Poznałam super chłopaka przystojny, z tego samego środowiska co ja w tym samym wieku. Ja studiuję prawo a on medycynę. Od początku mnie podrywał itd. Super nam się rozmawiało w w końcu po którejś imprezie poszliśmy razem do łóżka i było ok. Ale parę dni później poznałam jego przyszywanego brata nieziemsko przystojny, inteligentny i wtedy zrozumiałam że on mi się podoba i ja jemu też no i była taka sama sytuacja spaliśmy razem. Nie wiem jak postąpić jestem rozdarta między braćmi niby jestem z Krystianem a ciągnie mnie do Szymona i to jest strasznie głupia sytuacja tym bardziej że oni nie mają ze sobą dobrych kontaktów wręcz siebie nie cierpią cały czas rywalizują ze sobą chociaż oboje są traktowani tak samo mają mnóstwo kasy a i tak nie potrafią nawiązać kontaktu a gdy jeszcze wyszła ta sprawa to już w ogóle. Jeszcze jego rodzice naciskający na to jaką to ja jestem partią że powiązanie z moim ojcem to było by coś dwie potężne kancelarie itd. Naprawdę nie wiem jak się zachować. Mam wrażenie że nie potrafię wybrać a może to nie jest miłość? W sumie to można kręcić z oby dwoma i sprawdzić który jest lepszy. Najbardziej trapi mnie to że oni traktują mnie jak zabawkę, rzecz którą można się pochwalić. Nie wiem co robić.
Podobne tematy
2 2011-05-17 14:37:49 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2011-05-17 14:40:06)
Może wybierz tego trzeciego?
Skarżysz się:
Najbardziej trapi mnie to że oni traktują mnie jak zabawkę, rzecz którą można się pochwalić.
a zdanie wcześniej sama napisałaś o sobie:
można kręcić z oby dwoma i sprawdzić który jest lepszy.
Traktujecie się wzajemnie tak samo. I oni Ciebie, i Ty ich.
Jest tylko mała różnica.
Oni nie wiedzieli, że poszli do łóżka z tą samą dziewczyną.
Ty zaś wiedziałaś, że idziesz do łóżka z bratem tego poprzedniego.
Oj, sama wystawiasz sobie kiepską opinię. Puściłaś się z dwoma chłopakami, co nienajlepiej o Tobie świadczy. A Twoje rozważania o kręceniu z jednym i drugim w celu sprawdzenia, który lepszy już w ogóle pominę milczeniem ![]()
Nie popieram takiego zachowania..
Byłaś z nim,a przespalas się z jego bratem,to już mi wystarczy..
Z tego co wywnioskowałam,to oni wiedzą,że spali obydwoje z Tobą. Jeśli tak,to dziwi mnie to,że jeszcze Krystian z Tobą jest..
No tak ja wiedziałam że to bracia oni nie wiedzieli że spali z tą samą dziewczyną ale ja naprawdę kocham ich obu i nie wiem co robić. A Krystian jest zemną bo mnie kocha a jego brat też ciągle to zapewnia i twierdzi że on odetnie się od brata jesli będzie trzeba.
Olej ich, a to że są przystojni a tylko to o nich powiedfziałas nie swiadczy o tym żeby byli dobra partią a na pieniądze sie nie patrzy w miłości jezeli chcesz szcesliwego związku to raczej tu jej nie znajdziesz chyba że tez chcesz sie z nimi pobawić to inna sprawa
Nie "kochasz" żadnego z nich i powinnaś przestać tak lekkomyślnie szastać tym słowem. Kochanie wymaga czasu, cierpliwości, zaangażowania, szacunku i masy innych elementów, których tu brakuje. Ty i oni możecie być co najwyżej "silnie i głupio zauroczeni".
Na razie przebierasz jak w salonie samochodowym- obaj bogaci, ten studiuje prawo, tamten nieziemsko przystojny, i w ogóle jakie to korzystne dla rodzin... no super. Zapominasz tylko, że bawisz się uczuciami- bardzo delikatną materią, która się na Tobie zemści, bo póki co, oni oboje są zdradzani przez Ciebie. Nieważne, czy wybierzesz jednego, drugiego czy żadnego- ktoś będzie wściekły i będzie szukał sposobu, by Ci dokopać. Przy Twojej zerowej umiejętności przewidywania konsekwencji- bardzo możliwe, że to się uda.
To nie Ty jesteś w tym układzie "zabawką", jak to określiłaś. To Ty się zabawiasz nimi, traktując tak przedmiotowo, jak się tylko da. I jest to tak niemoralne i po prostu nieludzkie, że brakuje mi słów, by właściwie to nazwać.
Ze względu na tych "mega-przystojnych" odpowiem że żadnego!Cała opowieść brzmi za słodko i bajkowo i nie do końca w nią wierzę.Zostaw tych chłopaków skoro już się sobą zabawiliście i poszukaj kogoś kogo będziesz szanować!
Nie wiem czym jest to spowodowane ale nie umiem wybrać. Do oby dwóch czuję uczucie i nie potrafię wybrać a jeszcze niby dziewczyna Szymona zrobiła mi wyrzuty że przeze mnie nie może z nim być bo zawróciłam mu w głowie a co ja mam zrobić? Jak on jest we mnie zakochany? Nie mogę pozwolić na to aby on zmarnował się z tą dziewczyną przecież on anie ma mu nic do zaoferowania ani wykształcenia, pozycji nawet urody jest brzydka że nie potrafie opisać i do tego zero umiejętności zachowania się w naszym środowisku jakby nie docierało do niej że nie pasuje do nas i nie wiem czy on chce zrobić mi na złość? Przez to że się z nim przespałam? Wszyscy znajomi się z niego śmieją że zainteresował się taką dziewczyną. A jego ojciec nawet nie chce słyszeć o jego związku z nią.
Po tym co napisalas nasuwaja mi sie na mysl niezbyt cenzuralne slowa na twoj temat.Jestes skrajna egoistka zapatrzona w siebie!Nie szanujesz samej siebie,tych dwoje rowniez.I do tego jeszcze twoj ironiczny opis dziewczyny jednego z nich,ze to niby kiepska partia dla niego.Wiedzac,ze facet ma dziewczyne pakujesz mu sie do lozka i masz sie za lepsza partie?!!!O milosci i kochaniu kompletnie nie masz pojecia.Na pewno nie jest nia pociag fizyczny.Dorosnij i najpierw naucz sie szanowac siebie i ludzi dookola.
hahahaha, o kurde!
ludzie to maja problemy..... ![]()
Anuśko... dno i siedem metrów mułu. Zaczynam podejrzewać, że to jest jakaś kosmiczna prowokacja.
Ty i Twoje środowisko... jak Cię czytam, to jakbys pisała o jakimś moralnym marginesie. Może ta brzydka i niepasująca dziewczyna Szymona naprawdę go kocha, taka myśl nie zaświtała w Twojej wielce wykształconej główce? Może posiada wybitne cechy, o których możesz pomarzyć, a ktorych Twoja powierzchowna ocena nie dostrzega? Ty i Twoje słodkie chłopaki prezentujecie tak płytką osobowość, że mrozi mi krew w żyłach na myśl, jacy lekarze i prawnicy z Was będą...
Co masz zrobić? Odnaleźć resztki szarych komórek i odpuścić sobie zajętego faceta (o tym nie wspomniałaś w pierwszym poście, wiesz, że teraz jesteś "tą drugą", gorszą, nieoficjalną?) i poczytać sobie, czym jest moralne zachowanie i dlaczego powinniśmy kierować się tym w życiu. A dalej? No nie wiem, zmienić "środowisko", bo to, jak na Ciebie wpływa, wyraźnie Ci nie służy.
A jeśli to prowokacja, to zamknąć wątek, nie ma miejsca dla trolli!
Nie mów o miłości, bo dotychczas jej najwidoczniej nie zaznałaś. Oczywiście , pewnie i zaznasz, ale do tego także trzeba dojrzeć. Powinnaś przestać traktować facetów przedmiotowo, jak kręgle, którymi można żonglować.
Nie chcę być niemiła, choć wiele przykrych słów ciśnie mi się na usta, ale że to forum publiczne powstrzymam się, aczkolwiek Twoje zachowanie , moim zdaniem, jest poniżej wszelakiego poziomu i nie mieści mi się w głowie.
Najbardziej zszokował mnie fragment ( cytuję ) : W sumie to można kręcić z oby dwoma i sprawdzić który jest lepszy. Najbardziej trapi mnie to że oni traktują mnie jak zabawkę, rzecz którą można się pochwalić. Nie wiem co robić. . Dziewczyno, słyszysz sama siebie ? Oni traktują Cię jak zabawkę ? To Ty ich tak traktujesz. "Kręcenie" z oboma, aby sprawdzić , który lepszy to jest dopiero przedmiotowe traktowanie i w takiej sytuacji nie możesz mówić, że kochasz któregokolwiek. Nie szastaj tym słowem, gdy go nie rozumiesz i nie jesteś pewna. Poza tym pomyśl co oni poczuliby , gdyby dowiedzieli się jak ich "testowałaś". No chyba zadowoleni nie byliby. Chcesz ich cierpienia? To gdzie ta "miłość"?
Powiem bez ogródek, zachowałaś się jak jakaś lafirynda, nie wiesz czego chcesz i Ty nie kochasz żadnego z nich, po prostu bawisz się facetami, bo podobają Ci się wizualnie. To nie miłość, lecz pożądanie, może jakaś chęć lansu "Yyy.. jakiego mam przystojnego i bogatego chłoptasia
" . Jednak uwierz mi, że w życiu człowieka uroda i kasa nie są najważniejsze. Uroda z wiekiem przemija, nie będziesz wiecznie zajefajną laską z pięknym obliczem, powinnaś to zrozumieć i zwrócić też uwagę na inne aspekty niż uroda , jeżeli tego nie zrobisz, to będziesz kiedyś zgorzkniałą staruszką, która płacze z powodu każdej zmarszczki i popada w depresję, nie potrafi żyć, bo uroda się skończyła. Tak mało chcesz mieć do zaoferowania ? No proszę....
A kasa? Kasa raz jest , a raz nie ma. Można być bogatym i też łatwo wszystko stracić. Dlatego nie warto przywiązywać się zbyt do wartości materialnych, bo choć w życiu przydatne, nie są najważniejsze.
Nie bądź płytka, zwróć uwagę na coś więcej.
Kiedyś pewnie zakochasz się, ale raczej to nie ten moment.
Daj sobie spokój z tymi panami, bo chociaż fascynujący, to z żądnym z nich nie zbudujesz trwałego związku,najwyżej zranisz. Nie rób nikomu nadziei, bo chyba nie chcesz mieć na sumieniu potem czyjegoś złamanego serducha.
A Szymon niech i spotyka się z tą brzydką dziewuchą , bez klasy i wysokiego stanowiska, może biedną, niczym na pierwszy rzut oka niewyróżniającą się z tłumu. On widocznie dostrzega w niej coś więcej, coś czego Ty nie umiesz jak na razie dostrzec - duszę.
Powiem Ci jedno
KOCHAJĄC JEDNOCZEŚNIE DWIE OSOBY WYBIERZ TĄ DRUGĄ, BO JEŚLI NAPRAWDĘ KOCHAŁBYŚ 1 NIE ZAKOCHAŁBYŚ SIĘ W DRUGIEJ" J.D