nie jestem pewna czy moja historia jest niesamowita wiem na pewno że dla mnie była niesamowicie trudna do przetrwania mam 4 dzieci w 2004 roku mój mąż pojechał na szkolenie za granicę ja nie pracowałam mieliśmy małe dzieci najmłodsze miało 2 latka po wyjeżdzie przestał odbierać moje telefony nie miał czasu itp gdy nadszedł dzień powrotu on po prostu tam został zmienił nr telefonu zniknął ja nie pracowałam nie miałam środków do życia doszło do tego że odcięli mi wszystkie media to były najstraszniejsze chwilę w moim życiu mój były odezwał się dopiero po jakiś dwóch miesiącach aby mi powiedzieć że ma kogoś że układa sobie od nowa życie i żebym mu tego szczęścia nie psuła nie pytał o dzieci o nic po prostu zamknął rozdział i poszedł dalej ,jakoś sobie poradziłam chłopcy podrośli ale pisze to jako przestrogę ja byłam po części sobie winna nie jego zdrady ale tego jak potem wyglądało moje życie to on miał konto karty do niego zawsze mówił że przecież dam ci tylko powiedz dopóki dopóty mu się to nie znudziło ![]()
Podobne tematy
To straszne-okazał się bardzo samolubny!Jak można nie zainteresować się dziećmi bez względu na to co jest między wami!
Rozłąka niszczy związki. Cel -czyli wyjazd za lepszą praca, chęć prowadzenia godniejszego życia, zapewnienie przyszłości dzieciom , to dobre założenia ale w konsekwencji zazwyczaj jest wszystko na odwrót. To co miało podbudować rodzinę w ostateczności ją zrujnowało. Szkoda, że Twój mąż/były mąż nie miał w sobie na tyle godności aby spojrzeć w oczy, może nie tyle Tobie ale waszym dzieciom.
cieszę się, że sobie radzisz z tym. widzisz błędy i brniesz przed siebie.
co za typ. to nie facet nawet. najgorsza imitacja faceta.
4 dzieci-podziwiam ![]()
wiesz, w sumie,zrobił Ci przysługę, już się nie będziesz marnować przy takim ch... ![]()
Shanty też chciałam go tak określić, ale się powstrzymałam. Śmiało mogę się pod tym podpisać!
domena1981 - czworo dzieci i dałaś rade!!! Podziel się swoją historią jeśli możesz.Opowiedz jak sobie radziłaś,gdzie szukałaś siły w trudnych chwilach...Dla mnie jesteś bohaterką, jesteś niesamowita...ale myślę że przetrwałaś dzięki miłości do swoich dzieci.
ja też teraz myślę że dobrze że odszedł ale wtedy byłam przerażona na pewno większość z was to mocno stojące na ziemi kobiety same odpowiedzialne za swój los ja pozwoliłam na to że stałam się marionetka jak lalka czy inna zabawka zdjęta z pułki kiedy masz ochotę się pobawić ma ładne sukienki itp ale jak ci się znudzi kupisz nową a starą wyrzucisz do kosza tak było ze mną i moim mężem on o wszystkim decydował ja miałam ładnie wyglądać zająć się dziećmi tak żeby jemu nie sprawiały problemów gdy odszedł wszystko stanęło na głowie on pracował on miał oszczędności on zarabiał nawet dom był na niego okazało się że ja po 8 latach wspólnego życia nie mam nic to paradoks ale wtedy byłam mu wdzięczna że pozwolił mi zatrzymać dom ale potem trafiłam na modrych ludzi którzy mi pomogli pokierowali o dziwo to nie byli wcale moi przyjaciele tylko jego moje koleżanki wykruszyły się co do jednej ale takie jest życie teraz mam prace kończę zaocznie studium i wychowuje moich urwisów i panicznie boje się związków
Podziwiam, naprawdę! Nie jedna kobieta by się załamała. Zostałaś sama bez środków do życia, ten ciul Cię zostawił z wszystkim, z dziećmi samą. Nie wiem jak mozna byc aż tak podłym i okrutnym, ale jego los na pewno kiedyś pokara. Przyjdzie na to czas. Najważniejsze, że dalaś radę, wzęłaś się za siebie, nie poddałaś się! Masz wspaniałnych synów, dla ktorych na pewno żyjesz i musisz życ i tego się trzymaj, reszta sama się ułoży:) już masz pracę, końcczysz szkolę, wychowujesz dodatkowo dzieci sama, a to bardzo bardzo dużo. I takie kobiety jak Ty powinny dawać innym kobietom przykład, które znalazły się w podobnej do Ciebie sytuacji i brać z Ciebie przykład:) i nie dziwę sie, ze boisz się zwiazków, ale na pewno natrafisz nja mezczyzne, który pokocha Ciebie i Twoje dzieciaki:) życzę szcześcia i wszystkiego najlepszego! :*
serdecznie dziękuje za życzenia a z tym przykładem to różnie bywa ale staram się bo mam dla kogo bardzo bym chciała żeby moi chłopcy byli kiedyś ze mnie dumni
Przetrwałaś najgorsze...teraz będzie już tylko lepiej ![]()