty sobie lepiej znajdź coś "słodkiego", wolisz siadać na tak brzydko pachnącym gównie (sorry adminki za brzydkie słowa, to na potrzeby sytuacji). Pomyśl, że ona nigdy nie będzie Tobą, a przecież to do Ciebie chciał wrócić. Nie chcesz go, to musi się zadowolić odpadami.

alabytom napisał/a:

Ja z nikim nie flirtowałam w trakcie związku no i jestem mocno zakompleksiona, nietowarzyska i nieśmiała.

musisz przede wszystkim popracować nad samooceną, bo widzę, że już ja zniszczył. Polecam obejrzeć: https://www.youtube.com/watch?v=9O9xgzLNquE
Polecam Ci to, bo gość mądrze mówi, mnie samej ten filmik kiedyś pomógł.
Więc wpisz sobie sama tę 6! wink sama siebie znasz najlepiej i powinnaś dać innym ludziom przykład, na ile powinni Cię ocenić. Bo jak oceniasz się źle, to jeszcze pomyślą, że coś w tym musi być, bo przecież to Ty przebywasz sama ze sobą i ze swoimi myślami 24 h na dobę. Oni widzą Cię tylko przez chwilę, więc Ci wierzą. Więc czemu sama sobie robisz tę krzywdę, źle się oceniając? To bez sensu jest.

A żeby lepiej się poczuć, to zamiast płakać za nim, idź do fryzjera, rób sobie super makijaż codziennie, kup sobie coś ładnego, w czym poczujesz się lepiej, chodź uśmiechnięta z podniesioną głową. Zacznij ćwiczyć/biegać, a poczujesz się dużo lepiej, złe emocje z Ciebie wypadną. Endorfiny też zrobią swoje. A wypadkową będzie w dodatku super sylwetka wink zobaczysz, jeszcze kolejki będą się ustawiały do takiej fajnej osoby jak Ty smile

Bo zrozum, tak na logikę. Kiedy jakiś facet zwróci na Ciebie uwagę? Jak będziesz szła nieumalowana, z popuchniętymi od płaczu powiekami, byle jak ubrana, a do tego ze spuszczoną głową, bo przecież w przekonaniu, że jesteś taka i owaka, że nawet niegodna, by na kogoś spojrzeć? Zobacz, już jednego męża miałaś, więc ktoś Cię zechciał. A co ja mam powiedzieć, nie miałam jeszcze żadnego męża tongue ale nie czuję się przez to gorsza, ciągle mam nadzieję tongue. Grunt to się nie załamywać, całe życie przed nami smile
On zobaczy, kogo stracił i będzie żałować, już żałuje. Ale Ty już przecież celujesz w lepszego, więc  nie trać nawet czasu na myślenie o nim.

32

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił
alabytom napisał/a:
SonyXperia napisał/a:

Przespałaś się z innym facetem, za pozwoleniem męża, tylko po to, żebyś mogła wybaczyć mężowi jego własne zdrady? big_smile Czy ja może czegoś jednak nie ogarniam? big_smile

Niestety tak było. Byliśmy dla siebie pierwszymi partnerami więc jego zdrada była dla mnie tym bardziej bolesna. Chciałam go zostawić, ale on prosił, błagał, płakał aż w końcu sam to zaproponował. On przez dwa lata mnie okłamywał, bardzo przez niego cierpiałam i nie tylko z powodu tych prostytutek. Dobrze wiedział ile zadał mi bólu, gdy czekałam na niego po nocach, a on łaził po imprezach i barach. Powiedział, że mam iść na imprezę i przez jedną noc robić co chcę, potem do niego wrócić, a on całą moją winę weźmie na siebie. Głupio zrobiłam, powinnam go od razu zostawić, a nie bawić w te gupie gierki. Nic dobrego z tego nie wyszło

To są chore rozwiązania, które nie mogę mieć miejsca między zdrowymi ludźmi. Może jednak porozmawiasz z jakimś specjalistą.

33

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Przylazł, kupił mi kwiaty i znowu chce być razem. Powiedział, że nie wyjdzie z domu chyba, że wezwę policję i go wyrzucę... Powiedziałam mu wszystko szczerze, że nie chcę z nim być, nie kocham go i nie mogę na niego patrzeć, a on swoje. Całował mnie po nogach, przepraszał, ale co ja poradzę skoro czuję do niego tylko niechęć? Co mam zrobić, miałam nadzieję, że już zniknie z mojego żcia, ale jest strasznie uparty.

34

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Pomoże ktoś? Bardzo proszę

35

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił
alabytom napisał/a:

Pomoże ktoś? Bardzo proszę

Kilka osob radziło Ci terapię.....zapisałaś się?

36

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Witam was. Czytam to i widzę przed oczyma swoje życie...Nikt nie zrozumie dopóki sam podobnych rzeczy nie doświadczy. Dziewczyno !!! Nigdy nie pozwól mu wrócić. On zawsze taki już będzie. Nigdy się nie zmieni. A ty zawsze będziesz żyć w strachu. Następny związek masz już z góry spisany na niepowodzenie. A wszystko z powodu pierwszego. Podaj go na policję. Zgłoś gwałt jeśli masz na tyle siły. On ci grozi śmiercią. Mój były mąż chciał zabić mnie 3 razy. Kochałam go na zabój. Ciągle przebaczałam bo to pierwsza miłość.  Bądź mądrą teraz ,bo wcześniejsze twoje postępowanie z pójściem do łóżka z kimś innym było głupie. Idź załóż niebieską kartę. Policja jest do bani ale zawsze to lepsza pomoc ,niż pomoc samej sobie. Oni pokierują cię co dalej robić. Możesz go podać o znęcanie .Będziesz miała powód ,dlaczego boisz się wpuszczać go do domu. To długa droga do spokojnego życia. Będzie cię nachodził jeszcze wiele razy. Straszył. Idź do prawnika ,są darmowi prawnicy w urzędach. Dowiedz się co robić w przypadku spotkań z dzieckiem.Proszę cię i błagam nie pozwól mu wrócić wiecej do ciebie ! Bądź mądrzejsza ode mnie. Ja przypłaciłam to zdrowiem i późniejszymi problemami życiowymi. Ciągnęło się to za mną latami.

37 Ostatnio edytowany przez nataliabukwas (2017-09-07 09:55:11)

Odp: Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Wiem ze jest Ci ciężko,ale posłuchaj ludzi tu piszących. To nie jest życie....naprawdę. Samej bedzie Tobie lepiej bo bedziesz sama decydowała o sobie i zyciu. Bedziesz przede wszystkim szczesliwsza. Moze nie od razu bo poczatki sa trudne, ale z czasem wszystko sie ułoży. Do niejgo przyzwyczaiłas sie poprostu, do tych wszytskich sytuacji, czujesz ze cos jest nie tak i słusznie! Uciekaj, bo potem zasiedzisz sie w tym patologicznym zwiazku...Przepraszam Cie, ze to piszę ale co jesli znow zajdziesz w ciaze? Bedzie tylko gorzej z takim człowiekiem. Zastanow sie na spokojnie nad swoim zyciem, nad tym czego bys chciała dla siebie i dziecka...I działaj. A go zostaw, bo nie zasługuje zeby z kimkolwiek byc. I wspolczuj tym wszytkim kobietom. Bo one tez kopna go w du** predzej czy pozniej.
I nie słuchaj jego, nie ma prawa mowic ci co masz robic, jego złote rady niech wsadzi sobie głęboko. Badz rozsadna, słuchaj siebie. Jesli intuicja mowi Ci ze nie warto Tego ciagnac bo stanie sie krzywda to posłuchaj jej.

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Mąż stał się agresywny, a wczoraj mnie zgwałcił

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024